mam taki mega-odkurzacz że jak sprzątam to słychać u sąsiada choć to może kwestia akustyki bo jak sąsiad rąbie drewno to ja się budzę. Nie pytajcie mnie czemu sąsiad rabie drewno w domu i robi to o czwartej nad ranem. Nie wiem.I wolę nie wiedzieć.
A ja wlasnie sprzatam na biezaco, wiec co bede swirowac na swieta? A poza tym korzysc z posiadania trzech corek jest taka, ze kazda z nas wyprawia swieta u siebie raz na cztery lata, a i tak zadania kuchenne dzielimy na cztery, wiec zadna z nas nie narobi sie zanadto. Sprytne, co nie? :)
Dziewczyny, podziekowalam Wam za pomysly na prezen dla meza pod poprzednim postem, pod Waszymi propozycjami. Jestescie niesamowite!!! Rybenko, o chorobie kiedys napisze:-) Pozdrawiam - Iza z Poznanskiego (mam posprzatane, bo co tydzien ogarniam chate:-)))
Jak obserwuje te przedswiateczne zmagania to mam wrazenie, ze gdyby nie swieta to ludzie zarosliby w brudzie i nikt nikomu nie kupil nigdy zadnego prezentu. No bo jak to nie posprzatac na swieta? :))) Jak nie kupic w prezencie badziewia, ktorego nikt nie potrzebuje??? :))) Przeciez bez tego nie byloby swiat:))) Tylko ja mam swieta bez pucowania chalupy (sprzata sie na biezaco i nie widze potrzeby robienia nic wiecej z kalendarzowej okazji) i bez prezentow, bo na co mi pierdoly, ktorych i tak mam w nadmiarze i chce sie pozbyc. Pozbyc, to slowo kluczowe a nie wymienic na inne:))
Misiu, uwierz mi nie sprzatam w zaden szczegolny sposob przed zadnymi swietami. Po swietach jest wiecej roboty niz przed, bo to trzeba choinke rozebrac, pochowac caculki, a i goscie zawsze nabrudza:))) To po kiego licha sie wysilac przed?
My mamy male mieszkanko i staramy sie ogarniac je na biezaco.Przed swietami bez szalenstwa.Dzis umylam okna i to by bylo na tyle. Ale z dziecinstwa pamietam to mega sprzatanie:w szafkach,tona szkliwa do umycia,jakies bibeloty na polkach,wszystkie klosze itp. Teraz wystroj minimalistyczny i sprzatania mniej:) Milej soboty i niedzieli dziewczynki!
Pamiętam, że za lat szkolnych to my, uczniowie, sprzątalismy szkołe przed każdymi Świętami, mycie okien płynem Kryształ, wiórkowanie a nawet ścieranie lakieru z boazerii papierem ściernym...cała szkoła stała i tarła :p
kible oczywiście..zasypywalismy chlorem w granulacie, bo nie mielismy muszli tylko metalowe pedały :p a wiórki to był taki kłąb z jakichś metalicznych włosów do zdzierania starego lakieru i brudu z parkietu, potem sie pastowało na błysk
dlatego nie wolno było po szkole chodzić w wywrotkach tylko w juniorkach na gumie !!!! no a kto miał szorować męskie kible, przecież nie pani sprzątaczka :D
boście za młodzi !!!!! wywrotki to były ciapy takie z materiału na podeszwie z dermy ( od razu tłumaczę : derma to wyrób skóropodobny :p), jak sama nazwa wskazuje człowiek sie w nich wywracał .A juniorki to był socjalistyczny odpowiednik...adidasów chyba, też miały trzy paski na materiale szarym bądź granatowym, podeszwa była z gumy w kratke, więc sie człowiek nie wywracał , uff
Laila, słyszałas jak repo nam lopatologicznie tłumaczy? ;pp Serio, repo o niczym takim nie slyszalam a już na pewno nie otym żeby szkole dzieciaki kible szorowaly ;p
coś a la baletki te wywrotki tylko tkanina była jak na fartuchach u majstrów slusarskich. Czeszki to były otwarte a juniorki zamknięte, na sznurówki i miały fest pasy a nie takie psiurki na metce jak czeszki. W Lublinie na czeszki mówiło sie jarmilki :p
Martek o to to, sprzątaczki też takie miały. U mnie w szkole też były sprzątaczki, ale miały jakieś specjalne zadania.....sprawdzały, czy mamy buty na zmianę i tarcze przyszyte, papierosy paliły
Repo Ty mialas prawdziwą szkole życia No ale dzięki temu wiemy kiedy narodziła się Twoja pasja kibelkowa :pp Tylko nie mów że panie sprzataczki nauczyły Cię palić!?!?!?!!!!!;pp
pamiętam w schronisku na Hali Gąsienicowej w '83 odbierałam z okienka dwa talerze fasoli po bretońsku dla siebie i mamy, mialam zmarzniete ręce i oczywiście fasola mi spłynęła na podłogę. Tonem autorytarnym kazano mi posprzątać szmatą, okazało się, że rak nie ma w czym umyć potem, bo woda jest tylko do gotowania w kuchni. Wracałam do Zakopanego śmierdząć ścierką :p A na rozlanej fasoli, zanim sprzątnęłam, zdążył poslizgnąć sie jakiś człowiek w butach narciarskich i po podniesieniu się z upoadku nieźle mi nawymyslał :d
U mnie te specjalne zadania miala wozna.Szarpala za tarcze az czlowiekiem trzeslo;)a buty sprawdzala przy wejsciu,jak ktos nie mial to powrot do domu,a darla sie...ale kibli nigdy nie szorowalam.
