wtorek, 25 sierpnia 2026

Jak (nie) leczyć raka

 To fragment wpisu pani, która po diagnozie raka postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce:


"Oczywiście sięgnęłam po grupę środków przeciwpasożytniczych — mebendazol, albendazol, fenbendazol (tylko na początku moich "eksperymentów"), iwermektynę oraz prazykwantel. Temat kontrowersyjny, szeroko dyskutowany w internecie w kontekście onkologii. Zdecydowałam się na to świadomie, rozumiejąc zarówno teorię, jak i brak twardych dowodów klinicznych u ludzi.

Do tego:


- RSO/FECO w bardzo dużych dawkach

- DMSO

- Jod

- Wysokodawkowa witamina C i wlewy z ozonem

- Niacyna, German, Lit, 

- Boswellia serrata

- Chaga, indyczy ogon i inne grzyby 

- Zastrzyki Iscador — jeden z niewielu elementów tej listy, który ma za sobą realne, choć ograniczone, dane kliniczne w onkologii integracyjnej w Europie

I przez cały ten czas — dieta ketogeniczna. Mięso od własnych zwierząt z farmy: krowy, świnki, kurczaki, bażanty, przepiórki, jelonki i wiele innych."

Są też w użyciu lewatywy i inne pizdowate pomysły. W ciągu dwóch lat zrujnowała sobie tak organizm, że kiedy w końcu w obliczu przerzutów do wszystkiego postanowiła leczyć się u lekarza, nie mogła dostać pełnej dawki chemii. Jej wątroba umierała. Jest leczona paliatywnie. Rozum poniekąd wrócił. Rak się rozpanoszył. 

Ona zrzuca winę na system. Źli lekarze, nie chcieli jej słuchać tylko szli wg protokołu medycznego. 

Medycyna teraz naprawdę czyni cuda i.nawet w jej przypadku nie załamała rąk, chemia i herceptyna zatrzymała chorobę. 

Ja jak i ona, miałam wysokie Ki67 i her dodatni. Ja podążałam za nauką i procedurami medycznymi. Po 5 latach od diagnozy świętowałam radośnie 50tkę i żyłam pełnią życia. Ona po 5 latach jest w co najmniej szarej dupie. 



Od Ciebie zależy czy wolisz ten internetowy pożalsiępanieboże protokół czy życie i zdrowie. 




poniedziałek, 24 sierpnia 2026

Pusty dom

 Uwielbiam moją rodzinę. Nie widzimy się często ale cały czas jesteśmy w kontakcie a kiedy się spotykamy to jest intensywnie. Czasami tak, że zaczyna mnie cieszyć pusty dom po ich wyjeździe. A ich cieszy, że wyjeżdżają 😂😂😂

Szczerze to sobie mówimy zresztą. 

Ja już tęsknię. Ale nie tak, że by mnie ucieszyło że jednak dziś też wpadną 😂😂😂

Dziś w tym świętym spokoju będę słuchała podcastów i sprzątała. 

Lubicie podkasty? Jeżeli tak, to co polecacie? Czasu mam sporo;))


niedziela, 23 sierpnia 2026

Oby do wieczora;))

 Dzisiaj obiad na 8 dorosłych  2 dzieci i 1 oseska. I to na dwie tury wydawane bo jemu przyjadą ludźmi inni wcześniej wyjadą. Poddaję się kuchennie i zamówię coś. W czasie jedzenia będę dyskretnie patrzyła na zegarek licząc, że koło 17 będę już w domu sama😂😂😂😂

Plany mam rozległe. Czyli będę leżeć😃😃😃😃. W CISZY!!!

I wiecie co...

To lato mi przeminęło szybciej niż kiedykolwiek! Teraz tylko Boże narodzenie i znowu dni zaczną się wydłużać. 

Spokojnej niedzieli!


sobota, 22 sierpnia 2026

Warszawskie klimaty

 


Taki widok z okna w sypialni

Pod warunkiem że się leży 😂😂😂

A na spacerze są wiewiórki 


Do centrum mamy daleko ale za to na codzień dość cicho i dość spokojnie.

Wczoraj padał deszcz i dziewczynki chciały obejrzeć bajkę Kungfu panda 4. I mieliśmy spory problem techniczny i #babciahopdoprzodusięchwali to właśnie ja rozwiązałam problem. To znaczy znalazłam plan B który pozwolił dzieciom obejrzeć to co chciały🥰😅😁😁😁


piątek, 21 sierpnia 2026

Dajcie namiary na dilera!!

 Dzieci ewidentnie zdobywają gdzieś środki dopingowe i ich energia jest niespożyta 😂😂😂


A wczoraj miałam dyżur z całą 3. Jeden to osesek niespełna 10 miesięcy. Młodzi poszli do escape roomu, my mieliśmy go w domu😂😂😂.  Bardzo bardzo mnie cieszą relacje między moimi dziećmi. I tymi rodzonymi i przyszytymi. 

Ale!

Jednak faktycznie dzieci powinno się mieć za młodu a wnuki tylko od święta 😂😂


czwartek, 20 sierpnia 2026

Komedia omyłek

 Jadąc do Warszawy wiedziałam, że koleżanka wysłała mi paczkę do paczkomatu przy ulicy E. Pół godziny po tym, jak dojechaliśmy aplikacja mi powiedziała, że paczka już na mnie czeka. Supcio, ale ciut za późno. Pojechałam tam następnego dnia . Próbuję odebrać a tu ZONK. Zły kod odbioru. Hmmm. Kilka razy próbowałam i nic. Tknęło mnie i co ja pacze. To kod do odbioru w innym paczkomacie. Blisko ale nie znałam tego miejsca to skąd by znała koleżanka?? No nic. Pojechałam. Odebrałam. Nie otworzyłam. 

Godzinę później koleżanka pyta, czy widzę, że jest już paczka od niej. To ja pytam, czy ona widzi, że już odebrałam. Ona mówi że nie😂😂. To ja pytam, czemu wysłała na ulicę A. Ona, że nie wysłała 😂😂😂. Patrzę na aplikację i widzę, że kurier dostarczył paczkę dla mnie do paczkomatu przy ulicy E czyli tam, gdzie się spodziewałam 😂😂.

Ale czyją paczkę odebrałam??😂😂😂

Wtedy syn się odzywa i przypomina że na moje dane wysłał paczkę i że jutro ją odbierze. Ja mu na to, że już ją odebrałam 😂😂😂

A jutro wysyłam paczkę koleżance, która ma alternatywną opinię o paczkomatach bo mieszka na codzień za oceanem i to jest moja radosna złośliwość, że będzie musiała ją z tego paczkomatu odebrać😂😂😂

środa, 19 sierpnia 2026

Dyżur;))

 Cieszę się na spędzenie kilku dni z dziewczynkami jak niewiadomoco.  Małym się nacieszyłam w Hiszpanii, teraz czas na duże. 

Pogoda  z nienacka zimna!

3 dni temu miałam 35 a wczora z wieczora 15 🥶

Taka kolej rzeczy. 

W podróży dużo dyskutowaliśmy z mężem o wyciąganiu kasy od chorych onkologicznie. Na pseudogównoleczenie. Opiszę potem sytuację konkretną. Muszę znaleźć luźniejszą chwilę 

Dzisiaj jeszcze muszę iść do dentysty 🙈