wtorek, 16 grudnia 2025

Gorączka

 Widzę ogromne sklepowe ożywienie tutaj

Mam jeszcze kilka zakupów si zrobienia przed wyjazdem. A potem po przyjeździe do pl. Nie lubię tłumów strasznie! 

Bardzo się staram mało gotować na święta. Moja przyjaciółka stoi dwa tygodnie w kuchni ale ona to kocha i nie jest z tych co wyrzucą.

A ja zgubiłam swoją kurtkę, i za cholerę nie wiem, gdzie.. To taka lżejsza kurtka, ale niedawno ją nosiłam. Potem przerzuciłam się już na grubszą. Ale chciałam ją założyć i klops!

Nie lubię chodzić po sklepie w kurtce, najczęściej zostawiam w samochodzie. No I nie wiem, czy kiedyś wyjęłam i zapomniałam i gdzieś została ??

Buuuu

Edit:;;;;;;

ZNALAZŁAM KURTKĘ!

Schowała mi się w garażu za butelkami😁🤔🥴

27 komentarzy:

  1. Dzień dobry
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta sama, co w samolocie została?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojoj, a może w aucie w bagażniku? kurtka nie szpilka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdzie nie widzę
      U męża też nie ma buuuu

      Usuń
    2. Koleżanka tak szukała, a mąż jej przypomniał, że wyrzuciła...

      Usuń
    3. Uuu, grubo. Ale tej bym nie wyrzuciła, jest zupełnie nie zniszczona

      Usuń
  4. Też nie chodzę w kurtce i zostawiam w aucie, no chyba że muszę kawałek przejść na zewnątrz, a jest zimno. No i ostatnio chodziłam w cieplejszej kurtce w ręku po galerii i w Ochniku, kupując sweter dla OM po prostu ją zostawiłam, bo żeby mieć wolne ręce powiesiłam na stojaku… zorientowałam się po dłuższym czasie, gdy zdecydowałam sie, że koniec łażenia, czas na kawę i ciacho przed powrotem do domu. Na szczęście wisiała tam, gdzie ją zostawiłam, ale w pierwszej chwili miałam strach w oczach usilnie sobie przypominając co ja z nią zrobiłam 😅

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuję odtwarzać film życia ale nic, zero. Nic mi nie kilka.

      Usuń
  5. Ja zostawiłam wczoraj komórkę w pracy, bo się ładowała. Byłam już prawie pod domem i z powrotem w tych korkach, przez zamknięty przejazd kolejowy itd. zmarnowany czas, ale chociaż wiedziałam, gdzie jest. Bardzo nie lubię gubić rzeczy, najczęściej szaliki gubie. Życzę żeby się jednak znalazła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś zostawiłam telefon w autobusie wycieczkowym. W Porto. Był tam bezpieczny ale musiałam czekać do następnego dnia i to było bardzo bardzo dziwne.

      Usuń
    2. Zakochałam się w Porto😊 w ogóle w Portugalii.

      Usuń
    3. Bardzo chcę do Lisbony!

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Byłam już o tym przekonana aż tu nagle!
      W garażu bardzo dobrze się schowała!

      Usuń
  7. Zabawa w chowanego udana :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta kurtka chyba mnie nie lubi;))

      Usuń
    2. To chyba podpijalas w tajemnicy, skoro za butelkami... Zrobiło ci się ciepło i ja zdjelas... Dobrze że jest... 😉

      Usuń
    3. Butelki były z wodą 😁😁
      I ja bardzo dużo podpijam wody, mea culpa

      Usuń
  8. Hehehe. Bylam wlasnie w sklepie spozywvzym i widze, ze przy wadze kolo mrozonych ryb, lezy czyjas kurtka, ciemnogranatowa. Pomyslalam, ze tam ja zapomnialas. Ale doczytalam, ze znalazlas. Ja tez znalazlam choc nawet nie zgubilam. Zglosilam na info.

    OdpowiedzUsuń
  9. na tydzień zgubiłam stanik...

    OdpowiedzUsuń
  10. za butelkami mówisz:)))) pustymi czy pełnymi?

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś,przed laty córka zostawiła nowa kurtkę na ławce przed dziekanatem...prawdopodobnie.😊 W zimowy wieczór wracała do domu tramwajem w sweterku.Nic jej nie było,ale kurtki było żal.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O masz!

      Mój kolega kiedyś wracał boso z Mazur bo mu się wszystko utopiło. A to nie były czasy, że się dało coś na szybko kupić

      Usuń