środa, 14 stycznia 2026

Hania

 Była moją pierwszą koleżanką tutaj. Równo 10 lat starszą ale nie czuło się tego. 

Jej młodszy syn był w wieku mojej córki. 

Mam pierdylion dobrych wspomnień z nią związanych. 

Kilka lat temu wyjechała do Warszawy. Była taka tam szczęśliwa. Pisała wiersze, zakochała się w malarzu. 

Nie pozwoliła się pożegnać. Nie przyznała się do choroby a od diagnozy minęło kilka miesięcy. I nie ma Hani. 

Rozpadło mi się serce.  

Spieszymy się kochać ludzi tak prędko odchodzą...

33 komentarze:

  1. Dzień dobry
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo, bardzo mi przykro...
    Tulę najcieplej ❤️

    OdpowiedzUsuń
  3. Niewypowiedzianie mi przykro :(
    Bea

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przykre, smutno zaczyna się ten rok...

    OdpowiedzUsuń
  5. och, jakie to smutne, trzymaj się

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja kolezanka umarla 9 stycznia. W polowie zeszlego roku napisala, ze jedno jest pewne, w 2026 roku bedzie na emeryturze, tylko jeszcze nie wie dokladnie gdzie (majac na mysli kraj w Europie).
    Szok i ogromny smutek

    Pozdrawiam
    ElaBru

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten szok, ten grom z jasnego nieba, okropne,
      Wyrazy współczucia 🖤

      Usuń
  7. Przytulam❤️

    Są osoby, które nie chcą, nie potrafią mówić o swoim chorowaniu.
    Nasza szkolna koleżanka długo skrywała, aż potrzebowała pomocy. Zdążyłam ją pożegnać. Ona zawsze mnie odwiedzała, gdy po chemiach lądowałam u Mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Hania bardzo mnie wspierała w mojej chorobie. Dlatego tym bardziej jest mi żal, że ja nie mogłam się odwdzięczyć.
      Muszę jednak jej wybór zaakceptować...

      Usuń
  8. Nie kojarzę jej stąd.Ech,życie..przytulam,Rybko❤️
    Z basenu🙃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczorajszy basen dał mi ból gardła

      Nie, tutaj może coś o niej pisałam ogólnie, nie wiedziała że mam bloga

      Usuń
    2. Przepraszam,że uznałam blog za Twoje miejsce zamieszkania 😊 kumatosc mi wyraźnie szwankuje, starzeje się czy cus😊
      Się kuruj ,Rybko!

      Usuń
    3. Jutro się wybierałam znowu pływać, zobaczymy

      Usuń
  9. Bardzo smutna wiadomośc Rybenko na sam poczatek roku.
    Innyglos

    OdpowiedzUsuń
  10. Czasem i tak rok sie zaczyna mimo tych wszystkich zyczen pomyslnosci. Smutno.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bolesny wpis.
    Mietek

    OdpowiedzUsuń
  12. Współczuję, trudno się pogodzić z takim szybkim i dyskretnym odejściem, pozostaje tylko zaakceptować wybór i być wdzięcznym, że dane było się spotkać w tym życiu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, a mam dużo wdzięczności za jej obecność w moim życiu

      Usuń
    2. No cóż, dlatego postanowiłam na nic i na nikogo się już nie oglądać, z nikim się nie liczyć, żyć pełną piersią na własnych zasadach, li i jedynie. Ściskam mocno, Li.

      Usuń
    3. Się zadumałam. No żyć pełną piersią, o tak. Tylko jakie są moje zasady? I czy da się żyć tylko na własnych zasadach jeśli chce się być w dobrych relacjach z bliskimi ludźmi.

      Usuń
    4. Ale moje zasady nikogo nie krzywdzą, Rybciu. Może tylko spadkobiercom zostanie po mnie mniej pieniędzy, ale za to będą mieć dom w Kalabrii, który mnie cieszy za życia:) A dom na południu Europy był zawsze moim marzeniem, choć może powinnam dołożyć dziecku do mieszkania. Kiedyś odlożyłabym marzenie na później, teraz je realizuję.

      Usuń
    5. Ależ nie sugerowałam nic takiego! Nad sobą się zamyśliłam.
      Jedno co wiem, to żadnej więcej przeprowadzki do innego kraju😅

      Usuń