Mówi się, żeby nie mówić do dzieci zdrobniając wszystkie słowa i nienaturalnie pieszczotliwie. Tylko że kurka wodna dzieci to bardzo lubią! Jak wyjeżdżam z tekstem pt główny urząd statystyczny właśnie ogłosił, że dzietność w Polsce spadła najniżej od czasów powojennych a inflacja w lipcu wyniosła 5,3 procenta to wnusia ogólnie wpada w rozpacz i nie rozumie, czemu ją tak straszę tym światem.
Tymczasem jak wydaję z siebie dźwięki pt kokokoko, muuuuuu, abumbumbum, luliluliluli to jest wniebowzięta 🤣🤣🤣
Dzień dobry :)
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
)_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)
A bo takie trudne teksty! 😝😜
OdpowiedzUsuńBo jest trudne😜
UsuńJa tak nie mogłam. Rodzice nie pozwalali... Ale to płynie z serca i aż się chce... Miłego czasu z wnusia!
OdpowiedzUsuńA moi robią to samo😄
UsuńAbstrahując od straszenia dzieci... 5,3% inflacji - no pięknie!
OdpowiedzUsuńA nie jestem pewna
UsuńZ głowy wzięłam
Och Ty 😁😁😁
UsuńJest 5%
UsuńNiewielka pomyłka
Ha!!
UsuńCzy ja wiem, czy lubią? Może chodzi o to, że przy okazji rozśmieszamy je robionymi minami, albo to my się dobrze czujemy, bo chociaż na moment możemy odejść od tego polskiego "bądź poważny". Zdrabnianie faktycznie jest nieedukacyjne, pamiętam że przez to na początku szkoły nie znałam brzmienia kilku słów.
OdpowiedzUsuńZdecydowanie lubią dziwne dźwięki
UsuńI ja mówię o niemowlakach, do takiego co mówi to można już normalnie
Pewnie, że dzieci lubią, czemu nie, a ja dzięki temu nie muszę się później martwić o pracę, żeby wyprostować ich mowę 😆. A tak w ogóle to wszystko można, tylko z umiarem 😉
OdpowiedzUsuńDokładnie tak😄
UsuńJa jestem z frakcji domów, w których nie zdrabniano. Pewnie dlatego proponuję kawę i wino dorosłym oraz sok i zupę dzieciom ;) Zdrobnienia w młodości drażniły mnie ogromnie. Mam wrażenie, że każdy dzień życia dokłada trochę łagodności. Zatem na pytanie: "Kawusi?" odpowiadam już: "Bardzo proszę", a nie jak dawniej "Bardzo proszę KAWĘ". Ależ musiałam być .....! Jak wyglądałby świat, gdyby wszystkim podobało się to samo? No i nie mam jeszcze wnuków, a rzeczywistość wielokrotnie pokazała mi, że mocno ugruntowany pogląd teoretyczny doświadczenie zmienia o 180 stopni.
OdpowiedzUsuńFakt, że w Polsce dużo osób zdrabnia i to nawet w urzędach. Śmieszy mnie to strasznie
UsuńPs. Mi bardziej chodzi o śmieszne dźwiękiem do niemowakaka niż kawusię
No tak. Pamiętam sarkastyczne komentarze nauczycieli: "Czytanie ze zrozumieniem się kłania!". Piszesz wyraźnie, tylko nie odczytałam jak trzeba. Może pamiętasz kreskówkę "Linea", którą emitowano po "Telerankach"? Umiem ją naśladować. Nasze dzieci od zawsze wybuchają śmiechem, gdy słyszą, jak naśladuję tę postać. Można tym rozładować każde napięcie. Do teraz, chociaż najstarsze dziecko dostało się w tym roku na studia. Kurczę, gdy czytam ostatnie własne zdanie, to trudno mi uwierzyć. Proszę mnie uszczypnąć ;)
UsuńAle pieniążki jednak są wk... denerwujące, to przyznacie 😁
UsuńI okularki! U fryzjera często słyszę i się jeże!
UsuńNo i oczka, brewki, pazurki, nóżki i inne u kosmetyczek...
