poniedziałek, 25 kwietnia 2016

jestę bałaganiarką

wystarczy, że wejdę do kuchni zrobic sobie herbatę, a już bałągan ściele się gęsto, zahaczając o sypialnię, salon i dwie łazienki:p

walczę z tym, z miernym skutkiem niestety
czasem się naprawdę tym przejmuję

moja dobra znajoma pocieszyła mnie kiedyś, mówiąc- kochana, fakt, masz bałagan, ale za to nadrabiasz innymi rzeczami
trochę mnie to pocieszyło







a nawet bezczelnie myślę, ze to u mnie jest najwięcej imprez:)))

A TO TAK POD ROZWAGĘ






176 komentarzy:

  1. Dzień dobry :)
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Herbatkę na razie wezmę

      Usuń
    2. U Olgi nigdy nie ma balaganu w szklankach, kubkach, filizankach, garnuszkach :)))

      Usuń
    3. nigdy!
      dlatego ja teraz chcę kawy!

      Usuń
  2. Przymknij oczy
    Wtedy wygląda to na artystyczny nieład

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zmrużę oczy to mogę się potknąć:pp

      Usuń
    2. a kogo mam w łep dać?

      Usuń
    3. ponoć balkonik lepiej się sprawdza ;ppp

      Usuń
    4. tak, balkonik działa jak spychacz :) :)

      Usuń
    5. zaczynam poważnie mysleeć o jego zakupie!!

      Usuń
    6. polecić Ci coś? :) wstepny research mam niestety odrobiony :)

      Usuń
    7. najważniejsze, żeby mógł znieść spore obiążenie;)

      Usuń
    8. :) :) czyli model Patiomkin :) :)

      Usuń
    9. no cóż, biotąc pod uwagę rzeczy, do jakich będzie służył, to Chalenger :pp

      Usuń
  3. Jesli tylko dobrze sie czujesz we wlasnym chaosie, to nic nikomu do tego. Gorzej, kiedy i Tobie on przeszkadza... :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytałam tekst.
    Ile w nim prawdy! Podobno w obliczu śmierci nikt nie żałuje, że za mało pracował, ale czasu poświęconego bliskim- tak

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mówią.
      Jak mi śmierć zajrzała w oczy to też nie pomyślałam że nie zrobiłam kariery.

      Usuń

  5. Przeczytałam to, co napisałam i złapałam się za głowę. Chodzi, oczywiśćie o ten czas spędzony z bliskimi, ktorego było za mało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestę pedantkom
    ale to mi naturalnie przychodzi
    natomiast w kwestii finansów ......
    łatwo mi przychodzi wydawanie i spędzanie czasu zgodnie z zaleceniami autora artykułu
    czyli nie jest źle

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie wiem
      czy lubię pedantów:p

      Usuń
    2. ciekawe, czy pedanci mię lubiom!

      Usuń
    3. jak tam który
      ja jestem na tak

      Usuń
    4. No ja Ciem lubiem, choc Ty nie wiesz, czy mnię lubisz:-)

      Usuń
    5. Ja też z pedantów :( Po nocach mi się śnią krzywo ułożone poduszki lub paproszki :(

      Usuń
  7. Nie mam balaganu. Mam bajzel i Sajgon... A wszystko to takie artystyczne! Jak posprzatam to nawet mozna wytrzymac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko w chwilach natchnienia i jak cos chce koniecznie zgubic na dluzszy czas.

      Usuń
    2. no ja właśnie coś zgubiłam
      cennego i ważnego
      myslisz, że nie powinnam sprzatać juz nigdy??

      Usuń
    3. Alez sprzataj, bo wtedy cos innego mozna znalezc. Cos za cos. :)))

      Usuń
    4. tak zrobiłam
      znalazłam sporo fajnych rzeczy :pp
      ale kurczę, gdzie TAMTO??

      Usuń
    5. I na TAMTO przyjdzie czas. Pobalagan troche, posprzataj, znow sie nabalagani i posprzata, i ... kiedys TAMTO sie znajdzie. Cierpliwosci.

      Usuń
    6. no chyba nie mam wyjścia
      mam tylko nadzieję, że nie włożyłam TEGO do jednej z 400 torebeczek!!!