hmmm...musisz mieć jakiś powód..ciekawe jaki? :) Skoro Martek napisała, że jesteś od niej młodsza, a ja niewiele jestem młodsza od niej to wychodzi na to, że jesteśmy w bardzo podobnym wieku :)
Mel- dobrze :) Tylko nie wiem czy nie odjęłaś mi w tych swoich przemyśleniach za dużo :) Oczywiście, w tym wieku, to nawet potraktuje to jako komplement :)
Dzień dobry :)
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
)_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
Takie porządki mi się podobają!
OdpowiedzUsuńhttp://www.gp24.pl/wiadomosci/slupsk/art/9165468,slupszczanka-otrzymala-wyremontowane-mieszkanie-komunalne,id,t.html
Biedroń na prezydenta!
UsuńNa prezydenta!
Usuń
OdpowiedzUsuńprzecież ja co tydzień czyszczę nawet kaloryfery od środka to co jeszcze można pucować z powodu świąt?
Wchodzisz do kaloryfera?
UsuńOjesuuuu
Usuńmam taki mega-odkurzacz że jak sprzątam to słychać u sąsiada choć to może kwestia akustyki bo jak sąsiad rąbie drewno to ja się budzę. Nie pytajcie mnie czemu sąsiad rabie drewno w domu i robi to o czwartej nad ranem. Nie wiem.I wolę nie wiedzieć.
UsuńJestes pewna ze drewno robie???::PPP
Usuńo kurcze teraz to nie wiem
Usuńa czym się jeszcze może tak tłuc?
Lepiej pozostac w niewiedzy ::)).Co sie bedziesz uzbrojonemy w siekiere narazac::))
UsuńJa słyszę jak telefon u sąsiada dzwoni..
UsuńA ja ciagle slyszalam jak sasiedzi sikali. I nawet rozroznialam czy to on czy ona:)
Usuń:PPP
UsuńNie sprzątam na codzień, muszę od święta????
OdpowiedzUsuńNikt nic nie musi
UsuńDziękuję Futi!
UsuńA ja wlasnie sprzatam na biezaco, wiec co bede swirowac na swieta? A poza tym korzysc z posiadania trzech corek jest taka, ze kazda z nas wyprawia swieta u siebie raz na cztery lata, a i tak zadania kuchenne dzielimy na cztery, wiec zadna z nas nie narobi sie zanadto. Sprytne, co nie? :)
OdpowiedzUsuńTo gratuluję córek:)
UsuńSprytne że ho ho ho
UsuńA dziś sobota, lalalala!
OdpowiedzUsuńI bedą myć okna.. Bo juz im wypada by czyste były:)
UsuńI choc trochę lśniły :)
w życiu!
Usuńpranie zrobiem :)
Ja nie bede!😎
Usuńzastanawiałam się kto pierwszy rypnie- myję okna :PPP
Usuńja nie,
Usuńwyjeżdżam na dwa dni, o;D
Ani mi w głowie myć okna!!!!
UsuńI też sprzątam na bieżąco, to i mam posprzątane :)
w zimie nie myję !
UsuńOkna sie umyły:)
UsuńZastosuje metodę z obrazka! Taki sposób sprzątania jest akceptowalny :P
OdpowiedzUsuńI jeszcze to wino...:)
Z tym winem to radzę ostrożniej ;)))
UsuńW sumie jest ryzyko, że przy zbyt dużej ilości mogę nie trafić w opcję "usuń bałagan w domu na stałe" ;)
Usuńpoznanianki sprzątają na bieżąco, więc mam tylko okna do umycia - nie lubię, więc zwlekam;D
OdpowiedzUsuńw tym roku u córki, więc ogólnie luzik;D
A ty to wieszczka poznańska? :))))
UsuńWszystkie????
