No to formalności mam za sobą, jestem kryta, jakby co. Trudno będzie do mnie się przyczepic:P
Muszę przyznać, że bardzo dużo kosztował mnie ten Nowy Początek. Żołądek mnie bolał kilka dni, sen z trudem przychodził.
Ale nie żałuję ( jeszcze :P)
Chociaż nie spodziewałam się żę będzie aż tak miło:))
A ponieważ po słońcu zawsze deszcz, po latach tłustych chude, po dniu noc, po lecie jesień, po urodzinach 364 dni bez urodzin, po czekoladzie gruby tyłek, po filmie napisy końcowe, po obiedzie w restauracji rachunek, po wypiciu wina ból głowy, po babskim wieczorze niewyspanie, po wakacjach debet na koncie, po kwiecie mlecza dmuchawiec, po chemii łysa głowa,
to ażsię boję co bedzie teraz :D:D:D
Skoro masz takich przyjaciół to może warto im zaufać i wprowadzić w blogosferę ?
OdpowiedzUsuńPoza tym: będzie dobrze.
Trzymaj się.
plan jest taki, ze niektorych wprowadze:))
UsuńAle jeszcze nie dzisiaj
To tez musi byc jakis szczegolny moment, jako ze sprawa dla mnie bardzo intymna jest
a jak ma być? dobrze będzie!
OdpowiedzUsuńWłaśnie wyciągnęłam Milkę z orzechami i wcale nie przeraziła mnie ta nieuchronność następstw, że "po czekoladzie gruby tyłek".Co ucieszę podniebienie, to moje. A jak będzie? A jak ma być? Dobrze będzie.
OdpowiedzUsuńjakaż jednomyślność komentowa:)
OdpowiedzUsuńJa oczywiście też tak myślę, ale na wszelki wypadek czułki wyciągnięte:P
:))))
OdpowiedzUsuń:*
UsuńJak to co kochana będziesz płynąć z nurtem blogosfery, wróżyć Ci wielkiej popularności i wielu czytaczy nie trzeba bo to już masz !
OdpowiedzUsuń♥♥♥ :*
A jak się zaczyna pisać bloga to czasem można zostać Bloggerem Roku:)Czego życzę.
OdpowiedzUsuńkowalska
a nie nie nie, dziekuje bardzo slawy nie szukam:)
UsuńAle fajnych ludzi jak najbardziej :)
jest coś gorszego, niż gruby tyłek po czekoladzie, moje panie. Otóż, mnie wszystko idzie w brzuch! Naprawdę wolałabym tyłek :( Ale podoba mi się tekst o urodzinach :) udanego coming out:)
OdpowiedzUsuńj, jadowita, jak ja cie rozumiem, u mnie zawsze w ciazowy wyglad lezie, mimo ze czekolady nie zrem:P
UsuńMnie idzie i w tyłek, i w brzuch;) Ale, jak napisała Ruda: "co ucieszę podniebienie, to moje"
OdpowiedzUsuńmnie tam po czekoladzie dusza śpiewa!
OdpowiedzUsuńa tyłek z tyłu.. czyli NIC nie widzę :)
rybeńko, czytam Cię od początku z przyjemnością, tylko ostatnio coś mi zeżarło czas i jak siadałam wieczorami do kompa na małe conieco, to normalnie mi się zez robił ze zmęczenia, więc byłam cicho. ale czytam, czytam.. :)
i pozdrawiam :)))
mogę też???:)
Usuńmożesz. ale co?? :)
UsuńJa się pytam rybeńki!, tylko źle mnie siem wpisało!:P
Usuńjesli uznasz, ze to ja lepiej, wiecej i cudniej tańczyłam, to możesz :P
Usuńtempo, nawet nie wiesz, jak mi miło:))
Usuńno dobra...
Usuń(czego się nie robi, żeby osiągnąć cel!!):PPP
gaga
podejrzanie łatwo poszło, hm....
Usuńojtam, ojtam
Usuńugodowa ze mnie dziewczyna i tyle:)))
gaga
ło matko
Usuńwczorajsze tańcowanie wychodzi mi prawym biedrem!:)
dzisiaj siedzę pod ścianą i tylko patrzę i obgaduję:DDD
gaga
to ty prawym jakby bardziej......?????
Usuńza bardzo mię kręciłaś w prawo:))
Usuńteraz muszę się POWOLUŚKU poodkręcać w te druge strone!!!:p
gaga