sobota, 12 grudnia 2015

przy sobocie o robocie

wiecie jaka jest zaleta spędzania świąt w innym domu?
nie trzea robić porządków świątecznych
jakoś tego nigdy za ardzo nie lubiłam





Sposób na świąteczne porządki – Poziom zaawansowany




127 komentarzy:

  1. Dzień dobry :)
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie porządki mi się podobają!
    http://www.gp24.pl/wiadomosci/slupsk/art/9165468,slupszczanka-otrzymala-wyremontowane-mieszkanie-komunalne,id,t.html

    OdpowiedzUsuń

  3. przecież ja co tydzień czyszczę nawet kaloryfery od środka to co jeszcze można pucować z powodu świąt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wchodzisz do kaloryfera?

      Usuń
    2. mam taki mega-odkurzacz że jak sprzątam to słychać u sąsiada choć to może kwestia akustyki bo jak sąsiad rąbie drewno to ja się budzę. Nie pytajcie mnie czemu sąsiad rabie drewno w domu i robi to o czwartej nad ranem. Nie wiem.I wolę nie wiedzieć.

      Usuń
    3. Jestes pewna ze drewno robie???::PPP

      Usuń
    4. o kurcze teraz to nie wiem
      a czym się jeszcze może tak tłuc?

      Usuń
    5. Lepiej pozostac w niewiedzy ::)).Co sie bedziesz uzbrojonemy w siekiere narazac::))

      Usuń
    6. Ja słyszę jak telefon u sąsiada dzwoni..

      Usuń
    7. A ja ciagle slyszalam jak sasiedzi sikali. I nawet rozroznialam czy to on czy ona:)

      Usuń
  4. Nie sprzątam na codzień, muszę od święta????

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja wlasnie sprzatam na biezaco, wiec co bede swirowac na swieta? A poza tym korzysc z posiadania trzech corek jest taka, ze kazda z nas wyprawia swieta u siebie raz na cztery lata, a i tak zadania kuchenne dzielimy na cztery, wiec zadna z nas nie narobi sie zanadto. Sprytne, co nie? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. I bedą myć okna.. Bo juz im wypada by czyste były:)
      I choc trochę lśniły :)

      Usuń
    2. w życiu!
      pranie zrobiem :)

      Usuń
    3. zastanawiałam się kto pierwszy rypnie- myję okna :PPP

      Usuń
    4. ja nie,
      wyjeżdżam na dwa dni, o;D

      Usuń
    5. Ani mi w głowie myć okna!!!!
      I też sprzątam na bieżąco, to i mam posprzątane :)

      Usuń
  7. Zastosuje metodę z obrazka! Taki sposób sprzątania jest akceptowalny :P
    I jeszcze to wino...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym winem to radzę ostrożniej ;)))

      Usuń
    2. W sumie jest ryzyko, że przy zbyt dużej ilości mogę nie trafić w opcję "usuń bałagan w domu na stałe" ;)

      Usuń
  8. poznanianki sprzątają na bieżąco, więc mam tylko okna do umycia - nie lubię, więc zwlekam;D
    w tym roku u córki, więc ogólnie luzik;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ty to wieszczka poznańska? :))))
      Wszystkie????
      A wszyscy nie?:))))

      Usuń
    2. ja tam za wszystkich siem nie fypofiatam:D

      Usuń
    3. A to ty jestes rozmnozona? Seks z rana?

      Usuń
  9. Dziewczyny, podziekowalam Wam za pomysly na prezen dla meza pod poprzednim postem, pod Waszymi propozycjami. Jestescie niesamowite!!!
    Rybenko, o chorobie kiedys napisze:-)
    Pozdrawiam - Iza z Poznanskiego (mam posprzatane, bo co tydzien ogarniam chate:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W imieniu dziewczyn: proszę uprzejmie:)))
      Za Miskę tez się wypowiadam ;)))))

      Usuń
    2. dzięki Ossa, buziaki;D

      Usuń
    3. :)
      O! kolejna fifna mela!

      Usuń
    4. Proszę i dziękuję :)
      wpisałam się pod wczorajszym też!

