środa, 12 listopada 2014

manipulacja


przeciwnicy leczenia onkologicznego konwencjalnego, wyznawcy wyleczenia raka sokami z warzyw itp to z reguły ludzie niedoświadczeni tą straszną chorobą i w związku z tym z zerową wiedzą w temacie
tak myślę, bo znam mnóstwo chorych osób i żadna nie wyznaje niewiary w medycynę konwencjonalną

dobrze wiem, jak to jest z wiedzą o nowotworze, jak sie nie choruje i jak ona gwałtownie rośnie po diagnozie

oglądałam niedawno film w necie, niby pokazujący różne spojrzenia na sprawy onkologiczne, ale ewidentnie dążący do tego żeby konwencjonalne leczenie zdyskredytować a na koniec zebrać pieniądze na badania nad "prawdziwym:" lekiem na raka, bo przecież wiadomo, że cała reszta badań to ściema i spisek firm farmaceutycznych ( ciekawe, że ten spisek obowiązuje tylko w tej jednej chorobie)

chyba gdybym nie wiedziała tego co wiem, dałabym się zmanipulować i np uwierzyć, że kiedys raka nie było, a lekarze zmuszają chorych do chemioterapii, której sami by sobie nie zaaplikowali

teraz niestety za dużo wiem, żeby wierzyć w takie dyrdymały
a chętnie bym uwierzyła, ze lek na raka istnieje, wierzcie mi


MRÓWKOKLIK


OLGA WRZUCIŁA TEGO LINKA, JAK BARDZO W TEMACIE, BARDZO POLECAM









167 komentarzy:

  1. Dzień dobry :)

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo to ja dzis pierwsza na swieza i goraca kawe:)))

      Usuń
    2. Tesz biore, bo swieza najsmaczniejsza

      Usuń
    3. ciężko było dziś wstać, tym bardziej, że środa u mnie najdłuższa.
      biorę pierwszą kawę, po kolejną pewnie się zgłoszę około 13. mam nadzieję, że coś zostanie.

      Usuń
    4. Dzień dobry :))))

      Ja już następną poproszę :)

      Usuń
    5. Kawa na bieżąco uzupełniana i zawsze czeka na Was świeża :)))

      Usuń
  2. Już nawet nie chce mi się na temat gadać...
    Wiem tylko, ze nigdy nie odrzuciłabym medycyny konwencjonalnej na rzecz jakiegoś szamaństwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak mozesz Olgus?:))))
      A koci wrzask?
      A suszone na sloncu lajno czarownicy?
      A marynowane zabie skrzeki?
      To wszystko pomaga:))))

      Usuń
    2. Hejka Star :)
      i jeszcze splunąć trzy razy przez lewe ramię! :)))

      Usuń
    3. I szypte soli tez chyba przez lewe sie rzuca:)
      Glowa mala czego ludzie nie wymysla:)))

      Usuń
    4. Ja też nie odrzuciłabym konwencjonalnego leczenia, chociaż w szamanizm wierzę i znam takich, co leczenie odrzucili. Ale każdy ma wolną wolę.
      Olga przypomniała mi okrutnom scene, gdy mój syn miał kilka miesiency.
      Pewna kobieta spluwała przy mnie przez lewe ramie w czterech kątach pokoju, trzymając na rękach bez mojej zgody moje płaczące niemowlę. Wyrwała mi go z rąk, aby go odczarować coby nie płakał. Czary spowodowały, że i ja zaczełam ze złości płakać, syn darł się już tak jak tylko mógł, a mina koleżanki, w której domu się to dziauo była bezcenna, bo oto ktoś pluł jej po kontach. Teraz mnie to bawi :)))

      Usuń
    5. Pisząc "szamaństwo" miałam na myśli na przykład "leczenie" raka ziarnem gorczycy wkładanym w nacięcie na nodze lub inne tego typu oszustwa i okrutne żerowanie na nieszczęściu chorych.

      Iza, to o czym piszesz musiało wyglądać przerażająco! Nie mogłaś nic zrobić?