      Usuń
    7. jeśli nawet, to do jednej z nowszych
      tak więc szukania będzie mniej

      Usuń
    8. niestety, nie masz racji
      po imprezie, na której wszystkie prawie zostały wystawione, zrobiłam w nich nowy porządek niezależny od nowości tychże.....

      Usuń
    9. To teraz kolej na zrobienie w torebkach balaganu, w najwyzszym stopniu. :))

      Usuń
  8. czyli raczej nie czyścisz grzejników od środka i zaśniesz spokojnie wiedząc, że na stole w kuchni została brudna szklanka a roleta w oknie jest zasunięta troszkę krzywo?
    a w szafie masz poukładane kolorami czy nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę ktoś jest w stanie zasnąć z brudną szklanką ?

      Usuń
    2. Jak ktos moze zostawic krzywa rolete czy zapach gazu w rurach???

      Usuń
    3. albo gdy jakaś bluza zostanie porzucona na oparciu krzesła i tak wisi całą noc i woła - ja chcę na wieszak albo do pralki!

      Usuń
    4. w szafie kolorami??
      przepraszam, nie to zdziwienie

      w szafach poukadane???

      Usuń
    5. moje bluzy znaja kolejność w szeregu i milczom, jak nie są zappytane!

      Usuń
    6. Bluza na krzesle? Na wieszak ja i niech wisi nawet rok az sie wywietrzy i wy...wypachnie.
      Kolorami w szafach. Ja po jednym praniu mam wszystko w jednym kolorze. Nie ukladam wiec w szafach, ktorych nie mam. (Mam garderobe z pudlami, wieszakami...)

      Usuń
    7. są takie chusteczki zapobiegające ujednolicaniu koloru wszystkiego ;p

      Usuń
    8. bardzo dobre są te chusteczki :)

      Usuń
    9. można po prostu oddzielnie prać
      czarne z czarnymi
      białe z białymi
      czerwone z czerwonymi
      niebieskie z czarnymi

      Usuń
    10. i tak prać całymi dniami
      i nocami

      Usuń
    11. nie napisałam, że ręcznie !
      ale mozna

      Usuń
    12. A w miedzyczasie z gola dupa latac i czekac jak sie kolor nazbiera?
      Pomysl z tymi chusteczkami dobry i mi tez znajomy. Z tym, ze sa to jednorazowki. :D
      Mnie specjalnie nie przeszkadzaja kolory krasnopisiaste. :))) Wszystko do wszystkiego pasuje. Lapie sie na tym, ze juz kupuje podobne, gotowe.
      A nawet gdybym przestrzegala prania kolorami to mam takiego, ktory potrafi zawinac czarna skarpete w biala koszule, mam takiego daltoniste i do tego pralka nie ma zadnych zabezpieczen antydaltonistycznych.
      Najlepiej kolory lapia nici na lamowkach i przy dziurkach od guzikow albo nie lapia a reszta lapie. :D

      Usuń
    13. skąd ja znam tę czarną skarpetkę w jasnej koszuli:/

      Usuń
    14. Biala skarpetka w kolorowej koszuli tez nie ma szans za zachowanie bieli.
      W Ojczyznie kupilam fajne skarpetki koloru pasujacego. Po wypraniu okazalo sie, ze jedna jest jasniejsza a druga ciemniejsza. :-0. Ta sama woda, ten sam detergent, ta sama inna masa w pralce. Feler produkcyjny, czy co?

      Usuń
    15. O!!!
      Moje skarpetki tez tak robhią!
      nawet czarne!!

      Usuń
    16. No, i roznica sie poglebia w miare 'upiorow'. :))

      Usuń
    17. Brudna szklanka w zlewie w życiuuuuu! Jestem w stanie przeżyć jedynie odmakający garnek.

      Usuń
  9. dzień dobry, dziefczynki :)))

    kaczka i kaczek zaczymali ruch na mojej ulicy ! :)))
    bardzo dostojnie pszes niom pszechodzili :ppp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szacun dla kierofcuf!!
      a dla Kaczkuf szacun za godność
      nie każden Kaczor może się niom pokfalić!

