Co i raz widzę w sieci wpisy o tym, jak człowiek co właśnie zachorował na raka zostaje sam. Bez przyjaciół, znajomych, sąsiedzi go unikają, rodzina się odwraca
Kompletnie tego nie ogarniam. Jak wiecie mam aż za duże doświadczenie w temacie.
Ani ja
Ani mój mąż
Ani moja mama
Ani przyjaciółka
Ani pierdylion znajomych z rakiem
Żadne z nas nie zostało osamotnione.
Nigdy tego mogłam zrozumieć, dlaczego ludzie odwracają się od chorych na raka. Może dlatego, że nigdy ich nie lubili? Może choroba nowotworowa nie jest przyczyną ale pretekstem do odcięcia się?
Naprawdę nie wiem, o co kaman.
A wczorajszy Seweryn, no miodzio!
Klasa sama w sobie! Forma fizyczna do pozazdroszczenia! Cudowne doświadczenie teatru najwyższych lotów. Szapoba.
I widziałam pierwsze iluminacje świąteczne na prywatnym domu. Hmmmm.....
Dzień dobry!
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
A ja znam przypadki, gdy chory na raka odsuwa sie kompletnie, i zrywa kontakty i to też rozumiem.
OdpowiedzUsuńJeszcze Halloween nie było, a już święta?
Tak, też znam takie odsunięcia i też to rozumiem choć bardzo bym chciała wspierać...
UsuńNo właśnie!
"nie chce się z tobą kontaktować bo umrzesz a ja będę mieć traumę" - dbam o własny dobrostan - tak usłyszałam, i ciul z tym umieraniem, ale jakim trzeba być człowiekiem żeby tak dbać o siebie wyłącznie
OdpowiedzUsuńCzyli znam kogoś, kto tego doświadczył!
UsuńTen człowiek to zły człowiek, niech spada na bambus, nie potrzebujemy go!
może wszystko po trochu , że okazja do odcięcia sie, bo ktoś jest złym człowiekiem, i tak jak pisze jotka i jak pisze Klarka. od umierania jest najbliższa rodzina. zazwyczaj. ale nawet to nie zawsze.
OdpowiedzUsuńOd umierania tak
UsuńAle rak to nie wyrok
I bardzo dużo ludzi wychodzi i żyje. Leczy się. I żeby nie mieć prostego ciepłego słowa dla chorej osoby?