Dostałam dużo ekologicznych kwaśnych jabłek. Grzechem by było nie zrobić z nich szarlotki.
Ale ja nie umiem piec. Niby są przepisy. Ale o ile gotowanie mi jakoś wychodzi to niestety do pieczenia nie mam drygu.
Moja mama robiła absolutnie fantastyczną szarlotkę. Słynęła z niej na całą okolicę. Niestety nie nauczyła mnie jej robić, za wcześnie odeszła.
Moja wyszła jak wyszła. Ale wyszła😂😂
No i już wiem, że mój piekarnik piecze szybciej, druga rzecz co jest przepieczona.
Ale co tam
Opchnęłam sasiadom połowę;))
Dobrej niedzieli



