Jeden lepiej drugi gorzej
Znaczy nie. Nie ma lepszych i gorszych marzeń.
Ja tam lubię sobie odpalić jakąś fantazję prawieżerealną. Np że spędzę noc polarną w Trømso. Mój rozum wie, że nie dałabym rady ale pomarzyć można.
Kiedyś marzyłam, żeby mieć na własność cały 10 piętrowy blok. Nie, żeby coś wynajmować. Ale mieć. Dzieckiem wtedy byłam, w malutkim mieszkanku mieszkaliśmy, to pewnie stąd to marzenie.
Albo, że pójdę na kolejne studia. Na socjologię. A co! I to po francusku 😂😂
Takie tam nieszkodliwe i bezkosztowe snucie szalonych wizji.
Macie takie?
A i jeszcze muszę to dodać, choć tak zalało internety, że pewnie wszyscy widzieli.

Dzień dobry!
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
Obrazek świetny, nie widziałam.
OdpowiedzUsuńMarzenia? podróż po Chinach śladem smaków, pomieszkać na Alasce, wsiąść do pociągu bele jakiego...
Tak, Alaska mnie też kusi!
Usuńwłaśnie rozważam życie w którym będę kompletnie bezużyteczna
OdpowiedzUsuńRozważasz rozmarzona. Czy rozeźlona?
UsuńRomantyczna 🙂
Usuńże stąd wyjadę i zamieszkam na wyspach szczęśliwych.
OdpowiedzUsuńI pięknie!
UsuńZe mną to już całkiem do doopy, bo nawet nie wiem o czym mogłabym marzyć 😲🤔
OdpowiedzUsuńPodróż w kosmos??
UsuńA nieee... totalnie nie moje klimaty 😄 No chyba, że ktoś by mnie tam wystrzelił w celu pozbycia się zgredy 😁
Usuń😂😂😂
UsuńNieustannie od lat zjechanie USA wszerz i wzdłuż i to zygzakiem, czyli taką półroczną albo roczną podróż… choć być może zamieniłabym to na Kanadę i jej góry z cudownymi jeziorami tylko co na to moja myszka? 😅
OdpowiedzUsuńNuszka off 😂
UsuńAle myszki też som ważne 😂😂😂😂
UsuńMarzę całe swoje życie, tak wytrwale jak i bezskutecznie, o glownej wygranej w totka. Czasami nawet raz na parę miesięcy puszczę jakiś zakład, coby nie było jak w starym kawale, ale nawet trójki nie trafiam😀
OdpowiedzUsuńPrzeważnie poważnie
Ufff, najważniejsze to dać szansę Panu Bogu;)
UsuńDaj znać jak Ci się uda!
No nie mam marzeń!🤔A miałam w dziecinstwie masę!Np.żeby zamieszkal jakiś krasnoludek- skrzacik😀
OdpowiedzUsuńO widzisz! Czyli umiesz!
UsuńTo teraz sobie zamarz o czymś!
Umiem, ale wydaje mi się, ze niczego wiecej mi nie trzeba:) a w fantasy juz nie wierzę( Wiem!.O! Mógłby jakis młody ogrodnik się pojawić( popatrzylam na trawnik i rabaty! I te góry lisci z moich lip!) 😀Bo jak powiem- że najbardziej chcialabym, zeby znikla groźba wojny wisząca wciąż w powietrzu- to czy to marzenie?
UsuńTo już coś! Ten młody ogrodnik 💪
UsuńPewnie, że mam marzenia. O tych nierealnych/bajkowych pisać nie będę. Mam też takie przyziemne, jak szczęście dzieci mych. i ich rodzin, zdrowie itp. I mam jedno fajne marzenie, nurkować w klatce, z rekinami i spędzić urlop w resorcie Soneva Jani , na Malediwach. Oba te marzenia są piekielnie drogie w realizacji.
OdpowiedzUsuńMiłego
Ale co sobie pomarzysz, to Twoje!
UsuńJa raczej urealniam plany,marzenia,nie przepadam za iluzjami.Już jakis czas temu uswiadomilam sobie,ze nie wszystko ,co sobie zaplanowalam,bede w stanie zrealizowac,bo na pewne rzecxzy jest najzwyczajniej za późno.,,choc ja bajki tak lubie ogromnie..:))
OdpowiedzUsuńA ja chyba bardziej marzę niż urealniam?
Usuń