Miałam 45 lat kiedy usłyszałam, że mam raka piersi i to takiego niezbyt fajnego. Jako urodzona optymistka wiedziałam, że niedługo umrę i zastanawiałam się, co mogłabym przekazać moim dzieciom. Miałam w głowie, że powinnam napisać jakieś listy, na różne okazje. Odkładałam to, bo ciągle żyłam i to nawet byłam coraz zdrowsza, szok. Ale zaczęłam pisać bloga i na początku z tyłu głowy miałam, że to będzie też dla dzieci.
Nie każdy ma to szczęście, żeby wiedzieć, że odchodzi i pomyśleć, czy i jak chce zostawić jakieś słowa swoim bliskim. Bo zawczasu nie bardzo da się to zrobić. Inne myśli mam dzisiaj w głowie. Inne będę miała za rok czy 10 lat.
Filmy są może i lepsze? Bo głos to coś, co szybko umyka z pamięci. Po śmierci taty do mnie dotarło, że starych ludzi się nie filmuje. A potem nie ma jak wrócić do tego, jak się ruszali, jak się wypowiadali...
Tak czy siak.
Obyśmy mieli szansę na pożegnanie i pozostawienie czegoś osobistego naszym bliskim.
Cdn
Dzień dobry
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
Moja siostra nadal ma konto na fb i w czerwcu wyświetla się informacja, że są jej urodziny. Poza tym mam mnóstwo naszych rozmów i zdjęć na messengerze i czasem je przeglądam i płaczę i to są całkiem dobre łzy. Natomiast ktoś z rodziny zlikwidował jej blog. Ja swoje wszystkie trzy zostawię, niech się dzieje co chce.
OdpowiedzUsuń