piątek, 21 września 2018

przypadkowa lampeczka

na pewno znacie to uczucie
zupełnie nieprzemyślany i niezaplanowany zakup staje się czymś, bez czego już nie można się obejść
tak było z moim niebieskim kuferkiem
i tak jest z lampką w łazience zapalającą się na ruch na kilkadziesiąt sekund

wkłada się toto w gniazdko i jak się np w nocy wchodzi do łazienki to się zapala dyskretne światełko
ja nienawidzę dużego światła w nocy, bo mnie rozbudza, a sikanie po ciemku też może się skończyć tragedią
samo się zapala, samo gaśnie
cuda panie, cuda:)))

no a ze smutniejszych wieści, wczoraj rano o 7 weszłąm do łazienki i to światełko się zapalało:((((
ech, jedyne, czego zimą nie lubię z całego serca to tej ciemnicy


czwartek, 20 września 2018

Jak poznać drugiego człowieka

uświadomiłam sobie, że pisząc wczoraj, że poznałam Olgę nie napisałam, jaka jest
ale myślę, że to każdy widzi
mądra, inteligentna, dobra, gościnna, do tego bardzo serdeczna i taka uważna na drugiego człowieka
trochę mnie przeraża jej pamięć, ale cóż;))

(czasem literki oszukują i ktoś, kto wzbudza zaufanie w prawdziwym życiu niekoniecznie okazuje się tym, za kogo chciałby uchodzić, niestety, zwłąszcza,ze ja wyjątkowo łatwo daję się oszukiwać)

ale Olga jest jeszcze fajniesza niż na to wygląda:))

potrzebuję trochę mocy dla wujka w ciężkim stanie
za wujkiem nie bardzo przepadam, pijak i despota
ale jego rodzina jest mi bardzo bliska, więc jestem z nimi



środa, 19 września 2018

przypomniało mi się, choć nie zapomniałam;))

otóż poznałam tego lata szarą eminencję mojego bloga
domniemaną postać fikcyjną
facetaz zarostem na twarzy
Fariatkę jak się patrzy
jak się nie patrzy to nie wię do końca

wyobrażacie sobie poranek tutaj bez kawki od Olgi??

co roku prawie poznaję jakąś nową czytaczkę osobiście
i mimo, że zwykle się znamy z literek i to osobistych, zawsze to spotkanie jest pewnego rodzaju zaskoczeniem
Olga też na żywo okazała się trochę inna niż myślałam - choć nie umiem nazwać tej różnicy

może po prostu jest realna?? ;)))

a tymczasem chcąc zrobić konkurencję juchowej pani domu zrobiłam takie oto placki z cukinii




nie poddałam się łatwo i tadaammm 



jak myślicie, jakim cudem takie na koniec były ładne??




wtorek, 18 września 2018

a takie tam

człowiek sobie tak idzie przez park aż tu nagle takie drzewo




a potem idzie sobie przez las a tu takie coś





mój mąż powiedział, że te grzybki idealnie oddają sytuację - rodzice z nastolatkiem na spacerze;))



poniedziałek, 17 września 2018

błędy poznawcze, czyli co prowadzi do publicznej głupoty


bardzo ciekawy artykuł przeczytałam niedawno KLIK

Autor wyjaśnia w nim, dlaczego zdarza się każdemu uwierzyć w jakąś bzdurę
Jakie są mechanizmy sprawiające, że wiadomo jaki Dżordż ma stadko najwierniejszych wyznawców
Warto przeczytać
A potem zastanowić się wybierając metodę leczenia np








to ilustracja z artykułu


niedziela, 16 września 2018

Macie zapasy?

czytam książkę
"Blackout" Marca Elsberga
książka katastroficzna, chyba jeszcze takiej nie czytałam, choć wiele filmów zaliczyłam - płonący wieżowiec, Nazajutrz, i takie tam

ale do brzegu

książka jest z grubsza o tym, że w całęj Europie praktycznie wysiada prąd i z dnia na dzień warunki życia ludności pogarszają się katastroficznie
jakoś tak to jest dobrze opisane, że podejrzewam, że jak mi choć na chwilę wyłączą prąd to rzucę się  na zakupy, uzbieram wody do wanny i takie tam

i zaczęłam się zastanawiać, ile byśmy przeżyli jedząc tylko to, co mamy dzisiaj w domu
wyszło mi, że całkiem sporo!
te makarony, ryże, kasze by na troszkę wystarczyły - wodę bym z jakiejś rzeki najwyżej czerpała

a Wy?
macie zapasy?

sobota, 15 września 2018

niech prawa ręka nie wie, co robi lewa


Kasia jest spokojną, bardzo zwyczajną osobą
żyje bez specjalnych ekstrawagancji, jest raczej lubiana przez otoczenie
nie przechwala się też na lewo i prawo tym, że w razie potrzeby pomaga innym
zwłaszcza jednemu kuzynowi, dobremu chłopakowi, który nie ze swojej winy miał kilka chwil w życiu, kiedy nie bardzo miał za co kupić dzieciom obiad
a że chłopak parcowity i uczciwy, to Kasia w ciemno pożyczała większe a dawała mniejsze kwoty

nikt o tym nie wiedział ( poza mną, co sprawił  przypadek )
w rodzinie mało kto zwracał uwagę na kuzyna, każdy miał swoje problemy
aż tu nagle ten i tamten się zorientował, że kuzyni są w trudnej sytuacji
a tak się złożyło w tym samym czasie Kasia zorganizowała rodzinną zbiórkę pieniędzy - powiedzmy na większy prezent dla babci na urodziny

ale się Kasi dostało od rodziny!
że jak może narażać kuzyna na takie wydatki!

Kasię zatkało
na końcu języka miała wyznanie, ile to już pomogła i że tę zrzutkę już dawno kuzynowi oddała pod jakimś pretekstem

ale machnęła ręką
powiedziała mi, że o wiele więcej ma satysfakcji z tych dobrych uczynków, jak są robione poza światłem, w ciszy