No i zaczęłam oglądać na HBO serial Niebo. Z fantastycznym Kotem w roli głównej. Rola aktora grającego Sebastiana/Azraela/Zawsze mniej mniej przekonuje póki co.
Za to fabuła, miodzio... Na tacy podane jak człowiek wsiąka w sektę. I znowu kołacze mi się pytanie, czy dałabym się wciągnąć. No i chyba mam odpowiedź.
Za bardzo się bałam mamy o taty, żeby uciec z domu, to po pierwsze primo. Po drugie primo, no ja za nic w te prymitywne warunki bym nie poszła! W taki kołchoz bez prywatności! Brak prądu, brak prysznica z ciepłą wodą. No nie.
Chyba przed sektą uratowała mnie higiena😂😂😂
Dzień dobry
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
oglądam, przeżywam, skacze mi ciśnienie, dlatego po każdym odcinku dla kontrastu włączam odcinek Briddingtonów
OdpowiedzUsuńmyślę sobie, że ja bym się w młodości dała wciągnąć łatwo ( do sekty, nie na bal u księcia)
Ale trzeba by było w łachach chodzić!!
UsuńDo sekty nie każdy się nadaje.
OdpowiedzUsuńMy wczoraj obejrzeliśmy film o bliźniaczkach rozdzielonych przez los, historia o wojnie także.
HBO nie mam.
Jaki tytuł?
UsuńDe Tweeling.
UsuńChyba widziałam?
UsuńAle nie pamiętam🙈
poczekam aż nakapie wszystko :)
OdpowiedzUsuńznaczy wszystkie odcinki. a my Teściów 3 i tez sie uśmiałam, głównie z pani psycholog/psychoterapeutka? z bożej łaski, oh jaki dobry obraz :-))
Może dziś zapodam?
Usuńzapodaj :-) a co.
Usuńale miało być o sekcie, otóż się nie nadaję...w ogóle nie przyjmuję rozkazów, nakazów i zakazów, organicznie. mam wdrukowany sprzeciw. i Bunt przeciw wszelkim strukturom siłowym. Nigdy bym w żadne sidła nie wpadła, serio. od razu misie czerwona lampka zapala. poza tym ja jestem ateistka. i artystka. lewicująca w dodatku.
i dlatego też nie dla mnie korporacje, i inne takie miejsca, gdzie się ludzie na rozkaz integrują. na rozkaz i u stopek superintendentów... ja jestem wolny człowiek :-))
Znaczy, że możesz wpaść w zośka tylko sekty wolnościowej:))
Usuńno jeśli tak ujmujemy temat, to wszyscy jesteśmy w jakiejś sekcie i ja wybieram wolnościowo-buntowniczą;-))
UsuńJakoś zośka??
UsuńTemat jest szeroki a linia między sektą i nie sektą cienka
higiena rządzi!
OdpowiedzUsuńBez prysznica od razu spada mi morale!
UsuńDo sekty nigdy w życiu! Do dziś się boję wszelkich zmian.
UsuńAle oni by tak bardzo cie kochali!
UsuńO, ciekawe! Ja się ogólnie słabo nadaję do grup, za bardzo analizuję przekaz, nawet jak chcę być miła, wychodzi szydło z worka, że widzę, jak ktoś pierdoli kocopoły. Łba sobie nie utnę, czyli sekta odpada.
OdpowiedzUsuńMam taką tezę, że każdego można wciągnąć, jeżeli pewne rzeczy się nałożą.
UsuńJa też nie bardzo lubię grupy, dyskutowaliśmy o tym z mężem, że nawet do harcerstwa się nie chcieliśmy zapisać, choć to było w teorii bardzo fajne.
Chciałabym być w harcerstwie, ale chciałam mieć tylko czerwoną chustę, nie biało-czerwoną (kwestia estetyki). Skoro nie mogłam mieć czerwonej, przestało mnie to fascynować :D
UsuńPamiętam, co ludzie mówią. Paskudne to jest. Już jako dziecko zauważałam "ale przed chwilą mówiłaś coś innego". Tak naprawdę, większość tego nie lubi -- ludzie nie chcą pamiętać, co przed chwilą mówili.
Pewnie, że nie lubi😂
UsuńAle przecież człowiek ma prawo zmienić zdanie.
Oczywiście, każdy ma prawo zmienić zdanie (często mi się to zdarza), ale nie chodzi mi o zmianę zdania. Chodzi o to, że ludzie nie dostrzegają sprzeczności w swoich wypowiedziach, nawet gdy dzieli je tylko pięć minut, albo dwa paragrafy w blogowym wpisie.
UsuńI jeszcze potrafią człowieka za to opieprzyć, że nie umie czytać ze zrozumieniem 😁
UsuńJa nigdy! Żadne sekty,modlitwy,cuda, uzdrawiacze, kosmici, jaszczury itp.Jestem ateistką i zwolenniczką rozumu.
