Oczywiście do płacenia używam głównie karty. W tych czasach trzeba by przy sobie nosić milijony, żeby zrobić zakupy na tydzień. Ale nie wyrzekam się gotówki, a drobne przydają się do płacenia za parkingi, system w lux jest przestarzały i czasem wręcz nie ma możliwości zapłacenia kartą. I też do napiwków warto coś mieć idąc do restauracji.
I dlatego trudno mi zrozumieć osobę, która nie zaposiada ani jednego euro w monecie. Składaliśmy się na coś i kobieta zapytała, czy może wysłać na telefon... Chodziło o 2 ojro...
A ostrzegajo, miej q domu gotuufkeee, naładowane pałerbanki, zapas wody i takie tam.
No. Dbajcie o siebie!
Dzień dobry
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
Też karty.,ale bez gotówki w domu- ani rusz! A odkąd trzy razy w tygodniu rehabilitant, to już w ogóle🫣!
OdpowiedzUsuńNo tak, w Polsce strefa szaro gotówkowa też jest ważna
UsuńAle wystawia fakturę na koniec miesiaca:) ( w przeciwienstwie do hydraulika i malarza🤣)
UsuńNo i u mnie mój hydraulik i malarz nic nie wystawiajo. Ale jak bym chciała to ofszę, ale będzie drożej 😅
UsuńTrochę gotówki musowo, bo jak terminal zepsuty to makabra!
OdpowiedzUsuńNo właśnie!
Usuńodkąd Hanka chodzi do szkoły staram się o piątki i o dyszki żeby miała na zakupy w szkolnym sklepiku, ona dostaje od rodziców kieszonkowe 20 zł ale to kropla w morzu ;)
OdpowiedzUsuńA co tam lubi kupować?
Usuńto czego nie znajdzie w pudełku śniadaniowym
Usuńgdyby nie zakupy służbowe też miałabym kłopot...choć ja płace gotówką raz w tygodniu mojej fizjo i pilnuję, żeby mieć te pieniążki. Trzymanie w domu większej gotówki kończy sie tym, że wydaję ją po pewnym czasie... :-(
OdpowiedzUsuńW sumie po to som pienionszki żeby je wydawać
Usuńale ja wydaje jakoś łatwiej i szybciej...🫣
Usuńi do samiuśkiego końca, to co to za przygotowanie do godziny W
Usuńoraz pani z mojego ulubionego sklepu, co to tam nie powinnam chodzić, to jak płacę gotówką, to nalicza mniej.
UsuńU mnie w restauracjach na wynos czasem jest tak, że gotówka to 10% taniej
UsuńZdarza mi się, że kiedy terminal zablokuje się w kawiarni, nie mam drobnych. U nas też trąbią, że warto mieć kilka groszy na przynajmniej jeden dzień i mąż zazwyczaj ma.
OdpowiedzUsuńLubię mieć poczucie bezpieczeństwa i niezależności, żadna awaria terminalu mi nie straszna😅
UsuńPłacę kartą w telefonie, bo tak mi najwygodniej. Nie korzystam z bankomatu, gotówkę zawsze mam od OM i i jest to przynajmniej kilka stówek plus bilon. Dla mnie telefon plus pieniądze to poczucie bezpieczeństwa.
OdpowiedzUsuńMoja fryzjerka np nie ma terminalu
W Polsce to naprawdę bez gotówki ani rusz!
UsuńO i moja fryzjerka też nie! Zazwyczaj mam przy sobie gotówkę choć wszędzie płacę kartą, ale zdarzyło mi się przelewac kasę na tel właśnie fryzjerce bo zapomniałam gotówki.
UsuńJa nie mam blika, bo nie chcę mieć. Fryzjerka spokojnie poczekałaby do kolejnego terminu, albo bym podrzuciła w inny dzień. To jest plus przejścia z renomowanego salonu w ŚM, gdzie za obcięcie jeszcze dwa lata temu płaciłam 200 zł, a w miasteczkowym zakładem, gdzie cena 70 zł, tyle że ja daję jeszcze solidny napiwek…
UsuńW Torrevieja na targu(przepiękne warzywa i owoce)też przeważnie nie mają terminalu.na rybnym takoż.😊 Trochę się przyzwyczajalam do ojro...nie taki diabeł straszny😊Miłej niedzieli wszystkim!
OdpowiedzUsuńOjro jest super duper jak się podróżuje po całej Europie zwłaszcza
UsuńTobie też!
Gotówkę muszę mieć przy sobie, chociaż stówkę, inaczej czuję się, jakbym nie miała pieniędzy wcale.
OdpowiedzUsuńO to to to!
UsuńParę miesięcy temu w małym osiedlowym parku się działo sobie na ławeczce młode dziewczę i oferowało rysowanie karykatur - cena śmieszna bo 5 zł i informacja "posiadam terminal"😆
OdpowiedzUsuńDobre!
UsuńJa mam problem z euro, bo nie używając na codzień nie rozpoznaję nominałów natychmiast po kolorze czy wielkości i kiedy przemierzam Europę, to zachowuję się jak totalny oderwaniec od rzeczywistości 😄😄 Dlatego na wszelki wypadek za każdym razem rzucam na ladę duży banknot i... zgarniam garść drobniaków reszty 🤦♀️ A potem kiedy muszę płacić w automacie do WC, oglądam każdą monetę, bo nie wiem czy to 10 czy 50 centów, a może 1 albo 2 euro...
OdpowiedzUsuńAle ostatnio złapałam się na tym, że ze złotymi też zaczynam się tak zachowywać, dlatego zawsze po powrocie ze sklepu wrzucam drobne do skarbonki, a na zakupy tylko z papiórami 🤪😄
Ja w Anglii się bardzo gubię z papierkami i bilonem 😱
Usuń