niedziela, 27 grudnia 2015

no bo tak

trzeci dzien świąt

macie czas i mozliwość odpocząć?
posiedzieć w pizamie?
akurat wolę w dresie
ale to było wczoraj
dzisiaj zaczynają sie intensywne dni

w domu odpocznę:))


ps. Nikt  nie narzekał na piaskowe uszka:))

99 komentarzy:

  1. Dzień dobry :)
    \o/?\o/?
    ]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
    {_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
    \~/*
    |_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    )_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
    [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
    (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiedziałam, że przesadzasz trochę z tym piaskiem ;PP

    OdpowiedzUsuń
  3. Od tygodnia odpoczywam, mam już dość:)))
    Uszka no wiadomo że smakowały!

    OdpowiedzUsuń
  4. E tam,ja tez się jakoś specjalnie nie przemeczam,owszem żarełko przyrzadzan i moim podaje.Potem jestem tak znużona,ze musze pól godziny się zdrzemnąć(zasypiam jak kamień,ja nigdy nie spalam w ciągu dnia)Kogutek myje gary,więc tu mam luz:)
    Rybko,wez Ty z tym piaskiem nie przesadzaj:)) Rok temu w mojej kapuście z grzybkami,cos piaskowego wyczulam:p w tym roku bylo ok.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie narzekali z grzecznosci, dopiero pozniej dostaniesz rachunki od dentystow za polamane zeby. :)))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Doczytałam wczorajszą dyskusję o książkach.
    Ruda, jeśli dostałaś ostatnią książkę "Oddech", to proponuję Ci przeczytać najpierw dwie wcześniejsze: "Towarzyszka panienka" i "Rodzina". Dopiero wtedy można mieć w miarę pełny ogląd sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwiekbiam w dresie:))))

    No ja wypoczełam w te Swienta ale po powrocie nie ominom mnie u tak spotkania rodzinne ale ciesze sie ba nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Margo, zazdraszczam ;)

      Usuń
    2. właśnie ostatnio odkryłam, że nie mam żadnego dresu. chyba muszę zakupić.

      Usuń
    3. To buont
      Ale mogą być legginsy też

      Usuń
    4. To ja wybieram dres,bo w tych obcisłych rajtkach zwanych legginsami wygladam jak enerdowska zawodniczka ewentualnie jak wieloryb:((

      Usuń
  8. A widzisz,uszka pewnie byly pyszne:)
    Ja przez trzy dni chodzilam w miare ubrana;)a dzis jeszcze jestem w pizamie i zaraz wskocze w dresik:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziś musowo muszę przebrać się za człowieka

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Ciekawe i nie zaskakujące. Podobnie jak komentarze:/

      Usuń
    2. dobry czuowiek zawsze w ueb dostanie :(

      Usuń
    3. To rewelacyjny czlowiek z wielką charyzmą i sercem na dłoni..Pamiętam,jak zagrała pierwsza orkiestra(chyba 93 rok) z kumpelą chodziłyśmy po szkole i zbierałyśmy datki na WOSP.
      Nie pojmuję tej agresji przesyconej jakimiś chorymi pomówieniami..

      Usuń
  10. Śniło mi się że połowa gości co jadła uszka się zatrula.
    dodam że to byli inni ludzie w tym śnie niż w rzeczywistości je jedli

    OdpowiedzUsuń
  11. Witajcie, ja kolejny dzień w łóżeczku w dresie, ale idzie ku lepszemu :)
    Wczoraj o książkę zony Donka ktoś pytał..czytałam, rzeczywiście chciała odejść, ale nie odeszła :p dla mnie bez większej wartości pozycja,takie czytadło raczej, a np. marzenia i tajemnice Danuty W. przeczytałam z przyjemnością

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Repo.
      Ja też miałam w tym przyjemność.

      Usuń
    2. A ja czytałam też obie. I uważam, że książka Danuty jest gorzej napisana,ale szczera i dla kogoś zainteresowanego na pewno wartościowa. Dla mnie również. Książką pani Małgorzaty byłam wręcz zauroczona. Bo choć to prawda, że jest to typowe czytadło, to jednak nieźle napisane. Na dodatek dla kogoś zainteresowanego polityką bardzo pouczające.
      Teraz muszę przeczytać książki Moniki J.

