wtorek, 23 stycznia 2018

Kropeczka

Czasu nie mam
Gościa mam

Kropkę stawiam

Ps. Podobno wczoraj był dzień wariatuf?
Zatem spóźnione. Ale bardzo serdeczne życzenia z tej okazji dla wszystkich odjechanych czytaczy 😉😉🐡🐠🐟🌷⚘🌻🌼🍕🍰🎂🍸🍷🍹🍺🍻🥂🥃🍾

♥️




poniedziałek, 22 stycznia 2018

przewidywalnie - o dziadkach

tego nie doświadczyłam

mój tato jest słabym dziadkiem
nie szuka kontaktu z wnukami
czasem się o coś zapyta, czasem przy okazji pogada, jk byli młppdsi dostawali od niego słodycze, nie to, że ich nie lubi czy coś ale nie za bardz się nimi przejmuje

kiedyś się tym denerwowałam, a teraz zaakceptowałam - jest jaki jest, nie zmienię go przecież
przecież nikt nie jest doskonały
tylko się boję, żebym ja jakaś podobna babcia nie była!






niedziela, 21 stycznia 2018

babcia też była kobietą

coś fajnego jest w tym, że beznadziejne mamy i upierdliwe teściowe nader często są dobrymi babciami
to taka specjalna relacja babcia -wnuki

nie wszystkie są oczywiście dobre i kochane, ale te, które takie są ,zostają w sercach wnuków na zawsze
jak moja babcia P
prosta kobieta ze wsi z wielkim poczuciem humoru, inteligencją, waleczna i twarda do bólu
mimo, że nie żyje od 18 lat ciągle łączy naszą rodzinę...

ja w ogóle nie wyobrażam sobie swojego babciowania, ani trochę:))




sobota, 20 stycznia 2018

okazja czyni złodzieja

nie wiem, czy Wam też się zdarzyło kiedys niechcący cos ukraść, albo przynajmniej próbować?

mnie kilka razy

zawsze z powodu roztargnienia

kiedys wyszłam z drogerii na widoku w ręku dzierżąc jakieś małe kulki do kąpieli
ja byłam młoda i to było na tzw Zachodzie i łatwo było mnie posądzić o chęć ukradzenia, ale ochroniarz chyba znał się na ludziach i pomyślał, że ktoś, kto płaci za większą część zakupów a resztę niesie w wyciągniętej dłoni to nie może być prawdziwy złodziej i tylko kazał mi zapłacić

drugi raz spakowałam do torby kostium kąpielowy obcej kobiety, byłam na basenie z dwójką malych dzieci i w zamieszaniu nie patrzyłam co robię, tylko buch do torby
pani grzecznie poprosiła o oddanie własności, ja chcialam zapaść się pod ziemię

ale wczoraj to chyba bym zrobiła kradzież stulecia
byłam z koleżankami w kawiarni, wstają wzięłam swoją torebkę i tę obok, bo były obok siebie i myślałam, że to koleżanki
w tym moemncie odzywa sie kobieta ( młoda śliczna muzułmanka *) że bardzo przeprasza, ale ta torebka, która zamierzam wynieść z kawiarni to jej i ona by wolała, żebym jej nie zabierała jednak...

także możecie chować srebrne sztućce jak nadchodzę:ppp

* tę panią znam z widzenia, tak samo jej męża z Urody sądząc są Syryjczykkami i to zapewne z           pobliskiego schroniska dla uchodźców
a jak ona pieknie mówi po francusku!!



piątek, 19 stycznia 2018

o czym by tu żeby nie smędzić

co sie brałam do pisania to wychodziły mi smutasy, a trochę sama mam dosyć

to pomyślałam że Wam zdradzę na jaką wpadłam teorie w sprawie tłuszczu

otóż wymysliłam, ze kobiety po 40 albo i 50 tym roku życia tyją, bo zbliżaja się do wieku, w którym kiedyś byly mało potrzebne i leżały na zapieckach i nikt im nie dawał jeść  i one żyły z tego tłuszczu

nie wiem, co warta jest ta teoria
ale wiem jedno
PRZYTYŁAM!!!!

a dziś nie schudnę bo ide do koleżanki na baski wieczór
czego i wam życzę:)



czwartek, 18 stycznia 2018

dobry film wczoraj widziałam

Ukryte działania ( "Hidden figures" )

historia czarnych kobiet pracujących dla NASA w latach 50-60, na początku podbijania kosmosu przez amerykańskiego człowieka
szalenie inteligentnych, wykształconych, wybitnie uzdolnionych matematycznie
mogły pracować, ale nie mogły mieć wspólnej toalety z białymi koleżankami, nie mogły być kierowniczkami, nawet czajnik do kawy musiały mieć oddzielny!!

to wszystko działo się tak niedawno...

z jakiegos powodu my ludzie, bardziej lubimy się dzielić niż łączyć
szukamy różnic zamiast podobieństw

dlatego całym sercem popieram WOŚP, bo naprawde łączy, część oszołomów oczywiście probuje gadać głupoty i hejtować, ale chyba nie ma drugiej takiej rzeczy która by tak łączyła Polaków i juz za to tylko Owsiak powinien iść do nieba!

dlatego staram się byc wyrozumiała  w sosunku do innych ludzi...






środa, 17 stycznia 2018

żarty żartami a życie życiem





mam męża na którego zawsze moge liczyć
w momencie diagnozy wiedziałam, że jak sprawy pójdą źle, to świat mojej rodziny sie nie zawali, bo On wszystko ogarnie i dzieci będą w nim miały Opokę

nie wszystkie kobiety mają ten luksus

czy jest coś gorszego niż życie w ciągłej niepewności, co mężulek dzisiaj wykręci, w jakim przyjdzie stanie?

i nie jest tak, że zwsze można się spakowac i wyprowadzić albo spakować i wyprowadzic męża...




no i miało być wesoło a wyszło jak zwykle, więc jednak zapodam jeszcze jeden żarcik