czwartek, 10 stycznia 2013

tożsamość

Mar bardzo zainteresowła mnie filmem dokumentalnym, który poleca. Tożsamość. Ważna sprawa.

Mój tato po śmierci mamy był zdruzgotany, byli kochającym się małżeństwem ponad 40 lat. Nie radził sobie z samotnością. Aż poznał Panią. Pani bardzo łatwo weszła do naszego życia, niczego nie udawała, polubiliśmy się wszyscy od razu.
Pani ma niezwykłą historię. Jako kilkumiesięczne dziecko została znaleziona w kościele. To były czasy wojny, które pozwalają snuć takie czy inne domysły. Ksiadz, który wsławił się pomaganiem różnym ludziom, zwłaszcza pisaniem nowych metryk dzieciom, znalazł jej rodzinę, dobrą i kochającą.
Od tych czasów minęło kilkadziesiąt lat, całe życie można powiedzieć, a fakt, że Pani nie zna swoich korzeni jest dla niej strasznie dużym ciężarem.
Każdy znas bardzo potrzebuje tej wiedzy bardzo! Dlatego mam problem z samotnym rodzicielstwem gdzie jeden z rodziców jest w ogóle nieznany. Ale jakby co, jestem za isnieniem "okien życia", lepsze trudne życie, niż żadne!

Pani, która pomaga zajmować się naszym domem, jak nas tam nie ma, ma swoje obsesje, uważą, że ktoś tam mieszka i sobie używa, w zwiążku z tym chowa głeboko toster, kawiarkę, cześć od czajnika a nawet, taraam, szufladkę od pralki. Schowanie szufladki od pralki o ile wiem, nie przeszkadza w praniu.
Śmiejemy się z tego po cichu, zresztą, któż z nas nie ma swoich obsesji?

116 komentarzy:

  1. tak, brak korzeni to jest problem.
    Moja mama dowiedziała się ze jest adoptowana, gdy miała 18 lat.
    Parę lat temu zaczęła intensywnie szukać biologicznej rodziny.
    Znalazła, widzę po niej że spadł z niej jakiś ciężar, szczególnie,że była przekonana że była dzieckiem niechcianym, okazało się inaczej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To juz klasyka, ze adoptowane dzieci chca poznac swoich rodzicow, mimo, ze adopcyjnie czesto sa bardzo dobrymi rodzicami, a ci biologiczni dysfunkcyjni.
      A dla Ciebie mialo znaczenie to spotkanie Twojej mamy?

      Usuń
  2. Ja w ogóle nie kumam jak można porównywać ŻYCIE, które otrzymują dzieci dzięki oknom, a ich świadomość korzeni. Bez wątpienia - to ważne, ale nie kosztem życia.
    A Pani musiała wnieść mnóstwo radości w Waszą rodzinę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pani wniosla przede wszystkim ulge! Ojciec byl koszmarnie trudny, skupial na sobie cala uwage rodziny. A teraz sa razem, dwoje starszych ludzi, wspieraja sie i dbaja o siebie nawzajem.
      Okno zycia daje Szanse i ta Szansa Kazdemu dziecku nalezy sie i juz!

      Usuń
    2. Bez dwóch zdań!
      A ileż może być takich Pań dzięki oknom życia! :)

      Usuń
    3. nooo
      rzeczywiscie
      to dowod na sens okien
      z krwi i kosci!

      Usuń
    4. bo ci co się tak wymandrzają to nie znają takich Pań!

      Usuń
    5. ci co sie tak wymandrzajom to w ogole zycia nie znajom i problemow nie prawdziwych nie majom, tylko jakie wino do kolacji dobrac
      ale zlosliwa jestem , nie?

      Usuń
    6. To on złośliwi som bo o winie myślom i to nie o kadarce za 7 zł :D

      Usuń
    7. a to co?
      Nie znam i nie moge myslec!

      Usuń
    8. nie znasz kadarki? boszzz, to takie pyszne winko, którego cena zaczyna się od tylu właśnie. Są i bardziej ekskluzywne za 15 :P

      Usuń
    9. kadarke czensto spijam, ceny som różniaste, ale na taką za 7 zł nie trafiłam.

