O ile znam moich czytaczy to niewiele z was pójdzie dziś do kościoła posypać głowę popiołem. Ja się wybieram. Mimo moich coraz luźniejszych związków z KK ciągle wiele rzeczy jest dla mnie ważnych. Jak ten dzisiejszy dzień.
Już prawie zaczęłam tłumaczyć, dlaczego, ale co to ma za znaczenie. Moje uczucia są moje i trudno się nimi podzielić. I mało kogo obchodzą;))
Pomijając kwestie religijne to przyznajcie, że rytuały są ważne. Tradycja jest ważna. Nadaje fajny rytm w życiu. Ja to doceniam tym bardziej im mniej się spinam i skupiam na pierdołach. Juz od dawna nie daję innym decydować jak mam spędzać święta, co gotować, kogo zadowalać. Co robić w czasie Wielkiego Postu i czy jeść kiełbasę w piątki.
Takie tam. Popielne myśli
Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz. A pomiędzy jest życie, żyj najpiękniej i się każdą chwilę.
Dzień dobry
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
Odeszłam dawno od tego, ale każdy potrzebuje czego innego...
OdpowiedzUsuńNo właśnie, proch, a niektórzy są przeciwni spopielaniu zwłok.
Ja nie jestem przeciwna ale nie chcę. Człowiek bardzo źle się pali. Do tego to mielenie brrrrr
UsuńWolałabym wycofać do ziemi w naturalny sposób.
Oj, Rybka, zapewne nie widziałaś zwłok z robalami, które pożywiają się trupem. I do tego ten zapach.... Nigdy do ziemi. Nie ma takiej opcji.
UsuńJa mam wszystko ustalone, co i jak.
Anonimowa!
UsuńTo największa ściema, w którą wszyscy wiedzą, z tymi robakami!
Na tej głębokości nie ma tlenu czytaj, nie ma robaków
Bakterie się zajmują ciałem
A mnie i robaki nie przeszkadzają zresztą. Koło natury
Nie idę, bo tutaj grzeszę myślą , ale jak zawsze będą postne potrawy.Ten proch pokremacyjny często jest wymuszony przez miejsce pochowku.( jak tu się pomiescic w jednym grobie🤔)
OdpowiedzUsuńA to bardzo dobrze rozumiem. Tak samo koszty sprowadzenia ciała z zagranicy odgrywa rolę.
UsuńU mnie tradycja, dorsz, ziemniaki, surówka z kiszonej kapusty
😀mamy identyczne menu! Musialam sie tylko upewnić, czy dziewczynki zaakceptują, bo do dziś sa u nas:)( ale " lubimy rybkę")
UsuńDla mnie to wręcz wspomnienie z dzieciństwa. Dobre wspomnienie. Mama nie lubiła za bardzo ryb ale czasem nie miała wyjścia;)
Usuńrozmroziłam żeberka, pójdę do piekła (szloch, łzy kap kap kap)
OdpowiedzUsuńalbo nie, dam żeberka suce
(suka uśmiech od ucha do ucha) bo się cieszy, że nie pójdę do piekła
Klarko 😁😁😁
UsuńJedno zdanie a tyle uśmiechu 😁😁😁💚💚💚
🥰🥰🥰
UsuńNie pamiętam, żeby u nas w domu jadało się w Popielec jakoś specjalnie, tzn. inaczej niż zwykle, ale u nas nie przestrzegało się postu.
OdpowiedzUsuńJednak ja postanowiłam wykorzystać okazję i zakończyć karnawałowe obżeranie się słodyczami (no, może nie obżeranie, ale na pewno jadłam ich ostatnio za dużo), a także usunąć z jadłospisu więcej gotowych dań, bo, przyznaję się, że stanowią sporą część mojego menu. To skutek lenistwa, bo nie chce mi się komponować potraw bez mięsa tak, żeby miały wystarczającą ilość białka. A kiedy kupuję gotowca, to wystarczy przeczytać skład ;)
Zresztą post może być okazją do innych wyrzeczeń, nie tylko jedzeniowych. Dla osób religijnych (ja się do nich nie zaliczam) to chyba lepsza okazja do podejmowania postanowień, niż Nowy Rok.
To ogólnie jest bardzo ciekawe z religijnością i wyrzeczeniami wielkopostnymi, długo by pisać, chodzi o intencje. Niby na Nowy rok to są postanowienia dla sobie a w Poście dla Boga ale...tutaj też są pułapki, jej. Jak w wielu sprawach w życiu.
UsuńWcale się nie dziwię kulinarnemu lenistfuuu
..
Nie idę. Nie mam żadnych związków z KK i z żadnym innym kościołem. Itak mi dobrze. Każdemu co innego jest potrzebne. Nie pielęgnuję tradycji, rytuałów , ale pielęgnuję bliskość, dobre emocje z ważnymi dla mnie ludźmi, a przede wszystkim z synami i ich rodzinami. I dla mnie najważniejsze to dobrze i jak się da, najpiękniej żyć.
OdpowiedzUsuńSerdeczności
Mnie rytuały pomagają w tym pielęgnowaniu bliskości
UsuńNie przywiązuje wagi do postu, w sumie tylko w wigilię tak jakoś tradycyjnie.
OdpowiedzUsuńNo i mam szczęśliwy Popielec bo wychodzę do domu.
Jeszcze raz (nigdy dość) podziękowania za obecność, wsparcie i moce❤️
Roksano
UsuńTo ja Tobie dziękuję. Nawet nie wiesz, ile mi dajesz💚
Ciesz się domkiem💚
No to.... spotkaliśmy się :)
OdpowiedzUsuń:))
UsuńRybenko, nie musisz sie spowiadac, tu na blogu, z tego co robisz. Robisz jak uwazasz i kazdy z nas tak robi. Oby ten rytual Cie dobrze nastroil. To jest wazne.
OdpowiedzUsuńAch, to nie jest spowiedź
UsuńJa już nikomu z niczego się nie spowiadam;)