      Usuń
    3. Ja czytałam tylko Danutę
      I zgadzam się z Rybką. Nie jest to wielka literatura, al ja miałam wrażenie, że napisana szczerze, bez silenia się na robienie lepszego wrażania, ani udawania kogoś innego

      Usuń
    4. z przeczytanych ostatnio biografii raczej odradzam "Czerwoną księżniczkę" prof. Gierkowej. trochę się męczyłam. jakiś taki styl dziwny i jakby główna bohaterka żyła w oderwaniu od świata i zatraciła umiejętność obiektywnej oceny zdarzeń.

      Usuń
    5. no i nie wolno Kiszczakowej kupować!!

      Usuń
    6. a tej akurat jakoś nie miałam w planie.

      Usuń
    7. ja tylko dla tych niezorientowanych, trzeba dmuchac na zimne :pp

      Usuń
    8. masz przecieki dotyczące jutrzejszego posiedzenia? trzeba się bać?

      Usuń
  12. Marże o intensywnym ruchu..

    OdpowiedzUsuń
  13. Wracajac do wczorajszych ksiazek dam politycznych...nie czytałam zadnej. Jestem zaskoczona p.Tusk co pislayscie o niej.
    A MJ lubie. Znamnja z wywiadow. Dobrze ja odbierałam od pacztku.
    Co do p. Walesowej to ciezko mi cokolwiek o niej powiedziec. Zupelnie rozmyta dla mnie osoba....z calym szacunkiem...no

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeden ze starych wywiadów
      http://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/malgorzata-tusk-o-macierzynstwie-bylo-mi-bardzo-ciezko-mam-wrazenie-ze-ciagle-mialam/nebsk

      Usuń
    2. mam mieszane uczucia co do autobiografii dam politycznych...choć przyznaję że przeczytałam tylko coś Jaruzelskiej. To trochę podglądanie kogoś przez okno bez firanki. Niby ktoś daje przyzwolenie ale widzimy tylko obrazek, reszta to wyobrażnia. No i to wchodzenie w czudzą intymność. Nie wiem czy przeczytam...

      Usuń
    3. Tuskowej nie czytałam, Moniki też nie, chyba przeczytam, a Wałęsową mi się czytało dobrze.

      Usuń
    4. Bardzo lubie bigrafie ale jakos nie mialam okazji zeby chwycic za te pozycje.
      Ale zaciekawiłyscie mnie. I sie chyba pokusze aby wyrobic sobie zdanie.

      Usuń
    5. Nie uważam że biografia Danusi to była jakaś bardzo pt. Podglądanie. Dla mnie to była historia dziewczyny z ambicjami. Które zrealizowała dopiero teraz

      Usuń
  14. Odpowiedzi
    1. ja też do tej pory w piżamie i w łózku. oglądamy rodzinnie Asterixa.

      Usuń
  15. dzien dobry
    ja tylko w szerokich gaciach moge:))
    teraz getry, dresik pije.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba nie wcisnę się w jeansy, spacer w dresach będzie

