sobota, 17 października 2026

Co i raz

 Co i raz widzę w sieci wpisy o tym, jak człowiek co właśnie zachorował na raka zostaje sam. Bez przyjaciół, znajomych, sąsiedzi go unikają, rodzina się odwraca 

Kompletnie tego nie ogarniam. Jak wiecie mam aż za duże doświadczenie  w temacie. 

Ani ja

Ani mój mąż

Ani moja mama

Ani przyjaciółka 

Ani pierdylion znajomych z rakiem

Żadne z nas nie zostało osamotnione. 

Nigdy tego mogłam zrozumieć, dlaczego ludzie odwracają się od chorych na raka. Może dlatego, że nigdy ich nie lubili? Może choroba nowotworowa nie jest przyczyną ale pretekstem do odcięcia się?

Naprawdę nie wiem, o co kaman. 

A wczorajszy Seweryn, no miodzio!

Klasa sama w sobie! Forma fizyczna do pozazdroszczenia! Cudowne doświadczenie teatru najwyższych lotów. Szapoba. 

I widziałam pierwsze iluminacje świąteczne na prywatnym domu. Hmmmm.....

2 komentarze:

  1. Dzień dobry!
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja znam przypadki, gdy chory na raka odsuwa sie kompletnie, i zrywa kontakty i to też rozumiem.
    Jeszcze Halloween nie było, a już święta?

    OdpowiedzUsuń