A wszyscy nie?:))))
ja tam za wszystkich siem nie fypofiatam:D
UsuńA to ty jestes rozmnozona? Seks z rana?
UsuńDziewczyny, podziekowalam Wam za pomysly na prezen dla meza pod poprzednim postem, pod Waszymi propozycjami. Jestescie niesamowite!!!
OdpowiedzUsuńRybenko, o chorobie kiedys napisze:-)
Pozdrawiam - Iza z Poznanskiego (mam posprzatane, bo co tydzien ogarniam chate:-)))
W imieniu dziewczyn: proszę uprzejmie:)))
UsuńZa Miskę tez się wypowiadam ;)))))
dzięki Ossa, buziaki;D
Usuń:)
UsuńO! kolejna fifna mela!
Proszę i dziękuję :)
Usuńwpisałam się pod wczorajszym też!
Cze siostra
OdpowiedzUsuńU siebie blokadę jakas miałam wiec sie u Ciebie porzadzilam:)
Zastanawiałam się czyj to blog :DDD
UsuńW rodzinie nic nie ginie :)
UsuńTo dziś oficjalnie zostajesz mianowana na opiekunkę bloga
Usuńja nie mam czasu; )
Taaa a moze sprzatac bedziesz?
Usuńna to bym nie liczyła;D
Usuńno ja tesz wyjeżdżam... :)
OdpowiedzUsuńO!
UsuńCiekawe gdzie?
ha!
Usuńniedaleko, nieblisko
bez Toruń?
Usuńspszontanie jezd pszereklamowane !!!
OdpowiedzUsuńA co to jest?
Usuńreklama dźwigniom handlu !!!!
UsuńDźwignia to by sie przydała... Wory ciuchów mam do wyrzucenia
Usuńfcale siem nie mogie dopisywać :(
Usuńa ja lubię, tylko musi mi się kcieć ;)
Usuńco jak co, ale klozety u mnie gotowe na Święta.....
UsuńRepowomen a masz klozet dla zbłąkanego wędrowca?
Usuńmój klozet to wasz klozet...wspólny, ale SERDECZNIE ZAPRASZAM !!
UsuńPoznanianki podobno powrócił w tym sezonie człowiek-choinka, widziałyście ?
Znam tylko człowieka orkiestrę
UsuńNieskromnie siebie na ten przykład :)
:D ale Ty kobieta jestes, a mnie ten choinek chłopinek interesuje
UsuńJa płci niw zmienie dla cie
UsuńJak obserwuje te przedswiateczne zmagania to mam wrazenie, ze gdyby nie swieta to ludzie zarosliby w brudzie i nikt nikomu nie kupil nigdy zadnego prezentu. No bo jak to nie posprzatac na swieta? :)))
OdpowiedzUsuńJak nie kupic w prezencie badziewia, ktorego nikt nie potrzebuje??? :)))
Przeciez bez tego nie byloby swiat:)))
Tylko ja mam swieta bez pucowania chalupy (sprzata sie na biezaco i nie widze potrzeby robienia nic wiecej z kalendarzowej okazji) i bez prezentow, bo na co mi pierdoly, ktorych i tak mam w nadmiarze i chce sie pozbyc.
Pozbyc, to slowo kluczowe a nie wymienic na inne:))
Przecież zarastają...;)
UsuńStar , Ty masz pewno jeszcze wysprzątane po święcie Indyka :-)
UsuńMisiu, uwierz mi nie sprzatam w zaden szczegolny sposob przed zadnymi swietami. Po swietach jest wiecej roboty niz przed, bo to trzeba choinke rozebrac, pochowac caculki, a i goscie zawsze nabrudza:)))
UsuńTo po kiego licha sie wysilac przed?
No a ja przed swietami jestem pieknym przykladem OCD, myje sciany, listwy przypodlogowe, piore firanki, myje okna, lodowke, piecyk.. :/
OdpowiedzUsuńI za kazdym razem stwierdzam, ze w dupach nam sie poprzeprowadzalo, bo mamy trzy poziomy na dwie osoby i dwa psy.. trzeba sie przeprowadzic..
A swieta tez poza domem, ale goscie najpierw przyjezdzaja do nas z poludnia, i dopiero po paru dniach jedziemy wszyscy na polnoc..