    OdpowiedzUsuń
  17. Wszystkiego nadmiar był .... wiec błogie odpoczywanie po świętach w doomuuuu :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Witajcie, dziewuszki (siksy i niesiksy!), juz jestem w domu i dlugo w dresie, a potem lekkie sniadanko i 3 km z kijkami, bo bardzo mi ruchu brakowalo po tych wszystkich frykasach, ktore tu i tam probowalam:-)
    Wszedzie dobrze, ale najlepiej w domu, a to dlatego ze wlasnie mozna dlugo w pizamie albo w rozlazłym dresie. Na wyjezdzie natomiast trzeba bylo ubrac sie jak czlowiek:-)
    Maly stresik przezylam, kiedy do siostry przyszedl jej tesc o baardzo pisowskich pogladach i caly czas tylko wyczekiwalismy, kiedy sie ze szwagrem poklocą. Bywalo tak, niestety. Jednak ja, jako domorosly negocjator, zmienialam dyplomatycznie tematy rozmow, kiedy robilo sie niebezpiecznie, za co siostra byla mi niezmiernie wdzieczna:-)
    Cieszy mnie, Rybenko, ze na blogu bylo spokojnie politycznie, ze ludzie jednak wiedza, co wazne w swieta.
    Dzis robie "normalny " obiadek, za ktorym sie stesknilam. Mysle nawet o tym, zeby zjesc do pyrow (w koncu z Wielkoplski jestem) i warzyw jajko sadzone, bo miesa wychodzą mi czubkiem... albo..., nie powiem ktoredy:-)
    A widzisz, tak sie martwilas o uszka "z dodatkiem", a goscie nie narzekali i zyją. A jesliby zeby uszkodzili, to po odejsciu od stolu reklamacji sie nie udziela, pamietaj!
    Ksiazki Tuskowej nie czytalam, ale Jaruzelskiej i Walesowej tak. Kazda na swoj sposob cos tam wnosi, choc nie są to moze arcydziela literackie. Lubie biografie, wspomnienia, pamietniki i powiesci psychologiczne. Teraz czytam "Ja, Fronczewski". Ksiazka, jakich obecnie wiele, ale siegnelam po nia ze wzgledu na głos aktora, UWIELBIAM! W ogole uwielbiam czytac, a teraz na emeryturze wprost "pozeram" ksiazki, wreszcie mam na to czas. Znacie cos Romy Ligockiej? Zajrzyjcie, nie pozalujecie, dziewczyny!
    A przedwczoraj obejrzalam film "Schmidt", polecam! No, ale sie rozpisalam, ale to po swietach, wiec potrzeba byla:-)
    Pozdrawiam poswiątecznie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znamy, znamy
      Dziewczynka w czerwonym płaszczyku - niesamowita, długo nie mogłam przestać o niej myśleć
      Aktualnie jestem po lekturze "Roku 1945" M. Grzebałkowskiej. Też warta polecenia, choć nie każdemu odpowiada styl autorki ("Beksińscy. Portret podwójny" i "Ksiadz paradoks" też)

      Usuń
    2. Aga,ja jestem posiadaczką"Beksińscy Portret Podwójny"chylę czoła przed M.Grzebałkowską za solidną pracę,za mnostwo ciekawych informacji na temat Zdzisława i Tomasza,wywiady z osobami,ktore byly zaprzyjaźnione z rodziną Beksińskich.W ogóle zawiera mnostwo ciekawostek także o przodkach pana Zdzisława.
      W mojej bibliotece jest Rok 1945,już sobie zarezerwowałam.

      Usuń
    3. Dziewczynkę czytało mi się dobrze, ale jakoś zbyt bardzo depresyjne te jej książki,

      Usuń
    4. Romy Ligockiej przeczytałam chyba wszystko, co było wydane.
      Dziewczynkę w czerwonym płaszczyku znają chyba wszyscy.
      Ja polecam Dobre dziecko. Już tu pisałam o tej książce. Zrobiła na mnie spore wrażenie.

      Usuń
    5. Beksinskich tez mam i czytalam , dobra ksiazka , czekam na film :-) ale Schmidta nie oglądalam hmhmhm

      Usuń
    6. Dostałam na gwiazdkę fronczewskiego

      Usuń
    7. Beksińscy czekają w kolejce

      Usuń
    8. Dobre dziecko też czytałam.
      Teraz bym chetnie Simone Kossak przeczytała, ale nie ma jeszcze w bibliotece

      Usuń
    9. Ja już zapisalam panią Ligocką,zobaczymy,czy są jakieś jej pozycje w bibliotece.
      Na mnie niesamowite wrażenie zrobila książka Joanny Bator -Ciemno,prawie noc.Ciężko się jest od niej oderwać,jest trochę mroczna,niezwykle tajemnicza,pewne aspekty do bólu prawdziwe(tam tez był opisany fanatyzm...)wątki sensacyjne,przeplatane z elemantami mistycyzmu,choć moze przesadzam.Akcja rozgrywa się w Wałbrzychu,ale o zlotym pociągu slowa nie ma.Rewelacyjna książka,bardzo dlugo siedziala w mojej glowie...dla mnie to aktualnie nr.1.
      Autorka,to tez nietuzinkowa osoba,na y.t obejrzalam z nią wywiad

      Usuń
    10. Dodam tylko,może Rybka nie będzie krzyczeć:p
      Jedna partia i jej wyznawcy do złudzenia kojarzą mi się z sektą...Na cale szczęście,nikt z bliskiej mi rodziny,nie jest zwolennikiem poglądów pana Prezesa i reszty...