UsuńBabciusia też:):):) jest wkurzająca, jak i dziadziusio, a pańcia doprowadza mnie do szewskiej.
UsuńA w ogóle to dzień dobry wszystkim dzisiaj:)
Te kreskówkę uwielbiam 😄😄😄
UsuńŻe tak powiem... Się nie wypowiem 😂😂😂
UsuńWróg publiczny nr zdrobnień wszelakich 😂
Dziecko zaczyna mowę a raczej wydawanie dzwiekow od dżwiekonasladowczych.Podobno to bardzo ważny etap w rozwoju mowy - nie sposób więc pominąc wszelkich miau,hau,buu:))
OdpowiedzUsuńRybko,fajnie masz:))
kokoko
OdpowiedzUsuńPi pii piii
UsuńA kuku
Usuńpatataj, patataj:P
OdpowiedzUsuńIhaaaaaa ihaaaa😄
UsuńTa odpowiedź jest tendencyjna!!!!
Usuń🤣🤣🤣🤣
UsuńGuganie do niemowląt toleruje jak najbardziej . Nigdy nie lubiłam jak ktoś wola do dziecka: niunio lub niunia. Na placu zabaw zawsze były same niunie. Zdrobnienia tez mnie irytują . A najbardziej 40 letni brat mojego męża jak mówi o swojej mamie : mamusia. Nie do niej bo jeszcze bym to zrozumiała, ze chce być miły. Ale przyjeżdżam do nich i pytam się gdzie jest babcia a on zawsze: mamusia poszła … gdzieś tam.
OdpowiedzUsuńZnam drużyny, gdzie nie wolno do mamy powiedzieć Mamo, trzeba mamusia...
UsuńMój chłop (61) mówi do swoich rodziców mamusia i tatuś i to w tak dziwacznej formie, że ja tego nie ogarnęłam przez 40 lat, np pyta - kiedy mamusia jedzie do lekarza? Pyta o to oczywiście mamusię. Albo - przeczyta tę ulotkę na głos. A na koniec rozmowy zawsze mówi - pozdrowi tatusia! Natomiast cała rodzina mówi na mnie czyli na synową "ona".
UsuńNieładnie mówią o Tobie
UsuńMój ojciec czasem tak o swojej żonie mówi i to w jej obecności….. ja mu zawsze zwracam uwagę żeby używał imienia….ale on tez z Malopolski jak Klarka wiec może to regionalnie przyjęte ….
UsuńKlarko, całe życie tak mówiłam do mamy ("widziała to mamusia?") - nie z własnego wyboru 😐
UsuńNo to współczuję, teraz dopiero doceniam swoje dzieciństwo. Wcześniej myślałam ze każdy tak ma.
Usuńnajpierw się przejmowałam a potem odpuściłam, niech sobie tatusiują, mamusiują, nigdy nie potrafili z sobą rozmawiać i nie o formę tu chodzi
UsuńNo właśnie nie o formę….. to brzmi wręcz karykaturalnie w pewnych sytuacjach.
UsuńZnam pewna babcie, która zakazała wnukowi zwracać się do siebie"babciu", ma jej mówić po imieniu, bo babcia ja postarza.. jakoby;))Wynikało z tego mnóstwo zabawnych sytuacji - w najmniej odpowiednim momencie,w tłumie ludzi mały pytał głośno:babciu, a dlaczego nie mogę do ciebie mówić babciu ? :))
UsuńJa się bardzo ucieszyłam jak z "baby" awansowałam na "babcię" ;D
UsuńI przede wszystkim nie zostałam babcią a OM dziadkiem dla własnych dzieci, bo zauważyłam, że to się w rodzinach zdarza.
A…. Zrozumiałam już…. Czyli dzieci tak do ciebie nie mówią i to super . W rodzinie mojego męża niestety jest albo mamusia albo babcia 🤣🤣🤣
UsuńMamusia i to w trzeciej osobie.....
