czwartek, 13 sierpnia 2026

Bo Oluś jest nasz!

 9 lat minęło od naszego porodu. Naszego, bo kto wtedy był to wie, że to było parcie zbiorowe. Właśnie. Kto wtedy był ręka do góry!

Kto oglądał zaćmienie?

Komu się nie chciało?

Kto miał chmury?

A kto nie wie w ogóle o co kaman?

Oglądaliśmy zaćmienie w takim gminnym sportowym ośrodku, trochę tubylców się zeszło. Był DJ i piwo. Nie uwierzycie, ale nie wszyscy patrzyli na zaćmienie 😱🥴🙈. 

To było absolutnie najlepsze przeżycie naturalne w moim życiu. Było ciemno, ochłodziło się, słońce zniknęło na minutę. Miałam dreszcze. 



Jakie jest takie jest ale moje!

Sto lat Olusiu!

36 komentarzy:

  1. Dzień dobry!
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Sto lat Olusiu! 💐❤️
    Oczywiście, że pamiętam ten zbiorowy poród! 🥰
    A chwilę wcześniej urodził się inny chłopiec, mama Olusia wie kto!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaćmienie - oczywiście że oglądałam! Mam też swoje zdjęcia i nieważne, że słabe, ważne, że moje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I najważniejsze to osobiste przeżycie do tego🫠

      Usuń
  4. Byłam przy Olusiu, wkrótce potem przy moim pierwszym wnuku i potem przy Hani. Sto lat im wszystkim!
    Zacmienie niespodziewanie widziałam, choć nie jestem fanką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Rodziły się jedno po drugim 😅

      Usuń
    2. Chyba przy całkowitym to się człowiek ufania;))

      Usuń
  5. ♥️♥️♥️
    Dokładnie tak było! Rodziłam z Wami ! 9 lat...nie mogę w to uwierzyć! ♥️

    OdpowiedzUsuń
  6. W temacie Olusia nie wiem nic.
    Zaćmienie obejrzałam na ekranie tv i zauważyłam, jaki biznes rozkręciło to zjawisko.

    OdpowiedzUsuń
  7. Olusiowi - sto lat w szczęściu i wśród fajnych ludzi!❤️❤️❤️
    Zaćmienie zauważyłam nawet nie wychodząc z mieszkania, bo na moment zrobiło się szaro i ponuro. Entuzjastką zjawiska nie jestem. Entuzjazmu w zasadzie brak.
    Serdeczności!❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W pewnym sensie to właśnie chodzi o ten entuzjazm. Czasem się boję, że mi go brakuje aż tu nagle!

      Usuń
  8. Pamiętam, ale 9?! No a potem policzylam, że poprzednie zaćmienie ogladalam 27 lat temu!( a pamiętam, jakby wczoraj! No i wtedy bylo wczesniej, chyba okolo poludnia).Olusiowi i innym jubilatom🎂🍾

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! ♥️ Sama nie mogę uwierzyć w tę liczbę 😁

      Usuń
  9. Sto lat dla Olusia. Byłam kiedy Mela rodziła, ale wtedy nie komentowałam. I dużo wcześniej też byłam. Zaćmienie widziałam jeden, jedyny raz, bardzo, bardzo dawno temu.
    Miłego

    OdpowiedzUsuń
  10. ♥️♥️♥️ dla Olusia.
    Zaćmienia nie oglądałam ani wczoraj ani wcześniej. W ogóle mnie nie ruszyła ta zbiorowa histeria. W sumie może powinna?
    anonimowa72

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ♥️♥️♥️♥️😘

      Usuń
    2. Nie powiedziałabym, że to zbiorowa histeria. Ja tam się cieszę zawsze, jeśli ludzi przyciąga coś więcej, niż portale celebrytów i temu podobne rzeczy. Fakt, że zaćmienie to naturalne zjawisko, ale nie zdarza się często i naprawdę warte jest oglądania. Mnie takie rzeczy interesowały, odkąd pamiętam. Nawet moja siostra wyszła z domu, choć jej córka już nie, w przeciwieństwie do mojej :)

      Usuń
    3. Ninka., każdy lubi to co lubi. Mnie życie celebrytów i temu podobne rzeczy również nie pociąga. Wiem, że zaćmienie jest naturalnym zjawiskiem i jest rzadkie.

      Usuń
    4. To pisałam ja, anonimowa72. Znowu nie mogę się zalogować.

      Usuń
  11. Mialam chmury a nawet deszcz :((( :)))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkiego najlepszego dla Olusia 🥰
    Nie oglądałam, bo zaćmienie miałam w pracy, na dyżurze popołudniowym do godziny 22 😅 ale Jeszczemąż przysłał fajne fotki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oglądałam zaćmienie z sąsiedniej ulicy niemal do samej kulminacji, która u nas była o 20.04. Piszę niemal, bo o 20.02 Słońce zaczęło się chować za drzewa. Potem jeszcze obejrzałam telewizyjną transmisję zaćmienia całkowitego w Hiszpanii, a później pooglądałam Perseidy z moich własnych okien. Mimo świateł miasta udało mi się zobaczyć kilka wyraźniejszych, co do innych, które zauważałam kątem oka, nie mam pewności, bo może to były jakieś inne błyski, albo moje wyobrażenia :D:D:D. Poza tym był jeden samolot i jakieś satelity. Niebo było czyste i widoczność doskonała jak na miejskie warunki. Wielki Wóz i Kasjopeja prezentowały się wspaniale. W ogóle kosmos jest fascynujący :) Byłam zmęczona i nie chciało mi się wychodzić na zewnątrz (może bym wyszła, gdybym miała towarzystwo ;), a i tak położyłam się późno.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oglądałam zaćmienie nad Wisłą, w Krakowie jestem,większą grupa przyjechaliśmy na wesele,ale wesele za 2 dni😊Póki co kupujemy kiecki😊
    Najlepsze życzenia dla Olusia❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale masz spokój w sobie. Dwa dni przed weselem kupować kiecke? Szok! Ja mam wesele za tydzień, kiecka od miesiąca wisi wieszaku. Udanej zabawy!

      Usuń
    2. Dziękuję 😘 I udanego polowania na kieckę 😁

      Usuń
    3. Mój spokój bierze się chyba głównie stąd,że to nie ja występuje w roli głównej 😀ani nie moje dziecko 😀
      Oczywiście,że mam sukienki w walizce,ale kupiłam jeszcze jedna i trudno mi sie będzie zdecydować😊 Ot,problemy pierwszego świata 😊jak mówi Rybka..

      Usuń
    4. No tak, od przybytku głowa nie boli..

      Usuń
  15. Pamiętam jak parłem przy Olusiu ;)
    Najlepszego chłopie!
    Mietek

    OdpowiedzUsuń