      Usuń
    2. Pozdro dla krewniaków!

      Usuń
  10. Rybo ja mam tylko jedną kuchnie , ostatnimi miesiacami mam obsesje na ocie porzadku ale im bardziej sie staram tym mniejszy mam wrazenie efekt , dodatkowo ostatnio wszystko mi leci z rak ..... wiec podloga w kuchni wyglada jak po przejsciu srajacych kotów :(((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też mam tylko jedną kuchnię...:p

      Usuń
    2. aaaa , dwie lazienki , no widzisz bredze i coraz ze mna gorzej :(

      Usuń
    3. :DDD
      teraz to juz kompletnie nic nie rozumiem
      ale kochanieńka, nie martw się niczym, urodzisz i szybciutko mówzg wskoczy na najwyższe obroty, bo niestety nie da się inaczej:))

      Usuń
    4. oby oby bo mie przeraża stan nieudaczności :(

      Usuń
    5. dzieci na zewnątrz bardzo mobilizują, dont łory!

      Usuń
  11. jak powiedział Oskar Wilde - co byś człowieku nie zrobił to i tak będziesz żałować. Tak, że tego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, ja się napiłam kawy i nie mam zamiaru tego żałować!

      Usuń
    2. właściwie to ja też :)

      Usuń
  12. Mam tak samo z bałaganem, tyle że bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Halo, jest tu jeszcze jakiś pedant ?
    już nie mówię o klozetach....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sama widisz
      bycie pedantem to fstydliwa sprawa:pp

      Usuń
    2. e tam , ja tam lubie porzadek gdzie wszystko ma swoje miejsce , ale cos czuje u mnie bedzie z tym ciezko zwlaszcza wkrótce :p

      Usuń
    3. Ja jestem. Jak balagan powstanie to go pedantycznie hoduje. :)))

      Usuń
    4. Repo, jest!!! Ja lubie porzadek i podobno zameczam tym bliskich. Nie lubie szklanki brudnej w zlewie i krzywo wiszacej rolety. Tak mam i nic na to nie poradze! Za to corka jest moja odwrotnoscia:-) Moglybyscie sobie z nią, Rybko, podac reke. Nie moglabym z corka mieszkac pod jednym dachem. Co mnie wkurza, jej nie przeszkadza!

      Usuń
    5. Iza, liczyłam na Ciebie !!!!!!
      A pranie przed upiorem sprawdzam, żeby mi nikt czarnej skarpety podstępnie w białą koszulę nie zawinął !
      Do krzywej rolety to i kilka razy wstać spod kołdry potrafię ;p
      Pedant hodujący bałagan się nie liczy !

      Usuń
    6. Ilez, zapracujesz sie bez przyszlosci jutra. :D Pedanteria zaczyna nabierac pikantnosci: wszystko sama pierzesz?

      Usuń
    7. ja sama
      Iza to nie wiem, może z pralką ?

      Usuń
    8. U mnie jest rownouprawnienie w 'upiorach' ubiorow a nawet leci program doksztalcania w zakresie samodzielnosci i carpe diem.
      Iza pewnie z pralka, albo mimo wszystko z corka. :|

      Usuń
    9. Nizej sie zle podpielam, Rybka pewnie opierd...Ii, ale zaraz uciekam na spacer. Moze nie dogoni:-) A piore sama, czasem z pralka, czasem z corka, jesli mnie odwiedzi. Ciekawosc zaspokojona?

      Usuń
    10. ha, czyli nie jestem sama!jest jeszcze repo i Iza!

      Usuń
    11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    12. ha, taka pedantka a podwójnie sie wpisuje!!!

      Usuń
    13. Jest Was dwie. To samo imie i nazwisko ale nie jestescie nawet siostrami?

      Usuń
    14. ja też nie jestem bałaganiarą
      i raczej wiem gdzie co leży i trafię tam, nawet jak nie ma prądu ;)))
      dlatego nie lubię zmian, przesuwania mebli, przekładania itp

      Usuń
    15. Ja z kolei tez wiem, gdzie co lezy i zawsze tam trafie, ale lubie zmiany, ciagle bym przestawiala meble:-)

      Usuń
    16. A poduszki poprawiacie? Poduszki som straszne :(

      Usuń
    17. bojasz sie poduszków??

