sobota, 1 listopada 2025

Czy można umrzeć bardziej?

 Mimo trudnego charakteru mojej macochy nie wyobrażałam sobie zerwania z nią kontaktu po śmierci taty. Teraz widzę, że jednym z powodów było poczucie, że ona jest jakąś nitką łączącą mnie z tatą. Była w naszej rodzinie 18 lat wszak. 

Ale po jakimś czasie ten nasz kontakt zaczął podupadać, kruszył się. Telefon zaczął działać w jedną stronę i to też nie za często. Każda rozmowa jest trudniejsza, ja z trudem znoszę jej rzygi na bliskie mi osoby. Ja wiem, że teraz to już demencja, choroba, peseloza, ale no nie daję rady, mam swoje problemy. Nie mam siły do noszenia innych. I nie mam poczucia, że ta kobieta mnie potrzebuje.

Dziś mam poczucie, jakby tata umarł jeszcze bardziej...

Poszłabym dziś na cmentarz....

30 komentarzy:

  1. Dzień dobry
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]

    OdpowiedzUsuń
  2. ❤️póki pamiętamy, to żyją.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, to u mnie podobnie, usprawiedliwiam się tym, że uwolniłam się od toksycznego "związku".
    Świetne skojarzenie - umrzeć bardziej, chyba można...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio też masz taką macochę?

      Kurcze, ja się nie umiem uwolnić bez poczucia winy...

      Usuń
    2. Poczucie winy jest, ale pewne słowa trudno zapomnieć...
      jotka

      Usuń
    3. Po śmierci taty ta kobieta została zupełnie sama. Zraziła do sobie wszystkich.
      Ale wiem, że dzięki niej tata tyle żył, literalnie kilka razy uratowała mu życie. To się zmuszam do tego kontaktu, choć liżę rany przez kilka dni po tym...

      Usuń
  4. trudny dzień
    ale czy U Ciebie nie czekacie na cud narodzin, jak tam?

    OdpowiedzUsuń
  5. Przytulam❤️
    Macham z drogi,jedziemy na cmentarz do moich bliskich,kochanych..choć wiem,że ich tam po prostu nie ma..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też myślę, że ich tam nie ma, ale jakoś na cmentarzu łatwiej mi się ich wspomina

      Usuń
  6. Też bym chętnie odwiedziła swoich na cmentarzu. Rozumiem twoją tęsknotę.❤️.
    Tymczasem skupiajmy się na oczekiwaniu małego człowieczka. 💪🏻💗

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawą rozmowę miałam z przyjaciółką. Mówię jej, że zbojkotowałam w tym roku cmentarz, nie idę, nie byłam też przed świętem, ani nie idę po. I boję się oceny rodziny, czy zauważą, że mnie nie było... A ona na to - ty to chociaż możesz się zastanawiać czy zauważą i ocenią, czy nie. A ja wiem, że babcia na mnie patrzy z góry i grozi palcem i muszę iść :)
    Ella-5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ to pięknie! I ile w tym miłości do babci!

      Serio boisz się oceny rodziny?

      Usuń
    2. Świadomie nie specjalnie. Ale gdzieś głęboko to tkwi we mnie, odkrywa się czasem subtelnie przy jakiejś okazji...
      Ella-5

      Usuń
    3. Przytulam na te okoliczność cieplutko

      Usuń
    4. Tak się zastanawiam... Nieobecność na cmentarzu, czy ignorowanie mszy ostentacyjnie wystając pod kościołem??? Co bardziej rodzina zauważy??

      Usuń
    5. U mnie nie ma tego problemu

      Usuń
  8. Chodzi o zmarłą babcię, oczywiście
    Ella-5

    OdpowiedzUsuń
  9. No ciężko tak zwlaszcza, gdy sie jest w żałobie...
    Cud narodzin niech ci zdominuje myślenie i serce❤️

    OdpowiedzUsuń