      Usuń
    6. Izabela!
      To naprawdę jakaś wariatka chyba?

      Usuń
    7. dobrze, że na 3 zdrowaśki do pieca nie włożyła.

      Usuń
    8. Star, koci wrzask, byłby najlepszy :P

      Bo, mówi się o tych szamanach zbierających tylko kasę od chorych, zdesperowanych ludzi....a ludzie jeszcze ciągle w to wierzą.
      Na szczęście nie wszyscy :)

      Miłego dnia dziewczynki !!!

      Usuń
    9. Wariatka była i została wykreślona z listy naszego towarzystwa. Jak tylko pierwszy szok mi minoł, to dziecko na siłę (!!!)odebrauam i schowauam się w najciemniejszym koncie domu, aby dziecku cyca na uspokojenie podać i wariatki nie zabić gołymi rękoma. Dobrze, że moja przyjaciółka, w której domu sie to dziauo, wariatce nie pozwoliła jusz do mnie podejść. Totesz nie zdonszyła mi syna na 3 zdrowaśki do pieca wuożyć lub solom obsypać. A osobą kulturalną sie wydawaua, w Polsce pielegniarkom była. My tu Fariatki rószne, ale ta to była Wariatka przez W! I żeby tak pluć f gościach!

      Usuń
    10. Iza, ludzie kochają zabobony :P

      Usuń
    11. ale że pielęgniarka!!!

      Usuń
    12. mnie nie bawi bo widziałam na własne oczy " cuda" uzdrowiciela. to co działo sie z pacjentką - odkorowaną , u której ustała praca mózgu i niereagującą na bodźce to było przerażające. przyszedł znachor przyłożył dłonie nad głową tej kobiety zamamrotał coś i : kobiecie momentalnie skoczyło tętno, spadło ciśnienie a temperatura ciała wzrosła do ponad 40 stopni. I tak za każdym razem gdy przychodził. Później to ja uciekałam z sali bo to zły człowiek był.

      Usuń
    13. ???!!!!
      ale jak rozumiem nie opbudził jej jednak z martwych?
      boże, jest się czego bać!!

      Usuń
    14. Futi on ja uzdrawial czy odwrotnie

      Usuń
    15. chyba odwrotnie, ja sie trochę czułam jak w horrorze. nie obudził, trzy miesiące późnej zmarła w równie dziwnych okolicznościach.

      Usuń
    16. to przerażające co opowiadasz!

      Usuń
  3. Mróweczki spadły na 11 miejsce.... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olguś, co tu dużo mówić...oszustwo jak nic :(

      Usuń
    2. Ja codziennie głosy oddajem i taki spadek:(

      Usuń
    3. Ja oddaję dziennie cztery...
      A początki były całkiem dobre, coś jest nie tak.

      Usuń
    4. Mrówkolandia napisała do organizatora i dostali odpowiedź, że oni też to monitorują i właśnie dlatego jest jury. Zobaczymy kto dostanie pieniądze.

      Usuń
    5. ja sobie tak myślę, że jak ludzie głosowali i zobaczyli, że i tak dziwne rzeczy się dzieją to stracili serce i przestali głosować

      Usuń
    6. Ja głosuję uparcie i co dzień!
      Sollet, dobrze, że napisali,
      może jednak sprawiedliwość jest na świecie :)

      Usuń
  4. Jakieś dziwne sposoby zamiast metod konwencjonalnych?
    Nie nie nie, ja wierzę w medycynę. :) Jeżeli znajdzie się skuteczny lek na raka, to raczej będzie on należał do metod konwencjonalnych. Chciałabym się w sumie w przyszłości tym zająć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, przyda się!
      Ciekawy temat poruszyłaś... :)

      Usuń
  5. Mam marzenie, aby wreszcie wymyślono skuteczne leki na nowotwory, które są mniej barbarzyńskie a prawdziwie skuteczne. Niestety, byłam zbyt bliskim świadkiem zbyt szybkich śmierci bardzo młodych osób, mimo chemii i radioterapii. Boli mnie to. Bardzo boli :((

    Nie wierzę osobiście, aby niekonwencjonalne metody leczyły nowotwory ale widzę, że mogą być pomocne w łagodzeniu skutków ubocznych leczenia konwencjonalnego. Widzę to i w to wierzę.

