wtorek, 20 stycznia 2026

Zegary

 Czyli jak rozpętałam trzecią wojnę światową. Hue hue

Ani trochę o tym nie będzie, koniec tematu. 


Oglądałam serial Seven Dials na podstawie powieści Agaty Christi. ( dial to po angielsku tarcza zegarka) Pojawia się tam wątek budzików, i się rozczuliłam. Przecież jeszcze tak niedawno trzeba było codziennie nakręcać te budziki, zegarki na rękę. Ta czynność była tak naturalna i codzienna, że w ogóle nie pamiętam tego nakręcania. Czy robiłam to rano, czy wieczorem?. 


Mój budzik był duży, czerwony. Ach jak mi żal, że nie ocalał... Nienawidziłam go trochę, bo codziennie bezlitośnie mnie budził głośnym terterter. 


Wspomnienia z przeszłości są bardzo subiektywne, prawda? Ale co jest obiektywne w tym świecie? Nie chciałabym być sędzią roztrzygającym kto mówi prawdę, kto kłamie. Chyba też nie mam po prostu takiego daru. Naiwnie wierzę każdemu;)

40 komentarzy:



  1. Dzień dobry
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]

    OdpowiedzUsuń
  2. Wieczorem Mama wołała "nastaw budzik" i "wyjmij masło"🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś masła były okrutnie twarde jak się wyjęlo z lodówki!

      Usuń
  3. nienawidziłam szczerze wszystkich swoich budzików...
    gdyby mi ktoś wtedy (do niedawna))powiedział, że będę się budzić Sama o hitlerowskich godzinach, lub nie będę mogła spać...to bym go skierowała do zakładu zamkniętego.
    w kwestii wiadomej, to zawsze będą tematy wszczynające wojenki i gównoburze...nudzi ci się, napisz o religii, kk, sektach...nielubianejblogerce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też nie mogę już długo spać i też nie mogę w to uwierzyć!

      Warto było wywołać wojnę, poza o mnie na zamkniętych blogach i zostałam uznana za beton katolicki😁😁😁

      Usuń
    2. Śmiesznie było. Leżę z grypą, więc miałam trochę rozrywki. Ale w końcu zmęczyła mnie ta namnażająca się wielokrotnie postać.
      Ella-5

      Usuń
    3. Było bardziej śmiesznie niż tragicznie. Na pewno. Ale męczą mnie takie wybuchy nerwów. Najwięcej mówią o tych anonimach co nie umieją przeczytać zdania bez zrozumienia

      A ta grypa
      Szczepiłaś się?

      Usuń
    4. No właśnie nie :(
      ella-5

      Usuń
    5. W tym roku grypa przyszła szybko i jest bardzo wredna.
      Moja przyjaciółka też się nie zaszczepiła bo.. młodo nie chorowała
      I już wie, że zawsze się będzie szczepiła...

      Usuń
  4. Nie pamiętam! Budzilam się przed budzikiem! Widzialaś zorzę polarną? U nas wyjątkowo dobrze wodoczna! Po raz pierwszy!( to chyba nienormalne?🤔)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. och piękna była, jak na nasze warunki oczywiście i zaraz wstawie posta ze zdjęciami :-) to zapraszam

      Usuń
    2. U mnie nawet jeśli była to chmury skutecznie ją zasłoniły

      Usuń
  5. W zasadzie budzika nie potrzebowałam, budziłam się zawsze wcześnie, ale jeden raz gdy mąż nastawił budzik przed wyjazdem na wycieczkę zorganizowaną, akurat zaspaliśmy, bo budzik nie zadzwonił...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O masz!
      No ja z tych, co muszą mieć budziki. A jak tanio nam np samolot to całą noc pilnuję tego budziła

      Usuń
  6. W życiu dorosłym, czyli już po nauce budzik mnie budził przez krótki w sumie czas. Pracując na DG byłam panią swojego czasu i szczerze mówiąc nie pamiętam, budzika w moim domu. Na pewno był, ale czy był często używany- raczej nie.
    Film/serial obejrzany.

    OdpowiedzUsuń
  7. przez wiele lat budziłam się kilka minut przed budzikiem

    nie wychodzę z domu bez zegarka na ręce, to ponoć znak starszych kobiet

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja od zawsze kocham zegarki i bez zegarka ma niebie czuję się jak gola!

      Usuń
  8. Tykanie dużego budzika u babci w kuchni....Miłe wspomnienie.
    U mnie niestety budziki (już elektroniczne) nie przeżywają, bo kotka mi je notorycznie strąca ogonem ze stolika. Więc budzi mnie komórka, a nie lubię... Może jeszcze raz spróbuję.
    No i niestety czy budzik, czy komórka zawsze mnie wyrywają z głębokiego snu. Choć nie jest to bardzo wcześnie...
    Ella-5

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie o budziku a o zapamiętywaniu. Jakiś czas temu słuchałam audycji w której było właśnie o tym jak zapamiętujemy różne sytuacje. Kilka osób biorących udział w jednym spotkaniu/wydarzeniu zapamiętuje różne rzeczy często w odmienny sposób od innych. I składa się na to mnóstwo czynników niezależnych od woli. No i stąd m.in kłótnie przy stole, bo to co wydarzyło się na ostatnich urodzinach u babci ciocia zapamiętała całkiem inaczej niż szwagier, a kuzynka twierdzi, że teść nie ma racji .... . Czyli tak naprawdę sprawa nie do rozwiązania , jeśli spotkanie nie było nagrywane :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nawet jakby ktoś nagrywał to by byli tacy, co by kontestowali to co widzą.

      To naprawdę ciekawe. I utrudnia życie

      Usuń
  10. Wczoraj teatr TV. Potem Zegary. netflix. Obie rzeczy dobre.
    Mietek

    OdpowiedzUsuń
  11. Nienawidzę budzików! Nigdy nie nastawiam, bo się stresuje i nie śpię cała noc, bo się boję, że zaspie😄 przeważnie nastawia mój mąż i jego budzik mi nie przeszkadza w spaniu.
    A propos wczorajszej dyskusji, to jestes jedna z najbardziej wyważonych osób jeśli chodzi o sprawy kościelne. Bo jesteś wierzaca, ale nie przeginając, umiesz zachować równowagę.
    Ale ludzie bardzo są tkliwi na tym punkcie i żyją jak w oblężonej twierdzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jestem zupełnie nie wywalona jak ktoś mi się nie podpisuje🙈

      Ale i tak mimo mi, że to widzisz💚

      Usuń
    2. Swoją drogą jeżeli ja jestem betonem katolickim to jak nazwać taką Aisab albo inne katotaliby?

      Usuń
    3. Myślę...😁
      Moja wyobraźnia tak daleko nie sięga...
      Innyglos

      Usuń
    4. Twardszy jest na pewno diament, ale coś mi zgrzyta w nazywaniu tak fundamentalistów

      Usuń
  12. To bylam ja, innyglos🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha!
      Czułam, że znam te literki:)

      Usuń
    2. 😅😅😅 nic się nie ukryje...
      Innyglos

      Usuń
    3. :))) Rybko, a po czym poznajesz czytacza? Po ladnych oczach? Okularach?

      Usuń
    4. Buhahaha
      Moja sława mnie wyprzedza, ale spożycie wina w stylu tygodnia i to rano to nie moja specjalizacja

      Usuń
    5. No tak, to specjalnosc bardziej drugiej strony: czytajacego nawet jesli jest abstynentem.

      Usuń
    6. A tego to już nie wiem;)

      Usuń