środa, 10 czerwca 2026

Taka sytuacja

 Agata dowiaduje się, że jej kuzynka, z którą spędziła całe dzieciństwo, była nawet świadkową na jej ślubie, ma bardzo poważnie chorego męża. Mówi, że jest jej bardzo przykro, że (oczywiście) będzie się modlić i takie tam. No i tyle w temacie. Przez rok. Nie ma pytania, jak sprawy, jak M się czuje, czy nie potrzebujesz wsparcia, pomocy, null, zero. I to nie z powodu, że Agata zła kobieta była, no tak się jakoś ułożyło? Zajęta była? Zamodlona..

A nie, odezwała się raz, przedwczoraj, przysyłając linki do "wspaniałych" rekolekcji dla kobiet. Pierwszy link to było dość ekhm ciekawe, bo był o miesiączce i o staraniu się o dziecko, hmmm....Ale ok.  

Kurcze blade. Chyba z nowu weszłam w tryb "oczekiwania". Oczekuję, że ktoś będzie zachowywał tak, jak ja to sobie wyobrażam. Jak ja uważam, że powinien. Niby wiem, że się tak nie powinno, ale się podkurwiłam po dostaniu tych linków. Bardzo zresztą banalnych i nudnych, kompletnie nie dla mnie.

Tyle dobrego, że pomogło mi to w podjęciu pewnej decyzji.

Ale są też fajne sprawy. Najmłodszy kończy dzisiaj 22 lata! Kurczaki, jaki fajny z niego facet! A za rok będzie miał mgr inż przed nazwiskiem:)))

wtorek, 9 czerwca 2026

Zatrzymane w czasie

 Video z naszego ślubu było robione przez znajomego, który miał kamerę. Nie miał innych umiejętności niż nakręcanie tego co widzi. W związku z tym, jest bardzo surowe, nieupiększone, obiektywnie rzecz biorąc nudne. Ale my uważamy, że w tym momencie to ogromna zaleta tego filmu. Współcześnie kręcone śluby i wesela są dopieszczone do bólu, wystylizowane, odrzucone brzydkie sceny. Są piękne ale wyreżyserowane. A ten nasz to taki surowy zapis tam i wtedy. Jest bardzo prawdziwy. Bezcenny z mojego punktu widzenia.

Kilka razy się wzruszałam uświadamiając sobie ilu osób już z nami nie ma. 

A wiecie, że wtedy ludzie palili przy stole???

Trudno w to uwierzyć dzisiaj


Musimy ten film zcyfryzować i podpisać osoby, dla potomnych. Ileż bym dała za to, żeby mieć taki dokument ze slubu dziadków czy rodziców...





poniedziałek, 8 czerwca 2026

Koralowo

 W Polsce średnia długość trwania małżeństwa to 19 lat. Zaskoczyło mnie to, może dlatego że bardzo mało znam par po rozwodzie, w dużej rodzinie jest tylko jedna taka para. Ale może jest tak dlatego, że najczęściej rozwodzą się ludzie między 4 a 10 rokiem trwania związku. To zaniża średnią. 

Jeżeli chodzi o zdrady to wg badań do zdrady przynajmniej raz w życiu przyznaje się 30-50% procent mężczyzn i 30-40% kobiet. Ale pewien  terapeuta par skomentował to tak, mężczyźni się przechwalają a kobiety wstydzą, obie płcie zdradzają podobnie. To też mnie zaskoczyło. 

No bo po 35 latach dobrego małżeństwa bez zdrad to można się takimi danymi zadziwić. 

Trudno uwierzyć, że to tyle lat...A jednak. 

Obejrzeliśmy wczoraj video ze ślubu i wesela. 

O-rany....

O tym dopiero jak ochłonę. 







niedziela, 7 czerwca 2026

Niedzielny handel

 Kiedy prawie 30 lat temu przyjechaliśmy do lux w niedzielę wszystkie sklepy były pozamykane a na dodatek dzień przed niedzielą czy świętem były czynne krócej. Było to zaskakujące i pamiętam, że 15go sierpnia 1997 roku cały dzień jedliśmy ryż bo nie było gdzie kupić bagietki. 