    I jeszcze pozostaje "tajemnica" tzw. samoistnych remisji bez leczenia. Znam osobiście dwie osoby, które nie zgodziły się na leczenie. Jedna z agresywną odmianą nowotworu, od 10 lat nie jest wprawdzie w remisji ale aktywnie żyje bez bólu (!) ku zdziwieniu lekarzy bez leczenia z rozsianym nowotworem po całym ciele. ???
    Druga osoba: mojego przyjaciela żona zmarła na raka mimo leczenia, po czym on został zdiagnozowany z rakiem, na szczęście bez przerzutów. Nie zgodził się nawet na operację (wiem: wariat!!!). Żyje już kilka lat a badania wykazują, że jest "czysty". Lekarze mówią, że należy do tej nielicznej grupy szczęściarzy. A on mówi, że zdaje sobie sprawę, że rak może w każdej chwili wrócić ale i wtedy nie zgodzi się na leczenie.

    Wniosek:
    Każdy ma prawo do własnego wyboru, pod warunkiem, że zostanie poinformowany rzetelnie o opcjach, rokowaniach i będzie to wybór świadomy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekarze mówią, że każdy z nich widział w swojej praktyce przynajmniej jedną sytuację, w której to, co działo się w organizmie chorego przeczyło wiedzy medycznej. Wielu jeszcze rzeczy nie wiemy o tajnikach ludzkiego ciała ...
      Jeśli chodzi o łagodzenie skutków ubocznych leczenia konwencjonalnego to tak, nie mam nic przeciwko stosowaniu różnych sposobów, pod warunkiem, że oczywiście zaakceptuje to lekarz, któremu wierzę i ufam.

      Usuń
    2. Manipulacja polega na tym że się wmawia ludziom że lekarze obiecują pacjentom wyleczenie nowotworów chemioterapią. A to nieprawda. To chory raczej pytanie w to uwierzyć. I ta wiara czasem czyni cuda. Chemia w niektórych nowotworach przynosi niezłe rezultaty. Przy innych się w ogóle nie podaje. Moja mama nie miała chemii i od diagnozy żyła niecałe trzy lata.

      Usuń
    3. Chory pragnie miało być

      Usuń
    4. Rybeńko, bo każdy chce wierzyć,że wyzdrowieje....tylko nie każdy pojmuje, że sama wiara to nie wszystko. Jakby tak mogło być, to nikt by nie chorował.

      Usuń
  6. Zgadzam się z Izabela. Ja natomiast nie wierzę w lekarzy mam tu tak fatalne doświadczenia ze nie mogę nie mam siły o tym pisać . Pozdrawiam i życzę miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekarze i dostęp do leczenia i informacji to jeszcze inna historia

      Usuń
    2. Lekarze są różni, też mam doświadczenia bardzo złe, ale i bardzo dobre.
      Znalazłam dwóch lekarzy, którzy są prawie idealni w swoim fachu, ale wiem,że takich wciąż za mało.

      Usuń
  7. nie wyobrażam sobie odejścia od medycyny konwencjonalnej. i dziwię się, że tak wiele osób, wydawać by się mogło, mądrych, wykształconych, z racji choroby zorientowanych w temacie, odmawia leczenia. przykład - koleżanki brat, inteligentny, z doktoratem. po diagnozie wyniósł się na Mazury, ekologiczne uprawy, zdrowy tryb życia. po 3 latach zdecydował się na operację. niestety, rak nie próżnował, są przerzuty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ruda, bardzo mi ta historia w pamięci zapadła, moja teściowa miała tego samaego raka, 5 lat po operacji czuje się świetnie, gad wycięty i z gowy

      Usuń
    2. ano widzisz. ja też bym się nie zastanawiała. wycięłabym cholerstwo, kiedy było małe, bez przerzutów.
      inne formy leczenia potraktowałabym jako wspomaganie a nie zamiast. chyba że lekarze rozkładają ręce, to wtedy człowiek chwyta się wszystkiego.