A wschód i zachód na Wielkanoc?
Usuńhehe, my jestesmy na wschodzie.. a zachod zostaje na wakacje :]
UsuńMy mamy male mieszkanko i staramy sie ogarniac je na biezaco.Przed swietami bez szalenstwa.Dzis umylam okna i to by bylo na tyle.
OdpowiedzUsuńAle z dziecinstwa pamietam to mega sprzatanie:w szafkach,tona szkliwa do umycia,jakies bibeloty na polkach,wszystkie klosze itp.
Teraz wystroj minimalistyczny i sprzatania mniej:)
Milej soboty i niedzieli dziewczynki!
Polerowanie kryształów....
UsuńCały dzien
e tam krysztalow..
Usuńpolerowanie podlog przec caly dzien to byla zabawa.. :p
oj ta, wiorki najpierw a potem tony wcieranej pasty a potem slizgi na flanelkach
UsuńMnie wyręcza córka :))
OdpowiedzUsuńhttps://m.youtube.com/watch?v=_bP0Uf3Shd0
poniekąd zaniechałam
Lamia !
UsuńSłodkie:)))
wiem, czemu mam jedno dziecko :p
UsuńFajny filmik :)
UsuńNajbardziej podobał mi się patent że sprzątaniem podłogi ;pp
wiem, czemu mam jedno dziecko :p
UsuńKomodę po 7 latach ogarnelam.. Jakie perełki wtgrzebalam łącznie zw stanikiem 2 rozmiary mniejszym....
OdpowiedzUsuńpewnaś, że to twój stanik? ;PPP
UsuńNiestety... Tak... To było 20 kg temu!
UsuńPamiętam, że za lat szkolnych to my, uczniowie, sprzątalismy szkołe przed każdymi Świętami, mycie okien płynem Kryształ, wiórkowanie a nawet ścieranie lakieru z boazerii papierem ściernym...cała szkoła stała i tarła :p
OdpowiedzUsuńI kible szorowaliscie? Jeśli tak, to pewnie bylas w tym najlepsza ;pp
UsuńRepo a co to jest wiorkowanie?
Repo pewnie stamtąd złapała bakcyla do tych kibli ;)
UsuńSzkoła po to jest żeby rozwijać talenty ;)
Usuń;pp
kible oczywiście..zasypywalismy chlorem w granulacie, bo nie mielismy muszli tylko metalowe pedały :p
Usuńa wiórki to był taki kłąb z jakichś metalicznych włosów do zdzierania starego lakieru i brudu z parkietu, potem sie pastowało na błysk
Ale po tym pastowaniu było slisko czyli niebezpiecznie!
Usuń;p
Repo, męskie kible też szorowalas?;p
dlatego nie wolno było po szkole chodzić w wywrotkach tylko w juniorkach na gumie !!!!
Usuńno a kto miał szorować męskie kible, przecież nie pani sprzątaczka :D
Repo Ty dzisiaj nie po polsku gadasz!
UsuńCoto są wywrotki na gumie i juniorki????
Też nie nadążam :P
Usuńboście za młodzi !!!!!
Usuńwywrotki to były ciapy takie z materiału na podeszwie z dermy ( od razu tłumaczę : derma to wyrób skóropodobny :p), jak sama nazwa wskazuje człowiek sie w nich wywracał .A juniorki to był socjalistyczny odpowiednik...adidasów chyba, też miały trzy paski na materiale szarym bądź granatowym, podeszwa była z gumy w kratke, więc sie człowiek nie wywracał , uff
Laila, słyszałas jak repo nam lopatologicznie tłumaczy? ;pp
UsuńSerio, repo o niczym takim nie slyszalam a już na pewno nie otym żeby szkole dzieciaki kible szorowaly ;p
No właśnie czytam! Aż się zmartwiłam, żem taka niekumata!;P
UsuńRepo... trzy paski na materiale kojarzą mi się z czeszkami. To Twoje to coś podobnego? :)
Mel,ja to chyba z twojego pokolenia jestem:)
UsuńNie wiedzialam co to juniorki i wywrotki
;) Ale repo nasza Kochana nas doedukowala :)))
UsuńRepo,te wywrotki to takie cos jak teraz baletki do tanca?
UsuńO matko!
UsuńIle wy macie lat???
Ja w szkole nigdy kibla nie czyściłam
Byłam chyba grzeczna...
coś a la baletki te wywrotki tylko tkanina była jak na fartuchach u majstrów slusarskich. Czeszki to były otwarte a juniorki zamknięte, na sznurówki i miały fest pasy a nie takie psiurki na metce jak czeszki. W Lublinie na czeszki mówiło sie jarmilki :p
Usuńa pamiętacie buty ortopedyczne pań sklepowych, też szara tkanina, sznurowane do kostki, ucięte palce i pięta ?
