piątek, 13 sierpnia 2021

9 - 10

 Podobno przeciętny człowiek w swoim życiu mieszka w 11 domach.

Ciekawe, no nie?

Aż policzyłam swoje.  Wyszło mi że teraz mieszkam w 9 miejscu. Ale jeśli doliczyć dom w Pl, w którym pomieszkuję,  to będzie 10.

To czeka mnie jeszcze jedna przeprowadzka. Bo chyba grobu do tych statystyk się nie wlicza?;))


A jak jest u was?

84 komentarze:

  1. Dzień dobry :)

    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli liczyć miejscówkę podczas studiów, to trzy. Raczej zaniżam statystyki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżeli liczyć okres niemowlęcy to 5. Jeszcze miesiąc u teściów podczas zmiany mieszkania nie wiem czy wliczać dodatkowo😒

    OdpowiedzUsuń
  4. Czy akademik to dom?
    Jeśli tak, to jestem w domu nr 12 ew. 13.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie 4. 1 jako niemowlę u dziadków, potem z rodzicami długo, 3 pierwsze własne malutkie mieszkanie po ślubie i 4 aż do dziś. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzień dobry.
    Pół nocy młode sowy piszczały, nie dając spać, a rano obudził mnie "śmiech" dzięcioła. I pomyśleć, że to pół hektara (+pół siostry zaraz obok) ogrodu, a ptasi ruch jak w dużym lesie Przeprowadzałam się 6 razy i dwa lata mieszkałam w internacie, ale to był horror nie dom.
    Miłego dnia wszystkim

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ty mieszkasz w Ptaszęcinie??

      Usuń
    2. W Bielski-Białej mieszkałam, zanim osiadłam tutaj, niedaleko Cieszyna. Nasz ogród jest chyba zaczarowany, mnóstwo ptaków mamy. Ale też wszędzie wysokie drzewa, lasek i bezpiecznie mają (kotów nie ma)

      Usuń
    3. Takimi okolicznościami przyrody to można się cieszyć, c'nie?

      Usuń
    4. Ano można i cieszymy się bardzo, bardzo i jeszcze bardziej:)

      Usuń
  7. U mnie to 5 miejsce. Nawet nie pomyślałam w ten sposób, jako że obecnym mieszkam tu ponad 30 lat to wliczam w to 12 lat w innym mieście 😁 ale ogólnie raczej zaniżam statystyki jak Olga!😄

    OdpowiedzUsuń
  8. No właśnie, jak to liczyć? Czy każdy kolejny akademik? Każda kolejna stancja w czasie studiów?
    Bo jeśli te odpadają, to w dorosłym życiu raz mieszkałam na wynajmowanym, a potem już we własnym - do dziś. Tak że ktoś przeze mnie musiał się przeprowadzać 20 razy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w akademiku nie mieszkałam wiec łatwo policzyć: 6

    OdpowiedzUsuń
  10. Od czasu wyprowadzki z domu po ślubie 12+2 z rodzicami
    Jestem nomadem 😁🤣
    Obecny dom ma być ostatni,ale !!! Z nami to nigdy nic nie wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
  11. A,dodam jeszcze ,że w czasie szkoły mieszkałam cały czas z rodzicami 🤷‍♀️😒 czyli dopiero z mężem zaczęliśmy wędrówki

    OdpowiedzUsuń
  12. O rany , liczę zatem od rana . To 9 miejsce , z Rodzicami 2 , reszta w małżeństwie .
    Nie mieszkałam w akademiku , bo studia w miejscu zamieszkania u Rodziców jeszcze.
    Nie!! już więcej nie chcę , to co teraz przebudowaliśmy ma być z założenia ostatnie...ale mogę powtórzyć za Lilijką , z nami nigdy nie wiadomo ::pp

    OdpowiedzUsuń
  13. Policzyłam , to moje 7 miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaskólkę wywalono z wielu blogów, to sie tutaj zagnieżdziła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz Grabowska i tu się mylisz. Doinformuj się, bo mnie nigdzie nie wywalono. Masz jakieś zwidy. A poza tym czep się graba Grabowska. jak nie masz nic do roboty tylko śledzić Jaskółkę, to lepiej idź do szpitala i jako wolontariusz popracuj przy chorych na covid.
      Czepiają się, a potem się dziwią, jak się odgryzę.