UsuńNo właśnie . Dlatego mnie to tak mierzi 🙈
UsuńAle kiedy Wnuk na cale gardło na placu w sklepie na mieście krzyczy baaaabcia...wielokrotnie.. To już tak trochę mhm.. Dziwnie jednak.. 😂
UsuńJeszcze mam to przed sobą….sama nie wiem jak to będzie . Staram się rozumieć słowo babcia jako matka dziecka które ma dziecko a nie stara baba. Ale jak to będzie w realu to nie wiem
UsuńOna 😠!!! Szwagier tak mówił o swojej żonie,np kiedyś tam coś mi opowiadał i co chwilę ona to,ona tamto,ona była itd
UsuńJa się go pytam kto? Jaka ona ,a on oczywiście No ona,no to ja znowu jaka ona. Ten w końcu tak jakby zwątpił i mówi,nooo Magda. Na co Ja do niego brawo to ty jednak wiesz jak Twoja żona ma na imię 🤣🤣🤣
I tak go popoprawiałam jeszcze parę razy i się nauczył
I nie można dać się zwariować wszystkim modom i przepisom z książek
OdpowiedzUsuńJak lubi to jestem za tym aby jej nie żałować! :)
OdpowiedzUsuńI tak jak nie lubię jak ktoś przegina i wszystko zdrabnia, tak kompletne wyparcie zdrobnień też wydaje mi się nienaturalne i jak ktoś czasami zdrobni me imię to wyczuwam w tym czułość i absolutnie nie mam z tym problemu. Za to na pieniążki to mam odruch wymiotny.
Za moich czasów mówiło się "psze pani" bez imienia:))
UsuńJa kiedyś będąc w spa z koleżankami usłyszałam: Krystyno, Krystyno….oglądam się za siebie a tu podbiega do wołającego śliczna suczka chyba rasy chart rosyjski…🤣🤣🤣
Usuń😂😂😂
UsuńPamiętam ulubioną panią z przedszkola, panią Zdzisię. Jakoś pani Zdzicha brzmi mniej sympatycznie 😄
mnie wkurza używanie słów "papu", "nyny","am""piciu", bardzo pilnowałam aby do mojego dziecka mówić normalnie i teraz do Hani też wszyscy mówili normalnie ale z niej to wyrosła taka mądrala, że nie pogadam. Ostatnio podczas czytania bajki kłóciła się ze mną w sprawie mleka, że psy nie piją mleka tylko jedzą psią karmę. Ależ piją bo są ssakami - wybrnęłam. I już żadnej bajeczki nie przeczytam na głos zanim sama jej nie poznam. Babcie, uważajcie co czytacie wnukom! :) pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńA ja mialam taką na składzie co ryczała, a ryczała i człowiek dochodził o co tu panie idzie. Pielucha sucha, może głodna, może ulubionego misia, może pójdzie spać, może kolka, a ona właśnie miała apetyt na smoczka 😂 a nie zawsze miała potrzebę takiego ssania. Pamiętam że jak cała listę przeszłam i ona się wtedy uradowała przy tym smoczku to powiedziałam, słuchaj mówić jeszcze nie umiesz to może jakieś łatwe słowo na tego smoczka, co? I z kapelusza padło, to może to będzie didi? I ona jakby z ulgą i radością rzekła, didi didi i od tej pory wiedziała jak określić swe potrzeby i jak nam to życie ułatwiło 😄 Smoczek by jej wtedy przez gardło nie przechodziło 😄
UsuńNie tylko bajki,Stary Testament nawet w wersji dla dzieci jest hardkorowy.,
OdpowiedzUsuńAha!A córki mi powiedziały , że jak mówiłam Joanno, Antonino!To wiedziały, że coś przeskrobały ;D
OdpowiedzUsuńJakoś nie lubię jak pacjenci przychodzą robić badanka i chcą odbierać wyniczki;/
OdpowiedzUsuńA na badanka nie przychodzą ?
UsuńOddadzą krewkę i przyniosą moczyk????
UsuńDobranoc wszystkim
Kalik też, a może kałek? Stolczyk dziś jakiś niewyraźniutki.
UsuńNie mogę spać.
Widzę, że sporo mnie omija ciekawych dyskusji. Ale świetnie sobie radzicie 🤩
OdpowiedzUsuńA ty ciesz się wnuczką 😘😘😘
Usuń