Bardzo szybko się przyzwyczailiśmy i pokochaliśmy niedziele bez zakupów i tłoku na drogach. Kibicowałam zmianom w Polsce. 

Powolutku się to zmieniało i od dawna można w lux w niedzielę do 13 zrobić zakupy spożywcze. W niedużym sklepie. A teraz nawet w dużym Auchan...

No i właśnie dowiedziałam się o kolejnym dużym, no,  może średnim, spożywczaku, będzie czynny w niedzielę do 21 🙈

Nie podoba mi się to. 

Choć dziś będę szukała kwiatów, bo przyjaciółka kończy 70 lat i się ukrywa ale ja jej nie zapomniałam 😜

sobota, 6 czerwca 2026

Zimno!!!

 No nie tak powinno być w czerwcu!

Żeby rybka nie mogła siedzieć wieczorami na swoim ukochanym balkoniku to to się w głowie nie mieści!

No nic. Jest jeszcze lipiec i taras w Warszawie, nie będę jojczyć. O ile pojadę, jak się siedzi na bombie to plany są zawsze typu udosiealbonieudo. Człowiek się trochę przyzwyczaja do takiego życia. 

Człowiek w ogóle ma ogromne zdolności przystosowawcze. Słyszałam, że ludzie z tzw syndromem zamknięcia* czyli wszystko słyszącymi ale nie mogący się ruszyć, już po roku zaczynają się czuć szczęśliwi. Niewyobrażalne! Podejrzewam, że każdy z nas w tym momencie chce krzyknąć,  wolałbym umrzeć! 


* profesjonalne uwagi mile widziane

piątek, 5 czerwca 2026

33 lata

 W 1993 roku pierwszy raz zostałam mamą. Starałam się o tę ciążę, wbrew pozorom nie zachodzę na zakrętach.

Co ciekawe, przed ślubem nawet nie zastanawiałam się, czy chcę mieć dzieci. To było wtedy takie oczywiste. Nie znam nikogo z mojego pokolenia, kto by świadomie zrezygnował z rodzicielstwa. Nie mówię, że nie było takich osób, ja jednak ich nie spotkałam. Mąż, żona, dzieci. Telewizor meble mały Fiat oto marzeń szczyt.

Jestem z niego bardzo dumna. Z syna, nie z Fiata

Najbardziej kocham go za to, jakim jest mężem i ojcem. Nie powiem, przykład z domu miał znakomity;).

A chciał być ojcem od zawsze. Nie znałam drugiego takiego dziecka co by tak bardzo uwielbiało inne dzieci,  z wzajemnością. Zakochał się w siostrze od razu. Miał dwa lata. Nie było żadnych oznak zazdrości. A młodszy o 11 lat brat był jego oczkiem w głowie. Zresztą do dziś utrzymuje, że to on go wychował 😁😂😂.

Na tym poprzestanę, choć mogłabym bez końca go chwalić:)))

Piątkowy aperolik poproszę za zdrowie P!

czwartek, 4 czerwca 2026

Raz na ruski rok

 Będzie o słabym dziennikarstwie

Takie zresztą bywało zawsze,  pamiętam jak umarł Bronisław Malinowski ktoś chyba w dzienniku telewizyjnym, a może w gazecie?( To było w 1981 roku)  nie pamiętam, ale dziennikarz pomylił lekkoatletę ze zmarłym w 1942 roku wybitnym antropologiem. 

No a teraz miły sympatyczny dziennikarz pokazywał zdjęcia księżyca zwanego niebieskim księżycem i że ta pełnia była taka piękna i dlatego, że to zjawisko jest takie niezwykłe to dlatego jest nazywane niebieskim księżycem. 

No nieee 

Określenie Niebieski księżyc nie ma nic wspólnego ani z jego odległością od ziemi, ani z kolorem. Określa się tak sytuację, kiedy w jednym miesiącu pełnia wypada dwa razy. Zdarza się to tak raz na ruski rok, po angielsku once in a blue moon. Rzadko, mniej niż raz na 3 lata. Stąd ta nazwa. Ale od dziennikarza opowiadającego o tym księżycu się tego nie dowiecie. Może po polsku powinno się mówić ruski księżyc?;)))

U mnie dziś nie ma wolnego, ale wam miłego świętowania.