      Usuń
    18. Bojam ale i miłuję bo mam mnóstwo, czyli taki paradoksik :)

      Usuń
    19. :PPPP
      ja się bojam lalków
      ale ich nie mam
      z tego powodu, że się bojam :pp

      Usuń
  14. A wpis, Rybko, dajacy do myslenia!!! Ania napisala madrze, jesli czlowiek czuje sie u siebie dobrze i nie przeszkadza mu ten caly nieporzadek/chaos/nielad artystyczny, to najwazniejsze. I artykul nalezy wziac pod rozwage, rzeczywiscie! Zanim sie obejrzymy, moze byc za pozno na pewne sprawy. Dlatego CARPE DIEM:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piekne sa tylko chwile25 kwietnia 2016 14:25

      Ty mowisz: Carpe diem. Balagan odpowiada: Non omnis moriar. :)))

      Usuń
    2. Iza odpowiada : finis coronat opus ;)

      Usuń
    3. Pasuje i pasuje(eu).

      Usuń
    4. ta ciągła zmiana nicków zaczyna mnie irytować...

      Usuń
    5. Wstydz sie Owidiuszu i nie denerwuj Rybenki.

      Usuń
    6. to ja oficjalnie
      poproszę, załóż konto, zdecyduj się na nicka, i bedziesz tu serdecznie widziana:)

      Usuń
    7. Że zaraz serdecznie?
      No dobra...

      Usuń
    8. futrzak, każdy dostaje swoją szansę:))

      a mnie od razu przyjęłaś serdecznie?

      Usuń
    9. "Finis coronat opus" jak wyzej stwierdzono.
      Duzo serdecznosci!!! Dzieki za propozycje. :)))

      Usuń
    10. Rybo droga
      Wiesz że muszę dbać o reputację
      I dobrą opinię
      I żeby wszyscy drżeli!

      Usuń
    11. Albo chociaż myśleli

      Usuń
    12. I smród tlącego się futra

      Usuń
    13. I golabek pokoju i odradzajacy sie feniks. Z popiolow.

      Usuń
    14. Szczególnie z konopii
      Indyjskich

      Usuń
    15. no zioło indyjskie najzdrowsze :p

      Usuń
    16. Polegam na doswiadczonych z ta konopia. :)))

      Usuń
    17. ja jeszcze raz prosze
      grzecznie

      Usuń
  15. porzondek jezd pszereklamowany

    trol

    OdpowiedzUsuń
  16. Rybcia, kiedyś sobie powiedziałam: Nie ja jestem dla domu, tylko dom dla mnie! i tego się z uporem maniaka trzymam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ten sposób to juZ nawet wyrzutów nie mam:P

      Usuń
  17. Psychiatra Antoni Kępiński mówił, że kiedy przychodzi do jakiegoś domu i widzi idealny porządek, to się zastanawia, dlaczego ci ludzie są nieszczęśliwi, co próbują zagłuszyć tym porządkiem. Potrzebę aprobaty, bycia kochanym? W niedoskonałości tkwi coś pięknego, ludzkiego..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bogusiu, puj w moje ramiona:)))
      nalejcie jej wutki!!

      Usuń
    2. Jego wypowiedzią się pocieszam w chwilach zwątpienia. A siostrę i szwagra mam pedantycznych. Jak sprzataja, to jedno poprawia po drugim. Masakra!

      Usuń
    3. tak serio, to myślę, że każdy coś dźwiga
      i pół biedy, jak to sie ujawnia pedanterią
      a nie np biciem dzieci

      Usuń
    4. O, matko! To ja lubie miec porzadek, ale az taka pedantyczna nie jestem, jak Bogusia pisze!!! Zeby nie bylo:-) A porzadkiem i tak nie zaglusze gorszych dni, potrzeby aporobaty, nie dowartosciuje sie i nie jestem dzieki niemu szczesliwsza. A chcialabym, czasami nawet kosztem balaganu!

