środa, 21 maja 2025

O seksie, bo nie ma o czym;)

 I to przedmałżeńskim 

Moi znajomi i ja zaczynaliśmy dorosłe życie po studiach na przełomie lat 80 i 90. Wtedy ludzie się pobierali w zasadzie pod koniec studiów albo tuż po ich zakończeniu. Nie było mowy o tym, żeby zamieszkać ze sobą przed koniecznie sakramentalnym TAK. Znałam tylko jedną taką parę. Potem się pobrali i ciągle są małżeństwem.

Czym innym jest seks przedślubny. Ten był bardziej niż powszechny. Nic zresztą nowego, śluby panien w ciąży były zawsze popularne. A brak ciąży też nie świadczył o cnocie dziewictwa.

Z ciekawością obserwuję rodziny, które absolutnie nie zgadzają się, żeby ich dorosłe dzieci mieszkały ze swoimi połówkami przed ślubem. Z tego co widzę, to najbardziej boją się opinii innych osób i księdza. Dla mnie to za bardzo śmierdzi hipokryzją, ponad 90% tych rodziców nie szło do ślubu dziewicami

A miałam też koleżankę  co postanowiła utrzymać błonę dziewiczą do ślubu. Ale ilu miała partnerów seksualnych to nie zliczę 

Puenty nie mogę znaleźć, pomożecie?


49 komentarzy:

  1. Dzień dobry
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]

    OdpowiedzUsuń
  2. sporo jest dziewczyn, które mimo mniej lub bardziej skutecznego katolickiego /a także protestanckiego w wielu opcjach/ prania mózgu uprawiają love unikając tylko jednej techniki... niektóre nawet uważają, że inne techniki to nie seks... tak, czy owak Natura wygrywa z chorymi zasadami i zawsze znajduje jakieś obejście... może dobrą puentą będzie to ostanie zdanie?...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, a ileż jest chłopców co uważają, że tylko ich sposób jest skuteczny dla dwojga i nie widzą, że kobieta udaje orgazm, bo chce, żeby to się już skończyło.

      Usuń
    2. ale to już szersze zjawisko obejmujące także starsze grupy wiekowe, wynikające z nieco innego prania mózgu, że "tylko tak się to robi", do tego obie strony mają inne zdania na temat "jak się to powinno robić", niemniej jednak Twoje spostrzeżenie jest jak najbardziej trafne...

      Usuń
  3. Puentą może być stwierdzenie, że nie kupuje się kota w worku, ile to tragedii wyniknęło z niedobrania się ludzi , ale pewnie równie wiele z powodu wpadek młodzieńczych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edukacja, antykoncepcja, edukacja.
      Traktowanie seksualnosci w zdrowy sposób

      Usuń
    2. za hipisowskich czasów wynaleziono "free love", choć zapewne tu i tam już to funkcjonowało wcześniej... oznaczało to po prostu, aby nie tworzyć z seksu problemu, przeciwnie do pewnych religii, które tworzyły problem z niczego... niestety już dość szybko ta piękna idea uległa mocnym wypaczeniom: obie strony, zarówno taka konserwatywna, jak też ta normalna, luzacka, zaczęły to interpretować jako "wszyscy ze wszystkimi"... efekty tego były czasem wręcz tragiczne... na przykład w Stanach owego czasu, tak bliżej Południa dochodziło do całych serii zbiorowych gwałtów na kobietach postrzeganych jako hipiski lub coś w tym stylu... rumiani wieśniacy uważali, że taka pani musi dawać każdemu i egzekwowali to dawanie... ale ta druga strona też miała swoje za uszami... w komunach pętało się mnóstwo niechcianych dzieci, do których nikt się nie poczuwał i o nie nie dbał...
      to tak gwoli rozwinięcia historycznego, bo już poza tym, to ja się pod wypowiedzią Rybeńki podpisuję...
      przywrócić "free love" właściwe znaczenie... trudne, ale próbować trzeba...

      Usuń
    3. Jak cos za "free" to wiadomo co warte. A kto to byli hipisi? Jakis margines?

      Usuń
    4. kim byli hipisi to jest cała historia... streszczając ją maksymalnie, to początek był piękny, ale potem coś poszło nie tak, zepsuło się i większość faktycznie zrobiła z siebie margines...
      coś jednak sensownego zostało... co nieco artystów, niektórych jeszcze czynnych, niektórych już emerytowanych... wspaniała muzyka, tej chyba najwięcej, bogactwo trendów modowych, a także psychologia, która wtedy dostała mocnego kopa do przodu... no, i rzecz jasna obyczajowość w sprawach zasadniczych, bo jakby nie było jest sporo ludzi, którzy nie robią z seksu problemu... być może nie stanowią bijącej po oczach większości, niemniej jest ich więcej, niż kiedyś, więc jest zdrowiej...

      Usuń
    5. Aaaa. To ta legenda. :)) Chudzi ludzie z dlugimi wlosami, gitara i ..."hara" :)

      Usuń
    6. Fajnie to zostało ujęte ! Może tylko bardziej hera niż hara !

      Usuń
    7. coś w tym guście... co prawda polska wersja była nieco inna, niż amerykańska, bo i warunki były inne, ale też było zabawnie... ponoć zabawnie, bo z racji wieku znam to tylko z opowiadań... mnie i moim rówieśnikom zostały tylko jakieś popłuczyny... obecnie słowo hipis różnie się kojarzy, jednym z brudnym zaćpanym homelessem, drugim z wyluzowanym artystą, jeszcze innym z przemądrzałym okularnikiem w wyciągniętym swetrze, wszystko to po części jest prawidłowe... jedni starzy ex-hipisi są dumni ze swojej przeszłości, drudzy się tego wstydzą, negują, że ją mieli, inni jeszcze to bagatelizują... pewne jest tylko jedno, że to nie była czarno-biała sytuacja i idiotyzmem jest jej ocenianie jako jednoznacznie dobrą, czy złą...