      Usuń
    2. Grabowska

      Kto wie, może i kogoś kiedyś wywalę
      Dzisiaj bym miała ochotę ale nie jaskółka
      Jakiś wredny to komentarz

      Usuń
  15. 6 a że 6 to moja numerologiczna cyfra, to chyba tu już umarnę, choć w planach cały czas jest powrót do DM, to nie wię😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomieszkiwanie jako lokals w akademiku, przez co dziewczyny z niego wyleciały, bo mnie nakryto jako waleta ten tego oraz na ich stancji nie wliczam, a na niemojej wsi we własnym domu mieszkam już 31lat 😀, wychodzi na to, że przemieszczałam się najwiecej w wieku dziecięcym i to do 7 roku życia.

      Usuń
    2. No my dzieciom też zafundowaliśmy wiele przeprowadzek

      Usuń
  16. Ja tez zaniżam statystyki, obecnie to 4 świadoma miejscówka, bo pierwszych dwóch-trzech lat życia, gdy mieszkaliśmy z dziadkami generalnie nie pamiętam, więc nie wliczam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to błąd!
      Skoro mieszkałaś to się liczy

      Usuń
    2. Często ludzie zaniżają, jeżeli traktują jakiś dom tymczasowo

      Usuń
  17. A co to znaczy "mieszkać"? Jak podliczę na surowo, to 4 domy, z czego 2 ledwo pamiętam. Jak dodam jeszcze 2 chwilowe, to wychodzi 6. Nie wiem. Pewnie będzie kolejny, bo w tym się już nie mieścimy z płytami, książkami i kotem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkać tak, że masz tam swoją pralkę np;)

      Żartuje
      Nie wiem, jak to zdefiniowano i też jestem ciekawa

      Usuń
    2. To chyba jest miejsce, w którym czujesz się u siebie i nie chciałabyś już go zmieniać. Tak ja odbieram "osiedlenie się" osadzenie w miejscu, dom, mój dom.
      Nie mam problemów z przeprowadzaniem się, wszędzie potrafię zorganizować swoją przestrzeń do życia.

      Usuń
    3. Czasem mieszka się w domu, którego się nie lubi i w którym źle się czujesz.

      Usuń
    4. Zgadza się, ja tak miałam przez dwa lata w wynajmowanym, a potem źle się czułam, mieszkając w bloku przez 8 lat. I te mieszkania trudno było by nazwać "moim domem" w sensie zagnieżdżenia się i chęcią pozostania. Tylko dwa miejsca są dla mnie ważne. Obecne i leśniczówka, w której mieszkałam 11 lat. O innych raczej nie pamiętam i nie wracam do nich we wspomnieniach. Ot, mieszkało się i tyle.

      Usuń
    5. Ale jak napisałam- potrafię zorganizować swoja przestrzeń do życia wszędzie, to nie jest to równoznaczne z tym, że chcę w niej pozostać.