      Usuń
    5. No taka pedanteria która się objawia np. codziennym przecieraniem klamek spirytusem, albo obsesyjnym ciągłym porządkowaniem, to zwyczajnie nerwica natręctw jest

      Usuń
    6. To juz choroba:-(

      Usuń
    7. Bogusiu, masz rację, a raczej ten, którego cytujesz ;)
      pedanterią mieszkaniową i w-torebkową zagłuszam kompleksy
      i to, ze moja mama bałaganiarą była

      Usuń
    8. usprawiedliwia mnie to
      że jestem pod czułą opieką psychiatry

      Usuń
    9. Czuły psychiatra to dobry tytuł na coś; ))

      Usuń
    10. A u mnie na odwrót niż u Repo - mama była czyscioszka, ciągle sprzątała i kazała sprzątać oraz zmuszała do jedzenia. Więc ja wręcz przeciwnie w obu sprawach.

      Usuń
    11. a moja mama ani jedno ani drugie
      no i na szczęście nie zmuszała mnie do jedzenia nigdy!
      jako i ja swoich dzieci

      Usuń
    12. Nie żebym się tłumaczyła z mojej pedanterii, ale bałaganiarze też równo pod sufitem nie mają :p

      Usuń
  18. Każdy jest inny i dobrze! Nudno byłoby jakby wszyscy byli tacy sami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kępiński to bardzo mądry człowiek był i pisał mądre rzeczy.

      Usuń
    2. dobrze wiedzieć:)

      Bogusia, racje masz:)
      Żony ze Stepford mi się przypomniały:)

      Usuń
    3. Antoni Kępiński ratował przyjaciółkę mojej Mamy z potwornych traum jakich doznała będąc więźniarką obozów koncentracyjnych...
      Wspominała Go jako wspaniałego Człowieka
      i lekarza oczywiście

      Usuń
  19. dzisiaj przez przyadek oglądałam odcinek "Krymina;nych", wystepowała w niem Ania Przybylska

    serce się mi znowu pokrajało!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie zawsze bardzo smutno i zal serce sciska, kiedy widze Anie Przybylska na ekranie:-( Pojawia sie wtedy refleksja, jakie to zycie kruche jest...

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. mnie już fakt, że taki cyniczny miernota jak Ziobro jest ministrem w tym rządzie sprawiałby, że nigdy na te partię bym nie zagłosowała!
      a prawda to prawda, a w tym przypadku gówno prawda, jak widać

      Usuń
    2. ale jaki to świetny PR
      i jak wzrusza
      uratować samotną matkę to jest coś!
      ech...

      Usuń
    3. obrzydliwość
      do tego dodajmy noegodziwość w sprawie doktora G!!!

      Usuń
    4. profesor Podgórski...

      Usuń
    5. kurcze
      ten ziobrak ma realna krew na rękach...

      Usuń
  21. ja uwielbiam porzondek
    jak i inne niedostempne mi luksusy :p

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja uwielbiam ze mam pientro i na dole udajemy porzadnych ludzi ale byle kogo do gory nie wpuszczamy. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja muszę wpuścić najsamwpierw na sam doł, a potem na poziom salonowy
      dopiero wyżej mogę ostawić zaporę!

      Usuń
    2. Najwazniejsze zeby potem znalezli droge do wyjscia. :P

      Usuń
    3. oraz żeby to im długo nie zajęło!;p

      Usuń
  23. kciauam se napisać suowo i je pszekreślić, ale nie umię :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja umię tylko w tekście postu!

      Usuń
    2. napiszem do Olgi, ona bendzie wiedziaua

      Usuń
    3. a jak uona nie, to juz nikt!

      Usuń
  24. No i znuf za poźno pszyszłam. A jak dzisiaj fszyscy f temacie:-O A ja to z wyboru jezdem pedantka do kfadratu ale z konieczności bałaganiara do potengi :PP
    Miłego dnia na jutro.....chociaż i tak nikt tego nie pszeczyta :-P

    OdpowiedzUsuń
  25. jaka miua niespodzianka:)
    Loluś, Gaguniu- cieszem siem,że Was widzem ;)
    Taraz nadajem jusz z uszka bo siem pszestawiam na wczesne chodzenie spać /czyli miendzy 1szom a 2gom czyli jak drób prafie/
    -nie mogem siem potpionć

    OdpowiedzUsuń