      Usuń
  8. A pamiętasz ten filmik gdzie wyjaśniano ze to która pierś masz zaatakowana zależy od rodzaju problemów..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Padłam Ostra, tego jeszcze nie słyszałam :P

      Usuń
    2. ??? Same ciekawostki.
      A ja mam dużo "problemów", traumatycznych przeżyć i odpukać dwie zdrowe piersi.

      Usuń
    3. nie pamiętam ale juz mi się podoba:)))
      mam koleżankę, któa wzięłaby to dosłownie i mnie przepytala na tę okoliczność
      dobrea dziewczyna jest i kochana, ale czasem bym ja udusiła:))

      Usuń
    4. TeZ mam taka.. Od niej link dostałam :)

      Usuń
    5. moja mi ciągle różne linki obiecuje, na szczęście coś ja powstrzymuje za każdym razem :PPP
      ostatnio zreszta bardzo mało porusza takie tematy
      ciekawe dlaczego
      musze ją sprowokować chyba :PP

      Usuń
    6. Moze widzi zes sie terapia winem zafascynowała:)

      Usuń
    7. :DDD
      jestem anonimowym alkoholikiem, nie pije od niedzieli
      zbieram siły na weekend
      ale z tom koleżankom siem nigdy juz nie napijem, bo rzuciła :PPP

      Usuń
    8. ja nie pije od soboty :) :)

      aaaaanie, też od niedzieli :) miałam nie pić od soboty, ale przyszli Ulubieni i wypiliśmy wino. ale jedno na czworo, żeby nei było! :)

      Usuń
  9. mój sąsiad którego 10 lat temu wysłali do domu twierdząc że mogą mu dać chemię która przedłuży jego życie, na ziółkach i lewatywach ciągnie do teraz i przez te 10 lat większość ognisk nowotworowych znikła lub sie zmniejszyła. Niestety w zeszłym tygodniu dowiedzieliśmy sie o nowych przerzutach: do kości, wątroby i płuc. Nie chce podjąć chemii bo uważa że ona tylko szkodzi, mało tego - obawiam się że ktokolwiek z jego rodziny by zachorował to mają takie samo zdanie jak ojciec - chemia szkodzi chorym na raka , dodatkowo propagują taką teorię na wsi. Ciężko dyskutować z kimś komu medycyna alternatywna przedłużyła życie - o ile to ona poskutkowała .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ewidentnie mu pomogła taka medycyna
      ja nie wiem, czy jakby się pojawiły przerzuty nie poszłabym w tę stronę
      lekarze często proponują właśnie dlatego,żeby dać nadzieję
      mało tego, myślę, że w moim przypadku większe znaczenie miało wycięcie guza niż chemia
      ale jeżeli jedną na sto osób uratuje niezapięcie się w pasy zalecanie innym nie używanie ich jest manipulacją właśnie

      Usuń
    2. z wina
      wiem, ze swiadomosc czy podswiadomosc moze bardzo duzo zdzialac, ale u mnie przyklady raczj starszych osob ktore postanowily odejsc i odeszly
      nie wiem jak dziala to w strone uzdrowienia
      mowia ze zapadalnosc na raka piersi wzrosla bo kobiety przestaly karmic piersia
      jak to sie ma do Ciebie rybenka skoro masz taki w tym staz.
      jesli to jest choroba cywilizacyjna, to moze nasz styl zycia ma jednak ogromny wplyw czyli nie powinnismy bagatelizowac ziolek w profilaktyce?

      dzien dobry

      Usuń
    3. dzień dobry :)
      Lamia, ja pytałam serio, bo czytałam o takiej metodzie alternatywnej leczenia raka jak lewatywy z kawy

      Usuń
    4. Lamia, ja w sumie uzbierałam z 1% szans
      ale statystyka to suche cyfry
      ziółka jak ziółka
      trzeba starać się zdrowo życ, a zwlaszcza nie palić
      tak naprawdę bardzo mało wiemy o nowotworach jeszcze
      przyszłość widzę w wykrywaniu raka metodami nie szkodzącymi na bardzo wczesnym etapie

      Usuń
    5. dieta ważna, to już wiele razy mówiłyśmy
      i dbałość o odporność organizmu

      Usuń
    6. a ja myślę, Futi, że on tyle przeżył POMIMO lewatyw, a nie dzięki nim.
      A szerzenie takiej "wiedzy" przez róznych szarlatanów uważam, że powinno być karalne. I to surowo. Ja w swoim otoczeniu znam osobę, pisałam o tym, której bardzo postąpiła choroba nerek, bo taki wał właśnie obiecał, zę ją wyleczy wodą z kwiatów. Na szczęście brakło jej finansów na dlasze "leczenie" (każda wizyta sześć stów!!!!) oraz gwałtownie pogorszył się stan zdrowia. Teraz jest po przeszczepie i grzecznie zażywa leki

      Usuń
    7. on tez jeździ na turnusy " głodówkowe" za jedyne 3000 pln na tydzień. w zeszłym tygodniu od jego córki usłyszałam że jak by niedaj zachorowała na raka to ona do żadnych lekarzy nie idzie bo to spisek farmaceutyczny jest z tym leczeniem skoro ojcu pomaga czosnek na nodze itd to po co ma brac szkodliwą chemię.

      Usuń
    8. 3000 pln za tygodniowy turnus? trochę droga ta głodówka.

      Usuń
    9. Olga nie wiedziałam
      rybenka dlatego wtrąciłam słowo "profilaktycznie", a ziólka niejako symbol

      Usuń
    10. aha, czosnek na nodze, to odmiana gorczycy na nodze.....

      Usuń
  10. http://www.tvp.info/5697675/opinie/wywiady/raka-da-sie-wyleczyc/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. no i zezarlo mi pol komentarza .Sorry ,napisze nowy
    Elżbieta

    OdpowiedzUsuń
  13. do mojej cioci pszychodziua bioenergoterapeutka, nie mogua wyleczyc, ale pszynosiua ulgem- do dzis nie wiem, na ile naprawdem, na ile to byua wiara cioci :) nie braua pieniendzy i pszyjezdzaua ile razy byua w okolicy
    (mama tego kuzyna, co to teras zachorowau :|)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może będzie mogła ulżyć i jemu!

      Usuń
    2. nie myślałam oczywiście o najgorszym, tylko teraz na przykład o uldze w bólu
      jeśli to tak działa

      Usuń
    3. po pierszym szoku czekamy co przyniosom najbliszsze tygodnie :)

      Usuń
    4. efekt placebo jest niesamowity
      mi niestety mało by pomogło, bo ja nie bardzo dowierna jestem

      Usuń
    5. mam podobny problem.....

      Usuń
  14. szarlatani są i wśród "szamanów"i wśród lekarzy,na cos tam pomaga i medycyna niekonwencjonalna i są też cudowne uzdrowienia,nie odważyłabym się twierdzić że tylko jedno jest ok a drugie ble

    OdpowiedzUsuń
  15. Witajcie:) Widzę, że poważny temat dzisiaj zapodałaś. Powiem tak każdy ma własny rozum i niech każdy decyduje o sobie. I tak tylko on odpowie za swoje decyzje. Niech wierzy w krzaki, drapaki, psie kupy, Kaszpirowskiego ,w leki. Byle później nie żałował.