      Usuń
    11. A propos uszek Rybki i Beksińskich bardzo popularny stał się u nas w domu tekst pana Zdzisława na temat niezbyt udanego jedzenia, które przyprawiał, jak zwykle, po swojemu : "jak z pieprzem to zawsze jest dobre "

      Usuń
    12. Tomaszowi Beksińskiemu zawdzięczam odkrycie niektórych zespołów muzycznych, malarstwo Zdzisława też jak najbardziej "moje". książki o panach nie czytałam. może się skuszę.

      Usuń
    13. Futi, szkoda, ze zapomniałam, mogłam wziąć do P, mam!

      Usuń
    14. Ruda,polecam galerie z obrazami pana Zdzisława w Sanoku.
      Ja uwielbiałam w Tylko Rocku tzw.opowiesci z krypty Tomasza B.Muzykę prezentowaną przez "Beksę"znam dzięki mężowi.

      Usuń
    15. Ale to nasza Repo jest zafiksowaną fanką Tomasza Beksińskiego:ppp

      Usuń
    16. dzięki za namiary. będę pamiętać.

      Usuń
    17. Bo to mój typ ...i żałuję, że dane mi było poznać tylko " głos "

      Usuń
    18. hostoria życie Beksińskich to naprawde materiał na film!

      Usuń
    19. Ta galeria w Sanoku niesamowita!

      Usuń
  19. "Dziewczynka w..." i "Dobre dziecko" poruszające.
    Zapewne spodobalaby sie Wam, moje drogie, "Znajoma z lustra", tez Ligockiej.
    Rybenka, to obie dostalysmy te samą ksiazke na gwaiazdke:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bym chetnie juz czytała
      ale mam kolejkę, musi poczekać

      Usuń
  20. przed chwilą obejrzałam program o chłopaku, którego mama starała się ochronić go przed ryzykiem chorób i karmiła go tylko surowymi owocami i warzywami. bo mleko i mięso zawierają hormony wzrostu, a ryby są skażone rtęcią. od 3 lat nie uczęszczał też do szkoły. mimo wszystko nie rozumiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aj, to jakaś fanatyczka
      można być fanatykiem wielu spraw
      nie tylko polityki, he he

      Usuń
    2. O matko!
      Co też ludziom przychodzi do głowy
      I co z tym chłopakiem?

      Usuń
    3. jakoś nie protestował, chociaż był już nastolatkiem.
      po badaniach i opiniach lekarzy sąd wyznaczył kuratora, była też kara w postaci grzywny za nierealizowanie obowiązku szkolnego. zastanawiano się nad odebraniem chłopaka matce.

      Usuń
    4. a mam w rodzinie dalszej takich....chcą dożyć dwustu lat, jedzą orzechy i wszelaki susz, synowi też zabraniali ' normalnego " jedzenia, aż zaczął kraść w sklepie i kurator się zainteresował

      Usuń
    5. my ostatnio sie nabijaliśmy z koleżanki, która tak sie zdrowo zywi i nagle dopadła ja dolegliwość, he he

      Usuń
    6. bo podobno "kto pije i pali, ten nie ma robali".

      Usuń
    7. Czyli że ten 'zdrowy' styl życia odbił się na jego zdrowiu? ;)

      Usuń
    8. a tak naprawdę to nie ma reguły, ale warto o siebie dbać
      tyle, ze przesada do niczego dobrego nie prowadzi
      ani w uczuciach, ani w czynach

      Usuń
    9. oj, chyba tak. byłam zdziwiona, że sam nie chciał spróbować czegoś nowego, gotowanego, o kontaktach z rówiesnikami w szkole już nie wspomnę.

      Usuń
  21. Koniec dobrego.... jutro trza iść do roboty. Jakoś mnie to w ogóle nie cieszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ale krótki tydzień:))

      Usuń
    2. kto do roboty to do roboty, a kto w łózku .....

      Usuń
    3. ale regres już a nie progres :) teraz wyleżeć się trza i sił nabrać

      Usuń
  22. odpoczęłam troszkę -od jutra do pracy na dwa dni i znów odpoczynek;P

    OdpowiedzUsuń