Pisałam już, że zaczęłam oglądać Friendsuufff. Od początku. Odcinek po odcinku. Bosheee jak to jest dobry serial. Jak też wiecie, Matthew Perry - Chandler. nie żyje już od kilku lat. No i powstał dokument o jego życiu. I tak sobie oglądałam wczoraj. 1 odcinek F i kawałek dokumentu. Taka sytuacja. Potem kolejne części. Kurcze. Żal ogromny. A chciwość ludzka naprawdę zabija...
Martwimy się ciągle o kolegę. Lekarze podejrzewają coś okropnego ale nie mogą postawić ostatecznej diagnozy a człowiek cierpi i słabnie. House by się przydał...I moce.
Pies dziś idzie do innego hotelu co mnie trochę cieszy, bo jednak jest za duży dla mnie. Nie ma jak drobne kundelki💪




