Nawet nie zakonotowałam że się ponownie ożenił a już wydał oświadczenie, że się rozwodzi. Piąty raz. Ożenił się z mamą 4 dzieci, teraz jest ich 6. Wierzę, że będzie uczestniczył w ich wychowaniu. I życzę mu żeby jednak znalazł przystań życiową.
Mało wiem o rozwodach. W mojej dużej rodzinie praktycznie nie występują. Jedna kuzynka się rozstała z mężem ale on był też taki poraniony jak Wiśniewski trochę.
Myślę, że to bardzo dobrze jest, jeśli się uda przejść przez życie z jednym partnerem, ile to daje spokoju dzieciom np.
Pomijam sprawy przemocy, mówię o przeciętnych rodzinach, ni złych ni dobrych.
I nie oceniam, uważam, że to nie jest oczywiste, że się w wieku dwudziestu paru lat wie, w co się człowiek pakuje.
Moim dzieciom też tego życzę i póki co myślę, że jest dobrze. Syn ożenił się jak na dzisiejsze standardy wcześnie, miał 26 lat. Córka 29. I widzę, że jest dobrze. Obie pary przetrwały remonty pierwszych mieszkań, teraz drugich. A jak wiadomo
Nic tak nie łączy jak wspólny kredyt. Nic tak nie dzieli jak wybór kafelków do łazienki;)))
Dobrej niedzieli!