      Usuń
  10. Cze siostra
    U siebie blokadę jakas miałam wiec sie u Ciebie porzadzilam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiałam się czyj to blog :DDD

      Usuń
    2. W rodzinie nic nie ginie :)

      Usuń
    3. To dziś oficjalnie zostajesz mianowana na opiekunkę bloga
      ja nie mam czasu; )

      Usuń
    4. Taaa a moze sprzatac bedziesz?

      Usuń
    5. na to bym nie liczyła;D

      Usuń
  11. no ja tesz wyjeżdżam... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. spszontanie jezd pszereklamowane !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. reklama dźwigniom handlu !!!!

      Usuń
    2. Dźwignia to by sie przydała... Wory ciuchów mam do wyrzucenia

      Usuń
    3. fcale siem nie mogie dopisywać :(

      Usuń
    4. a ja lubię, tylko musi mi się kcieć ;)

      Usuń
    5. co jak co, ale klozety u mnie gotowe na Święta.....

      Usuń
    6. Repowomen a masz klozet dla zbłąkanego wędrowca?

      Usuń
    7. mój klozet to wasz klozet...wspólny, ale SERDECZNIE ZAPRASZAM !!
      Poznanianki podobno powrócił w tym sezonie człowiek-choinka, widziałyście ?

      Usuń
    8. Znam tylko człowieka orkiestrę
      Nieskromnie siebie na ten przykład :)

      Usuń
    9. :D ale Ty kobieta jestes, a mnie ten choinek chłopinek interesuje

      Usuń
    10. Ja płci niw zmienie dla cie

      Usuń
  13. Jak obserwuje te przedswiateczne zmagania to mam wrazenie, ze gdyby nie swieta to ludzie zarosliby w brudzie i nikt nikomu nie kupil nigdy zadnego prezentu. No bo jak to nie posprzatac na swieta? :)))
    Jak nie kupic w prezencie badziewia, ktorego nikt nie potrzebuje??? :)))
    Przeciez bez tego nie byloby swiat:)))
    Tylko ja mam swieta bez pucowania chalupy (sprzata sie na biezaco i nie widze potrzeby robienia nic wiecej z kalendarzowej okazji) i bez prezentow, bo na co mi pierdoly, ktorych i tak mam w nadmiarze i chce sie pozbyc.
    Pozbyc, to slowo kluczowe a nie wymienic na inne:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież zarastają...;)

      Usuń
    2. Star , Ty masz pewno jeszcze wysprzątane po święcie Indyka :-)

      Usuń
    3. Misiu, uwierz mi nie sprzatam w zaden szczegolny sposob przed zadnymi swietami. Po swietach jest wiecej roboty niz przed, bo to trzeba choinke rozebrac, pochowac caculki, a i goscie zawsze nabrudza:)))
      To po kiego licha sie wysilac przed?

      Usuń
  14. No a ja przed swietami jestem pieknym przykladem OCD, myje sciany, listwy przypodlogowe, piore firanki, myje okna, lodowke, piecyk.. :/

    I za kazdym razem stwierdzam, ze w dupach nam sie poprzeprowadzalo, bo mamy trzy poziomy na dwie osoby i dwa psy.. trzeba sie przeprowadzic..

    A swieta tez poza domem, ale goscie najpierw przyjezdzaja do nas z poludnia, i dopiero po paru dniach jedziemy wszyscy na polnoc..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wschód i zachód na Wielkanoc?

      Usuń
    2. hehe, my jestesmy na wschodzie.. a zachod zostaje na wakacje :]

      Usuń
  15. My mamy male mieszkanko i staramy sie ogarniac je na biezaco.Przed swietami bez szalenstwa.Dzis umylam okna i to by bylo na tyle.
    Ale z dziecinstwa pamietam to mega sprzatanie:w szafkach,tona szkliwa do umycia,jakies bibeloty na polkach,wszystkie klosze itp.
    Teraz wystroj minimalistyczny i sprzatania mniej:)
    Milej soboty i niedzieli dziewczynki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polerowanie kryształów....
      Cały dzien

      Usuń
    2. e tam krysztalow..
      polerowanie podlog przec caly dzien to byla zabawa.. :p

      Usuń
    3. oj ta, wiorki najpierw a potem tony wcieranej pasty a potem slizgi na flanelkach

      Usuń
  16. Mnie wyręcza córka :))
    https://m.youtube.com/watch?v=_bP0Uf3Shd0

    poniekąd zaniechałam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, czemu mam jedno dziecko :p

      Usuń
    2. Fajny filmik :)
      Najbardziej podobał mi się patent że sprzątaniem podłogi ;pp

      Usuń
    3. wiem, czemu mam jedno dziecko :p

      Usuń
  17. Komodę po 7 latach ogarnelam.. Jakie perełki wtgrzebalam łącznie zw stanikiem 2 rozmiary mniejszym....