OdpowiedzUsuńPrzeraza mnie ta historia, najbardziej żal dzieci.
No właśnie
UsuńCo by było, gdybyś się urodziła i wychowała w sekcie?
Aż takiej wyobraźni nie mam😂
UsuńSłucham zwierzeń byłych świadków Jehowy, urodzonych w tej wspólnocie. Indoktrynowanych od urodzenia. Czasem się z tego udaje wyrwać a czasem nie
UsuńNa pewno.Ale jesli mowimy o tej konkretnej sekcie,to do niej wstepowali dorosli ludzie,dzieci pojawiły sie poźniej.Chlopiec ,ktoremu udalo sie uciec i szukac pomocy na policji,mial 14 lat i byl najstarszym tam urodzonym dzieckiem.Tak czytałam,filmu jeszcze nie widziałam.
UsuńMuszę poczytać bo w sumie nic nie wiem. Ogólnie mnie ciekawi ten mechanizm uwodzenia przez sektę. To, że można tak ślepo uwierzyć i wyrzec się nawet własnej rodziny. Kuzyna mama wstąpiła do świadków koło 60tki. I już nie spędzają razem świąt... Dla mnie to chore, że można się wypiąć na własne dziecko i wnuki. Uwierzyć w złego Boga co za choinkę w domu ukarze chore wiecznym potępieniem
UsuńPodobno wszyscy,ktorzy wyszli z tej sekty żywi.zostali przebadani przez psychiatrow.Nikt nie wykazywał odchylen od normy.ż adnych zaburzen psychicznych.Ale osobowościowe pewnie tak.Deklarowali glęboką wiare w boga i artystyczne dusze:))
UsuńCiekawe...
UsuńArtyści, czyli z założenia jednak wolne dusze...
Oni w ten sposob pojmowali wolność:)) ..jako wolność od tzw.systemu - panstwa,podatkow,przymusu szkoły,sluzby zdrowia..etc.
UsuńAno właśnie
UsuńZ niewoli do niewoli
Może nie ma czegoś trzody jak wolność?
choć mam tylko dość lajtowe doświadczenia z nawiedzonymi kaznodziejam ulicznymi, to chyba ciężko byłoby mnie wciągnąć do sekty.... z dużo we mnie sceptycyzmu, indywidualizmu, nie uznawania autorytetów moralnych /czy innych takich ogólnożyciowych/ i odporności na manipulację już od wczesnomałolackiego wieku...
OdpowiedzUsuńza to miałem kiedyś zabawną przygodę z Amwayem, też w sumie odmianą sekty... kiedyś było dość popularne zabawy z testowaniem takich firm sieciowych... po jakimś takim spotkaniu już od samego wczesnego rana zaczęła mi truć tyłek pewna dziunia, z którą nawiązałem wstepny kontakt i w celach motywacyjnych rzuciła frajerski tekst: "no, chyba przecież chcesz być bogaty?"... od odpowiedziałem, że nie chcę, bo była tak upierdliwa, iż każdego by zniechęciła do idei bycia bogatym... była gorsza od tych dwóch Wand Wasilewskich z Konfederacji: Bryłki i Herling-Zajązckowskiej razem wziętych, LOL...
p.jzns :)
No niestety znam młodych ludzi, którzy właśnie weszli w Amwaya, ich szkolenia czerpią z sekciarskiego systemu manipulacji, bez dwóch zdań. Żal mi tych młodych, mogliby ten czas poświęcić na rozwój w swoich zawodach...
UsuńCiekawe jest, że wszyscy widza siebie jako indywidualistycznych sceptyków, nikt by nie dał się namówić na sektę, a jednak sekty rekrutuja😃
OdpowiedzUsuńJa jestem deterministka spoleczna i mam wrażenie, że nie jest to kwestia indywidualnego charakteru jedynie, ale raczej okolicznosci i mogę sobie wyobrazić, że większość ludzi by się jednak odnalazła w sekcie, w sprzyjających okolicznościach😄
Innyglos
I o tym zawsze też mówię. Tak to dokładnie widzę, dzięki za wsparcie!
UsuńByć może luksusowa sekta by była w stanie mnie zanęcić;)
No i jeszcze przecież chrześcijaństwo to była sekta na samym początku, zanim stalo sie religia instytucjonalna. Wyrzec się rodziny, odciąć rękę jak namawia do zlego i tak dalej
OdpowiedzUsuńInnyglos
Nic nie wiem o tym, żeby pierwsi chrześcijanie odcinali sobie ręce.
UsuńW ramach wspólnot katolickich całkiem często tworzą się sekty. Co ciekawe, Dominikanie od lat zajmują się problemem sekt w Polsce a pod ich szyldem jedną działała przez wiele lat...