      Usuń
  18. 9 na liczniku, ale liczę na jeszcze dwie. Ta jedna mogłaby się pospieszyć

    OdpowiedzUsuń
  19. czy f dziecieństfie, czy f dorosuym życiu

    OdpowiedzUsuń
  20. 5 , a mam nadzieje na 6,, gdy wreszcie wrocimy do Poznania😊

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja mieszkam w 17-stym miejscu. Zawyżam!!! Liczyłam studia i średnią szkołę, czyli stancje i akademiki. Odkąd pracuję przeprowadzałam się "tylko" 6 razy... Nie było łatwo zanim nie osiadłam na swoim...
    Ella-5

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziesiątka! Z tego dwa ulubione domy, na szczęście tu gdzie teraz jesteśmy mi dobrze, bo już nie mam siły na kolejne przeprawy z kupowaniem/ sprzedawaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja ostatnia przeprowadzka była najłatwiejsza ze wszystkich

      Usuń
  23. dziewięć, wyprowadzki z domu do szopy w wieku ok 10 lat nie liczę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie… nawet nie chce o tym myśleć 🙈

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że to była chwilowa zabawowa przeprowadzka?

      Usuń
    3. Ja to inaczej odebrałam obyś miała racje Rybko

      Usuń
    4. Obrażona byłam a poza tym w szopie był stryszek a na stryszku siano, koce, poduszka itd. I wakacje. W sumie to była ucieczka z domu i wielka porażka bo musiałam wrócić, ponieważ nikt mnie nie szukał a ja myślałam, że będą szukać, tęsknić, płakać, modlić się i żałować tego co mi zrobili. Nie pamiętam co mi zrobili ale musiało być grubo ;)). Ale i tak wyprowadziłam się dość wcześnie bo w drugiej klasie średniej szkoły, sama opłacałam sobie stancję i już nie wróciłam do rodziców.

      Usuń
    5. Gdybym ja miała szopę....

      Usuń
    6. Masz szopę włosów na głowie i niech ci to wystarczy 😘

      Usuń
    7. Chyba jak perukie założę!

      Usuń
  24. Z rodzicami 4, z mężem chyba 12. Jak zaczynam liczyć to w głowie mi się kręci 😂 Połowa to mieszkania i w między czasie szukaliśmy lub budowaliśmy dom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jakoś uep w uep z Ellom!!

      Usuń
    2. Lola 12 z mężem???? ,🙈😁😁😁🙈

      Usuń
    3. Tak, Minnesota, Oregon, Arizona, Minnesota, Arizona 😄 Przed domem właściwym mieszkanie, a czasami jak planowaliśmy wyprowadzkę i dom się sprzedał za szybko i wtedy też na pożegnanie jeszcze kilka miesięcy mieszkanie 🙈 Meble już jechały do innego stanu do przechowalni a my na jakimś minimalnym zestawie harcerskim musieliśmy jeszcze kilka miesięcy
      pozostać by B mógł skończyć projekt 😄

      Usuń
  25. Rekordzistką nie jestem,ale jakieś 10,moze 12 by się nazbierało.
    Ale ja juz długo żyję,więc miałam dużo czasu na przeprowadzki:))

    OdpowiedzUsuń
  26. To ja tak na dobranoc nie na temat...
    Mogie?
    Przyznam sie,ze jakas głupia jestem czy co...
    Mój tata zapytał mi się czy nie chce śliwek
    No to ja oczywiście, że tak!!! Dwa wiadra mi przywiózł,bo komuś tam obrodziły. Cały dzień roboty.Odpoczelam jeden dzien i zarządziłam żeby mąż mi przywiózł woreczek papryki, parę ogórków gruntowych i parę papryczek chili,bo... musze(!!!)zrobic papryke z miodem i ogóreczki z chili do grilla na niedzielę. I teraz pojawia się ta moja głupota, bo to,że papryke kroje beż rękawiczek to nic. Mam tylko pomarańczowe paznokcie. Ale to,że papryczki chili pokroiłam beż rękawiczek to już jest szczyt głupoty. Piecze mnie dłoń już pół dnia 😠

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz oka nie dotykaj przez tydzień! Ponoć mleko łagodzi, może wymoczyć ręce w mleku.

      Usuń
    2. Ja kiedyś dotknęłam oka!!!😭😭😭😭

      Usuń
  27. Mój 12.
    Licząc wszystkie „udomowione” kąty.

    OdpowiedzUsuń