czwartek, 26 marca 2026

Bądź jak pogoda

 Wczoraj w Warszawie było 17 stopni 

Dziś ma być 10

U mnie w lux może być mróz i śnieg 

No naprawdę pogoda ma nasze plany i oczekiwania w głębokim...poważaniu. 

Nie jest łatwo żyć tak, żeby ani przez chwilę nie zastanawiać się, czego inni od nas oczekują. Ale bądźmy uczciwi. My też oczekujemy tego czy tamtego od innych. Od prezydenta, żeby nie był chamem, od lekarza, żeby poświęcał nam dużo czasu, od urzędnika, żeby był uprzejmy,)

Ale czasem trzeba być jak pogoda


A pazurki bardzo normalne, baziowe 
Prawie 😜

środa, 25 marca 2026

Nie ma jak własne łóżeczko

 Mam nadzieję, że jak się obudzę, będę wiedziała, w którym jestem łóżku;))

Dobra była droga. Korek dopadł mnie już w Warszawie, i to był krótki. 

Czeka mnie kilka wspaniałych spotkań, mąż doleci we czwartek. Czuje się dobrze, jedno badanie wyszło chyba bardzo ok. Ciągle czekamy na najważniejszy wynik pet. Nie myślę za dużo, co to mi da

Ta sytuacja dużo we mnie zmieniła muszę przyznać. Ładuję do mojej życiowej walizki dużo dobra, zauważam bo jeszcze więcej i prowokuję dużo zdarzeń do dobrych wspomnień. 

A dzisiaj idę robić pazury i nie wiem, co zrobię, bo te co mam są takie piękne i takie zorzowe😂😄

Dobrego środka tygodnia wszystkim! Znajdźcie sobie coś pięknego dziś do ucieszenia się🎂💚❤️

wtorek, 24 marca 2026

Zawilce

 




Byliśmy w lesie. Cudna pogoda. No i hektary zawilców!

Osobiście uważam, że zawilce to bardzo nieudana nazwa. Synowi i mężowi kojarzy się z wilkami, ale mnie z wężami, wiją się wszak węże. Tak czy siak,  kwiatki piękne zwłaszcza w hurcie, a nazwa bylejaka. 

Aha. I jadę dziś do Polski;))

poniedziałek, 23 marca 2026

Superzaste spotkanie

 No naprawdę było fajnie. Zaprosiłam 9 koleżanek, tylko ja znałam wszystkie. I zarządziłam quiz, żebyśmy się lepiej poznały. Na pewno to znacie

Trzeba powiedzieć 3 rzeczy o sobie, tylko jedna jest prawdziwa. Na początku było stresowo ale tak się towarzystwo rozzuchwaliło, że każdy proponował kolejne pytania. Dużo śmiechu. Bałam się właśnie sztywnej atmosfery a tymczasem było tak fajnie, że nikomu nie chciało się iść do domu;))

Opowiem wam kompromitującą mnie prawdę. W 1988 roku pierwszy raz pojechałam na zachód. Każdy urodzony przed 1970 pamięta straszną burość naszego peerelowskiego świata. Półki z octem. Kolejki 

A ja oto znalazłam się w świecie, gdzie w sklepach były rzeczy i były kolorowe. A ja zarabiałam jakieś tam pieniądze. I zobaczyłam takiego długiego tiszerta, w biało niebieskie pasy, za kilka marek. Zachwycający. I dużo go nosiłam...

Aż pewnego dnia odkryłam, że to koszula nocna 🙈🙈🙈

Do dziś to przeżywam 😂😂😂



niedziela, 22 marca 2026

Ach ten Wiśniewski.

 Nawet nie zakonotowałam że się ponownie ożenił a już wydał oświadczenie, że się rozwodzi. Piąty raz. Ożenił się z mamą 4 dzieci, teraz jest ich 6. Wierzę, że będzie uczestniczył w ich wychowaniu. I życzę mu żeby jednak znalazł przystań życiową. 

Mało wiem o rozwodach. W mojej dużej rodzinie praktycznie nie występują. Jedna kuzynka się rozstała z mężem ale on był też taki poraniony jak Wiśniewski trochę. 

Myślę, że to bardzo dobrze jest, jeśli się uda przejść przez życie z jednym partnerem, ile to daje spokoju dzieciom np. 

Pomijam sprawy przemocy, mówię o przeciętnych rodzinach, ni złych ni dobrych.

I nie oceniam, uważam, że to nie jest oczywiste, że się w wieku dwudziestu paru lat wie, w co się człowiek pakuje. 

Moim dzieciom też tego życzę i póki co myślę, że jest dobrze. Syn ożenił się jak na dzisiejsze standardy wcześnie, miał 26 lat. Córka 29. I widzę, że jest dobrze. Obie pary przetrwały remonty pierwszych mieszkań, teraz drugich. A jak wiadomo

Nic tak nie łączy jak wspólny kredyt. Nic tak nie dzieli jak wybór kafelków do łazienki;)))


Dobrej niedzieli!

sobota, 21 marca 2026

Pierwszy dzień wiosny

 Chodziłam na wagary w ten dzień, wtedy jeszcze groziło za to suspendowanie albo i relegacja ze szkoły. Taka ze mnie kombatantka.  

Uwielbiam ten czas. Kiedy chorowałam to miałam taką myśl, że nie chcę umierać kiedy jest zima, brzydko, bez liści, buro i szaro. Głupie to trochę bo co to ma za znaczenie? Ale jakoś tak w duszy raźniej kiedy kwitną krzaki i zielenią się drzewa. 


Jak nic, to jest polska żaba;))

piątek, 20 marca 2026

Takie kfiatki

 Dostałam kfiatki od brata. DPD przywiozło. Raz mnie nie zastali to przybył kurier następnego dnia. Roślinki o dziwo wytrzymały. Prawie. Sprytnie są zapakowane w specjalny wazonik.



Cieszę się podwójnie bo brat przez wiele lat miał duże problemy zdrowotne i psychiczne i prawie nie było z nim kontaktu a coś jakby drgnęło, jakby się obudził. Bosheeee. Boję się cieszyć....

I od takiej jednej przyjaciółki dostałam coś takiego



Karteczka urodzinowa. no cuuudooo!

Mam pracowity piontunio, gościnie na jutro zaprosiłam, trzeba będzie w kuchni posiedzieć.
A co tego męczy mnie katar buuuu.