      Usuń
  3. melduję natręctwo czystej podłogi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam obsesje poscielonego lozka

      Usuń
    2. pościeliłaś? bo ja siedzę na szpilkach- znowu błoto za oknem i w domu..
      trza zacząć tańce

      Usuń
    3. A moja obsesja to kawka poranna najlepiej smakuje zrobiona przez kogoś ( koniecznie z mleczkiem)jak przychodzę do pracy to zawsze czeka na mnie, uwielbiam !

      Usuń
    4. to raczej nie obsesja, tylko poustawianie sobie ludzi :P

      Usuń
    5. Nienawidzę myć podłóg! Mop mi się przewraca zwykle, znaczy wiadro przez wyciskanie mopa.

      Usuń
    6. a to dopiero
      moze jakis duch?
      ma ci za zle?
      i wywraca?

      Usuń
    7. Może jakiś dobry duszek - dba bym się nie przemęczyła i odporna kurz była.

      Usuń
    8. co racja to racja :p
      taka mokra karma

      Usuń
    9. a myślisz, ze ja lubię- ale lubię mieć czyste a one non stop się brudzą! nagminnie, notorycznie, periodycznie, nieustannie

      Usuń
    10. taaa
      medycyna nazywa to nerwica natrectw....

      Usuń
    11. też lubię mieć czysto - czemu nie ;), ale nie za cenę rozlanego wiadra wody!

      Usuń
    12. ja tez lubie miec czysto
      tylko zeby sie samo rozbilo wolalabym

      Usuń
    13. ja też wolałabym taką wersję, tylko jak ją osiągnąć?

      Usuń
    14. można zatrudnić
      ale mam uraz
      miałam fajną dziewczyne, a się okazało, że mnie okradała...

      Usuń
    15. ups
      póki co to muszę sama siebie zatrudnić ;)

      Usuń
    16. i jeszcze sobie samej płacić :)

      Usuń
    17. kupiłam takiego mopa http://tanio.net/obrotowy-smart-mop-360-siestadesign-461.html
      i jestem zachwycona, zaczęłam nawet podłogi myć ;)

      Usuń
    18. widziałam gdzieś reklamę.
      a dostałaś w pakiecie tą paniom ze zdjęcia nr 3?

      Usuń
    19. nie, dałam się namówić koleżankom, bo mi wmawiały, że dostanę tego pana z filmiku :p

      Usuń
    20. no asz filmik obejrzałam, żeby zobaczyć, co to za ciacho. ale ten pan nadaje siem raczej tylko do obsługi w/w mopa.

      Usuń
    21. ale ja potrzebowałam jego okularów, żeby zrobić sobie soczewkę do rozpalania ogniska bez jednej zapałki!

      Usuń
  4. UWAGA: PILNE:
    potrzebna pomoc, na szybko, na rehabilitację dziecka, konkretnie 500 złotych, kto może niech się dorzuci, szczegóły na priv, mamy 200, brakuje 300
    kontakt i info: https://www.facebook.com/JuliaMolnerFotografia?fref=ts
    to tak, gdyby ktoś zechciał..

    OdpowiedzUsuń
  5. ostatnio oburzyła mnie inf dot zamiaru likwidacji okien życia. jednym z argumentów ONZ jest naruszenie prawa dziecka do poznania swoich rodziców. ktoś tam uznał, że nie służą one ani dziecku ani matce, że kobiety wykorzystują taką możliwość. większej bzdury nie słyszałam. nawet nie chce mi się komentować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację, i to świętą,

      Usuń
    2. właśnie- a informacja o oknie życia powinna być w każdej przychodni i aptece

      Usuń
    3. ostre- tak jak i prezerwatywy i środki antykoncepcyjne- dostępne i darmowe

      Usuń
    4. ja dzis kontrowersyjna jestem, nie zgadzam sie z darmowoscia srodkow antykoncepcyjnych, byc moze prezerwatywy, ale tylko byc moze

      Usuń
    5. to u nas antykoncepcja jest darmowa? nie wiedziałam. pamiętam za to, jak ginekolog w przychodni nie chciał przepisać mi pigułek i nawyzywał od puszczalskich. nie byłam jedyna, mnóstwo skarg, długo nie popracował.

      Usuń
    6. Dramat, lekarz konowal
      Ale o pigułkach mam najgorszą opinię z możliwych

      Usuń
    7. z antykoncepcją hormonalną to od roku mam inny pogląd...no ale ja naznaczona jestem. rybeńka- a Ty tak ogólnie poglądowo czy rakowo?

