niedziela, 14 lutego 2016

merytoryczna dyskusja

co to własciwie jest?

ale chyba taka się odbyła dzisiaj

mam nadzieję przynajmniej

cieszę się, że mając różne poglądy można na tym blogu rozmawiać:))


czasami życie jest sprawiedliwe a Pan Bóg rychliwy

stoję ja sobie mili moi w kolejce do wyciągu
dużo ludzi, kolejka gęsta
i nagle z tylniego  boku, skrajnie po chamsku zaczyna się przepychać jeden gościu
brakowało tylko tego, żeby mnie złapał za kurtke i pociągnął do tyłu, wszystkiego innego już spróbował
a ja w zaparte, bo chamstwa nie lubię
i w pewnym momencie zaczyna machać łapami, i mówić zeżlony po francusku, że oni tu sa razem z taką pania z mojego drugiego boku
i sie nie spodziewał ewidemą, że mu odpowiem w jego języku
że mógł np to mi powiedzieć a nie sie po chamsku przepychać
państwo trochę się zatkało, ja wspaniałomyślnie go puściłam, pan podchodzi do bramki, a tak sie pcha, że mu zczytało za wcześnie skipas i nie mógł przejść, he he he he, kompletnie sie zablokował, za nim ludziska też, a ja spokojnie wjechałam na górę:))



ps. Walentynek nie obchodzę za bardzo, ale serce Wam kochani moi czytacze posyłam




a tu jeszcze załączam podziekowania Ani M za życzenia, bo zapewne nie wszyscy przeczytali


Dziękuję wszystkim bardzo za życzenia z wczoraj. Bardzo bardzo, bo bardzo wzruszona jestem. Wczoraj byłam (i dziś jeszcze) w morzy i nad morzem, a internet w telefonie, więc na blogi rzeczywiście nie bardzo wchodziłam, ale nie miejcie mię z złe :) Dziś zaś filmowe sprawozdanie dałam między innymi :)


sobota, 13 lutego 2016

zmęczony człowiek przy sobocie

a tu 200 komci
ech

wiecie co?
lubie Was:)))

Przysięgam, ze gdyby nie ta frekfencja, dawno bym sie zamkła w sobie

także, jak chcecie pogadać - proszę i wuala!

ja spadać do uszka, SWOJEGO!!!!


obawiam się, że mogłabym tak bez końca:p




ale obiecuję, że to ostatni na razie post z bukiem

nawracam się

Z rzeczy może nie tyle ciekawych, co zwiazanych z moim blogiem - bardzo mi sie obrzęk powiększył w tych górach.
Nie aż tak jak rok temu - wtedy doszedł do aż do palców. Teraz zatrzymał się ze dwa cm przed nadgarstkiem.

Ciekawe, czy to wysokość ma taki wpływ na te ręke??








piątek, 12 lutego 2016

zgaś światło



albo wyciąg z konta po wakacjach zimowych i zaczynasz bać się śniegu :pp


Ale żal że to ostatni dzień. ..

Wczoraj było bosko.





czwartek, 11 lutego 2016

masakra






może spróbuję???

ps.


Nie umiem się nacieszyć widokiem śniegu. Jest go naprawdę bardzo dużo. Rok temu byliśmy na nartach w grudniu i śniegu w dolinach nie było.

Ps.2


jakby nie było kawy to nie dlatego że Olga umarła; )

środa, 10 lutego 2016

kłopoty z pamięcią :p



tu każdy wieczór jest boski:)

A  naszła mnie taka refleksja jak wczoraj biedzilam się zjeżdżając

Bo z tym  zjeżdżaniem jest jak z życiem
 czasem trudno i przeraża nas stromizma
 ale nie należy myśleć że nie damy rady
 tylko skręt za skrętem
 skręt za skrętem
i jakoś metr za metrem przeszkody shoe pokona

C'nie?