    OdpowiedzUsuń
  18. Pamiętam, że za lat szkolnych to my, uczniowie, sprzątalismy szkołe przed każdymi Świętami, mycie okien płynem Kryształ, wiórkowanie a nawet ścieranie lakieru z boazerii papierem ściernym...cała szkoła stała i tarła :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I kible szorowaliscie? Jeśli tak, to pewnie bylas w tym najlepsza ;pp
      Repo a co to jest wiorkowanie?

      Usuń
    2. Repo pewnie stamtąd złapała bakcyla do tych kibli ;)

      Usuń
    3. Szkoła po to jest żeby rozwijać talenty ;)
      ;pp

      Usuń
    4. kible oczywiście..zasypywalismy chlorem w granulacie, bo nie mielismy muszli tylko metalowe pedały :p
      a wiórki to był taki kłąb z jakichś metalicznych włosów do zdzierania starego lakieru i brudu z parkietu, potem sie pastowało na błysk

      Usuń
    5. Ale po tym pastowaniu było slisko czyli niebezpiecznie!
      ;p
      Repo, męskie kible też szorowalas?;p

      Usuń
    6. dlatego nie wolno było po szkole chodzić w wywrotkach tylko w juniorkach na gumie !!!!
      no a kto miał szorować męskie kible, przecież nie pani sprzątaczka :D

      Usuń
    7. Repo Ty dzisiaj nie po polsku gadasz!
      Coto są wywrotki na gumie i juniorki????

      Usuń
    8. boście za młodzi !!!!!
      wywrotki to były ciapy takie z materiału na podeszwie z dermy ( od razu tłumaczę : derma to wyrób skóropodobny :p), jak sama nazwa wskazuje człowiek sie w nich wywracał .A juniorki to był socjalistyczny odpowiednik...adidasów chyba, też miały trzy paski na materiale szarym bądź granatowym, podeszwa była z gumy w kratke, więc sie człowiek nie wywracał , uff

      Usuń
    9. Laila, słyszałas jak repo nam lopatologicznie tłumaczy? ;pp
      Serio, repo o niczym takim nie slyszalam a już na pewno nie otym żeby szkole dzieciaki kible szorowaly ;p

      Usuń
    10. No właśnie czytam! Aż się zmartwiłam, żem taka niekumata!;P

      Repo... trzy paski na materiale kojarzą mi się z czeszkami. To Twoje to coś podobnego? :)

      Usuń
    11. Mel,ja to chyba z twojego pokolenia jestem:)
      Nie wiedzialam co to juniorki i wywrotki

      Usuń
    12. ;) Ale repo nasza Kochana nas doedukowala :)))

      Usuń
    13. Repo,te wywrotki to takie cos jak teraz baletki do tanca?

      Usuń
    14. O matko!
      Ile wy macie lat???
      Ja w szkole nigdy kibla nie czyściłam

      Byłam chyba grzeczna...

      Usuń
    15. coś a la baletki te wywrotki tylko tkanina była jak na fartuchach u majstrów slusarskich. Czeszki to były otwarte a juniorki zamknięte, na sznurówki i miały fest pasy a nie takie psiurki na metce jak czeszki. W Lublinie na czeszki mówiło sie jarmilki :p

      Usuń
    16. a pamiętacie buty ortopedyczne pań sklepowych, też szara tkanina, sznurowane do kostki, ucięte palce i pięta ?

      Usuń
    17. Ossa no jak to kibla nie szorowałaś w podstawówce?????? to co to za edukacja była :p

      Usuń
    18. Repo! Znowu nie polsku gadasz!!! ;ppp

      Usuń
    19. I zawsze za lada drewniany podest.. By z góry patrzyły??

      Usuń
    20. REPO, BO MY CHODZIŁYŚMY DO SZKÓL W KTORYCH ZATRUDNIONE BYLY PANIE SPRZĄTACZKI!!! ;ppp

      Usuń
    21. Repo,u nas tez na czeszki niektorzy mowili jarmilki
      A takie sznurowane z ucietymi palcami to u nas w szkole sprzataczki nosily

      Usuń
    22. Repo
      Ja grzeczna byłam;)
      Tylko chlopakow biłam

      Usuń
    23. Martek o to to, sprzątaczki też takie miały. U mnie w szkole też były sprzątaczki, ale miały jakieś specjalne zadania.....sprawdzały, czy mamy buty na zmianę i tarcze przyszyte, papierosy paliły

      Usuń
    24. Repo Ty mialas prawdziwą szkole życia
      No ale dzięki temu wiemy kiedy narodziła się Twoja pasja kibelkowa
      :pp
      Tylko nie mów że panie sprzataczki nauczyły Cię palić!?!?!?!!!!!;pp

      Usuń
    25. pamiętam w schronisku na Hali Gąsienicowej w '83 odbierałam z okienka dwa talerze fasoli po bretońsku dla siebie i mamy, mialam zmarzniete ręce i oczywiście fasola mi spłynęła na podłogę. Tonem autorytarnym kazano mi posprzątać szmatą, okazało się, że rak nie ma w czym umyć potem, bo woda jest tylko do gotowania w kuchni. Wracałam do Zakopanego śmierdząć ścierką :p A na rozlanej fasoli, zanim sprzątnęłam, zdążył poslizgnąć sie jakiś człowiek w butach narciarskich i po podniesieniu się z upoadku nieźle mi nawymyslał :d

      Usuń
    26. palić to dopiero w liceum...:p z miłosci się nauczyłam

      Usuń
    27. U mnie te specjalne zadania miala wozna.Szarpala za tarcze az czlowiekiem trzeslo;)a buty sprawdzala przy wejsciu,jak ktos nie mial to powrot do domu,a darla sie...ale kibli nigdy nie szorowalam.

      Usuń
    28. Jak ja chodziłam do szkoły to nie było już mundurków
      Więc nikt mnie nie szarpal na szczęście :))

      Usuń
    29. Ja fartuch Mislam przez cała edukacje

      Usuń
    30. Fartuch przez chwilę nosiłam tylko w podstawówce.

      Kibli nie czyściłam - taka to była wypasiona szkoła! Miała ludzi specjalnie do tego dedykowanych ;P

      Usuń
    31. Laila, ale Ty chyba jesteś młodsza ode mnie to jakim cudem paradowalas w mundurku, hę? ;))

      Usuń
    32. skąd Ci przyszło do głowy, że jestem młodsza? :)

      A może po prostu na mojej wiosce mundurki dłużej królowały :)

      Usuń
    33. Właściwie to nie wiem ;))
      Ale tak mi się wydaję ;)

      Usuń
    34. hmmm...musisz mieć jakiś powód..ciekawe jaki? :)
      Skoro Martek napisała, że jesteś od niej młodsza, a ja niewiele jestem młodsza od niej to wychodzi na to, że jesteśmy w bardzo podobnym wieku :)

      Usuń
    35. Mamy tu niezla zagadke do rozwiazania:)Ile lat ma Mel,a ile Laila?
      :***

      Usuń
    36. Pewnie sobie wydedukowalam po dzieciach ;p
      Ty masz kilkuletnią córkę a ja jedenastoletniego syna :)
      Więc tak to sobie wymyslilam; p
      Ja mam 34

      Usuń
    37. No tak publicznie do wieku się przyznajemy ? :)

      To ja w tym roku mam jeszcze 32 :)

      Usuń
    38. Czyli dobrze myślałam że mlodsza! :)))

      Usuń
    39. Same parzyste liczby,roznia sie o dwa,a ja jestem najstarsza :(
      36:)

      Usuń
    40. Idź do laili, ma blok czekoladowy :)))

      Usuń
    41. Mel- dobrze :) Tylko nie wiem czy nie odjęłaś mi w tych swoich przemyśleniach za dużo :) Oczywiście, w tym wieku, to nawet potraktuje to jako komplement :)

      Martek- życie zaczyna się po 30-tce :)

      Usuń