      Usuń
    8. Ja mam trochę sentyment do tego ruchu

      Usuń
  4. Ja mam wrazenie, ze w tej materi nic sie nie zmienia z pokolenia na pokolenie. Hormony wygrywaja. Dla studiujacych to byl rozsadek aby nie miec dziecka bo to komplikowalo znacznie uzyskanie tego tytulu mgr, ktory byl tez kluczem do przyszlej pracy... dla obu plci. Dla innych to tez byl rozsadek, zalozyc szybko rodzine aby za mlodu odchowac dzieci a potem poswiecic sie pracy dla zdobycie innych dobr (materialnyc) przykladowo samochod o nazwie Maluch. :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bosheee jak się bałam zająć w ciążę na studiach!
      Mimo, że nie bardzo miały sam z kim😅

      Usuń
    2. Jesoooo
      Mimo, że nie bardzo miałam z kim

      Zabiję kiedyś ten telefon

      Usuń
    3. Ojej, wspolczuje :(, chyba ze zartujesz :)))?
      Tez czasem mam takie zaspedy w stosunku do telefonu.

      Usuń
    4. Nooo wlasnie *zapędy

      Usuń
    5. Nie mogę go zabić na śmierć bo mnie nie stać na nowy
      Ale złości mnie czasem bardzo😅

      Usuń
  5. Największe branie mają dziewice po siedmiu skrobankach. Takie cnotliwe z doświadczeniem.
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to brutalne
      Nie znam takich to się nie wypowiem

      Usuń
    2. W tym problem, z nimi jak z duchami - nikt nie widział, ale wszyscy wiedzą, że są 😉
      Iwona

      Usuń
    3. Dawniej sie mowilo o tej co rutke siala i zbierala.

      Usuń
    4. Rutkę to chyba raczej stare panny siały. Oops! Dziś wypadałoby powiedzieć "singielki" :-)) Takie już po dacie przydatności do spożycia
      :-p
      Iwona

      Usuń
    5. Czyzby tylko? Singielka preferuje chlopaka na jedna noc. :) To lepsze niz ruch hipisi :))).

      Usuń
  6. oglądam ten serial o którym pisałam i tam się przewija takie obrzydliwe zmuszanie do seksu, obmacywanie, przytrzymywanie itd, katolicki kraj, patriarchat, cnota najważniejsza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okropność
      Jestem po lekturze Dzieci Watykanu
      Tam też jest dużo o niezdrowym podejściu do seksualnosci i o cierpieniu całego pokoleń z tego powodu

      Usuń
    2. Klarko, lepiej ci? Bo ja przez 3 dni też nie funkcjonowalami miałam taką myśl, że czuje się jak w covidzie, tylko bez temperatury

      Usuń
    3. Ojojoj Bogusiu!
      Zdrowia!

      Usuń
    4. Bogusia ja też się zastanawiam czy to nie covid

      Usuń
    5. ale odżyłam, już jako tako łażę

      Usuń
  7. Ze nikt jeszcze nie wynalazł recepty na życie idealne

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam bardzo tolerancyjny dom… wprawdzie nie zamieszkałam z OM przed ślubem osobno, ale często nocował u mnie i spaliśmy razem- lepsze warunki niż w akademiku 😜
    Ale! Moja przyjaciółka szybko wyszła za mąż właśnie z tego powodu, by zamieszkać razem- oczywiście u jej rodziców. Moje dzieci długo mieszkały razem ze swoimi połówkami przed ślubem- dla mnie ten temat nie istniał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też nie istniał
      Dzieci były dorosłe I samodzielne, nic mi do ich dorosłych decyzji a na dodatek i syn i córka wchodzili w to wspólne mieszkanie bardzo zakochani i oboje już dawno po ślubie.
      Choć wydaje mi się, że takie zbyt szybkie zamieszkanie to pozbawia przyjemności chodzenia na randki

      Usuń
    2. Wszystko zależy co kto rozumie za szybkie… tydzień, miesiąc, pół roku, rok… 😉 Nie pamiętam jak było z synem i Atą, ale Tuśka po roku, acz oni i tak sporo byli osobno, bo studiowała, więc była w DM większość czasu, acz już wracała do wspólnego mieszkania, a nie do domu…

      Usuń
    3. Syn bardzo szybko zamieszkał z dziewczyną, zaraz były zaręczyny, ślub, dzieci.
      Nie ma reguł na takie sprawy
      Niech każdy robi jak chce, byle to on dam decydował ale nie coludziematkababciapowiedzą albo ksiundz

      Usuń
  9. Podpisuję się pod ostatnim zdaniem Rybeńki : randki to wielka przyjemność, a czas narzeczeństwa, gdy nie mieszka się razem....wiele tracą dziewczyny, które z tego czasu rezygnują !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli narzeczeństwo trwa rok to polecam
      Ale potem to strata czasu
      Młodość i seks bardzo się lubią:)

      Usuń
  10. Karuzelo, ważna twoja myśl, ale nie na tyle by ją powtarzać ! Lubicie te wariackie wynalazki ? - głowę odwrócisz i już rządzą !!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jest jak jest. Wśród młodych muzułmanek popularna jest rekonstrukcja błony dziewiczej, poza tym preferencje młodych cór Allaha idą w kierunku seksu analnego.
    Kto tutaj powiedział, że z hormonami nie wygrasz? Jestem też tego zdania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Instynkty przetrwania i przedłużenia gatunku są najsilniejsze

      Usuń
  12. Jednak seks generuje świetne dyskusje ;-)

    OdpowiedzUsuń