środa, 3 grudnia 2025

Morderstwo doskonałe

 Bo kto by uwierzył, że mnie blogger chce zabić?? Nie wiem, czy uznał, że za dużo tych komentarzy,  czy kocha kapcie czy ich nienawidzi, czy po prostu jest zimnym psychopatą, który sprawdza granice mojej wytrzymałości? W każdym razie wczoraj nie chciał publikować moich komci i Olgę wciągnęłam w odblokowywanie ale i tak czułam się myszką w zabawie z kotkiem. 

Wczoraj zaliczyłam ginekologa ( to stwierdzenie bardzo ubawiło jedną taką koleżankę,)). Polecam choć nie bardzo lubię rozkładania nóg na żądanie. Ale raz w roku się należy. Dla zdrowotności. 

No i na koniec komentarz, który mnie bardzo ujął. Ostatnio czasem czytam komcie pod przypadkowymi postami na fb bo są naprawdę urocze. Tutaj był jakiś artykulik o pewnej parze celebrytów, pod nim pierdylion wpisów w stylu, a co mnie to obchodzi.  Ale ten wygrał. 





33 komentarze:

  1. Dzień dobry
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Słowo komentuję jest wprawdzie dla mnie teraz bolesne😁

      Usuń
    2. Trzeba przetrwać, co jakiś czas blogger cos zmienia, denerwujące bardzo.

      Usuń
    3. No tak, już nie pierwszy raz mam problem

      Usuń
  3. Tego "zaliczenia ginekologa" ... nie komentuje.
    Co do przykladu komentarza komentarzy, to normalne. Nie czyta historyjek celebrytow i nie komentuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytam, nie komentuję. Ta :D To podobne do "mam wywalone na cudze opinie" połączone z opisem, jak beznadziejnych jest parę osób, bo się na mnie patrzy i ocenia (do tego należy dodać, co oni robią źle i niedobrze), skwitowane tym, że czuję się oceniany, świat tak mnie nie rozumie, wszystko schodzi na psy, buuu. Narracja nie trzyma się kupy, ale kto by się nad tym zastanawiał (poza mną).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie bardzo ciekawe zjawisko dla psychologów.
      Dla mnie prześmieszne i czasem sobie czytam te komentarze. Ale nie byłabym w stanie sama skomentować czy wdać się w dyskusję.

      Usuń
  5. i nie ogląda telewizji ale doskonale wie co się zdarzyło w serialu rok temu i kim są postacie
    przeszłam trzy zepsucia blogów, jeśli i bloggera szlag trafi to pass

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie pierwszy raz, wyczymię 💪

      I nie interesuję się sąsiadką, ale wiem, z kim ją mąż zdradza;))

      Usuń
  6. Jeszcze lepiej jak ktoś napisze: ja nie hejtuję, a potem dostaje się konkretnym osobom lub grupom.
    Ginekologa mus zaliczyć. A jeszcze jak przystojny...
    A propos zaliczania, jedna Kura napisała na fb, że zrobiła rano 76 bułgarów. Padło ostrożne stwierdzenie, że chyba nie chodzi o Bułgarów, co wywołało taką reakcję, jak reakcja Twojej koleżanki na zaliczenie ginekologa. Zresztą zaliczyć, czy zrobić - na jedno wychodzi :D:D:D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne z tymi bułgarami 😂😂😂
      Idę przeczytać bo coś mnie ominęło!

      Usuń
  7. No a teraz mam kłopot, żeby komentować np u Elaj...

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Bułgary to przysiady czyli ktos cwiczyl z rana.

      Usuń
    2. Zgadza się takie specjalne, trudne raczej. Ja się na nie nie piszę, córkę nimi trener męczy ;)

      Usuń
  9. takie niekosekwencje chyba kazdemu towarzyszą raz w czas. poza tym mam chyba natręctwo czytania katopato i sie potem wkurzam. za to fb odcięłam definitywnie i nie czytam i nie komentuje. wrzucam tylko podróże.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ginekolog mus chociaż żadna to frajda, wczoraj wpisałam się w kolejkę na wizytę, która wypadnie akurat w moje urodziny, ot prezent mi się trafił 😅.
    Rybeńko, jakiego rodzaju te kłopoty z komentarzami u mnie?

    OdpowiedzUsuń
  11. czy u ginekologa to jest na żądanie?... przecież nikt nikomu nie każe tam iść... co prawda niektóre takie wizyty mogą się ograniczać do konsultacji, rozmowy przy biurku, ale mimo to zawsze się trzeba liczyć z koniecznością nie tylko rozmowy...
    pamiętam, jak kiedyś jako małolat poszedłem do dentysty.. zwykle nie zawsze było borowane, ale jeśli już to najpierw było dłubane i można się było do tego ewentualnego borowania przygotować psychicznie... a tym razem ten okrutny człowiek od razu chwycił za borwichajster... szok, dysonans poznawczy, bo nie tak miało być...
    oczywiście mowa jest o tamtym, dawnym borowaniu i bez korzystania z anestezjologii... obecnie sprawy uległy grubemu przewartościowaniu...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem przymuszona chęcią dbania o siebie. Moje zdrowie żąda tych działań

      Usuń
  12. Ginekologa ,,zaliczyłam" w tym roku czy razy 🙈

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja nie mogłam nigdzie komentować od wczoraj!( bo kapcie na klinie? Że się wywyższam niby?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe!
      Polka matka i katoliczka winna być skromną!

      Usuń
  14. Teraz doczytałam o zdejmowaniu butów w gościnie, uważam to za nieeleganckie - kobita stroi się i dobiera min buty a każą jej chodzić boso choćby w pończochach richelieu, albo inne motylki, buty są dopełnieniem stroju

    OdpowiedzUsuń
  15. Dawno temu przypadkowo trafiłam do okulistki, która się ukazała moją koleżanką z piaskownicy, nie ukrywam że miałam u niej fory, przyjmowała mnie albo poza kolejnością albo przychodziła troszeczkę wcześniej do pracy żeby mi przyjąć; miała brata bliźniaka no i spytałam się "co słychać u Sławka", okazało się że jest ginekologiem, uznałam że z takiej proteksji w życiu bym jednak nie skorzystała 😆

    OdpowiedzUsuń