Jak zwykle post wziął się skadś, Ksena mnię natchnęła.
Otóż życie takie znowu długie nie jest, dobrze by było mieć jakiś plan do realizacji.
Plany mogą być różne jak i podział tych planów może być różny. Dziś postanowiłam podzielić wyżej wymienione na:
Plany dalekosiężne
Plany średniosiężne
Plany bliskosiężne.
Najłłatwiej jest z tymi dalekosiężnymi, bo właściwie każdy je snuje.
Snuję je i ja.
Żeby płakać na ślubach swoich dzieci to po piewrsze. ( Jestem absolutną prawicową zwolenniczką ślubów, zwłaszcza kościelnych i w białych sukniach i trwałości związków po grób, ament)
żeby serdecznie przyjąć do rodziny i serca ich wybranków - mam fajne latorośle, na pewno wybiora sobie za partnerów wspaniałych ludzi, to akurat łątwe będzie
żeby rozpieszczać wnuki, kupować im piękne ubranka, brać na wycieczki, czytać książeczki i generalnie trzymać sztamę.
żeby po tym, jak już za nami będą obowiązki rodzicielskie móc siedzieć z Panem eM w zimowe wieczory przy kominku i pić czerwone wino i wspominać, wspominać, wspominać...
Ale banał, prawda?
PIĘKNE!!!
OdpowiedzUsuńi taka będzie rzeczywistość:)
życzę z całego serducha (chciałam zrobić serduszko, ale nie udało siem):)))
zamiast serduszka : <3 <3 <3 :DDD
gaga
sercowa wrednota :P:P:P
Usuń:*:*:*
to ja się tu otwieram, a Ty mi serce łamiesz?
OdpowiedzUsuńmało Ci mojego biodra:PPP
gaga
to tylko takie konskie zaloty som;)
Usuńna końskie to mogiem siem zgodzić:P
Usuńbędziemy razem chodzić w zaprzęgu???:DDD
gaga
i trykac sie konskimi lbami na zakretach, ech...
Usuńale ja chcę z woźnicą szykownie ubranym, znaczy się ze stangretem:)
Usuńi nie pozwól mnie smagać po zadzie baciorem!!!:)
gaga
to chyba podchodzi pod dalekosiezne plany, no nie?
Usuńe tam:)
Usuńjak się sprężymy....:P
gaga
Rybenka i dla tych chwil żyjemy.....bo w życiu ważne są tylko chwile...
OdpowiedzUsuńno patrz jakie my zgodne...
OdpowiedzUsuńno i się rozmarzyłam..
OdpowiedzUsuńSuper banał- banale bądz trwale banalny- na wieki, wieków.
OdpowiedzUsuńament!
UsuńPlany dalekosiezne mam podobne, zreszta zawsze widzialam sie jako przyszla super fajna "Babcia Ula";-) Opcja "kominek, czerwone wino i wspomnienia" tez jest w planie;-)
OdpowiedzUsuńI zaden w tym banal!!!
to też i moje plany ♥
OdpowiedzUsuńja też miałam takie, tylko, ze w jednej chwili wszystko diabli wzięli
OdpowiedzUsuńi w tym dramat. Jedna chwila zmienia wszystko, rzeczy oczywiste staja sie nieosiagalne. Nic nie mozemy na to poradzic. Ale majac tego swiadomosc mozna sie starac bardziej swiadomie zyc. Ja probuje.
UsuńCóż, trochę tu gorycz przeze mnie przemawia - niektóre rzeczy nigdy nie będą mi dane...
Usuńchyba nie jest najgorsze, że nie będą Ci dane, bo któż z nas wie, co nam będzie ofiarowane przez los. Chyba najgorsza jest ta wiedza, że coś cię już na pewno nie spotka. Trudno nie czuć goryczy i bólu.
UsuńTak, masz rację, ta wiedza jest najgorsza...
Usuńa mój syn ma zakaz dostarczania mi takich rozrywek! ;)
OdpowiedzUsuńuuu, ktos tu na wredna tesciowa rosnie:))
UsuńNo wiesz, dopiero co skończyłam studia :D Mam od razu się pakować w pieluchy? :P
UsuńLucha, lowju!!!!!!!!!!:D:D:D
UsuńJam dożyła, Bogu dzięki, czego i Tobie życzę:)
OdpowiedzUsuńSączę czasami wino lub piffko z Panem Wu.
Ciągle tym samym Panem, jak dożyjemy w przyszłym roku będzie roków wspólnych czydzieści!
Kominka niet, siedzimy... przed termowentylatorem:D
No i potomek potomkini też już jest, rok mu leci już szósty - kiedyż to minęło? Kawał pełnokrwistego faceta, życie-na-gorąco, zatem czekam na kitki/warkoczyki, sukienusie i laleczki, ino doczekać się nie mogę!
No ale ten tego... naciski niewskazane, azaliż nieprawdaż?:)
To se czekam!
Może się doczekam.
Ale się wtedy będzie działo...:)))
Oj będzie to będzie!!!!!!!!!!!!!!
