sobota, 17 grudnia 2022

Zmiana tematu czyli zneutralizowanie o tych serialach

Obejrzałam serial Firefly lane. Czyli ulica Świetlikowa;)
O przyjaźni dwóch kobiet na przestrzeni wielu lat. 
Bardzo mi się podobał, bo doświadczyłam w życiu przyjaźni i tej dobrej i tej toksycznej.
Nigdy się nie dowiedziałam, czemu moja  przyjaciółka z dzieciństwa z dnia na dzień zniknęła z mojego życia bez słowa wyjaśnienia. Po kilkunastu latach bycia zawsze razem. 

Natura nie lubi pustki, mam w swoim gronie osoby bardzo bliskie, bardzo. Jedną mam od kilkudziesięciu lat i zawsze jest dla mnie. I mam nadzieję, że ja też jestem.

Polecam ten serial. 


26 komentarzy:


  1. Dzień dobry
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mi się podoba ten serial,szkoda tylko ,że 2 sezon podzielili i trzeba czekać na następne odcinki do 2023 no ale .....czas szybko leci

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo widzisz i to jest dla mnie zagranie poniżej wszelkich poziomów: wszysko cacy z dzióbków se pijemy, aż to nagle znika albo w mordę z plaskacza...i nie wiadomo o co cho ? no dobrze zajrzę w ten serial, skoro polecasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było dla mnie wstrząsające. A potem kilka razy chciałam różnymi drogami do niej dotrzeć ale nie zlewała ..

      Usuń
    2. tak to jest jak się jedna storna za bardzo zafiksuje a druga ma nagle dość, bo jej się podobać przestało....całe życie mam bardzo bliskie osoby, przyjaźnie z dzieciństwa i okresu pierwszych studiów nie przetrwały, niestety. Ale z drugich już tak. Czasami zwyczajnie czas, rodzina, albo inne względy.

      Usuń
    3. Nigdy nie poznałam przyczyny. To był czas, kiedy trochę mniej się widywałyśmy, bo ona wyjechała a ja wyszłam za mąż. Zaszłam w ciążę i ona wtedy zamilkła...

      Usuń
  4. Nie oglądam seriali, sama się sobie dziwię, bo kiedyś zaliczałam dużo. Wchodzę na Netflixa, patrze na ofertę i jakoś nic mnie nie ciągnie. O rodzinie królewskiej mam książki ( o każdym z członków z osobna) i jak przeczytałam recenzje tego serialu, to mnie odrzuciło. Dużo czytam książek. Skończyłam Normana Daviesa "Zaginione królestwa". Teraz czytam "Smażone, zielone, pomidory"- oglądałam film, czytałam też, ale sobie powtarzam, bo to taka ku wytchnieniu książka. Mam też jej kontynuację.
    Ponieważ zawsze byłam ostrożna i raczej nie miałam przyjaźni takich dozgonnych, to mam mniej rozczarowań, ale owszem, tak zachowała się moja kuzynka. I nie wiem, co się porobiło, ale ja złym człowiekiem jestem, dlatego może tak wyszło.
    Nad serialem pomyślę. Książki polecacie fajne, to i seriale też pewnie godne uwagi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedawno te pomidory sobie drugi raz czytałam

      Cuudneee

      Usuń
    2. to jest wspaniały film!

      Usuń
    3. Fannie Flagg "Powrót do Whistle Stop". Dalsza część. Dobra, kończę, bo kradnę Rybeńce post o serialach i przyjaciółkach,

      Usuń
    4. Jaskółka
      U mnie takie kradzenie jest bardzo mile widziane:)

      Usuń
  5. Wdzięczna za przyjaźnie17 grudnia 2022 10:13

    Pierwszy sezon obejrzałam już jakiś czas temu, teraz jestem w trakcie drugiego. Też polecam.
    Nie doświadczyłam straty żadnej przyjaźni, ale poluzowanie z dość bliskim koleżankami już tak. W sumie tak naprawdę to z jedną (gdzie to odczułam)
    - byłyśmy bardzo blisko…Fakt dzielą nas tysiące kilometrów, ale kiedyś to mam nie przeszkadzało, więc… Ale! Teraz doświadczam coś chyba podobnego (?) może to w końcu ubiorę w słowa u się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubieraj!

      Odległość niestety bardzo utrudnia relacje

      Usuń
  6. Dwa lata temu raczysko zabrało mi najlepszą przyjaciółkę. 37 lat, z tego sporo lat na odległość. Bardzo do niej tęsknię. Barbara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja przyjaciółka zachorowała na raka kiedy miała 40 lat. Boże, jak ja się bałam, że ją stracę...
      Narazi Ci współczuję..

      Usuń
  7. Właśnie czytam książkę o wspanialych,odważnych kobietach,o ich sile - Martyna Wojciechowska "Co chcesz powiedziec światu". Bardzo polecam.
    Ja chyba nie mam w życiu potrzeby rywalizacji,nigdy nie czułam też potrzeby stada,więc udaje mi się w miarę bezkonfliktowo żyć..bez większych wstrząsów i emocji.Od kobiet generalnie więcej dobrego niż złego doświadczam.Choć oczywiście jakieś zawody się zdarzały,jak to w życiu,ale raczej nie utożsamiam tego z płcią. Mam garstkę przyjaciół.. po prostu. I jedną przyjaciółkę,pisalam tu kiedyś o niej,gdy jej mąż , rownież moj przyjaciel, zmarł na covid. To nas jeszcze bardziej zbliżyło,choć ona mieszka w Krakowie.Jestem zaprzyjaźniona z moimi braćmi i ich żonami(nawet bardziej:)) Miłego weekendu wszystkim,nas zasypało na biało:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardziej przyjaźnię się z żoną brata niż z nim;)

      Płeć w tym, czy ktoś jest fajny czy nie, nie ma znaczenia

      Usuń
  8. Serial świetny, polecam jednak książkę. Wszystkie książki Hannah Kristin są wyciskaczami łez.

    OdpowiedzUsuń