I to przedmałżeńskim
Moi znajomi i ja zaczynaliśmy dorosłe życie po studiach na przełomie lat 80 i 90. Wtedy ludzie się pobierali w zasadzie pod koniec studiów albo tuż po ich zakończeniu. Nie było mowy o tym, żeby zamieszkać ze sobą przed koniecznie sakramentalnym TAK. Znałam tylko jedną taką parę. Potem się pobrali i ciągle są małżeństwem.
Czym innym jest seks przedślubny. Ten był bardziej niż powszechny. Nic zresztą nowego, śluby panien w ciąży były zawsze popularne. A brak ciąży też nie świadczył o cnocie dziewictwa.
Z ciekawością obserwuję rodziny, które absolutnie nie zgadzają się, żeby ich dorosłe dzieci mieszkały ze swoimi połówkami przed ślubem. Z tego co widzę, to najbardziej boją się opinii innych osób i księdza. Dla mnie to za bardzo śmierdzi hipokryzją, ponad 90% tych rodziców nie szło do ślubu dziewicami
A miałam też koleżankę co postanowiła utrzymać błonę dziewiczą do ślubu. Ale ilu miała partnerów seksualnych to nie zliczę
Puenty nie mogę znaleźć, pomożecie?
Dzień dobry
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
sporo jest dziewczyn, które mimo mniej lub bardziej skutecznego katolickiego /a także protestanckiego w wielu opcjach/ prania mózgu uprawiają love unikając tylko jednej techniki... niektóre nawet uważają, że inne techniki to nie seks... tak, czy owak Natura wygrywa z chorymi zasadami i zawsze znajduje jakieś obejście... może dobrą puentą będzie to ostanie zdanie?...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Ach, a ileż jest chłopców co uważają, że tylko ich sposób jest skuteczny dla dwojga i nie widzą, że kobieta udaje orgazm, bo chce, żeby to się już skończyło.
Usuńale to już szersze zjawisko obejmujące także starsze grupy wiekowe, wynikające z nieco innego prania mózgu, że "tylko tak się to robi", do tego obie strony mają inne zdania na temat "jak się to powinno robić", niemniej jednak Twoje spostrzeżenie jest jak najbardziej trafne...
UsuńPuentą może być stwierdzenie, że nie kupuje się kota w worku, ile to tragedii wyniknęło z niedobrania się ludzi , ale pewnie równie wiele z powodu wpadek młodzieńczych.
OdpowiedzUsuńEdukacja, antykoncepcja, edukacja.
UsuńTraktowanie seksualnosci w zdrowy sposób
za hipisowskich czasów wynaleziono "free love", choć zapewne tu i tam już to funkcjonowało wcześniej... oznaczało to po prostu, aby nie tworzyć z seksu problemu, przeciwnie do pewnych religii, które tworzyły problem z niczego... niestety już dość szybko ta piękna idea uległa mocnym wypaczeniom: obie strony, zarówno taka konserwatywna, jak też ta normalna, luzacka, zaczęły to interpretować jako "wszyscy ze wszystkimi"... efekty tego były czasem wręcz tragiczne... na przykład w Stanach owego czasu, tak bliżej Południa dochodziło do całych serii zbiorowych gwałtów na kobietach postrzeganych jako hipiski lub coś w tym stylu... rumiani wieśniacy uważali, że taka pani musi dawać każdemu i egzekwowali to dawanie... ale ta druga strona też miała swoje za uszami... w komunach pętało się mnóstwo niechcianych dzieci, do których nikt się nie poczuwał i o nie nie dbał...
Usuńto tak gwoli rozwinięcia historycznego, bo już poza tym, to ja się pod wypowiedzią Rybeńki podpisuję...
przywrócić "free love" właściwe znaczenie... trudne, ale próbować trzeba...
Jak cos za "free" to wiadomo co warte. A kto to byli hipisi? Jakis margines?
Usuńkim byli hipisi to jest cała historia... streszczając ją maksymalnie, to początek był piękny, ale potem coś poszło nie tak, zepsuło się i większość faktycznie zrobiła z siebie margines...
Usuńcoś jednak sensownego zostało... co nieco artystów, niektórych jeszcze czynnych, niektórych już emerytowanych... wspaniała muzyka, tej chyba najwięcej, bogactwo trendów modowych, a także psychologia, która wtedy dostała mocnego kopa do przodu... no, i rzecz jasna obyczajowość w sprawach zasadniczych, bo jakby nie było jest sporo ludzi, którzy nie robią z seksu problemu... być może nie stanowią bijącej po oczach większości, niemniej jest ich więcej, niż kiedyś, więc jest zdrowiej...
Aaaa. To ta legenda. :)) Chudzi ludzie z dlugimi wlosami, gitara i ..."hara" :)
UsuńFajnie to zostało ujęte ! Może tylko bardziej hera niż hara !
Usuńcoś w tym guście... co prawda polska wersja była nieco inna, niż amerykańska, bo i warunki były inne, ale też było zabawnie... ponoć zabawnie, bo z racji wieku znam to tylko z opowiadań... mnie i moim rówieśnikom zostały tylko jakieś popłuczyny... obecnie słowo hipis różnie się kojarzy, jednym z brudnym zaćpanym homelessem, drugim z wyluzowanym artystą, jeszcze innym z przemądrzałym okularnikiem w wyciągniętym swetrze, wszystko to po części jest prawidłowe... jedni starzy ex-hipisi są dumni ze swojej przeszłości, drudzy się tego wstydzą, negują, że ją mieli, inni jeszcze to bagatelizują... pewne jest tylko jedno, że to nie była czarno-biała sytuacja i idiotyzmem jest jej ocenianie jako jednoznacznie dobrą, czy złą...