    OdpowiedzUsuń
  16. Powtorze sie troche za Basia Hesed.
    Moim zdaniem medycyna konwencjonalna i alternatywna powinny wspolpracowac i wspoldzialac w imie dobra chorego. Oczywiscie tak moze byc (moj osobisty przyklad) pod warunkiem, ze to co nazywamy medycyna alternatywna jest naprawde medycyna a nie poleceniami jednej babki, ktora slyszala od innej babki, ze jakiejs tam babce pomoglo, bo to to akurat nie jest medycyna tylko pierdolenie o szopenie.
    Upsss... Rybcia prosze przepuscic te dwa slowa bez nagany, bo znow sie spiesze do pracy i nie mam czasu kodowac tego co mysle:)))
    Ja od lat korzystam z dobrodziejstw alternatywnych pod postacia akupunktury, ktora co by nie mowic jest starsza od medycyny konwencjonalnej i rowniez pod postacia chiropraktyki, ale to akurat SA praktyki medyczne, do kotrych wykonywania czlowiek musi sie uczyc tak samo jak kazdy inny doktor rozmaitych specjalizacji.
    Natomiast to co mnie (z dobrego serca) polecano na blogu to byla kupa smiechu i nic wiecej, ot ktos sprzedaje, poleca i chce zarobc na ludzkim strachu i nieswiadomosci.
    No az taka kretynka nie jestem, chociaz przyznaje, ze madroscia szczegolna tez nie grzesze:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezus malusieńki! Co za krytyczny osąd o własnej sobie:P Nie koduj, bo tak brzmisz...soczyście:)

      Usuń
    2. no nie jest to post o niesłuszności medycyny niekonwencjonalej
      tylko jak łatwo jest ulegać propagandzie, któa manipuluje prawdą
      to jakby uwierzyć, że powinno się jeździź po pijaku, bo większość wypadkó powodują trzeźwi

      Usuń
    3. MO, ja to nawet nie zauważam, Star taka jest i już:))

      Usuń
    4. Ona jest zajebista! Nie ma na to innego słowa-wybacz:)

      Usuń
    5. u mnie na blogu pełna demkracja, poglądy można mieć każde
      tylko obrażać nie można
      a naśmniewać można się tylko ze mnie i jednego słąwnego członka rodziny

      Usuń
    6. Star mnie z ust wyjela, wlasnie komcia produkowalam. ;)

      a mnie pewne sprawy przekonuja. Uwazam, ze soki (w koncu to olbrzymia dawka witamin) , wykluczenie swinstw z diety z cukrami na czele, cwiczenia, joga, daja organizmowi sile do walki z choroba. Zdecydowalabym sie na operacje, co do chemii to mam mieszane uczucia, ale podobaja mi sie te nowe metody ktore traktuja tylko zakazone obszary zamiast calego cialo.

      Usuń
    7. Rybenko, ja wiem, ze to nie jest o nieslusznosci medycyny niekonwencjonalnej a raczej o madrosci odroznienia ziarna od plew.
      Jak czlowiek chory i dodatkowo sie boi to tak latwo te granice rozsadku przekroczyc i przykre jest, ze sa ludzie, ktorzy na tym zeruja.

      Usuń
    8. Soki, zioła,miód stosuję,bo wiem, że pomagają. Tak samo leki homeopatyczne, bo przerobiłam je na własnej skórze. Co do bioenergoterapeutów- nie mam zdania. Myślę Lola, że wszystko bym zniosła dla ratowania bliskich,czy swojego życia. Jednak prawda jest taka, że nie wiesz, dopóki się nie przekonasz.

      Usuń
    9. LOLKA
      no przecież zdrowa dieta to zdrowa dieta
      wiesz, że nie jem cukru, unikam mięsa, stronię od wszystkiego co przetworzone
      a co do chemii - to zależy! są nowotwory przy których chemii z założenia się nie daje. Ale chory na białaczkę? To juz brawura unikanie chemii
      w moim najbliższym otoczeniu miałąm 5 przypadków raka i tylko mnie chemię zaproponowano
      a czy jeszcze raz bym się zgodziła - zależy

      Usuń
    10. Lola, co do soków jeszcze - te owocowe zawieraja bardzo duzo cukru, trzeba baaardzooo uważać

      Usuń
    11. mnie szlo o soki z warzyw, ktore jak mam zapal, sama pijem. jak siem doda duzo imbiru to mozna pic zamiast wutki. ;)

      Usuń
    12. aaa, to przepraszam za bardzo i wielkie sorry:))
      to imbir kopie??:PP
      ja jakoś nie umniem się nauczyc tych warzywnych
      daj jakowyś przykład mieszanki?

