To jest taki bardzo duży świecznik, promka była to sobie kupiłam. Jest granatowy co bardzo mi pasuje do poduch na kanapie. Lubię sobie popalić. Lampiony.
Czekam na poletnie obniżki to może solarki jakieś nabędę bo coś mi się popsuło.
W niedzielę byłam na festiwalu rzemiosła i fajne rzeczy tam sprzedawali i było dużo atrakcji dla dzieci i nawet orkiestra dudowa.
Postanowiłam wrócić na piechotę, to jakieś 5km w linii prostej. Kurcze, większość drogi była wzdłuż drogi, po której szybko jeździły auta i oczywiście nie było chodnika, na szczęście był 50cm wykoszony pas zieleni za barierką! Nie miałam dobrego obuwia i się umęczyłam trochę. Ale to może i dobrze,))
Nadchodzi deszcz. To idę na basen.










