Człowiek pije wodę na lotnisku i nagle co ja paczę
Wymuszony blog
poniedziałek, 16 lutego 2026
Słowa to słowa
niedziela, 15 lutego 2026
Albo oryginalne albo praktyczne?
Przymusowa wymiana blatu szafki w łazience sprawiła, że postanowiliśmy wymienić też umywalkę i baterię. Umywalka była ładna,dezajnerska, ale razem z baterią tworzyły bardzo niepraktyczny duet, trudny do utrzymania w czystości i błysku.
Szukając nowej baterii natknęłam się na coś takiego.
Wprawdzie wygląda jak wziernik ginekologiczny ale trzeba przyznać, że ciekawy projekt. Odrzuciłam od razu nie tylko ze względu na cenę, przy naszej twardej wodzie to ładnie by wyglądał tylko pół dnia.
Ale to bym przytuliła!
Ale mnie nie stać, nie szkodzi:)
Dobrej niedzieli!
sobota, 14 lutego 2026
Obok mainstrimu
Ostatnie wspominki o pobycie w Barcelonie
Te biedne gęsi z katedry w Barcelonie...
Bez grama trawy, z codziennym tłumem gapiących się turystów... No żal mi ich.
A tutaj inna ciekawostka
piątek, 13 lutego 2026
Trudne sprawy
Muszę wybrać kolor paznokci na najbliższe 3 tygodnie i to nie są łatwe sprawy proszę państwa!
Poza tym nie dostaliśmy zwrotu z kasy chorych za jedno bardzo drogie badanie ( tutaj jeszcze jest tak, że pacjent płaci za usługę medyczną, wysyła do kasy chorych papiery i dostaje zwrot na konto, to ma być ułatwione ale ciągle tak bywa). A nie dostaliśmy bo się rąbnęliśmy i zapłaciliśmy 40 centów za mało. niecałe dwa zeta. I teraz trzeba zapłacić 40 centów, wydrukować potwierdzenie i znowu wyłać do urzędu ( za darmo są te wysyłki na szczęście).
Ot takie problemy pierwszego świata.
Można trzymać kciuki za to, żeby Roksowa operacja odbyła sie oto dzisiaj!
Moja łazienka już ma nowy wygląd, bez szokujących zmian, ale kilka drobiagów zmieniło wszystko:) Znaczy jeszcze dzisiaj pan będzie trochę pracował, ale to już nic.
I nie bójta się piontka czynastego!
czwartek, 12 lutego 2026
Tak że tak
Trzeba będzie dziś poszukać coś podobnego do pączków. Nie mam czasu jechać do polskiego sklepu. Remont zobowiązuje.
Wczoraj przez chwilę wydawało się, że się nie uda zamontować umywalki. Ale pan Radek na wszystko umie znaleźć sposób i wisi. Ufffff
Dziś malowanie i po kłopocie. Mam nadzieję.
Miłego pączkowania!
środa, 11 lutego 2026
Łapacz emocji
Nie za bardzo interesuję się historią
Nie za bardzo znam się na sztuce
Nie marzę o tym, żeby zobaczyć cały świat.
Kiedy jestem na wakacjach, na wycieczce, to najbardziej lubię zwiedzać emocjami. Nie muszę zaliczyć wszystkich atrakcji turystycznych, wystarczy mi usiąść i się pogapić. Dlatego bardzo się cieszę, że widziałam ten mecz w Barcelonie. Świetny był też tapas tour, z przewodnikiem. Chodziliśmy po Barrcelonie,wchodziliśmy do knajpek na tapasy i wino, było nas 13 osób, z czego 11 to amerykanie. Z bardzo różnych stanów Ameryki. Co ciekawe, właściwie nie było ani słowa o polityce. Fajnie było siedzieć i słuchać, jak ze sobą rozmawiają.
Nałapałam się tych emocji.
A dziś zaczyna mi się mały remont w łazience. Zepsuł się blat na szafce łazienkowej, i jak to w życiu, nie tylko wymieniamy blat, ale też umywalkę, baterię, no i trzeba będzie pomalować oczywiście. Dobrze, że ekipa znana i lubiana...
No i moce dla Roksany, niech ją tam potną jak się należy!
wtorek, 10 lutego 2026
Kronika wypadków podróżnych
Spokojnie wstaliśmy, zjedliśmy śniadanie, spakowaliśmy się i poszliśmy jeszcze zobaczyć z zewnątrz dom Gaudiego.
A potem do autobusu, wygodnie zawożącego nas na lotnisko
11 40 rusza autobus
11 43 przychodzi informacja, że samolot jest opóźniony. Zamiast o 14 05 ma być o 15 45. Cusz.
O 12 48 przychodzi info, że opóźnienie sięgnie 16 45. My już za security...
O 13 14 mejl mówi, że odlecimy 19 45!!!
Tablica na lotnisku mówi, że samolot jest o 14 05 i go to gate. Przy gejcie tablica mówi, że boarding o 13 20. I oczywiście nikogo! Zero obsługi.. dopiero o 14 10 ktoś się zjawił żeby rozdać vouchery.
No a o 17 35 aktualizacja danych. Lot będzie o 21.
Taaaa...
W każdym razie o 18 08 już wiemy, że leci samolot z lux to już naprawdę coś. Boimy cieszyć się na zapas jednak.
Boarding ogłoszony na 20 15 zaczął się o 20 45.
Byliśmy prawie pierwsi ale okazało się, że mężowi trzeba na nowo wydrukować kartę pokładową, bo zmienili samolot to i inaczej numerują na kartach. I tu już sypały się ze mnie tylko słowa których nie mówi się przy dzieciach😤🤬🤬🤬
Wystartowaliśmy o 21 35. I potem już wszystko poszło gładko, bo jeszcze w Barcelonie zamówiliśmy sobie taksówkę.
Ja dziś idę do dochtora bo mi się moje ciśnienie nie podobało ostatnio. No to dzisiaj dopiero zrozumie, co to jest wysokie ciśnienie u mnie;
Ps. Przynajmniej odszkodowanie pokryje koszty przygód lotniskowych;)











