Podobno przeciętny człowiek w swoim życiu mieszka w 11 domach.
Ciekawe, no nie?
Aż policzyłam swoje. Wyszło mi że teraz mieszkam w 9 miejscu. Ale jeśli doliczyć dom w Pl, w którym pomieszkuję, to będzie 10.
To czeka mnie jeszcze jedna przeprowadzka. Bo chyba grobu do tych statystyk się nie wlicza?;))
A jak jest u was?
Dzień dobry :)
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
)_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
Jeśli liczyć miejscówkę podczas studiów, to trzy. Raczej zaniżam statystyki!
OdpowiedzUsuńDramatycznie!
UsuńJeżeli liczyć okres niemowlęcy to 5. Jeszcze miesiąc u teściów podczas zmiany mieszkania nie wiem czy wliczać dodatkowo😒
OdpowiedzUsuńTeż nie wiem
UsuńCzy akademik to dom?
OdpowiedzUsuńJeśli tak, to jestem w domu nr 12 ew. 13.
Dom moim zdaniem
UsuńU mnie 4. 1 jako niemowlę u dziadków, potem z rodzicami długo, 3 pierwsze własne malutkie mieszkanie po ślubie i 4 aż do dziś. Pozdrawiam ciepło!
OdpowiedzUsuńTo też nie dużo!
UsuńI wszystko w odległości 5-10 km!
Usuń🥶
UsuńDzień dobry.
OdpowiedzUsuńPół nocy młode sowy piszczały, nie dając spać, a rano obudził mnie "śmiech" dzięcioła. I pomyśleć, że to pół hektara (+pół siostry zaraz obok) ogrodu, a ptasi ruch jak w dużym lesie Przeprowadzałam się 6 razy i dwa lata mieszkałam w internacie, ale to był horror nie dom.
Miłego dnia wszystkim
Czy ty mieszkasz w Ptaszęcinie??
UsuńCzy też w Bieliku-Białym?
UsuńW Bielski-Białej mieszkałam, zanim osiadłam tutaj, niedaleko Cieszyna. Nasz ogród jest chyba zaczarowany, mnóstwo ptaków mamy. Ale też wszędzie wysokie drzewa, lasek i bezpiecznie mają (kotów nie ma)
UsuńTakimi okolicznościami przyrody to można się cieszyć, c'nie?
UsuńAno można i cieszymy się bardzo, bardzo i jeszcze bardziej:)
UsuńU mnie to 5 miejsce. Nawet nie pomyślałam w ten sposób, jako że obecnym mieszkam tu ponad 30 lat to wliczam w to 12 lat w innym mieście 😁 ale ogólnie raczej zaniżam statystyki jak Olga!😄
OdpowiedzUsuńNo fakt!
UsuńNo właśnie, jak to liczyć? Czy każdy kolejny akademik? Każda kolejna stancja w czasie studiów?
OdpowiedzUsuńBo jeśli te odpadają, to w dorosłym życiu raz mieszkałam na wynajmowanym, a potem już we własnym - do dziś. Tak że ktoś przeze mnie musiał się przeprowadzać 20 razy :)
Dzieciństwo też się liczy!!
UsuńJa w akademiku nie mieszkałam wiec łatwo policzyć: 6
OdpowiedzUsuńZaskoczyłaś mnie!
UsuńOd czasu wyprowadzki z domu po ślubie 12+2 z rodzicami
OdpowiedzUsuńJestem nomadem 😁🤣
Obecny dom ma być ostatni,ale !!! Z nami to nigdy nic nie wiadomo.
No sporo!
UsuńA,dodam jeszcze ,że w czasie szkoły mieszkałam cały czas z rodzicami 🤷♀️😒 czyli dopiero z mężem zaczęliśmy wędrówki
OdpowiedzUsuńAch ci mężowie;)
UsuńChyba wygrałaś ten konkurs!!😁😁
UsuńO rany , liczę zatem od rana . To 9 miejsce , z Rodzicami 2 , reszta w małżeństwie .
OdpowiedzUsuńNie mieszkałam w akademiku , bo studia w miejscu zamieszkania u Rodziców jeszcze.
Nie!! już więcej nie chcę , to co teraz przebudowaliśmy ma być z założenia ostatnie...ale mogę powtórzyć za Lilijką , z nami nigdy nie wiadomo ::pp
9 to jak ja w sumie!