      Usuń
    8. rakowo
      jak zglebilam temat to mi wlosy deba na ciele stanely, choc akurat owlosiona moze wtedy za bardzo nie bylam
      pogladowo mniej
      ale, kurde, znowu "ciemnogrod" ma racje, tabletki sa zle!

      Usuń
    9. no..
      właśnie. i co nam zostało???
      internet :P

      Usuń
    10. oj tam oj tam
      my rybki kreatywne przeciez!

      Usuń
    11. kreatywnie to muszę jutro nocą wstać. taka zaprawa.

      Usuń
  6. chłopak ode mnie z pracy przez 6 lat mieszkał z dziewczyną, wspólnie wychowywali córkę. jego lub poprzedniego partnera, badań nie zrobił, uznał za swoje. teraz się rozchodza, pojawił się temat alimentów i jemu przypomniało sie, że może to jednak nie jego. testy. rychło w czas. niezłą traumę funduje dziecku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i znów pojawia się temat mamony..

      Usuń
    2. ja miałam koleżankę, która wyszła za mąż, zaszła w ciążę, jej mąż po prostu fruwał ze szczęścia, a ona kilka miesięcy po porodzie mu mówi, honey, to nie twoje, good bye,
      w dadatku wiadomo było, że ten koleś był w jej życiu już przed ślubem i nie pwowinna była za innego wychodzić, starsznie skrzywdziła faceta

      Usuń
    3. ruda, a zrobilas te gofry?

      Usuń
    4. wczoraj próbowałam, kupiłam gotowe, tylko mleko wlać i wymieszać. też nie były takie jakie potrafią być gofry nad morzem.

      Usuń
    5. oj taaaak
      wiesz, Belgia frytkami, piwem i goframi stoi, sa z nich bardzo dumni. Jak slowo daje, NIGDY nie zjadlam dobrego gofra tutaj, ten smak s polskiego nadmorza, bita smietana i jagody.........
      to se ne wrati

      Usuń
    6. więc co, widzimy się latem nad Bałtykiem?

      Usuń
    7. ruda....
      RRuuuDDaaa
      a jaki skład mają te gotowce?

      Usuń
    8. pewnie sporo chemii. proporcje nieznane. i tak nie wyszło.

      Usuń
    9. jakies skojarzenia czy mi sie zdaje?

      Usuń
    10. lucha, a kiedy ten Egipt? bo ja tylko we ferie lub wakacje mogiem.

      Usuń
    11. a wiesz, ze o feriach myślałam :) w wakacje za gorąco

      Usuń
    12. ja w czasie wakacji też w ciepłe kraje siem nie ruszam. a zimą jest fajnie.

      Usuń
    13. cholera, gofry...
      znow siem gupia pobeczałam..
      Synek niedlugo przed (tfu)śmiercia miał straszną chęć na gofry, wiec poszlismy z mężem zakupić gofrownicę - napiekłam, a Synek zjadł aż dwa z dżemem wiśniowym.
      Boze , jak ja się wtedy cieszyłam - wydawało mi sie , głupiej, ze zdrowieje.
      Wybaczcie, Dziewczynki, że znów wprowadziłam tu smutek...

      Usuń
    14. ja zasadniczo nie jestem już zobligowana wolnym w roku szkolnym- Młody i tak ze mną już nie jeździ :)

      Usuń
    15. Ula, pisz, oczywiście że trochę smutno, ale trzeba wspominać tych co odeszli, nisch sobie tu z nami posiedza :))

      Usuń
    16. Ula, zgadzam się z rybeńką - wspomnienia ważna i piękna rzecz.
      wierzę, że Twoje gofry były najlepsze na świecie.
      wpadaj tu posiedzieć z nami.

      Usuń
    17. Ula, zgadzam się z Rybeńką i Rudą, jednakowoż ministerstwo zdrowia przestrzega- siedzenie tu grozi alkoholizmem :)

      Usuń
    18. Lucha - nie strasz Uli!

      Usuń
    19. Oj tam oj tam
      Znam gorsze nieszczęścia :P

      Usuń
    20. ula, Ty wiesz, co nie?

      Usuń
    21. można np zaręczyć się w ciemno ;p

      Usuń
    22. rzucałam obronczkom, moge rzucić pierdzionkiem!

