W Belgii mieszkałam 6 lat. Byłoby 5 gdyby nie mój rak. Władcy korpo męża mieli w sobie dużo empatii bo ze względów finansowych dużo ich to kosztowało a jednak się zgodzili. Nudna historia.
To był naprawdę bardzo fajny czas. Super znajomi. Choć pierwszy rok był niezmiernie trudny. Dopóki nie wejdzie się do środka tego państwa to trudno zrozumieć jego specyfikę. Ludzie mieszkający tylko w Brukseli nic nie wiedzą o Belgii. Ja też nie mam zamiaru robić tutaj wykładu geopolitycznego. Tylko zaznaczam, że można jak ja kiedyś, żyć przy granicy belgijskiej i nie wiedzieć o co tam kaman.
Ale zobaczcie jakie miałam piękne okoliczność przyrody.




Dzień dobry!
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
Czytuję blog Magdy Belguski, głowa czasami boli na niektóre rewelacje...
OdpowiedzUsuńO, ciekawe. Muszę zajrzeć.
UsuńCzy to ta "Magdalena Samozwaniec nr dwa" piszaca "Na ustach epickich. Blog z życia nizszych sfer emigracyjnych"?
Usuń:)))
OdpowiedzUsuńZdjecia urocze. Jeszcze zielono!
Zdazylas wejsc w srodek w ciagu 6 lat, bez ukladow rodzinnych z korzeniami? Podziwiam!
Nie nie, nigdzie nie weszłam, nie mam takiej potrzeby. Śpimy u przyjaciół
UsuńAlbo chyba nie rozumiem pytania
Usuń"To był naprawdę bardzo fajny czas. Super znajomi. Choć pierwszy rok był niezmiernie trudny. Dopóki nie wejdzie się do środka tego państwa to trudno zrozumieć jego specyfikę."
UsuńMoze i ja zinterpretowalam pochopnie ten fragment :)))) Trudny pierwszy rok... potem juz fajny czas...
Ok już kumam
UsuńTrochę weszłam bo jednak tam mieszkałam, w domu między flamandzkimi Belgami
Chodziliśmy do lekarzy, tam przeszłam leczenie onkologiczne. Politycznie tam jest zawsze ciekawie.
Pierwszy rok był trudny bo nie znałam nikogo. A ja jestem bardzo socjalna.
Znam Belgię jedynie z przejazdów autostradą, nie było nigdy potrzeby zatrzymywać się na dłużej, ale na tle Niemiec, Holandii, Francji wypada najgorzej. Szara, bura i ponura, z masą betonu, po prostu brzydka. Ale to tylko moja obserwacja, dość krótkiego odcinka, na tle tych trzech krajów, więc uprasza się o niekrzyczenie 🤷♀️😉😄
OdpowiedzUsuńNie do wiary ta obserwacja! Belgia. Jest niesamowicie zielona, z uroczą architekturą. Często jeździmy w Ardeny na spacery
UsuńCoś Cię omija!
To raczej ja coś omijam, jak widać 😉 Taki urok autostrad i obwodnic, ale póki co tak musi pozostać. Może kiedyś ruszymy przez jakieś pipidówy 😉😄
UsuńObwodnica Brukseli?
UsuńAle przejedźcie przez Lueven albo Namur i już zobaczycie inny kraj. Że nie wspomnę o najpiękniejszej Brugii.
Pisząc "urok autostrad i obwodnic" miałam na myśli to, że jedzie się cięgiem za innymi, główne widoki to pola czy lasy, a nie architektura wyszukana 😉 Monotonia.
UsuńMnie się wydają nudne francuskie autostrady
UsuńNawet oni to wiedzą i czasem są jakieś rzeźby od czapy, żeby obudzić kierowców 😅
Po wielu latach w Brukseli przenioslam sie na flamandzka wies. Nie moge sie nacieszyc moja łaka.
OdpowiedzUsuńZupelnie inne zycie. Bardzo mi sie podoba.
Ale zgadzam sie, ze Bruksela jest wybetonowana. Ostatnia wersja ronda Schumana jest okropna.
ElaBru
Bruksela tak. Choć ma piękne parki też.
UsuńAle to nie jest moje ulubione miasto. Mieszkając w Overijse unikałam wjeżdżania do B jak tylko mogłam
I też miałam łąkę i las blisko
Overijse, rzut kamieniem od mojej wsi :)
UsuńElaBru
Piękne okoliczności przyrody. Belgię znam tylko pobieżnie, bywa piękna.
OdpowiedzUsuńMiłego
Miłego i Tobie:)
Usuń