Nie za bardzo interesuję się historią
Nie za bardzo znam się na sztuce
Nie marzę o tym, żeby zobaczyć cały świat.
Kiedy jestem na wakacjach, na wycieczce, to najbardziej lubię zwiedzać emocjami. Nie muszę zaliczyć wszystkich atrakcji turystycznych, wystarczy mi usiąść i się pogapić. Dlatego bardzo się cieszę, że widziałam ten mecz w Barcelonie. Świetny był też tapas tour, z przewodnikiem. Chodziliśmy po Barrcelonie,wchodziliśmy do knajpek na tapasy i wino, było nas 13 osób, z czego 11 to amerykanie. Z bardzo różnych stanów Ameryki. Co ciekawe, właściwie nie było ani słowa o polityce. Fajnie było siedzieć i słuchać, jak ze sobą rozmawiają.
Nałapałam się tych emocji.
A dziś zaczyna mi się mały remont w łazience. Zepsuł się blat na szafce łazienkowej, i jak to w życiu, nie tylko wymieniamy blat, ale też umywalkę, baterię, no i trzeba będzie pomalować oczywiście. Dobrze, że ekipa znana i lubiana...
No i moce dla Roksany, niech ją tam potną jak się należy!
Dzień dobry
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
MOCE dla Roksany 🍀❤️
OdpowiedzUsuńMoce dla remontu 👍🏼
Niech nie będzie niespodzianek ani tam, ani tu!
UsuńDla Roksi ❤️💪🍀nieustannie!A do zwiedzania mam identyczny stosunek, jak Ty.Niektore miejsca mnie nie pociągają, do innych lubię wracac,a zwiedzam emocjami( jak to trafnie ujęlaś!).I remontu bez emocji i niespodzianek!
OdpowiedzUsuńPierwsza niespodzianka to dreszcze i ból głowy po szczepieniu 🙈
UsuńO!😴ale to na pewno lepsze, niż choroba! Bez powodu Cię nie zaszczepili! W Poznaniu już trzecia znajoma osoba zachorowala na to w ostatnim czasie!
UsuńJa bardzo chętnie się szczepię
UsuńW sumie to nie wiem, czy to po szczepieniu czy coś na lotnisku złapałam🤔
Nie lubię się spieszyć, lubię pobyć :)
OdpowiedzUsuńO to to to
UsuńKiedyś tak mieliśmy z mężem, że na wyjazdach miało być dużo i szybko.
OdpowiedzUsuńTeraz starannie wybieramy miejsce i atrakcje, nie zapominając o odrobinie luksusu!
Dokładnie!
UsuńKawa w paryskiej kafejce jest ważniejsza niż wjazd na wieżę Eifla
Zrezygnowałam kiedyś ze znanej wystawy we Wrocławiu, by posiedzieć w kafejce na rynku i poczuć TEN klimat...
UsuńMoja krew!
Usuńooo mnie nie stać na kawę w Rzymie, znaczy, żeby latać do Paryża na mule choć oczywiście bym bardzo chciała ;-) i na tyle często szwendać sie po Rzymie, żeby siąść i gapić się na ludzi... i będę to robiła, gdy tylko wygram w totolotka. obiecuje.
OdpowiedzUsuńTeraz jestem zachłanna na WSZYSTKO :sztukę i historię, gdyż znam i umiem, to tym bardziej jestem emocjami, gdyż wszystko mnie zachwyca i sztuka i historia i przyroda i kawa i ludzie i ... ale też zachody słońca. tak mnie zachwyca, że płaczę z nadmiaru emocji od tego piękna i pięknych spotkań. serio.
A za Roxy oczywiście trzymam wszystkie palce. mocno.
No nie mów, że kawy w Paryżu nie pijesz
Usuń😂nie no piję gdy tylko tam jestem, być w Paryżu i kawy nie wypić, to jest zbrodnia.
UsuńHa!
UsuńDla jasności
Podziwiam podróżników, przygotowanych merytorycznie do podróży, po prostu daję sobie prawo do innego wchłaniania świata.
Każdemu wg potrzeb. ja nie lubię tam,gdzie wszyscy,,raczej nieoczywiste miejsca i brak tłumów..a póki co bieżnie odpaliłam😊 Oraz wiosna na świecie . Największe moce dla Roksanki❤️
OdpowiedzUsuń