środa, 22 lipca 2026

6

 Mam 6 dzieci chrzestnych. Właściwie 6,5 bo dla jednego jestem i ojcem i matką, taka sytuacja. 

Najmłodsza córka właśnie skończyła 18 lat. Prawie się nie znamy, nigdy nie zamieniłyśmy więcej niż kilka zdań. I postanowiłam ją poznać. Przyjechała do Warszawy, poszłyśmy na wystawę, potem coś zjeść, potem zobaczyć słynny mural. 

Spędziłam absolutnie cudowny dzień z młodą, mądrą, piękną kobietą. Nie mogłyśmy się nagadać a mogłabym być jej babcią! Kocham młodych ludzi!

W niedzielę miałam też okazję porozmawiać z inną osiemnastolatką. Bardzo życiowo poturbowaną. Uciekła z domu do domu dziecka mając chyba 12 lat... Tam jej matka nie odwiedziła jej ani razu. Moje starsze dzieci jej pomagają. 

Jak cholernie różne mają starty te dziewczynki...





A to z wystawy Borysa Fiedorowicza. Artysty ma wskroś chrześcijańskiego i antywojennego..


4 komentarze:

  1. Dzień dobry!
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jedni startują mając za sobą świetne zaplecze, a drudzy biegną samotnie i w dodatku boso. Chwała tym, którzy pomagają.❤️

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak, moja sąsiadka zaopiekowała sie wnukami, a ile takich pokiereszowanych przez los.
    Wystawa ciekawa na pewno!
    Sześcioro? o matko!

    OdpowiedzUsuń