Moja przyjaciółka dziś do mnie przylatuje.
Będziemy plotkować a ja będę jej gotować.
Kiedy widzimy się w Polsce też ją ugaszczam ale to jest zupełnie inna sytuacja. Ja mam kłopot w Polsce z zakupami, gotowaniem. Nie znam sklepów, produktów. Nigdy mi się nie udaje wykazać.
Będziemy też spacerować, będziemy na koncercie w filharmonii, ona tam ja tu. No.
Żyjącym na co jeszcze czas pozwoli i pogoda. Niełaskawy to czerwiec, choć ja z powodu zmiany klimatu cieszę się deszczem. I tak będzie za gorąco niedługo. A jeszcze przeczytałam TO KLIK i znowu się przestraszyłam. Ubezpieczajcie dachy!
Dzień dobry!
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
Miłego czasu! 🥰
OdpowiedzUsuń😘
Usuńciekawe jakie sa roznice miedzy produktami w Polsce a w Belgii? czy inne warzywa?
OdpowiedzUsuńJa nie mieszkam w Belgii choć czasem robię tam zakupy
UsuńSą różnice
Warzywa też
Np tutaj trudno kupić buraki albo pietruszkę korzeń
Selery są wielkości melonów
Ale większe są w mięsach i rybach i powyższy morza
Do tego dodatki są inne, przyprawy
Długo by mówić
:)))))
UsuńA ja kocham robic zakupy w polskich sklepach!
Moze tylko jest zbyt duzy wybor!
A ja bardzo się odzwyczaiłam bo jak przyjechałam to nie było
UsuńRybeńka, podobnie w Anglii. Buraków na wagę nie znajdziesz poza polskim sklepem. A w marketach są w pęczkach, po 4-5 szt., teoretycznie po pół kilo, ale z łodygami, a czasem jakiś odpadnie, więc jest mniej. Cena taka, że w polskim sklepie mam za to 2kg luzem 😉 Pasternak sprzedają jako pietruszkę, agrestu nie znajdziesz, a jeżeli się gdzieś trafi, to w pudełku plastikowym po 150-200g. Podobnie jak porzeczki...
UsuńPodobno maja przyjść niebawem upały w Polsce, nie lubię skrajnych temperatur.
OdpowiedzUsuńUdanego czasu z przyjaciółką!
Tez nie lubię już upałów
UsuńOna tam, ja tu? Tego nie rozgryzlam. Ale na pewno będzie pięknie!
OdpowiedzUsuń😜😁
UsuńŻe jedna na widowni. druga na scenie?Ale która, gdzie?Tak, czy siak- radości, damych przyjemnosci!🥰
UsuńZgaduj zgadula 😜
Usuńno modle sie o te upały w końcu!! w zeszłe lato lało dwa miechy. od 2 dni u nas leje...ślimory bez domów sie rozhulały nieprzyzwoicie ;-(( taras mi zgnije. kwiatki w donicach musiałam wstawić na taras bo zdychały.
OdpowiedzUsuńbardzo lubię takie wizyty i takie pogaduchy. fajnego czasu.
Te ślimaki , brrrr!!
UsuńNie mam slimorow! A byly setki- odkrylam!- dwa jeże i- dośc obrzydliwy- padalec! Ale się obżerają!
UsuńWitaj w klubie. Ja też z gatunku nieumiejącej w Polsce zrobić zakupy. Kupuję drobnostki, zakupy na stworzenie posiłku przerosły by mnie. Od dziesiątek lat nie kupiłam w Polsce czegokolwiek do ubrania.
OdpowiedzUsuńOk, ja w Polsce raz na 10 lat jestem, przelotowo i zwykle w hotelu.
A zaczyna się od konieczności wymiany pieniędzy. Nie mam w Polsce konta, w ogóle nic.
No ja jestem kilka razy w roku ale to nie bardzo pomaga
UsuńI ubrania czasem też kupię, ale marki są w sumie międzynarodowe
Ja wręcz odwrotnie, ciuchy i buty głównie w Polsce kupuję i często spotykam się po powrocie z pytaniem gdzie kupiłam, szczególnie swetry z wełny czy dzianiny. Angielska rozmiarówka średnio mi pasuje, fasony też w większości nie moja bajka 🙂
Usuń