No naprawdę kocham to miasto. Często czuję się jak turystka bo wielu nowych budynków nie znam. No i zwiedzam. Wczoraj zaskoczyłam tubylczą fryzjerkę komunikatem o tym niesamowitym muralu na Chmielnej. No cudze chwalicie swego nie znacie!
Podobno Wiśniewski zeszet się z Mandaryną. Swoją katolicko zawartą żoną. No i git, teraz może przystępować do komunii, 4 dawne pogonił i teraz nie grzeszy bo ta jest sakramentalna.
A co do oddawania to zobaczcie, jaką miłą dostałam wiadomość od ludzi, którym oddałam pralkę
"Dzień dobry pralka została naprawiona pszyczyną była pszepalona grzałka, kupiliśmy nową i jest już ok pracuje na każdym programie od początku do końca. Jeszcze raz dziękujemy."
No warto było oddać!







