Obejrzałam nowy dokument na Netflixie
"Instynkt macierzyński"
Nie chce spojlerować ale muszę😅
Na pozór urocza, młoda dziewczyna, kłamie we wszystkim, co tylko się da, pochodzenie, rodzina, majątek, stan zdrowia. Ma tyle wdzięku, że wszyscy jej wierzą. Udaje ciążę przed chłopakiem i on się nie skumał do dnia porodu!! Pardą, "porodu" . Na koniec leje się krew, straszny finał, trzeba obejrzeć jeżeli się ma odwagę.
To naprawdę musi być jakieś zaburzenie, żeby aż tak konfabulować całe życie i tak żyć na krawędzi! Mnie to się nie umie zmieścić w głowie. No nie umie.
Czy to jakiś rodzaj uzależnienia od adrenaliny?
Idę dziś do kina na Good boya Janka Komasy:))
Dzień dobry!
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?