      Usuń
    23. no jusz, jusz, ja rzuciłam pierdzionkiem, bo czekałam na Ciebie! ;p

      Usuń
    24. zobacz, do jakiego stanu mnie doprowadziłaś!
      przyjrzyj siem dobrze:P

      Usuń
    25. no widzę, masz podłogę do renowacji ;p

      Usuń
    26. a co dziś polewacie?

      Usuń
    27. ja dziś na odwyku, zbieram siły na pierwszy piątek tygodnia ;p

      Usuń
    28. proszem siem nie śmiać, ale pytanie ważne dla mnie mam.
      wino czerwone półsłodkie czy półwytrawne to dużo kaloriuf ma?

      Usuń
    29. mówiom że ze 70
      kaloriów
      ale kielich kielichowi nie rówien

      Usuń
    30. dużo, musisz najpierw wypić wytrawne, potem śliwowicę, zeby w sposób naturalny bez piórka zrzucić ;p

      Usuń
    31. najwięcej ma wińska zagrycha

      Usuń
    32. a na czczo pić nie wolno!

      Usuń
    33. zdecydowanie nie wolno

      Usuń
  7. ja jak zwykle mocno zapuzniona...
    ale Ty Ryba jak jusz historyjkom zarzucisz, to klenkajcie narody...
    a moze Ty książkem jakomś napiszesz, zbierajonc te historyjki w całosć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co ty?
      Ja tylko dlatego piszę bo nikt z bohaterów nie czyta
      Poza tym każdy ma swoją historię,. Prawda?

      Usuń
    2. ale Ty ciekawie jakos i wciongajanco piszesz, a nie każden jeden potrafi :)

      Usuń
    3. Milo mnie bardzo, aczkolwiek raczej tak nie uwazam :)

      Usuń
    4. świetnie piszesz Rybcia ja mam takie samo zdanie ♥

      Usuń
  8. Ja lubię czytać Twoje historyjki i komentarze, Rybeńko, a ostatnio lubie ogladać torebeczki. Piękna kolekcja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*
      buziak za to podziwianie torebeczek
      postne kiedys i o tym :)

      Usuń
    2. będe czekać..
      Buziaki
      Korzenie to podstawa.

      Usuń
    3. korzenie mandragory:P

      Usuń
    4. z taką ilością torebek, to Ty na pewno nie postujesz...

      Usuń
  9. odetło mnie od neta, włączyłam tv. "Kuchenne rewolucje"- jak ja nie znoszę tej Gessler! Zarozumiała, tylko ona ma rację. Być może umie gotować.
    Kiedyś na rodzinnym spacerze weszliśmy z ciekawości do knajpki, którą "uratowała". Ponoć o gustach się nie rozmawia, ale sztuczne drzewko z dyndającymi cytrynkami z plastiku mnie powaliło. I przyklejone do sufitu elementy stylizowane na barokko-rokokko, miazga :) a ludzie sobie robili foty "byłem tu" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lucha, potrzebuję duuuuużo dobrej energii...

      Usuń
    2. http://www.bojar-fijalkowski.eu/public_html/upload/kwiaty.jpg

      :*

      Usuń
    3. dzięki, ale nie o tuli-panową mi chodziło:P

      Usuń
    4. a 18.01 kolejny piontek :)

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. No dobra, Kocham Cię jak Ty Ulę, o czym miałam nie wiedzieć ;p

      Usuń
    7. lucha, Skarbie mój, Ty jestes najważniejsza, najukochańsza..
      przecież wiesz:P

      Usuń
    8. i z tą świadomością idę ugłaskać pościel :)

      Usuń
  10. moja obsesja - czyste podłogi - przy trzech psach i dwóch kotach - nie muszę Wam pisać ile razy można mnie spotkać w ciągu dnia z odkurzaczem :D

    OdpowiedzUsuń
  11. właśnie o tożsamości książkę wczoraj czytałam. dziewczyna dowiedziała się,że kochani nieżyjący rodzice ją adoptowali, a kobieta, u której mieszka to nie przyjaciółka mamy, lecz jej biologiczna matka, która przed laty ją oddała. cały świat legł w gruzach.

    OdpowiedzUsuń
  12. witam w ten ciemny jeszcze poranek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie biało na zewnątrz, czarno w kubku:) Dobry!

      Usuń