sobota, 7 lutego 2026

Kolejny rok

 Przez około 10 miesięcy tego roku było dla mojego męża bardzo trudne. Diagnoza była jak grom z jasnego nieba. Ale jakoś się do tych urodzin dotelepał.

I jesteśmy tu i teraz i choć jeszcze nie mamy jasności w sprawie zdrowotności to korzystamy z życia. 

Choć wczoraj przeżyliśmy prawdziwy horror 

Dojeżdżamy tramwajem na lotnisko a mój mąż sobie uświadamia, że nie ma dowodu!🙈🥶😱😱😭💀👹

Nosz!

Do odlotu 1,5 godziny.  Czyli jest jakaś szansa, że taksówka go zawiezie tam i z powrotem może w godzinę. Jeśli nie wyskoczą korki. 

Wzięłam jego walizkę i przedarłam się za bramki. Cały czas śledząc jego pozycję. Licząc na opóźnienie samolotu. Serce mało mi nie wysiadło.

W pewnym momencie ogłosili boarding. Jak na złość samolot nie opóźniony a boarding 40, wcześniej niż normalnie. minut przed startem. M jeszcze dojeżdżał. Na szczęście ludzi dużo,  kolejka długa. M przedarł się przez security, dosłownie. I zdążył. Kosztowało nas to cenę 2 biletów do Barcelony. I nie tanimi liniami. 

Jeszcze siku poszedł😆.

Jak się o tym pisze, to nie wygląda tak strasznie. Ale było!

A dla rozluźnienia dodam, że byłam przygotowana na błaganie o litość na raka. Przygotowałam sobie zdjęcia męża z chemioterapii 😂😂😂. 

Tak że ten

 Hotel z widokiem na rozkopaną Ramblę, bezie głośno, ale co tam;)

22 komentarze:

  1. Dzień dobry
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuję stresu, niech już teraz będzie bez takich przygód! Niech będzie przepięknie! ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba czas zmienić tabletki na ciśnienie 😆

      Usuń
  3. No ale początek! To teraz już tylko spokoju i radości!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ile emocji :)
    Pewnie wiesz, ale i tak proszę, uważajcie na te złodziejskie mendy, miałam tam kiedyś niefajną przygodę. Przeważnie poważnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, raz prawie na moich oczach chcieli okraść mi męża!

      Usuń
  5. no ja bym juz chyba nie poleciła, matkobosko co za akcja 🙈😦
    nie lubię. kiedyś miałam pełno takich sytuacji.
    No i ufff że sie udało. i jesteście na miejscu. Jaka temperatura ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Rambla jest ok, nawet rozkopana.
    Życzę miłych spacerów w kierunku wody!

    OdpowiedzUsuń

  7. Mój mąż (jechaliśmy na wesele 150 km) przed samym kościołem zorientował się, że jest w domowych klapkach. Sobota, zadupie, nie miał gdzie kupić butów więc wracał do domu. Bo trza być w butach na weselu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj mąż i brat tak wracali po moja sukienkę na wesele🙈

      Usuń
  8. O matko! Działo się, będzie co wnukom opowiadać... Ale jak przeszłaś z jego walizka te bramki, to nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było żadnego problemu, choć starałam się być sprytna. Ale przeczesz mogłam wykupić dodatkowy bagaż pokładowy. Co security do tego?

      Usuń
    2. Nie pomyślałam, brawo ty , brawo wy!

      Usuń
  9. I przypomniało mi się, jak mój syn zgubił dowód na lotnisku podczas przesiadki. A spieszył się na kawalerski wieczór brata. Też się działo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesoooo!!

      Jedna taka córka koleżanki z Ameryki zgubiła paszport w samolocie na przesiadce. Ale byĺ stres!

      Usuń
  10. O matuchno, chyba migrena by mnie rozłożyła na łopatki, poza tym do lotniska mamy 2,5 godziny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uratowała nas bliskość lotniska i jego wielkość a raczej małość

      Usuń
  11. Buenos dias! 😊 Ciekawe,czy na la Rambla są jeszcze te cudne "żywe pomniki",podobno przepisy znacznie ograniczyły ich występy.Samych przyjemności Wam życzę,niech już będzie bez żadnego stresu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są głównie dziury i wykopy..

      Już nie mam siły do stresu!

      Usuń