Mar bardzo zainteresowła mnie filmem dokumentalnym, który poleca. Tożsamość. Ważna sprawa.
Mój tato po śmierci mamy był zdruzgotany, byli kochającym się małżeństwem ponad 40 lat. Nie radził sobie z samotnością. Aż poznał Panią. Pani bardzo łatwo weszła do naszego życia, niczego nie udawała, polubiliśmy się wszyscy od razu.
Pani ma niezwykłą historię. Jako kilkumiesięczne dziecko została znaleziona w kościele. To były czasy wojny, które pozwalają snuć takie czy inne domysły. Ksiadz, który wsławił się pomaganiem różnym ludziom, zwłaszcza pisaniem nowych metryk dzieciom, znalazł jej rodzinę, dobrą i kochającą.
Od tych czasów minęło kilkadziesiąt lat, całe życie można powiedzieć, a fakt, że Pani nie zna swoich korzeni jest dla niej strasznie dużym ciężarem.
Każdy znas bardzo potrzebuje tej wiedzy bardzo! Dlatego mam problem z samotnym rodzicielstwem gdzie jeden z rodziców jest w ogóle nieznany. Ale jakby co, jestem za isnieniem "okien życia", lepsze trudne życie, niż żadne!
Pani, która pomaga zajmować się naszym domem, jak nas tam nie ma, ma swoje obsesje, uważą, że ktoś tam mieszka i sobie używa, w zwiążku z tym chowa głeboko toster, kawiarkę, cześć od czajnika a nawet, taraam, szufladkę od pralki. Schowanie szufladki od pralki o ile wiem, nie przeszkadza w praniu.
Śmiejemy się z tego po cichu, zresztą, któż z nas nie ma swoich obsesji?
tak, brak korzeni to jest problem.
OdpowiedzUsuńMoja mama dowiedziała się ze jest adoptowana, gdy miała 18 lat.
Parę lat temu zaczęła intensywnie szukać biologicznej rodziny.
Znalazła, widzę po niej że spadł z niej jakiś ciężar, szczególnie,że była przekonana że była dzieckiem niechcianym, okazało się inaczej.
To juz klasyka, ze adoptowane dzieci chca poznac swoich rodzicow, mimo, ze adopcyjnie czesto sa bardzo dobrymi rodzicami, a ci biologiczni dysfunkcyjni.
UsuńA dla Ciebie mialo znaczenie to spotkanie Twojej mamy?
duże znaczenie.
Usuńtak myslalam
UsuńJa w ogóle nie kumam jak można porównywać ŻYCIE, które otrzymują dzieci dzięki oknom, a ich świadomość korzeni. Bez wątpienia - to ważne, ale nie kosztem życia.
OdpowiedzUsuńA Pani musiała wnieść mnóstwo radości w Waszą rodzinę :)
Pani wniosla przede wszystkim ulge! Ojciec byl koszmarnie trudny, skupial na sobie cala uwage rodziny. A teraz sa razem, dwoje starszych ludzi, wspieraja sie i dbaja o siebie nawzajem.
UsuńOkno zycia daje Szanse i ta Szansa Kazdemu dziecku nalezy sie i juz!
Bez dwóch zdań!
UsuńA ileż może być takich Pań dzięki oknom życia! :)
nooo
Usuńrzeczywiscie
to dowod na sens okien
z krwi i kosci!
bo ci co się tak wymandrzają to nie znają takich Pań!
Usuńci co sie tak wymandrzajom to w ogole zycia nie znajom i problemow nie prawdziwych nie majom, tylko jakie wino do kolacji dobrac
Usuńale zlosliwa jestem , nie?
To on złośliwi som bo o winie myślom i to nie o kadarce za 7 zł :D
Usuńa to co?
UsuńNie znam i nie moge myslec!
nie znasz kadarki? boszzz, to takie pyszne winko, którego cena zaczyna się od tylu właśnie. Są i bardziej ekskluzywne za 15 :P
Usuńcofnieta jestem widze
Usuńkadarke czensto spijam, ceny som różniaste, ale na taką za 7 zł nie trafiłam.
