niedziela, 1 lutego 2015

rocznica


niektórzy w ogóle nie przywiązują do dat  żadnego znaczenia
inni wręcz obsesyjnie, świętują no datę pierwszej randki, pierwszego pocałunku, pierwszego seksu i pierwszej kłótni z teściowom

ja chyba tak po środku jestem

ale dziś jest mi smutno
11 lat temu odeszła moja Mama
spodziewałam się tego, ale ból nie był ani trochę mniejszy

zaskoczyło mnie, że nie można się na śmierć bliskiej osoby przygotować

a że śmieć przeplata się z życiem. .. sto lat aLusiu!!!
 Niech Twoje historie ubogacają to miejsce na wieki wieków amen.

 Lepiej wiersz ulepic alusi
 niż być na obiedzie u mamusi:))





sobota, 31 stycznia 2015

lepiej Magdzie życzyć dobrze niz poźlizgnąć się na kobrze

Dziś są Kseny urodziny

prosze robić strojne miny
przynieść ciasto i szampana
pobawimy się do rana

Jeśli jednak Jubilatka
zechce spędzić ten dzień w gatkach
pod KOCykiem
o herbacie
bądźcie cicho bo Ją znacie

ona zrobi tak jak zechce
my jej posyłamy SERCE

Magduś:**





piątek, 30 stycznia 2015

powariowałoby się

miesszkając w Belgii mieliśmy znajomych,  z którymi bardzo lubilismy poimprezować
zawsze było wesoło
nawet moja choroba nie przeszkodziła temu
niestety tutaj jest jakby gorzej pod tym względem
bardzo mi brakuje tego belgijskiego wariactwa

jutro mamy mieć gości
bardzo sympatycznych
ale o wariactwie zapomnijmy


ps
Moce Ksenie ślemy!




rzadki widok w Luksie:))



czwartek, 29 stycznia 2015

viki ghost writer


nie czytać bez zapasu chusteczek


ojacie, ale fajniem no nie ? :)
Fifka przybłąkała się do domu mojej koleżanki z Wrocławia, położyła się na wycieraczce, zmęczona i głodna. Dwa dni leżała, nawet nie wstawała, robiła pod siebie :( Po dwóch dniach wstała, zaczęła wychodzić do ogrodu. Koleżanka nie mogła jej zostawić, bo dwa psy i kot niekoniecznie się ucieszyły, ale dzisiaj, gdy mi ją przywiozła do Rzgowa, to płakała jak bóbr i zastrzegła, że jak coś nie tak, to ona jutro chętnie wróci i ją jednak sobie zostawi :) koleżanka dała ogłoszenie na FB, czy ktoś chce przygarnać psa i tak się dowiedziałam dwa dni temu. Gdy zobaczyłam zdjecie suni, tak podobnej do Fretki to mi serce zabiło i już wiedziałam, że to jest pies dla Gagi. Troszkę sie bałam do gaguni zadzwonic, czy mnie przez łeb nie zdzieli, ale udało mi się przeżyć te rozmowę ;)) Gagunia zobaczyła zdjęcia i zakochała się od pierwszego wejrzenia. Czekałyśmy dwa dni obawiając się czy koleżanka sie nie rozmyśli, ale dzisiaj rano okazało się, ze Fifka juz jedzie, a potem... a potem zobaczyłam najpięknieszy usmiech gaguni, jaki kiedykolwiek widziałam :))) Sunia jest urrocza, bliźniaczki z charakteru Fredki, spokojna, cichutka, milusińska no normalnie anioł, nie pies :)

to pisałą viki

dziwne spotkania

jak rodziłam córkę, w środku nocy, do szpitala, jak się okazało, dojechałam już ze skurczami partymi, ale musiałam dojść do szpitala przez spory park
okazało się, że idzie z nami para w bardzo podobnej sytuacji
idziemy, skurcz, postój, idziemy
i się mijamy
w międzyczasie wymieniając onformacje na tematy wiadome, a które to dziecko, a kogo urodzicie , wiadomo
oni niestety dochodza pierwsi, ale Bogu dzięki nowa znajoma przepuszcza mnie w kolejce
pól godziny później trzymam krzyczącą Z w ramionach
a za przepierzeniem słyszę rodzącą koleżankę
chwilę potem  słyszę, jak jej mąż podaje lekarzowi imię i nazwisko swjej
żony
i się okazuje, że to najlepsza przyjaciółka mojej bardzo dobrej znajomej rodzi razem ze mną
zaraz mąż mój poszedł zbbratać się z jej mężem, a my potem leżałyśmy na jednej sali, zakolegowałyśmy się na długo

ciekawa jestem, co u nich:)

odgrzewać?;)


środa, 28 stycznia 2015

o(d)grzewane koltely

w weekend zdobyłam się na odwage i za pomocą Fejsa skontaktowałam się z dawną znajomą
niestety, nie mogę na publicznym blogu podzielić się naszą historią, ale wierzcie mi, że była niezwykła, poznałyśmy się ponad 30 lat temu ale nasze drogi szybko się rozeszły
na szczęście ona zachowała swoje panieńskie nazwisko, poza tym jest osoba z nazwiskiem rozpoznawalnym w pewnych kręgach, więc łatwo mi ją było odszukać
z pewną taką nieśmiałością napisałam, licząc się z brakiem , ale spotkałam się z entuzjastyczna reakcją, więc przyznam że zrobiło mi się bardzo miło

ale nie mam złudzeń
odgrzewane kotlety czasem są niezjadliwe

kiedyś odgrzebałam znajomość z koleżanką, którą kiedyś bardzo lubiłam i ceniłam
i to była piękna katastrofa
ja zobaczyłam w niej lekko zmanierowaną zamożnością osobę, mówiącą tylko o apartamentach, które urządza sobie to tu to tam ze znaną dekoratorką wnętrz
coś i we mnie musiało jej się nie spodobać bo kontakt urwał się obustronnie

dlatego treraz liczę po prostu na kawę i wymianę informacji, co się w międzyczasie u nas zmieniło







wtorek, 27 stycznia 2015

mało znany fraszkokleta

mam taką malutką książeczkę pewnego nieznanego szerokiej publiczności twócy
nazywa się Leonard Szkop
w książeczce mnóstwo fraszek
i niektóre mi się bardzo podobają
to się z wami kilkoma podzielę

"Pytanie
Czy Babę Jagę jak lata przechera
miotła nie uwiera?"

"Skąpa
Rękę by dała, serce by dała
ale on przedtem chciał ciała"

"Pani Danusia
Zbierałą całą swą odwagę
gdy stawała na wagę"

i chyba moja ulubiona
"Geografia
W nocy była całym światem
Rankiem... tylko powiatem "