wtorek, 27 października 2026

Wspólnota przeżyć

 Pisałam, że mój kolega ma trudną zdrowotnie sytuację, dużo wskazuje na raka ale, ciągle trwają badania,  całą rodzina jest przytłoczona stresem.

Nie byłam nigdy bardzo blisko z tymi znajomymi. A jednak teraz to ja najbardziej się nimi interesuję i wspieram i dopytuję. Na początku nie chciałam być tak blisko, bo wiedziałam, że maja kupę bliższych ludzi wokół. Ale ci bliżsi nie bardzo umieją się odnależć w trudnej sytuacji. Nie oceniam. Ktoś kto się nie konfrontował z taką sytuacją może nie wiedzieć a  ja niestety wiem, co czują i przez co przechodzą. 

Tak to już jest. Kiedy rodzą się nam dzieci lepiej rozmawia się o problemach z maluchem z przypadkowo poznaną mamą na placu zabaw niż z najbliższą ale bezdzietną przyjaciółką. Nikt nie zrozumie emigranta jeżeli sam nim nie był. Pracy lekarza. Wdowieństwa. Walki o urodzenie dziecka. Życia z alkoholikiem pod jednym dachem. Można tak bez końca.

Mój mąż był bardzo blisko kiedy zachrowałam, widział mnie codziennie. A jednak dopiero kiedy sam doświadczył tej wstrętnej choroby to szczerze przyznał, że dopiero teraz to czy tamto zrozumiał...

Wspólnota przeżyć...

1 komentarz:

  1. Dzień dobry!
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń