Chyba kiedyś pisałam, że od czasu do czasu zajmuję się piesem koleżanki. Cudownym, kochanym, wesołym zwierzakiem. Akceptował nas w całości.
Dzisiaj poszedł za tęczowy most. Dużo ludzi dzisiaj płacze. Bo miał raptem 8 lat.
Wredna choroba zabrała go nagle...
Ten rok...
Smutno.... 💙
OdpowiedzUsuń💙
UsuńPies to jak członek rodziny. Oczywiście, że smutno...
OdpowiedzUsuńNiby nie mój.
UsuńAle jak mój
Mój już stary jest.... boje się co będzie jak odejdzie😥
OdpowiedzUsuńMój już stary jest.... boje się co będzie jak odejdzie😥
OdpowiedzUsuńNo widzę, że się boisz dubeltowo;))
UsuńNo odejdzie . Będziemy płakać
No tak jakoś dwa razy .... może z żalu tak mi się zrobiło. Moje wszystkie zwierzaki są nasza rodziną 🙂
UsuńTo bardzo możliwe
UsuńSmutno 😞
OdpowiedzUsuńTak
Usuńja beczałam za Kotom, która tak naprawdę nigdy nie była moja:) pozwalała mi się karmić i utorowała miejsce dla pozostałych kotuf :)
OdpowiedzUsuń