niedziela, 1 listopada 2026

A ja lubię

 Lubię Wszystkich świętych. I zaduszki. Lubię się zadumać nad grobami, choć rzadko mi się udaje być tego dnia w Polsce a w Luksemburgu to nie to samo. Tak 1% tej co u nas. 

Kiedy tego dnia jestem na cmentarzu otula mnie tłum ludzi, którzy jak ja, przeżyli stratę. Niby to oczywiste ale...

Dodatkowo ten dzień kojarzy mi się z wyjazdami na groby do babci,  znaczy babcia żyła ale dziadek miał grób i tam się gromadziła cała rodzina i było naprawdę fajnie. To jest na wschodzie Polski i zawsze było zimno. Raz zapomniałam rękawiczek i do dziś pamiętam jak mi zmarzły ręce. Rozgrzewałam je potem nad piecem węglowym u mojej babci w wiejskim domu. 

Takie tam

Wspomnienia...

A mam też inne, bardzo świeże wspomnienie. Rok temu urodził mi się wspaniały kochany wnuk Filip. 🥰🥰🥰🥰🥰🥰

17 komentarzy:

  1. Dzień dobry!
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepszego dla Filipka 🌷

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię, ale jednak ... zobaczywszy wczoraj ludzi na naszym wiejskim cmentarzu pomyślałam, że wolałabym być gdzieś w Wawie. Jak się pewnych ludzi zna, już się ich tak nie lubi majaczących na horyzoncie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A no tak. Ten aspekt mnie kompletnie omija
      A kiedyś nie bym w ogóle istotny

      Usuń
  4. Następstwo pokoleń, ktoś sie rodzi, ktoś umiera.
    U nas tradycją była czernina na obiad. Po cmentarzach, zmarznięci szliśmy do rodziców na świąteczny obiad.
    Teraz ciepło, a czerninę mało kto gotuje...

    OdpowiedzUsuń
  5. kiedyś lubiłam i cmentarze i spotkania rodzinne a teraz jest mi to kompletnie obojętne. ... nie uczestniczę bo korki, tłok, ze wsi wyjechać nie można, albo odwrotnie, i nie mam tu rodziny. i nie chce mi się uczestniczyć w tłoku. i nie chce mi sie.
    ale zadumam się w domu :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też w domu się zadumuję. Na cmentarz dotrę już po tłumach, za 2 tygodnie

      Usuń
  6. Taka kolej rzeczy.. ja też akurat jestem w mojej rodzinnej miejscowości, zaraz na groby rodziców. Mieszkam w dawnym schronisku młodzieżowym z widokiem na cmentarz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze byla tylko zaduma, ale 44 lata temu przyszla na świat Julka i teraz jest trochę inaczej.Szczęścia dla Filipa!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię cmentarzy i 1 listopada, ale bywam co jakiś czas co by o grób zadbać.
    Miłego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba wyrosłam w kulturze cmentarnej. Stąd to lubienie

      Usuń
  9. Niemożliwe, że to już rok! Zdrowia i radości dla Filipa!
    Lubię ten dzień i zawsze lubiłam. Jako dziecko chodziłam z dziadkiem na cmentarz do jego mamy, choć jej nie znałam i nie czułam więzi, czy jakiegoś smutku. Wtedy miałam wszystkich: rodziców, dziadków. Wszyscy żyli. Ale podobało mi się to ciepło świec, rodzinne spotkania przy grobach i atmosfera zadumy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niemożliwe!

      Aż mi się oczy spociły. Chciałabym dzisiaj pisać na ten cmentarz...

      Usuń