UsuńJa mam trochę sentyment do tego ruchu
UsuńJa mam wrazenie, ze w tej materi nic sie nie zmienia z pokolenia na pokolenie. Hormony wygrywaja. Dla studiujacych to byl rozsadek aby nie miec dziecka bo to komplikowalo znacznie uzyskanie tego tytulu mgr, ktory byl tez kluczem do przyszlej pracy... dla obu plci. Dla innych to tez byl rozsadek, zalozyc szybko rodzine aby za mlodu odchowac dzieci a potem poswiecic sie pracy dla zdobycie innych dobr (materialnyc) przykladowo samochod o nazwie Maluch. :)))
OdpowiedzUsuńBosheee jak się bałam zająć w ciążę na studiach!
UsuńMimo, że nie bardzo miały sam z kim😅
Mimo co? :)))))
UsuńJesoooo
UsuńMimo, że nie bardzo miałam z kim
Zabiję kiedyś ten telefon
Ojej, wspolczuje :(, chyba ze zartujesz :)))?
UsuńTez czasem mam takie zaspedy w stosunku do telefonu.
Nooo wlasnie *zapędy
UsuńNie mogę go zabić na śmierć bo mnie nie stać na nowy
UsuńAle złości mnie czasem bardzo😅
😊😁😁
UsuńNajwiększe branie mają dziewice po siedmiu skrobankach. Takie cnotliwe z doświadczeniem.
OdpowiedzUsuńIwona
Oj, to brutalne
UsuńNie znam takich to się nie wypowiem
W tym problem, z nimi jak z duchami - nikt nie widział, ale wszyscy wiedzą, że są 😉
UsuńIwona
Dawniej sie mowilo o tej co rutke siala i zbierala.
UsuńRutkę to chyba raczej stare panny siały. Oops! Dziś wypadałoby powiedzieć "singielki" :-)) Takie już po dacie przydatności do spożycia
Usuń:-p
Iwona
Czyzby tylko? Singielka preferuje chlopaka na jedna noc. :) To lepsze niz ruch hipisi :))).
Usuńoglądam ten serial o którym pisałam i tam się przewija takie obrzydliwe zmuszanie do seksu, obmacywanie, przytrzymywanie itd, katolicki kraj, patriarchat, cnota najważniejsza
OdpowiedzUsuńOkropność
UsuńJestem po lekturze Dzieci Watykanu
Tam też jest dużo o niezdrowym podejściu do seksualnosci i o cierpieniu całego pokoleń z tego powodu
Klarko, lepiej ci? Bo ja przez 3 dni też nie funkcjonowalami miałam taką myśl, że czuje się jak w covidzie, tylko bez temperatury
UsuńOjojoj Bogusiu!
UsuńZdrowia!
Bogusia ja też się zastanawiam czy to nie covid
Usuńale odżyłam, już jako tako łażę
UsuńDobrze!
UsuńZe nikt jeszcze nie wynalazł recepty na życie idealne
OdpowiedzUsuńDobre!
UsuńBo nie ma takiego
UsuńMiałam bardzo tolerancyjny dom… wprawdzie nie zamieszkałam z OM przed ślubem osobno, ale często nocował u mnie i spaliśmy razem- lepsze warunki niż w akademiku 😜
OdpowiedzUsuńAle! Moja przyjaciółka szybko wyszła za mąż właśnie z tego powodu, by zamieszkać razem- oczywiście u jej rodziców. Moje dzieci długo mieszkały razem ze swoimi połówkami przed ślubem- dla mnie ten temat nie istniał.
Dla mnie też nie istniał
UsuńDzieci były dorosłe I samodzielne, nic mi do ich dorosłych decyzji a na dodatek i syn i córka wchodzili w to wspólne mieszkanie bardzo zakochani i oboje już dawno po ślubie.
Choć wydaje mi się, że takie zbyt szybkie zamieszkanie to pozbawia przyjemności chodzenia na randki
Wszystko zależy co kto rozumie za szybkie… tydzień, miesiąc, pół roku, rok… 😉 Nie pamiętam jak było z synem i Atą, ale Tuśka po roku, acz oni i tak sporo byli osobno, bo studiowała, więc była w DM większość czasu, acz już wracała do wspólnego mieszkania, a nie do domu…
UsuńSyn bardzo szybko zamieszkał z dziewczyną, zaraz były zaręczyny, ślub, dzieci.
UsuńNie ma reguł na takie sprawy
Niech każdy robi jak chce, byle to on dam decydował ale nie coludziematkababciapowiedzą albo ksiundz
Podpisuję się pod ostatnim zdaniem Rybeńki : randki to wielka przyjemność, a czas narzeczeństwa, gdy nie mieszka się razem....wiele tracą dziewczyny, które z tego czasu rezygnują !
OdpowiedzUsuńJeśli narzeczeństwo trwa rok to polecam
UsuńAle potem to strata czasu
Młodość i seks bardzo się lubią:)
Karuzelo, ważna twoja myśl, ale nie na tyle by ją powtarzać ! Lubicie te wariackie wynalazki ? - głowę odwrócisz i już rządzą !!!
OdpowiedzUsuńJakie wynalazki ?
UsuńJest jak jest. Wśród młodych muzułmanek popularna jest rekonstrukcja błony dziewiczej, poza tym preferencje młodych cór Allaha idą w kierunku seksu analnego.
OdpowiedzUsuńKto tutaj powiedział, że z hormonami nie wygrasz? Jestem też tego zdania.
Instynkty przetrwania i przedłużenia gatunku są najsilniejsze
UsuńJednak seks generuje świetne dyskusje ;-)
OdpowiedzUsuńNo nie?😁
Usuń