niedziela, 5 lipca 2026

Pływanie jest najważniejsze!

 Mój ośmiomiesięczny wnuk wczoraj zaczął naukę pływania. Starsze wnuczki zaczynały w podobnym wieku i teraz to są dwie, nomen omen, rybki. Zwłaszcza ta młodsza zwraca uwagę na basenie, bo naprawdę w wodzie czuje się jak ryba. 

Moje dzieci dużo później zaczęły naukę, bo 30 lat temu nie było takich możliwości za bardzo. Ale wiedziałam że nawet będę zmuszać, ale pływać muszą się nauczyć. Utonięcia to druga przyczyną zgonu dzieci, zaraz po wypadkach drogowych. 

Najbardziej musiałam zmuszać najmłodszego, nie lubił pływalni ale umie pływać i o to chodzi. 

Za to najstarszy lubi i narty był w drużynie szkolnej pływackiej. 

Ps. Śpię u przyjaciółki i nie wolno mu wyjść z sypialni przed 9. Tak że ten. 

29 komentarzy:


  1. Dzień dobry!
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli jesteś w niewoli?
    W Holandii, to podobno dzieci uczą się pływać w szkole, nawet w ubraniu, bo przecież nie wpadamy do wody nago...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie słyszałam!
      Czytałam za to o Szwecji czy Norwegii, że chodzą do szkoły po zamarzniętych jeziorach ze specjalnymi plecakami ratowniczymi

      Usuń
  3. To dobrze, że pływają.
    Ostatnio w Niemczech podtopiły się dwie siostry, 16 i 20 lat. Faktycznie nie umiały pływać.
    10 lat temu częste byly wypadki z szeregowego uchodźców i ich dzieci, oni też rzadko umieją pływać.
    Ostatnio jedno z kąpielisk wyklucza gości niewladajacych niemieckim, gdyż nie są w stanie rozkminic regol i poleceń ratownika. I zrobiła się z tego polityka a la "nur für Deutsche".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawe!

      To nie są łatwe sprawy...

      Usuń
    2. Tutaj akurat rozumiem tego kąpieliskowego, że chce umieć porozumieć się z kąpiącymi. Bo kto chce mieć na swoim terenie topielców, policję, prokuraturę i ciągać się po sądach.

      Usuń
    3. Niby tak
      Ale w e Francji turyści nie mówią po francusku a nikt ich z plaży nie wygania...

      Usuń
    4. Chodzi bardziej o zachowanie się turystów czy kąpiących.

      Usuń
  4. Miałam w podstawówce basen ( w budynku szkoły) i w ramach wf-u naukę pływania od. pierwszej klasy, ale mnie już wcześniej nauczył Tata. A dzieci wysłałam na naukę w ferie zimowe w DM. Za to Pańcia nauczyłam ja w hotelowych basenach, Zońcia się opiera ( nie chce iść na naukę, ale wodę lubi, mają przecież domek nad jeziorem) , ale to czas najwyższy, zaś Misia też od niemowlaka

    Też jeszcze w sypialni, bo za oknem deszczyk, więc ociągam się ze śniadaniem , bo pewnie za chłodno jeszcze na taras…. rozbudzam się, ale kawa na gwałt, więc chyba powstanę 😅

    Miłej niedzieli 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ze względu na skoliozę pływam od wczesnego dzieciństwa..Słabo kondycyjnie ale skutecznie:))

      U mnie jeszcze nie pada

      Usuń
  5. Boże, jaka ja byłam flirciara! Raz będąc nad jeziorem ze znajomymi udawałam, że nie umiem pływać i jeden chłopak zaproponował mi naukę, ja się oczywiście zgodziłam i całe popołudnie taplaliśmy się i on był taki dumny kiedy przepłynęłam samodzielnie kilka metrów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klarko!
      No że ja Ciebie z tej strony nie znałam😂😂

      Usuń
  6. Bezpieczeństwo,ogromne korzyści dla zdrowia i sylwetki,a przede wszystkim wielką przyjemność.Nauczyl nas pływać tata, choć mama - uczestniczka i opiekunka młodzieży na obozach sportowych,pływała bardzo dobrze,lepiej niż ja.
    W miejscowości,w której mieszkałam w dzieciństwie, był tzw.zalrew,duży, głęboki,pięknie położony.Mnostwo ludzi się w nim utopiło,głównie po pijaku..no, niestety taka nasza narodowa "tradycja'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie było śmierci w wodzie z powodu pijaństwa to by było bajecznie...

      Usuń
  7. wyszłaś już? :-))
    nie przepadam za pływanie za to wodne różne pojazdy uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak, nauka pływania to ważna sprawa. Wnuczka bardzo wcześnie zaczęła przygodę z pływaniem i teraz woda jej nie straszna. Starszy wnuk dobrze pływa, ale lubi naprawdę ciepłą wodę. A malutki zaczął i mam nadzieję, że polubi wodę i pływanie tak jak ja.
    Miłego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsza jest sama umiejętność. Ale jak się przy tym ma fan to już wogle

      Usuń
  9. Moje wnuki nie pamiętają czasu, kiedy nie umiały pływać. Uważam, że jest to jedna z podstawowych umiejętności. Niestety, ja jej nie posiadam.😪

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie jest za późno!

      Usuń
    2. Tym bardziej, kiedy synowa jest instruktorką i trenerką pływania. Wiesz co mnie hamuje? Obawa przed tym że sobie nie poradzę. Wstydzę się na zapas. W myśl zasady wpojonej w dzieciństwie, że jak coś robisz, to rób dobrze albo wcale. Więc zostanie tak, jak jest.😪

      Usuń
    3. O masz!

      Wstyd jest bardzo silną emocją. A niepotrzebnie.
      Jeżeli ktoś by miał problem, że sobie słabo radzisz to ON by miał problem!

      Usuń
    4. Wiśta wio! Łatwo powiedzieć.😀 Potrafię skutecznie motywować innych, a sama sobie nie radzę.🤷‍♀️

      Usuń
    5. Ech
      Niestety to powszechny problem...

      Lekarzu lecz się sam...

      Usuń
  10. Rybko, komu nie wolno wyjsc z twojego pokoju? To bardzo interesujaca wiadomosc. :)))) Tak, ze 'ten'. :))))
    Ja nie umiem plywac!

    OdpowiedzUsuń
  11. Potrafię przepłynąć kilkanaście metrów, ale nie powiedziałabym, że umiem pływać. Pływać to umiał Jacek, a i dzieci nieźle dają sobie radę, a ja, kiedy wchodzę do wody, to wolę wiedzieć, że w razie czego mogę stanąć na dnie ;););)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam też lubię, jak ratownik jest w pobliżu. Zwłaszcza młody i przystojny 😁

      Usuń