UsuńPoliczyłam , to moje 7 miejsce.
OdpowiedzUsuńTo tak skromnie
UsuńUważam ,że to całkiem przyzwoita liczba 😄
UsuńJaskólkę wywalono z wielu blogów, to sie tutaj zagnieżdziła.
OdpowiedzUsuńNo widzisz Grabowska i tu się mylisz. Doinformuj się, bo mnie nigdzie nie wywalono. Masz jakieś zwidy. A poza tym czep się graba Grabowska. jak nie masz nic do roboty tylko śledzić Jaskółkę, to lepiej idź do szpitala i jako wolontariusz popracuj przy chorych na covid.
UsuńCzepiają się, a potem się dziwią, jak się odgryzę.
Grabowska
UsuńKto wie, może i kogoś kiedyś wywalę
Dzisiaj bym miała ochotę ale nie jaskółka
Jakiś wredny to komentarz
6 a że 6 to moja numerologiczna cyfra, to chyba tu już umarnę, choć w planach cały czas jest powrót do DM, to nie wię😉
OdpowiedzUsuńTylko 6?
UsuńPomieszkiwanie jako lokals w akademiku, przez co dziewczyny z niego wyleciały, bo mnie nakryto jako waleta ten tego oraz na ich stancji nie wliczam, a na niemojej wsi we własnym domu mieszkam już 31lat 😀, wychodzi na to, że przemieszczałam się najwiecej w wieku dziecięcym i to do 7 roku życia.
UsuńNo my dzieciom też zafundowaliśmy wiele przeprowadzek
UsuńJa tez zaniżam statystyki, obecnie to 4 świadoma miejscówka, bo pierwszych dwóch-trzech lat życia, gdy mieszkaliśmy z dziadkami generalnie nie pamiętam, więc nie wliczam.
OdpowiedzUsuńA to błąd!
UsuńSkoro mieszkałaś to się liczy
Zatem 5!
UsuńCzęsto ludzie zaniżają, jeżeli traktują jakiś dom tymczasowo
UsuńA co to znaczy "mieszkać"? Jak podliczę na surowo, to 4 domy, z czego 2 ledwo pamiętam. Jak dodam jeszcze 2 chwilowe, to wychodzi 6. Nie wiem. Pewnie będzie kolejny, bo w tym się już nie mieścimy z płytami, książkami i kotem.
OdpowiedzUsuńMieszkać tak, że masz tam swoją pralkę np;)
UsuńŻartuje
Nie wiem, jak to zdefiniowano i też jestem ciekawa
To chyba jest miejsce, w którym czujesz się u siebie i nie chciałabyś już go zmieniać. Tak ja odbieram "osiedlenie się" osadzenie w miejscu, dom, mój dom.
UsuńNie mam problemów z przeprowadzaniem się, wszędzie potrafię zorganizować swoją przestrzeń do życia.
Czasem mieszka się w domu, którego się nie lubi i w którym źle się czujesz.
UsuńZgadza się, ja tak miałam przez dwa lata w wynajmowanym, a potem źle się czułam, mieszkając w bloku przez 8 lat. I te mieszkania trudno było by nazwać "moim domem" w sensie zagnieżdżenia się i chęcią pozostania. Tylko dwa miejsca są dla mnie ważne. Obecne i leśniczówka, w której mieszkałam 11 lat. O innych raczej nie pamiętam i nie wracam do nich we wspomnieniach. Ot, mieszkało się i tyle.
UsuńAle jak napisałam- potrafię zorganizować swoja przestrzeń do życia wszędzie, to nie jest to równoznaczne z tym, że chcę w niej pozostać.
Usuń9 na liczniku, ale liczę na jeszcze dwie. Ta jedna mogłaby się pospieszyć
OdpowiedzUsuńTo jest konkret!
Usuńczy f dziecieństfie, czy f dorosuym życiu
OdpowiedzUsuńF całości!!
UsuńCieniutko!!
OdpowiedzUsuń5 , a mam nadzieje na 6,, gdy wreszcie wrocimy do Poznania😊
OdpowiedzUsuńTo trzymam kciuki!
