Chodziłam na wagary w ten dzień, wtedy jeszcze groziło za to suspendowanie albo i relegacja ze szkoły. Taka ze mnie kombatantka.
Uwielbiam ten czas. Kiedy chorowałam to miałam taką myśl, że nie chcę umierać kiedy jest zima, brzydko, bez liści, buro i szaro. Głupie to trochę bo co to ma za znaczenie? Ale jakoś tak w duszy raźniej kiedy kwitną krzaki i zielenią się drzewa.
Jak nic, to jest polska żaba;))

Dzień dobry
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
i tylko szkoda, że bociany nie jedzą żab :-P
OdpowiedzUsuńoraz to z pewnością jest polska żaba. nie chciałabym umierać gdy jest pięknie na świecie...wolałabym armagedon.
No zobacz, jakie ludzie som różne 😄😜
Usuńi naszczęście nes pas.
UsuńZdecydowanie heureusement !
UsuńPolska żaba, na pewno!Ja tak, jak Teatru- gdy ładnie, to byloby żal! Pìęknego dnia!
OdpowiedzUsuńMoże muszę przemyśleć to umieranie?
UsuńTobie też! Miłego spotkania!
Może muszę przemyśleć to umieranie?
UsuńTobie też! Miłego spotkania!
ano właśnie żal przeogromny, ja chciałabym w odpowiednim czasie ... już chcieć umrzeć.😌
Usuń🤔
Usuńto jest bardzo ciekawe, że odkąd zalegalizowano wagary w ten dzień, to szybko straciły one większość swojego uroku...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
A tego nie wiem, za moich czasów tylko nielegalnie.
Usuńaha, połowa /plus-minus/ bocianów wcale nie przylatuje, bo im dobrze na hiszpańskich śmietniskach...
UsuńCóż, mizerny się podzielić bocianami
UsuńU nas w parku topili marzanny, nawet magnolie z kwiatami już widziałam, za szybko...
OdpowiedzUsuńTak, też się boję o magnolie
UsuńJak umierać to tylko jesienią, taką polską, złotą. Tylko wtedy cmentarz ma urok... 🤡
OdpowiedzUsuńO masz!
Usuńmój ojciec powtarzał - cieszy się starzec jak przeżyje marzec
OdpowiedzUsuńumarł w marcu tak samo jak jego brat i jak mój teść
O masz!!
UsuńTo oby przetrwać uw 10 dni;)
No Ty to potrafisz rozkręcić towarzycho. Niby o wiosence, a tu proszę, za chwilę będzie namiastka halloween w marcu 😜😁
OdpowiedzUsuńNigdy! Nigdy nie wiem, co ruszy czytaczy! Czasem myślę, to będzie hit! I. Jest 5 komentarzy 😄😄😄
UsuńMoje pierwsze wagary były - nie wiem jak to nazwać - huczne? Poszliśmy w 7 klasie całą klasą. Ponieważ to był stan wojenny szukała nas milicja. Nie znalazła, ale potem dyrektorka kilka tygodni przesłuchiwała nas i szukała prowodyrów. Mieliśmy 13 lat... Nie wiem jak ci milicjanci, ale myślę, że dyrektorka była walnięta.
OdpowiedzUsuńJeszcze jedna ciekawostka. Paliliśmy papierosy wtedy. Jak doszłam do domu moi rodzice to już wiedzieli :) (przypominam, że nie było telefonów komórkowych)
Ella-5
Rodzice to zawsze wszystko wiedzą 😅😄😄
UsuńDyrektorka była posrana bo jej groziło zwolnienie z pracy. No I tylko partyjni zostawali dyrektorami.
Ja w stanie wojennym byłam już w liceum. Sucz była naszą dyr. Bywało ciężko.
Pierwszy dzien wiosny!! U mnie magnolia zawsze zacxynaja kwitnac w na moje urodziny, w tym roku spoznily sie 3 dni. Raz tylko na studiach topilismy marzanne, w ramach zajec z kulturoznawstwa😅
OdpowiedzUsuńInnyglos
Ja kiedyś z koleżanką i naszymi synami w Belgii pod Brukselą topiliśmy marzannę, nie dużą ale plonącą. Moja przechodzącej obok czarnoskórej pani bezcenna😂😂
UsuńAkurat przed godzinka jakoś, bo zmrok zapadał, zobaczyłam na spacerze z Mirką lecącego bociana. Mam nadzieję, że nie spie***li nam wiosny 😁
OdpowiedzUsuń😂😂😂😂
UsuńMoja pierwsza wychowawcza klasa poszła na wagary i niewiele brakowało, a gromadnie wpadliby pod tramwaj. Do końca "kariery" zawodowej pierwszego dnia wiosny zabierałam dzieciaki do kina. Ze strachu.
OdpowiedzUsuńUmierać trzeba wtedy, kiedy jest ciepło, żeby się rodzina na pogrzebie nie poprzeziębiała.😉
Ale upały też nie są dobre
UsuńMówię z doświadczenia,))