Usuńmelduję natręctwo czystej podłogi
OdpowiedzUsuńja mam obsesje poscielonego lozka
Usuńpościeliłaś? bo ja siedzę na szpilkach- znowu błoto za oknem i w domu..
Usuńtrza zacząć tańce
A moja obsesja to kawka poranna najlepiej smakuje zrobiona przez kogoś ( koniecznie z mleczkiem)jak przychodzę do pracy to zawsze czeka na mnie, uwielbiam !
Usuńto raczej nie obsesja, tylko poustawianie sobie ludzi :P
UsuńNienawidzę myć podłóg! Mop mi się przewraca zwykle, znaczy wiadro przez wyciskanie mopa.
Usuńa to dopiero
Usuńmoze jakis duch?
ma ci za zle?
i wywraca?
Może jakiś dobry duszek - dba bym się nie przemęczyła i odporna kurz była.
Usuńco racja to racja :p
Usuńtaka mokra karma
a myślisz, ze ja lubię- ale lubię mieć czyste a one non stop się brudzą! nagminnie, notorycznie, periodycznie, nieustannie
Usuńtaaa
Usuńmedycyna nazywa to nerwica natrectw....
też lubię mieć czysto - czemu nie ;), ale nie za cenę rozlanego wiadra wody!
Usuńja tez lubie miec czysto
Usuńtylko zeby sie samo rozbilo wolalabym
ja też wolałabym taką wersję, tylko jak ją osiągnąć?
Usuńmożna zatrudnić
Usuńale mam uraz
miałam fajną dziewczyne, a się okazało, że mnie okradała...
ups
Usuńpóki co to muszę sama siebie zatrudnić ;)
i jeszcze sobie samej płacić :)
Usuńkupiłam takiego mopa http://tanio.net/obrotowy-smart-mop-360-siestadesign-461.html
Usuńi jestem zachwycona, zaczęłam nawet podłogi myć ;)
widziałam gdzieś reklamę.
Usuńa dostałaś w pakiecie tą paniom ze zdjęcia nr 3?
nie, dałam się namówić koleżankom, bo mi wmawiały, że dostanę tego pana z filmiku :p
Usuńno asz filmik obejrzałam, żeby zobaczyć, co to za ciacho. ale ten pan nadaje siem raczej tylko do obsługi w/w mopa.
Usuńale ja potrzebowałam jego okularów, żeby zrobić sobie soczewkę do rozpalania ogniska bez jednej zapałki!
UsuńUWAGA: PILNE:
OdpowiedzUsuńpotrzebna pomoc, na szybko, na rehabilitację dziecka, konkretnie 500 złotych, kto może niech się dorzuci, szczegóły na priv, mamy 200, brakuje 300
kontakt i info: https://www.facebook.com/JuliaMolnerFotografia?fref=ts
to tak, gdyby ktoś zechciał..
ostatnio oburzyła mnie inf dot zamiaru likwidacji okien życia. jednym z argumentów ONZ jest naruszenie prawa dziecka do poznania swoich rodziców. ktoś tam uznał, że nie służą one ani dziecku ani matce, że kobiety wykorzystują taką możliwość. większej bzdury nie słyszałam. nawet nie chce mi się komentować.
OdpowiedzUsuńmasz rację, i to świętą,
Usuńwłaśnie- a informacja o oknie życia powinna być w każdej przychodni i aptece
Usuńostre- tak jak i prezerwatywy i środki antykoncepcyjne- dostępne i darmowe
Usuńja dzis kontrowersyjna jestem, nie zgadzam sie z darmowoscia srodkow antykoncepcyjnych, byc moze prezerwatywy, ale tylko byc moze
Usuńto u nas antykoncepcja jest darmowa? nie wiedziałam. pamiętam za to, jak ginekolog w przychodni nie chciał przepisać mi pigułek i nawyzywał od puszczalskich. nie byłam jedyna, mnóstwo skarg, długo nie popracował.
UsuńDramat, lekarz konowal
UsuńAle o pigułkach mam najgorszą opinię z możliwych
z antykoncepcją hormonalną to od roku mam inny pogląd...no ale ja naznaczona jestem. rybeńka- a Ty tak ogólnie poglądowo czy rakowo?