      Usuń
    13. Lola, zanim przeczytałam co napisała wyżej Rybenka miałam właśnie napisać to samo, dieta to dieta, tu zgoda wszystko ok
      czy tak jak pisze Star, akupunktura
      choć mnie np. akupunktury nie wolno
      ale jak ktoś proponuje czosnek na nogę albo głodówki i bierze za to tysiące, to przepraszam ale NIE
      ja miałam takiego raka, że po operacji nie zaproponowano mi chemii, a jedynie radioterapię i potem brachyterapię
      widać moja odmiana nie potrzebowała chemii, nikt mi jej na siłę nie wciskał
      ale nikt też mi nie powiedział, że po kilkunastu latach po radioterapii mogę, powtarzam MOGĘ zachorować na białaczkę
      czy gdybym to wiedziała to bym się poddała radioterapii??
      odpowiadam TAK!

      zdrowemu trybowi życia i zdrowej diecie i medycynie mówię TAK
      a lewatywom z kawy mówię NIE
      takie jest moje zdanie

      Usuń
    14. no to znowu siem Olga zgadzamy. ;)

      rybenka, roznie, czesto zalezy jest w lodowce: kale (liscie, trochem jak salata), marchef, kalarepkem, buraki uwielbiam, ogorka, jak zaszaleje to kupiem trawem. Trochem imbiru jest bdb. Przy przeziembieniach zdazalo mi sie dodac nawet czosnku.

      Usuń
    15. u nas teraz reklamują wyciskarki do soków, które w odróżnieniu od sokowirówek mają dawać lepsze i bogatsze soki

      Usuń
    16. ja robię dużo surówek
      właściwie prawie codziennie po dwie do obiadu

      Usuń
    17. no wlasnie tak te moje produkuje, jesli mam zapal. ponoc mielom te warzywa na zimno przez co nie niszczom witamin. Ja lubiem, ze w odrozenieniu do sokowirofki szybko sie go myje.

      a surofki i salaty uwielbiam. a potem zupy. ;)

      Usuń
    18. Rybenko, a zupka dyniowa z imbirem mniam! :))))

      Usuń
    19. ja nie mówię, że nie lubie dyniowej
      ale inne wolę
      raz w roku zatem robię
      zjadłąbym szcawiową:)

      Usuń
    20. Olga, twoje słowa o Twoim leczeniu i podejściu do niego sa szczere do bólu i na twoim miejscu bym myślała podobnie

      Usuń
    21. właśie, rybcia, rodzajów dyniowej milion. Mozna dodać pomidorów, papryki, nic dyni juz nei czuć :) ja zrobiłam neidawno tajską z dynią, niestety, jak pisałam u star, papryka, którą własnymi ręcyma (a tak naprawde to dwie :)) dodałam na koniec dla ozdoby okazała się być piekielnie ostra, więc uwierz mi, że raczej się myślało o neutralizowaniu żaru niż o smaku dyni :) :)

      Usuń
    22. a takie mieszanki firmowe to rozumiem:))

      Usuń
    23. ja gotuję z dyni Hokkaido, ona nie jest mdła
      a szczawiową też bardzo lubię :)

      Usuń
    24. ja tez za dyniom nie przepadam, ale jadlam kiedys zupem z dodatkiem cukinii i byla pyszna. Wogole nie smakowla jak dynia. ;) tylko wtedy na co ta dynia? dla koloru?
      W moim ulubionym sklepie teraz wszystko dyniowe- od kawy po lody, przez balsamy do ciala. Taki sezon. ;)

      Usuń
    25. dla koloru raczej nie - w pomidorach ginie, a z cukinią daje chyba bury :) czyli musi, że dla niezwykłych walorów zdrowotnych :)

      Usuń
    26. zupa z dyni Hokkaido ma przepiękny słoneczny, żywy kolor!

