niedziela, 20 września 2026

Jabłko z lokatorem

 Zło wojenne zahacza już też o Luksemburg...

Przedwczoraj w nocy zamknięto lotnisko by były dziwne drony.. Kolega na Maltę zamiast o 22 poleciał o 2 w nocy. Może do niektórych dotrze, że z Rosją się nie dogadujemy tylko walczymy??

A z lekkich klimatów 

Dostałam od znajomych przepyszne jabłka. Jak to kolega mówi, z lokatorami.  Czyli bardzo ekologiczne, bo robaczki lubiejo je zjadać. A najmłodszy syn dostał prawie histerii, że musiałby zjeść jabłko,  w którym był robak😂😂😂

Nasze Zetki powinny mieć specjalne szkolenia może?. Choć mój zetek przez wiele lat spędzał czas na wsi na obozach konnych i wie jak wygląda świat poza miastem. 

No nic. Ja tam kocham te jabłuszka. 

Miłej niedzieli!

15 komentarzy:

  1. Robak też dostałby histerii widząc nagle przed sobą zęby Twojego syna 🫣

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień dobry!
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  3. Robaczki, to białko, więc dwa w jednym:-)
    Moi mają lecieć w listopadzie na Maltę! o matko...

    OdpowiedzUsuń
  4. "Entliczek-pentliczek, czerwony stoliczek
    A na tym stoliczku pleciony koszyczek,
    W koszyczku jabłuszko, w jabłuszku robaczek,
    A na tym robaczku zielony kubraczek...."
    :)))))))
    Tak pisal pewien poeta... dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  5. Aj, przypomniała mi się historyjka, którą opowiadała mój ojciec. Kiedyś byli z kolegą na placu, na którym m.in. stały ławki, był też stragan z owocami. Na jednej z ławek siedziały dziewczyny i zajadały się czereśniami, tymi czarnymi, bardzo słodkimi. Ojciec z kolegą też kupili "ćwierć kilo czereśni" (wtedy tak się kupowało i zjadało od razu, nikt sobie nie zawracał głowy myciem owoców), usiedli na sąsiedniej ławce i zaczęli otwierać jedną czereśnię po drugie, pokazując sobie nawzajem robaki, które były w środku prawie każdej z nich. Oczywiście robili to z przesadnym obrzydzeniem. Dziewczyny zrobiły się z lekka zielone, wyrzuciły resztę czereśni do śmieci i czym prędzej uciekły, a chłopaki oczywiście rechotali na całego.
    Dziś robaka w czereśni nie znajdziesz ;)
    A jabłuszka z robaczkami są fajne, bo, wiadomo nie pryskane :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna historyjka 😁😁😁

      I właśnie to jest wspaniałe, to nie pryskanie !

      Usuń
    2. I w czeresniach robaczki się znajdą, trzeba tylko kupić u starszego pana na ryneczku, cecha charakterystyczna, tańsze od innych :)
      Przeważnie poważnie

      Usuń
    3. Do mnie nie dojeżdża buuuu

      Usuń
  6. Nic nie pryskam w ogrodzie, jabłoni mamy kilka, ale jedna jest najsmaczniejsza. Chodzę codziennie i zbieram te bez robaka, resztę Lokatorzy przetwarzają. Jabłka to nie jest mój ulubiony owoc, szkoda, ale obecnie staram się jeść jedno dziennie ze skórką.
    Dla zdrowotności 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię dobre jabłuszka. Te ze sklepu rzadko są takie

      Usuń