Wrocilam z dawania sobie w zyle i zaleglam na kanapie. Spotkalam sie z Nina, ktora oblala mnie serdecznoscia, zaproponowala pomoc w kazdej sprawie, uscikala i obiecala przyjsc za 3 tygodnie.
W Belgii standartem jest wszywanie portu do podawania chemii. Prawie rok temu dostalam swoj. (Swoja droga jedno z najgorszych fizycznych przezyc w chorobie to ten "zabieg".) Czyli nie znam problemu z wkluwaniem sie do zyl, i problemami z nimi. Szczesciara znowu.
Co tu ukrywac i krecic, mam cholerne szczescie, ze choroba dopadla mnie w kraju slynacym z bardzo, bardzo dobrej opieki medycznej.
Wiecie, ze zwykle ubezpieczenie zwraca koszty dojazdu na terapie?
To juz jest perwersja!!
No tak, u nas ubezpieczenie nie zwraca nawet kosztów terapii co niekiedy.
OdpowiedzUsuńPort fajna sprawa, ułatwia życie i chorym i personelowi.
Pozdrawiam!
Witam slonecznie. Mialam rowniez to szczescie poznac belgijski system szpitalny. I same pozytywy!!! Zweryfikowano blednie postawiona diagnoze, zoperowano co trzeba i dano szanse na pozytywne zmiany w zyciu;-) Szybko, sprawnie i jak trzeba. Warto sie wiec poddac tej belgijskiej "perwersji";-)
OdpowiedzUsuńPs. Rejestr potencjalnych dawcow szpiku kostnego powiekszyl sie dzis o jedna ule, co z radoscia przybieglam przekazac:-)
i to jest prawdziwie i szlachetnie dobra wiadomosc!
UsuńGratuluje!
Brawo!!!:)
UsuńPowiem tak : dużo szczęścia w tym nieszczęściu Miałaś ! Ty nawet nie jesteś świadoma chyba jak dużo. Opowiem Ci dzisiejszy dzień mojej Mamy w szpitalu, były wyniki PET -a kilka miejsc nowotworowych jest ( węzły chłonne 2 szt) - lekarz powiedział, że mogą mamie przepisać radioterapie paliatywną bo chemii nie może bo ma uczulenie,i żeby poszła do innego szpitala bo On nie widzi żadnych innych rozwiązań a jak mama coś znajdzie dla siebie to niech przyjdzie to on jej przepisze. To ja chyba się tu zapytam jak należy i czym leczyć wznowe płaskonabłonkowego raka płuc - przepraszam ale chyba to ponad moje siły ....
OdpowiedzUsuńSpychologia...oto Polska właśnie.
UsuńWłaśnie dziś oglądałam w telewizji płaczących rodziców w chorzowskim szpitalu onkologicznym, bo zabrakło pieniędzy na leczenie ich dzieci:(
rece i nogi opadaja...
Usuńjakby juz sama choroba nie byla wystarczajaco straszna to jeszcze zderzenie z taka a nie inna sluzba zdrowia!
gdusia, moja kochana, slowa nic nie zmienia, ale calym sercem jestem przy Tobie...
♥
Usuńznajomego mama chyba leczyła to w Stanach, bo tu rozłożyli ręce...
Usuńgdusia, ja nie wiem, ale... Może skontaktujesz się z innym lekarzem? Nie wiem skąd jesteś, ale... znam lekarza, z którym można skonsultować się mailowo. Odpowiada bardzo szybko. jakby co, pisz do mnie;)
Usuńnapisze :*
UsuńGdusiu, szczerze współczuję. U mnie też nienajlepsze wieści, u Mamy najprawdopodobniej wznowa, czekamy na PET, u taty po rezonansie skierowanie na bronchoskopię. Listopad zdecydowanie nie jest moim ulubionym miesiącem.
