W 1993 roku pierwszy raz zostałam mamą. Starałam się o tę ciążę, wbrew pozorom nie zachodzę na zakrętach.
Co ciekawe, przed ślubem nawet nie zastanawiałam się, czy chcę mieć dzieci. To było wtedy takie oczywiste. Nie znam nikogo z mojego pokolenia, kto by świadomie zrezygnował z rodzicielstwa. Nie mówię, że nie było takich osób, ja jednak ich nie spotkałam. Mąż, żona, dzieci. Telewizor meble mały Fiat oto marzeń szczyt.
Jestem z niego bardzo dumna. Z syna, nie z Fiata
Najbardziej kocham go za to, jakim jest mężem i ojcem. Nie powiem, przykład z domu miał znakomity;).
A chciał być ojcem od zawsze. Nie znałam drugiego takiego dziecka co by tak bardzo uwielbiało inne dzieci, z wzajemnością. Zakochał się w siostrze od razu. Miał dwa lata. Nie było żadnych oznak zazdrości. A młodszy o 11 lat brat był jego oczkiem w głowie. Zresztą do dziś utrzymuje, że to on go wychował 😁😂😂.
Na tym poprzestanę, choć mogłabym bez końca go chwalić:)))
Piątkowy aperolik poproszę za zdrowie P!








