niedziela, 3 maja 2026

No przegapiłam

 Wczoraj miałam święto. Polonii. Prawie 30 lat nie mieszkam w Polsce ale ciągle to jest dla mnie dziwne, że jestem polonuską. Zawsze mi się ta nazwa kojarzyła z Polakami w USA. Bardziej czuję się Polką za granicą. 

Zupełnie inaczej wygląda nasza polonia tutaj niż 29 lat temu. Wtedy głównym ośrodkiem jednoczącym Polaków był kościół. Z proboszczem, któremu zależało na ludziach, na budowaniu relacji między Polakami, bez względu na to, czy chodzili do kościoła, czy nie. Nowy proboszcz zabarykadował się z wikarym na plebanii, nie uczestniczą w ŻADNYCH wydarzeniach polonijnych, żałosne to jest. 

Ale dużo się dzieje, przyjeżdżają do nas polscy artyści, filmy, koncerty, mamy WOŚP i fajnie jest. 

A świat się bardzo skurczył, w półtorej godziny mogę dolecieć do Warszawy, a zobaczyć rodzinę mogę w każdym momencie. 

Mimo to uważam, że przeprowadzka życia do innego kraju kursu naprawdę bardzo trudna. 

2 komentarze:

  1. Dzień dobry
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Świat się skurczył tez dzięki telefonom i kamerkom, a dzięki blogom zwiedzam cały świat :-)
    Syn koleżanki wyemigrował do Nowej Zelandii, teraz jest wnuk, a jeszcze go nie przytuliła...

    OdpowiedzUsuń