Usuńrakowo
Usuńjak zglebilam temat to mi wlosy deba na ciele stanely, choc akurat owlosiona moze wtedy za bardzo nie bylam
pogladowo mniej
ale, kurde, znowu "ciemnogrod" ma racje, tabletki sa zle!
no..
Usuńwłaśnie. i co nam zostało???
internet :P
oj tam oj tam
Usuńmy rybki kreatywne przeciez!
kreatywnie to muszę jutro nocą wstać. taka zaprawa.
Usuńchłopak ode mnie z pracy przez 6 lat mieszkał z dziewczyną, wspólnie wychowywali córkę. jego lub poprzedniego partnera, badań nie zrobił, uznał za swoje. teraz się rozchodza, pojawił się temat alimentów i jemu przypomniało sie, że może to jednak nie jego. testy. rychło w czas. niezłą traumę funduje dziecku.
OdpowiedzUsuńi znów pojawia się temat mamony..
Usuńja miałam koleżankę, która wyszła za mąż, zaszła w ciążę, jej mąż po prostu fruwał ze szczęścia, a ona kilka miesięcy po porodzie mu mówi, honey, to nie twoje, good bye,
Usuńw dadatku wiadomo było, że ten koleś był w jej życiu już przed ślubem i nie pwowinna była za innego wychodzić, starsznie skrzywdziła faceta
ruda, a zrobilas te gofry?
Usuńwczoraj próbowałam, kupiłam gotowe, tylko mleko wlać i wymieszać. też nie były takie jakie potrafią być gofry nad morzem.
Usuńoj taaaak
Usuńwiesz, Belgia frytkami, piwem i goframi stoi, sa z nich bardzo dumni. Jak slowo daje, NIGDY nie zjadlam dobrego gofra tutaj, ten smak s polskiego nadmorza, bita smietana i jagody.........
to se ne wrati
więc co, widzimy się latem nad Bałtykiem?
UsuńKto wie, kto wie....
Usuńruda....
UsuńRRuuuDDaaa
a jaki skład mają te gotowce?
pewnie sporo chemii. proporcje nieznane. i tak nie wyszło.
Usuńno.
Usuńchemia beeee
jakies skojarzenia czy mi sie zdaje?
UsuńWidzicie się! :)
Usuńlucha, a kiedy ten Egipt? bo ja tylko we ferie lub wakacje mogiem.
Usuńa wiesz, ze o feriach myślałam :) w wakacje za gorąco
Usuńja w czasie wakacji też w ciepłe kraje siem nie ruszam. a zimą jest fajnie.
Usuńcholera, gofry...
Usuńznow siem gupia pobeczałam..
Synek niedlugo przed (tfu)śmiercia miał straszną chęć na gofry, wiec poszlismy z mężem zakupić gofrownicę - napiekłam, a Synek zjadł aż dwa z dżemem wiśniowym.
Boze , jak ja się wtedy cieszyłam - wydawało mi sie , głupiej, ze zdrowieje.
Wybaczcie, Dziewczynki, że znów wprowadziłam tu smutek...
ja zasadniczo nie jestem już zobligowana wolnym w roku szkolnym- Młody i tak ze mną już nie jeździ :)
UsuńUla, pisz, oczywiście że trochę smutno, ale trzeba wspominać tych co odeszli, nisch sobie tu z nami posiedza :))
UsuńUla, zgadzam się z rybeńką - wspomnienia ważna i piękna rzecz.
Usuńwierzę, że Twoje gofry były najlepsze na świecie.
wpadaj tu posiedzieć z nami.
Ula, zgadzam się z Rybeńką i Rudą, jednakowoż ministerstwo zdrowia przestrzega- siedzenie tu grozi alkoholizmem :)
UsuńLucha - nie strasz Uli!
UsuńOj tam oj tam
UsuńZnam gorsze nieszczęścia :P
ula, Ty wiesz, co nie?
Usuńmożna np zaręczyć się w ciemno ;p
Usuńrzucałam obronczkom, moge rzucić pierdzionkiem!
Usuńno jusz, jusz, ja rzuciłam pierdzionkiem, bo czekałam na Ciebie! ;p
Usuńzobacz, do jakiego stanu mnie doprowadziłaś!
