Obejrzałam nowy dokument na Netflixie
"Instynkt macierzyński"
Nie chce spojlerować ale muszę😅
Na pozór urocza, młoda dziewczyna, kłamie we wszystkim, co tylko się da, pochodzenie, rodzina, majątek, stan zdrowia. Ma tyle wdzięku, że wszyscy jej wierzą. Udaje ciążę przed chłopakiem i on się nie skumał do dnia porodu!! Pardą, "porodu" . Na koniec leje się krew, straszny finał, trzeba obejrzeć jeżeli się ma odwagę.
To naprawdę musi być jakieś zaburzenie, żeby aż tak konfabulować całe życie i tak żyć na krawędzi! Mnie to się nie umie zmieścić w głowie. No nie umie.
Czy to jakiś rodzaj uzależnienia od adrenaliny?
Idę dziś do kina na Good boya Janka Komasy:))
Dzień dobry!
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
Kawuni!
Usuńznam takie konfabulantki :-) może krew sie nie leje ale zalewa człowieka gdy kłamią na swój temat. to jest jakiś rodzaj zaburzenia i to powazny. zdaje sie przykrywania kompleksów i opowiadaniem bajek dowartościowywanie się. unikam panicznie.
OdpowiedzUsuńOd kłamania patologicznego do własnoręcznej cesarki to by się wydawało daleka droga
UsuńA jednak...
Zaburzenia psychiczne są całkiem powszechne. A kłamanie na swój temat ma różne przyczyny. Właśnie obserwuję coś takiego w moim bliskim otoczeniu pracowniczym - dziewczyna nie pojawia się w pracy na czas, ma dziwne wypadki bez świadków, a ostatnio, gdy sytuacja stała na ostrzu noża i delikwentka wiedziała, że musi przynieść zwolnienie od lekarza (bo rzekomo miała u niego wizytę), przyszła ze stłuczonymi palcami (prawdopodobnie włożyła rękę między drzwi i nimi uderzyła) i zwolnieniem wstecznym. Cóż ...
OdpowiedzUsuńJa pierniczę!
UsuńTo naprawdę już do leczenia psychiatrycznego na oddziale zamkniętym się kwalifikuje!
Widziałam zajawkę, już ten fragment mi wystarczył.
OdpowiedzUsuńMy obejrzeliśmy "Za duży na bajki 3", na czasie, bo o hejcie w sieci, ale pierwsza część była najlepsza.
Muszę to sprawdzić, nie słyszałam
UsuńSą tacy ludzie! Ta, którą znam , po prostu"upiększa" swą historię! A poza tym normalnie pracuje, prowadzi dom
OdpowiedzUsuńChyba leczy kompleksy
A Jasiu Komasa- lubię jego filmy! Pamiętam to dzieciątko za rączkę z Wiesiem, czasem na próby do Teatru Nowego, czasem na spacer , bo mieszkali blisko parku! A potem wykechali do Warszawy😥
No co Ty!
UsuńTakie znajomości masz?!
Pól Poznania ( poznanianek!) siedzialo dniami i nocami w Nowym za czasów Cywińskiej:)
UsuńAaaa
UsuńTaka sytuacja 😅
a jakie pole do popisu daje internet, tu dopiero można zmyślać ;)
OdpowiedzUsuńzaznaczam, że jest tu parę osób które mogą poświadczyć moją autentyczność
nie jestem wąsatym miłośnikiem piwa
No są!
UsuńAle
Ta siekiera w torebce troszkę stawia cię w podejrzanym świetle jednak...
Znalam nawet taką artystkę,co udawała,że jest w ciąży,ze wszystkimi konsekwencjami tego stanu, łącznie z korzystaniem ze zwolnien lekarskich.O ile można zrozumiec chęć posiadania dziecka i rozne fiksacje z tym zwiazane,to wyłudzanie kasy z Zusu - już niekoniecznie.:)) Sprawa się skonczyła w sądzie, nie znam szczegołów.
OdpowiedzUsuńTeż chcę zobaczyc "Good boy",bardzo ciekawy temat.
Bardzo ciekawy
UsuńA pamiętasz tę blogerkę ci udawała raka i nawet się ogoliła?
Tak, poważne gazety opisywały jej historię😊
UsuńA teraz jest psychoterapeutkom czy cuś...
UsuńPracowałam z młodą kobietą, która bardzo często naginała fakty ze swojego życia, kłamała. Największym kłamstwem była budowa domu, który był skończony i meblowany. Czasem subtelnie wytykałam jej kłamstwa. Ona miała potrzebę bycia dobrze sytuowaną, podróżującą, Chciała "mieć" to co inni. A poza tym była wesołą i pracowita osoba.
OdpowiedzUsuńMiłego
Ale nikogo nie zabiła mam nadzieję?
UsuńA jak babciowanie idzie?
Nie była agresywna 😉Nikoś rośnie, jest radosny, dużo się śmieje, je i nie sprawia problemów. Cudny jest.
UsuńNic tak nie poprawia nastroju jak pogodny bobas😍
UsuńMamy w najbliższym otoczeniu schizofrenika i niestety nie zawsze potrafimy odróżnić kiedy kłamie, a kiedy opowieści są efektem omamów wytwórczych. Choć to w sumie bez różnicy, bo męczy jednakowo.
OdpowiedzUsuńOjej...
UsuńTo musi być bardzo trudne...
Takich ludzi jest sporo. Otoczeniu trudno jest odróżnić "zwykłe" kłamstwo od patologii.
UsuńJa to jestem bardzo łatwowierna...
Usuń