UsuńOssa no jak to kibla nie szorowałaś w podstawówce?????? to co to za edukacja była :p
UsuńRepo! Znowu nie polsku gadasz!!! ;ppp
UsuńI zawsze za lada drewniany podest.. By z góry patrzyły??
UsuńREPO, BO MY CHODZIŁYŚMY DO SZKÓL W KTORYCH ZATRUDNIONE BYLY PANIE SPRZĄTACZKI!!! ;ppp
UsuńRepo,u nas tez na czeszki niektorzy mowili jarmilki
UsuńA takie sznurowane z ucietymi palcami to u nas w szkole sprzataczki nosily
Repo
UsuńJa grzeczna byłam;)
Tylko chlopakow biłam
Martek o to to, sprzątaczki też takie miały. U mnie w szkole też były sprzątaczki, ale miały jakieś specjalne zadania.....sprawdzały, czy mamy buty na zmianę i tarcze przyszyte, papierosy paliły
UsuńRepo Ty mialas prawdziwą szkole życia
UsuńNo ale dzięki temu wiemy kiedy narodziła się Twoja pasja kibelkowa
:pp
Tylko nie mów że panie sprzataczki nauczyły Cię palić!?!?!?!!!!!;pp
pamiętam w schronisku na Hali Gąsienicowej w '83 odbierałam z okienka dwa talerze fasoli po bretońsku dla siebie i mamy, mialam zmarzniete ręce i oczywiście fasola mi spłynęła na podłogę. Tonem autorytarnym kazano mi posprzątać szmatą, okazało się, że rak nie ma w czym umyć potem, bo woda jest tylko do gotowania w kuchni. Wracałam do Zakopanego śmierdząć ścierką :p A na rozlanej fasoli, zanim sprzątnęłam, zdążył poslizgnąć sie jakiś człowiek w butach narciarskich i po podniesieniu się z upoadku nieźle mi nawymyslał :d
Usuńpalić to dopiero w liceum...:p z miłosci się nauczyłam
UsuńU mnie te specjalne zadania miala wozna.Szarpala za tarcze az czlowiekiem trzeslo;)a buty sprawdzala przy wejsciu,jak ktos nie mial to powrot do domu,a darla sie...ale kibli nigdy nie szorowalam.
Usuńżałuj :)
UsuńJak ja chodziłam do szkoły to nie było już mundurków
UsuńWięc nikt mnie nie szarpal na szczęście :))
Ja fartuch Mislam przez cała edukacje
UsuńFartuch przez chwilę nosiłam tylko w podstawówce.
UsuńKibli nie czyściłam - taka to była wypasiona szkoła! Miała ludzi specjalnie do tego dedykowanych ;P
Laila, ale Ty chyba jesteś młodsza ode mnie to jakim cudem paradowalas w mundurku, hę? ;))
Usuńskąd Ci przyszło do głowy, że jestem młodsza? :)
UsuńA może po prostu na mojej wiosce mundurki dłużej królowały :)
Właściwie to nie wiem ;))
UsuńAle tak mi się wydaję ;)
hmmm...musisz mieć jakiś powód..ciekawe jaki? :)
UsuńSkoro Martek napisała, że jesteś od niej młodsza, a ja niewiele jestem młodsza od niej to wychodzi na to, że jesteśmy w bardzo podobnym wieku :)
Mamy tu niezla zagadke do rozwiazania:)Ile lat ma Mel,a ile Laila?
Usuń:***
Pewnie sobie wydedukowalam po dzieciach ;p
UsuńTy masz kilkuletnią córkę a ja jedenastoletniego syna :)
Więc tak to sobie wymyslilam; p
Ja mam 34
Martek detektywem! ;))
UsuńNo tak publicznie do wieku się przyznajemy ? :)
UsuńTo ja w tym roku mam jeszcze 32 :)
Czyli dobrze myślałam że mlodsza! :)))
UsuńSame parzyste liczby,roznia sie o dwa,a ja jestem najstarsza :(
Usuń36:)
Idź do laili, ma blok czekoladowy :)))
UsuńMel- dobrze :) Tylko nie wiem czy nie odjęłaś mi w tych swoich przemyśleniach za dużo :) Oczywiście, w tym wieku, to nawet potraktuje to jako komplement :)
UsuńMartek- życie zaczyna się po 30-tce :)