Kto by tam się kiedyś przejmował dziećmi i ich dniem. U mnie w domu nic sie nie działo na tę okoliczność. A w szkole był dzień sportu, fatalnie organizowany, serdecznie go nienawidziłam.
Swoim pociechy straciliśmy się po prostu zrobić fajny dzień. Zabawy, przysmaki. Wspólny czas. Prezenty bardzo rzadko. Czas jest największym upominkiem.
Czasem myślę o dzieciach, które od urodzenia są skazane na brak uwagi i miłości. A bywa, że jedzenia i ubrania. I edukacji....
A wiecie, jest taka teoria że dzieci bardzo się obwiniają za różne rzeczy, np. Rozwód rodziców albo pedofilię, żeby nie winić dorosłych, bo od nich zależy ich przetrwanie...
Dorośli! Czyńmy ten świat lepszym dla dzieci!
I po najważniejsze
NIE WOLNO BIĆ DZIECI!
NIE WOLNO BIĆ DZIECI
NIE WOLNO BIĆ DZIECI!!