Usuńbajecznie brzmi ten opis :*:*
UsuńAle to nie jebajka, to jebitwa:D:D:D
UsuńPani Babciu, ja Pania prosze :P
UsuńPani Rybeńko, BABCIU to do mię może mówić jeno jeden na tem świecie człek!
UsuńReszta po pierwszej próbie dostaje z liścia:D (Ciebie oszczędzę:)
Albowiem mię mentalnie z Panią Babcią nijak - no nijak!
Aczkolwiek być nią uwielbiam:D
Zwłaszcza, kiedy F. będąc ze mną na spacerze drze się w głos "Baaaabciuuu!", a ludzieńki wokół zdziwione szukają tejże:D:D:D
Brechtam się wtedy do imentu:)
Aaaaaale próżność, c`nie?
Ale ojtam, tyle mię zostało:)))
wiesz, znam cie tylko wirtualnie, ale az bije po internetowych laczach energia, mlodosc, witalnosc od Ciebie! Musze ci wierzyc na slowo, ze rzeczywiscie masz wnuka. Jestem pewna, ze nie nabierasz piszac o zdziwieniu ludzkim!
UsuńDorothea ewidentnie robi nas w trąbę/balona! BABCIA?! Ściema jak nic! :)
UsuńAch takie same są i moje plany, tylko jeszcze na pierwszy ogień idzie marzenie, żeby sie jakiś dzidziuś urodził:)
OdpowiedzUsuńNo to się trzeba ................................postarać, a nie biadolić!
Usuńdzidzius to plan raczej bliskosiezny:D
UsuńWiem już wiem lekarz kazał czekać
Usuń- to poczekamy.....
przeciez sie nigdzie nie wybieramy;)
Usuń:)
UsuńHmm, kto by tak nie chciał? Ja z pewnością chciałabym, chciała...
OdpowiedzUsuńqrczaki, jakie te plany do moich podobne :))))
OdpowiedzUsuńno mówiłam,że każdy;)
Usuńzarąbiste te banały!!!!!!
OdpowiedzUsuńdzien dobry
OdpowiedzUsuń:)
I ja witam :))) wstawać śpiochy !!! Tu sie pracuje :) a raczej bloguje hihi
OdpowiedzUsuńdzień dobry, dzień dobry:))
UsuńCześć Rybcia i reszta towarzystwa doborowego!
UsuńNo, nie wiem, przy kominku chyba wolałabym posiedzieć już dziś wieczorem. A dzieci niech chowają się same, a co:) Ja mam oprócz gubiących-się-ciągle karteluszków z zakupami, karteluszki z zadaniami... typu przyszyć guzik, wstawić pranie, wydepilować nogi... w pewnym sensie to też plany.
OdpowiedzUsuńJak myślicie, czy pisanie o swoich marzeniach faktycznie pomaga w ich realizacji? Sam fakt ujęcia czegoś tam w słowa w jakiś sposób to urzeczywistnia, chyba.
przede szystkim to pisanie zmusza do myslenia, czego tak naprawdę chcę, czy rzeczywiście z TYM facetem chcę pić wino za 20 lat, czy NAPRAWDĘ chcę jechać do Afryki czy możę jednak Tatry we wrześniu to jest to.
UsuńJa to se planuje tak: dzieciątko za lat kilka (dobrych kilka, medycyna przed nami) z domu wyfrunie a wtedy z moim J. - pakujemy się, sprzedajemy chatę i fruuuu na taką Chorwację chociażby, coby ciepło w starą dupkę było. Maleńkie mieszkanko (koniecznie przy plaży), widok na zachód słońca, kawusia w garści, pies u stóp, dobra książka i nic mi więcej nie potrzeba. No banały, banały ale jakże piękne. Żem zapomniała - zanim do tego dojdzie MUSZĘ, muszę pojechać do Brazylii, wziąć przewodnika i wybrać się do dżungli. To me największe marzenie, od zawsze. Wiecie - zeżreć parę robaków, z dzikimi nago polatać i takie tam dyrdymały. Ale się kurczaczek rozmarzyłam...
OdpowiedzUsuńNo proszę cię, robaki???
UsuńBrrrrrrrr
Mniam mniam :). A co ty taka wybredna jesteś hę?! Robaczki mają dużo białka. Wiesz - lubię smakować różne potrawy :).
Usuńrobaczki to w panierce som najlepsze:)
Usuńgaga
będziesz czytać po chorwacku? 8-)
UsuńHłe hłe - a co? To Ty nie wiesz że ja inteligent jak się patrzy?
Usuńa ja to mam takie przyziemne plany/marzenia...
OdpowiedzUsuńmieszkać w lesie, w leśniczówce
na wyposażeniu bezwzględnie kominek...
a w stajni KOŃ!!
te galopy po leśnych duktach...:) ło matko:D
i chcem mieszkać SAMA!!!:))
gaga
Toc Cię wilki zjedzą niewiasto puchu......
UsuńKto Cie obroni od złych ludzi ?
No kto?
otoczem siem zasiekami:PPP
Usuńgaga
No i dobranoc ;( jestem wykończona. PADAM!
OdpowiedzUsuńno zarty wolne :P
Usuń