      Usuń
    27. a ja polecam dynię piżmową - po upieczeniu jest tak pyszna, że ja częściowo samą wrąbałam :) resztę dałam do sałatki - pyyycha :)

      Usuń
    28. a ja nie znam zupy z dyni, zawsze mnie zniechencauo, ze w pszepisach podawano mleczko kokosowe :)
      lubiem marynowanom

      Usuń
    29. nigdy nie dodaję mleczka kokosowego, bo go nie lubię

      Usuń
    30. też marynowaną lubię:)

      Usuń
  17. dziewczyny, nie ma co wrzucać wszystkiego do jednego worka.
    tak jak napisała stardust - medycyna alopatyczna i naturalna powinny z sobą współpracować dla dobra pacjenta, a nie się nawzajem zwalczać.

    wyzywanie metod naturalnych od "psiej kupy" nikomu nie pomoże, a deprecjonuje wiedzę, która wcale nie musi być gorsza od akademickiej - jest po prostu inna.

    póki choroby onkologiczne - jak i wiele innych - nie mają stuprocentowej uleczalności, nie ma co wyśmiewać metod, które również mają na celu przegonienie choroby. wszystko z głową, bez popadania w skrajności, ale i szacunkiem dla sporo starszej od nas wiedzy, niechby i pozauniwersyteckiej.

    pozdrawiam :-)
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiedza to wiedza
      a ściema to ściema
      oczywiście że nie należy wrzucać do jednego worka wszystkich m,etod niekonwencjonalnych!
      ale i nie o tym jest ten post!!!

      nie wolno ludźmi manipulować w celu wyłudzenia pieniędzy
      a inteligentna manipulacja jest najgorsza

      Usuń
    2. raczej chyba wszyscy tu odróżniamy naturalne metody i sposoby dbania o zdrowie od oszukańczych praktyk i manipulacji

      Usuń
    3. no raczej
      a ci z doświadczeniem odróżniaja o wiele lepiej

      Usuń
  18. dzień dobry, dziefczynki :)))

    OdpowiedzUsuń
  19. dobry wieczór piękne i mądre!;**

    OdpowiedzUsuń
  20. Szwagier mojego zięcia półtora roku temu dowiedział się, że ma chore płuca (wapnienie, czy coś w tym stylu, nieuleczalna choroba, prędzej czy później przeszczep)
    miesiąc temu źle się poczuł , pojechał do szpitala, zostawili na OIOMIE.
    wprowadzili w śpiączkę , potem powiedzieli żonie, że to czas, żeby wpisać go na listę do przeszczepu!
    Za słaby, żeby zrobić badania,czekali na poprawę, żeby wybudzić.
    Chciałam Was prosić o modlitwy, o wsparcie..
    nie zdążyłam..jutro pogrzeb
    miał 35 lat i 5 letniego synka:(
    rukwa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :(((((
      straszne, taki młody....

      Usuń
    2. osłabiony organizm
      z temperaturą sobie poradzili, ale potem przyszła jakaś infekcja i nie dali rady:(

      Usuń
    3. bardzo mi przykro :(
      Misiu :*

      Usuń
    4. zadzwonili do żony, że umarł,prosiła, żeby poczekali, bo chce się pożegnać.
      Dojechała do szpitala, powiedzieli, że już w kostnicy i nie może.(to był piątek w południe)

      Usuń
    5. Misia :*****
      tak, bardzo nieludzkie

      Usuń
  21. Ale narobiliście mu apetytu na dynię, chyba jutro cos wymyślę z niej, ja uwielbiam gulasz.

    OdpowiedzUsuń
  22. chciałam wodą popić(?)żelazo!
    pora spać;))
    dobranoc;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śpij dobrze Misiorku :*

      Usuń
    2. aha, znaczy, że najpierw chciałam wypić wodę, a potem łyknąć tabletkę
      a parę dni temu umyłam buzię w okularach;))
      będę spać dobrze, ale za krótko:))

      Usuń
    3. Miska i slusznie, powinno sie myc buzie w okularach, bo przynajmniej widzisz co myjesz:))))))))))))))

      Usuń
    4. noi okurary umyte :)
      Miska :**

      Usuń