Lubię Wszystkich świętych. I zaduszki. Lubię się zadumać nad grobami, choć rzadko mi się udaje być tego dnia w Polsce a w Luksemburgu to nie to samo. Tak 1% tej co u nas.
Kiedy tego dnia jestem na cmentarzu otula mnie tłum ludzi, którzy jak ja, przeżyli stratę. Niby to oczywiste ale...
Dodatkowo ten dzień kojarzy mi się z wyjazdami na groby do babci, znaczy babcia żyła ale dziadek miał grób i tam się gromadziła cała rodzina i było naprawdę fajnie. To jest na wschodzie Polski i zawsze było zimno. Raz zapomniałam rękawiczek i do dziś pamiętam jak mi zmarzły ręce. Rozgrzewałam je potem nad piecem węglowym u mojej babci w wiejskim domu.
Takie tam
Wspomnienia...
A mam też inne, bardzo świeże wspomnienie. Rok temu urodził mi się wspaniały kochany wnuk Filip. 🥰🥰🥰🥰🥰🥰
Dzień dobry!
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
Najlepszego dla Filipka 🌷
OdpowiedzUsuńTeż lubię, ale jednak ... zobaczywszy wczoraj ludzi na naszym wiejskim cmentarzu pomyślałam, że wolałabym być gdzieś w Wawie. Jak się pewnych ludzi zna, już się ich tak nie lubi majaczących na horyzoncie.
OdpowiedzUsuńNastępstwo pokoleń, ktoś sie rodzi, ktoś umiera.
OdpowiedzUsuńU nas tradycją była czernina na obiad. Po cmentarzach, zmarznięci szliśmy do rodziców na świąteczny obiad.
Teraz ciepło, a czerninę mało kto gotuje...