Była moją pierwszą koleżanką tutaj. Równo 10 lat starszą ale nie czuło się tego.
Jej młodszy syn był w wieku mojej córki.
Mam pierdylion dobrych wspomnień z nią związanych.
Kilka lat temu wyjechała do Warszawy. Była taka tam szczęśliwa. Pisała wiersze, zakochała się w malarzu.
Nie pozwoliła się pożegnać. Nie przyznała się do choroby a od diagnozy minęło kilka miesięcy. I nie ma Hani.
Rozpadło mi się serce.
Spieszymy się kochać ludzi tak prędko odchodzą...
Dzień dobry
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
Bardzo, bardzo mi przykro...
OdpowiedzUsuńTulę najcieplej ❤️
Rybeńko😥!
OdpowiedzUsuńNiewypowiedzianie mi przykro :(
OdpowiedzUsuńBea
Bardzo przykre, smutno zaczyna się ten rok...
OdpowiedzUsuńoch, jakie to smutne, trzymaj się
OdpowiedzUsuń