poniedziałek, 9 stycznia 2023

O samotności . Blue Monday jest dzisiaj

 Przeczytałam ciekawy artykuł w gazecie wczoraj klik 

Nie jestem osobą samotną. Ale miałam w życiu taki trudny moment, kiedy wydawało mi się, że nie mam nikogo naprawdę bliskiego. To nie jest dobre uczucie. 

Wiadomo, że w niektórych sprawach jest się osamotnionym, bez względu na ilość życzliwych ludzi wokół. Nikt nie zdejmie całego ciężaru wielkiego cierpienia kiedy nas takie dopada.

Ale są też ludzie, którzy nie pozwalają innym na zbliżenie się do nich. Przyzwyczajone do samodzielności mylą dzielenie się trudami życia z utratą wolności. Zwłaszcza starszych ludzi trudno przekonać do oddania choć odrobiny terytorium.. 




27 komentarzy:

  1. Dzień dobry
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kilka dni temu na blogu pewnej Angielki byla dyskusja i z niej wynikalo jak bardzo kazdy z nas jest sam w swiecie.
    Pozwole sobie zacytowac fragment z jednego komentarza, nie bede tlumaczyc bo moje tlumaczenie bedzie koslawe,
    “Ultimately, we are alone in our experiences, regardless of people who are around us and even supporting us. It is us and our thoughts and our memories and our doubts and our fear…”

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrząc jednak z punktu widzenia starszych, trudno się dziwić, szczególnie, gdy sami dobrze wiedzą, że gdy mieli władze, też jej nadużywali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to też. Apodyktyczni niemogą znieść myśli, że coś będzie inaczej niż oni by chcieli.

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Niesamowite.
      Ale chyba źródełko wyschło właśnie

      Usuń
    2. eee tam wszędzie są ryby. jakieś zaraz wpadną.
      Samotność lubię. Ale żyje w tłumie, gwarze, otoczona ludźmi. Więc doceniam te chwile samotności. i o nie zabiegam wręcz. żeby czytać, tworzyć i pisać.

      Usuń
    3. Chwile bez ludzi wokół są bezcenne!

      Usuń
  5. Bez poczucia osamotnienia9 stycznia 2023 11:06

    I wtedy zakłada się blog by sie moc wygadać 😉
    A tak serio to każdy jest inny i ma inne potrzeby. Jednym wystarczy tylko rodzinna inni potrzebują przyjaciół. Tak, wiem mąż czy żona tez mogą być najlepszymi przyjaciółmi, ale osobiście uważam, że to jednak są inne relacje… szczególnie gdy tworzymy pełną rodzinę z dziećmi, wnukami…
    Ja bardzo lubię samotność, czuję się z nią bardzo dobrze. Ale! Dlatego że wiem, że w każdej chwili mam możliwość być wysłuchana i dostać wsparcie od wielu mi bliskich osób.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to nazywam samość a nie samotność

      Usuń
    2. Zachwycona samosia9 stycznia 2023 11:23

      Pięknie! Cudne słowo 😍Przytule do się 😉
      Ale z tą samością to kojarzy mi się samosia, którą trochę jestem.

      Usuń
  6. Zawsze byłam osobna,tak już mam.Może to to samo co samość?:)) I Wydaje mi się, że nierzadko ludzie (no, część ludzi) mylą samotność z odosobnieniem... Ja- nie 🙂 .
    Odosobnienie to tylko fizyczność, samotność ma inny wymiar. Samotnym można być w tłumie, samotnym jest się w emocjach.Uwielbiam wręcz to poczucie wolności w odosobnieniu, ten niczym niezmącony brak przymusu w jakiejkolwiek czynności i decyzji co do sposobu spędzania czasu,rodzaju jedzenia,ubrania..wszystkiego:)) Pewnie dużo zależy od naszej wrażliwości emocjonalnej, no i wieku też,niestety. Choć to,w jakiej kondycji psycho-fizycznej wejdziemy w wiek średni i starość,zależy w dużej mierze od nas samych. Choć oczywiście nie wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem sama ale wcale nie czuje sie samotna.
      Bycie samemu to nie to samo co bycie samotnym.

      Usuń
    2. Ewa, mam tak samo!

      Teresa, absolutnie! Bycie samemu a samotność to dwie różne rzeczy przeważnie

      Usuń
  7. Czasem samotność jest potrzebna,czasem boli.
    Macham z Hiszpanii😁

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, faktycznie, blue monday. Siadła mi dziś psychika, właśnie przez poczucie osamotnienia. Nigdy, aż do śmierci Jacka, nie miałam takich odczuć. Lubiłam być sama i lubiłam mieć ludzi wokół. Teraz czuję pustkę, a na dodatek nie mam z kim o tym rozmawiać, bo ludzie nie chcą i nie umieją mówić o śmierci i o tym, co się czuje po odejściu kogoś tak ważnego. Osoba, której (poza córką) najbardziej ufam, jest poważnie chora i wdaje mi się, że rozmowa z nią byłaby co najmniej nietaktem. A z córki, choć doskonale się z nią rozumiemy, nie mogę i nie chcę robić sobie psychicznej protezy, choć rozmawiamy o tym. Bywają chwile, i taka właśnie dziś mnie dopadła, kiedy to osamotnienie jest bardzo bolesne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierzę Ci Ninka i współodczuwam
      Chyba bym miała podobnie...
      Są straty niezastępowalne...
      Ja bym z Tobą pogadała.

      Tutaj zawsze możesz się wyżalić i napisać, co czujesz❤️

      Usuń
    2. A może napisz nam o nim. Jaki był, co lubił, a czego nie... Jeśli by to pomogło?

      Usuń
    3. Też bym chciała wiedzieć!!

      Usuń
  9. Lubię być sama, ale czasami bardzo brakuje mi przytulania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Choć!
      Siem przytul!!
      🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂🫂

      Usuń