Usuńprzyjrzyj siem dobrze:P
az sie serce kraje :P
Usuńno widzę, masz podłogę do renowacji ;p
Usuńa co dziś polewacie?
Usuńja dziś na odwyku, zbieram siły na pierwszy piątek tygodnia ;p
Usuńproszem siem nie śmiać, ale pytanie ważne dla mnie mam.
Usuńwino czerwone półsłodkie czy półwytrawne to dużo kaloriuf ma?
czem chata bogata
Usuńmówiom że ze 70
Usuńkaloriów
ale kielich kielichowi nie rówien
dużo, musisz najpierw wypić wytrawne, potem śliwowicę, zeby w sposób naturalny bez piórka zrzucić ;p
Usuńnajwięcej ma wińska zagrycha
Usuńa na czczo pić nie wolno!
Usuńzdecydowanie nie wolno
Usuńja jak zwykle mocno zapuzniona...
OdpowiedzUsuńale Ty Ryba jak jusz historyjkom zarzucisz, to klenkajcie narody...
a moze Ty książkem jakomś napiszesz, zbierajonc te historyjki w całosć?
No co ty?
UsuńJa tylko dlatego piszę bo nikt z bohaterów nie czyta
Poza tym każdy ma swoją historię,. Prawda?
ale Ty ciekawie jakos i wciongajanco piszesz, a nie każden jeden potrafi :)
UsuńMilo mnie bardzo, aczkolwiek raczej tak nie uwazam :)
Usuńświetnie piszesz Rybcia ja mam takie samo zdanie ♥
UsuńJa lubię czytać Twoje historyjki i komentarze, Rybeńko, a ostatnio lubie ogladać torebeczki. Piękna kolekcja.
OdpowiedzUsuń:*
Usuńbuziak za to podziwianie torebeczek
postne kiedys i o tym :)
będe czekać..
UsuńBuziaki
Korzenie to podstawa.
korzenie mandragory:P
Usuńfiglarka, znowu :P
Usuńz taką ilością torebek, to Ty na pewno nie postujesz...
Usuńodetło mnie od neta, włączyłam tv. "Kuchenne rewolucje"- jak ja nie znoszę tej Gessler! Zarozumiała, tylko ona ma rację. Być może umie gotować.
OdpowiedzUsuńKiedyś na rodzinnym spacerze weszliśmy z ciekawości do knajpki, którą "uratowała". Ponoć o gustach się nie rozmawia, ale sztuczne drzewko z dyndającymi cytrynkami z plastiku mnie powaliło. I przyklejone do sufitu elementy stylizowane na barokko-rokokko, miazga :) a ludzie sobie robili foty "byłem tu" :)
lucha, potrzebuję duuuuużo dobrej energii...
Usuńhttp://www.bojar-fijalkowski.eu/public_html/upload/kwiaty.jpg
Usuń:*
dzięki, ale nie o tuli-panową mi chodziło:P
Usuńjutro piontek!
Usuńjutro jusz 11.01
Usuńa 18.01 kolejny piontek :)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńNo dobra, Kocham Cię jak Ty Ulę, o czym miałam nie wiedzieć ;p
Usuńlucha, Skarbie mój, Ty jestes najważniejsza, najukochańsza..
Usuńprzecież wiesz:P
i z tą świadomością idę ugłaskać pościel :)
Usuńboszsz, Ty tesz???
Usuńmoja obsesja - czyste podłogi - przy trzech psach i dwóch kotach - nie muszę Wam pisać ile razy można mnie spotkać w ciągu dnia z odkurzaczem :D
OdpowiedzUsuńwłaśnie o tożsamości książkę wczoraj czytałam. dziewczyna dowiedziała się,że kochani nieżyjący rodzice ją adoptowali, a kobieta, u której mieszka to nie przyjaciółka mamy, lecz jej biologiczna matka, która przed laty ją oddała. cały świat legł w gruzach.
OdpowiedzUsuńwitam w ten ciemny jeszcze poranek.
OdpowiedzUsuńu mnie biało na zewnątrz, czarno w kubku:) Dobry!
Usuń