Herbatą.
Ostentacyjnie nie piję jej latem. Prawie. Piję wodę, wodę z cytryną. Herbata jest na zimę. Na jesień i na wiosnę.
Pogoda pomaga, cały czas ma być powyżej 20 stopni, nie chowam sandałków ani sukienek.
Ale herbata jest dobra. Wczoraj idąc do koleżanki na urodziny kupiłam jej właśnie dobrą herbatkę. Energetyzującą. Koleżanka choruje na bardzo rzadką i złą chorobę krwi. Na szczęście postęp medycyny sprawia, że ciągle jest i pracuje i śpiewa i obchodzi urodziny.
Na spotkaniu byli
Kanadyjczyk, Niemka, Luksemburczyk, Chorwatka, Szwajcarka, Brytyjka, Polka;)
I Izraelczyk, którego mama jest z Luksemburga a tata trochę z Grecji trochę z Kongo. Z obywatelstwem włoskim.
Taka normalna mieszanka tutejsza.
Kurcze, nie da się tutaj być nacjonalistą. I Bogu dzięki.
A cusz to siem narobiuo?
OdpowiedzUsuń