UsuńA ja mieszkam w 17-stym miejscu. Zawyżam!!! Liczyłam studia i średnią szkołę, czyli stancje i akademiki. Odkąd pracuję przeprowadzałam się "tylko" 6 razy... Nie było łatwo zanim nie osiadłam na swoim...
OdpowiedzUsuńElla-5
Rozbijasz bank!!
UsuńDziesiątka! Z tego dwa ulubione domy, na szczęście tu gdzie teraz jesteśmy mi dobrze, bo już nie mam siły na kolejne przeprawy z kupowaniem/ sprzedawaniem.
OdpowiedzUsuńMoja ostatnia przeprowadzka była najłatwiejsza ze wszystkich
Usuńdziewięć, wyprowadzki z domu do szopy w wieku ok 10 lat nie liczę
OdpowiedzUsuńO nie… nawet nie chce o tym myśleć 🙈
UsuńMam nadzieję, że to była chwilowa zabawowa przeprowadzka?
UsuńJa to inaczej odebrałam obyś miała racje Rybko
UsuńObrażona byłam a poza tym w szopie był stryszek a na stryszku siano, koce, poduszka itd. I wakacje. W sumie to była ucieczka z domu i wielka porażka bo musiałam wrócić, ponieważ nikt mnie nie szukał a ja myślałam, że będą szukać, tęsknić, płakać, modlić się i żałować tego co mi zrobili. Nie pamiętam co mi zrobili ale musiało być grubo ;)). Ale i tak wyprowadziłam się dość wcześnie bo w drugiej klasie średniej szkoły, sama opłacałam sobie stancję i już nie wróciłam do rodziców.
UsuńSmutne to 🙈
UsuńGdybym ja miała szopę....
UsuńMasz szopę włosów na głowie i niech ci to wystarczy 😘
UsuńChyba jak perukie założę!
UsuńNie będę za to batożyć!
OdpowiedzUsuńJakoś tak 13.
OdpowiedzUsuńSrebro!!
UsuńZ rodzicami 4, z mężem chyba 12. Jak zaczynam liczyć to w głowie mi się kręci 😂 Połowa to mieszkania i w między czasie szukaliśmy lub budowaliśmy dom.
OdpowiedzUsuńTo jakoś uep w uep z Ellom!!
UsuńLola 12 z mężem???? ,🙈😁😁😁🙈
UsuńTak, Minnesota, Oregon, Arizona, Minnesota, Arizona 😄 Przed domem właściwym mieszkanie, a czasami jak planowaliśmy wyprowadzkę i dom się sprzedał za szybko i wtedy też na pożegnanie jeszcze kilka miesięcy mieszkanie 🙈 Meble już jechały do innego stanu do przechowalni a my na jakimś minimalnym zestawie harcerskim musieliśmy jeszcze kilka miesięcy
Usuńpozostać by B mógł skończyć projekt 😄
Rekordzistką nie jestem,ale jakieś 10,moze 12 by się nazbierało.
OdpowiedzUsuńAle ja juz długo żyję,więc miałam dużo czasu na przeprowadzki:))
12 to norma prawie;))
UsuńTo ja tak na dobranoc nie na temat...
OdpowiedzUsuńMogie?
Przyznam sie,ze jakas głupia jestem czy co...
Mój tata zapytał mi się czy nie chce śliwek
No to ja oczywiście, że tak!!! Dwa wiadra mi przywiózł,bo komuś tam obrodziły. Cały dzień roboty.Odpoczelam jeden dzien i zarządziłam żeby mąż mi przywiózł woreczek papryki, parę ogórków gruntowych i parę papryczek chili,bo... musze(!!!)zrobic papryke z miodem i ogóreczki z chili do grilla na niedzielę. I teraz pojawia się ta moja głupota, bo to,że papryke kroje beż rękawiczek to nic. Mam tylko pomarańczowe paznokcie. Ale to,że papryczki chili pokroiłam beż rękawiczek to już jest szczyt głupoty. Piecze mnie dłoń już pół dnia 😠
Teraz oka nie dotykaj przez tydzień! Ponoć mleko łagodzi, może wymoczyć ręce w mleku.
UsuńJa kiedyś dotknęłam oka!!!😭😭😭😭
UsuńMój 12.
OdpowiedzUsuńLicząc wszystkie „udomowione” kąty.
ja tylko 3.
OdpowiedzUsuń