27 stopni na termometrze... Uznałam, że trzeba odświeżyć kolor na pazurach nożnych,hue hue.
Deszcz tylko w marzeniach a raczej największych pragnieniach.
Do fryzjera pójdę.
A w ogóle to papież jest teraz w Francji. Przedwczoraj był obok mnie, w Metz. Nie miałam czasu bo bym pojechała.
Bez względu na to, co się myśli o katolicyzmie, papieżu, czy się wierzy czy nie. Żaden, żaden inny mieszkaniec tego globu nie zgromadzi takich tłumów. I to niezależnie od kraju, w którym jest. Trzeba przyznać, że to jest fenomen.
Edit








.jpg)