UsuńZasięgnęłam opinii lekarza w związku z Twoim apelem w sprawie szpiku, czytam też bloga Marzenki, niestety otrzymałam taką odpowiedź:
OdpowiedzUsuńPytanie: Czy mogę zostać dawcą szpiku jeśli mam chorą tarczycę i biorę leki hormonalne? Wiem ze krwi oddać nie mogę ale nie wiem czy ze szpikiem jest podobnie.
Odpowiedź: Przykro mi, ale choroby tarczycy są kryterium dyskwalifikującym do bycia dawcą szpiku :-(
przykro mi zwlaszcza z powodu Twojej choroby.
Usuńale kropla do kropli, osoba do osoby i jakos moze banki polskich szpikodawcow sie rozrosna i beda ratowac zycia Marzenek:)
że co...? ja musiałam półtora miesiąca codziennie zasuwać 100 km w jedna stronę, bo w szpitalu miejsc brak. I nikt nie pyta czy masz kasę na dojazdy..
OdpowiedzUsuńno to pastwisz się nad nami :P Dobijaj dalej.
bede ostrożnie dozowac, żeby nie wzrosla liczba zawałów
UsuńMasz szczęście Rybula, że trafiłaś na tak dobre leczenie.
OdpowiedzUsuńSkąd mają się znaleźć pieniądze na leczenie w Polsce, skoro Ci którzy mają pieniądze ( duże firmy ) i mogliby płacić są zwolnieni z podatków- ulga podatkowa na 5 lat, potem zmiana nazwy firmy i tak dalej i tak dalej..... , albo opuszczają nasz kraj.
W leczeniu też chodzi naprawdę o rachunek ekonomiczny.
pieniadze sa nie do przecenienia w sluzbie zdrowia. I oczywiscie jesli sie juz je ma , trzeba umiec je wydawac. Tu ewidentnie maja i kase i pomysl.
UsuńMiałam już wcześniej zapytać, czy faktycznie w tej Belgii tak dobrze. Znajoma wyjechała kilka miesięcy temu, zajmuje się sprzątaniem. Ściągnęła 2 dzieci, wynajęła mieszkanie 120 m2. Nie planuje wracać.
OdpowiedzUsuńW Belgii mieszka bardzo duzo Polakow, duzo pan sprzata, i to jest legalna praca! Zatrudnia sie w firmie, dostaje godziwa zaplate, a osoba,u ktorej sprzata placi tylko czesc kosztow, reszte doplaca panstwo. Pani sprzatajaca zatem ma ubezpieczenie, urlop, i jesli jest pracowita, da sobie rade.
Usuńrybcia- uważaj bo sie wszystkie czarownice do Belgii zlecą.
Usuńniech leca:)
Usuńzwlaszcza ze ja ostrze mietle i wybywam za pol roku:P
nawracasz się?
Usuńraczej krążę
UsuńNo ładnie, wy tu sobie pogawędki ucinacie od kilku dni, a ja dopiero dzis zauważyłam, że Ryba załozyła w końcu bloga. Gratulacje :) dzieki za dedykacje i w ogóle cie uwielbiam. Teraz będę czytać co tam naskrobiesz. Tak to jest przed 6 wyłażę do pracy, wracam wieczorem bo zakupy, basen, bieganie i inne sprawy i przez to nie mam czasu siedzieć z wami na komentach i ucinać miłe pogawędki. Nie mogę ale bardzo bym chciała, nie myślcie, że nie chcę:)
OdpowiedzUsuńale wpadaj, kiedy tylko mozesz, zajetadobolukobieto
Usuń:*
Ten komentarz został usunięty przez autora.
UsuńKochana zobacz po ilości komentów jak byłas nam potrzebna:) dobranoc
OdpowiedzUsuńdobrze sie wyspij, dobranoc:)
Usuńa komenty sama w wiekszosci pisze :D
oj, pisawszy trzeba się liczyć z gośćmi!
OdpowiedzUsuńLucha - widzę że znalazłaś a już miałam pisać podpowiedź. Dzięki za wyrozumiałość. Milcząco pozdrawiam :).
Usuńwitaj Lucha
Usuńale wiesz, ja wiem, co i jak