Napędzam dziś frekwencję w kościele. katolickim ale oczywista oczywistość, że nie w polskim. Będzie msza za Hanię, to ważne dlarodziny, jednego syna zwłaszcza. Czy byłoby ważne dla Hani? Nie wiem.
Stypa była w gruncie rzeczy wesoła. Pan domu nie wiem, czy chcący, ale zawsze nas rozśmiesza. Bardzo narzekał na zmarłą żonę, może to i dobrze, znaczy, że nie cierpi aż tak...
Poza tym zrobiło się u nas ciepło, zimowe kurtki chowam, we środę zapowiadają 16 stopni. Da się żyć:))




