macie czas i mozliwość odpocząć?
posiedzieć w pizamie?
akurat wolę w dresie
ale to było wczoraj
dzisiaj zaczynają sie intensywne dni
w domu odpocznę:))
ps. Nikt nie narzekał na piaskowe uszka:))
ale to było wczoraj
dzisiaj zaczynają sie intensywne dni
w domu odpocznę:))
ps. Nikt nie narzekał na piaskowe uszka:))
Dzień dobry :)
OdpowiedzUsuń\o/?\o/?
]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*]_[*
{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>{_}>
\~/*
|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?|_|?
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
)_(" )_(" )_(" )_(" )_(" )_("
[_] [_] [_] [_] [_] [_] [_] [_]
(_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)? (_)?
Wiedziałam, że przesadzasz trochę z tym piaskiem ;PP
OdpowiedzUsuńOd tygodnia odpoczywam, mam już dość:)))
OdpowiedzUsuńUszka no wiadomo że smakowały!
E tam,ja tez się jakoś specjalnie nie przemeczam,owszem żarełko przyrzadzan i moim podaje.Potem jestem tak znużona,ze musze pól godziny się zdrzemnąć(zasypiam jak kamień,ja nigdy nie spalam w ciągu dnia)Kogutek myje gary,więc tu mam luz:)
OdpowiedzUsuńRybko,wez Ty z tym piaskiem nie przesadzaj:)) Rok temu w mojej kapuście z grzybkami,cos piaskowego wyczulam:p w tym roku bylo ok.
No grzyby są niebezpieczne
UsuńNie narzekali z grzecznosci, dopiero pozniej dostaniesz rachunki od dentystow za polamane zeby. :)))))
OdpowiedzUsuńChyba ją im wystawie
Usuńza czyszczenie z kamienia
Doczytałam wczorajszą dyskusję o książkach.
OdpowiedzUsuńRuda, jeśli dostałaś ostatnią książkę "Oddech", to proponuję Ci przeczytać najpierw dwie wcześniejsze: "Towarzyszka panienka" i "Rodzina". Dopiero wtedy można mieć w miarę pełny ogląd sytuacji.
Warto czytać?
UsuńWarto!
UsuńAle wszystkie trzy i we właściwej kolejności
czytałam tylko "Towarzyszkę".
Usuńja tez tylko to
UsuńUwiekbiam w dresie:))))
OdpowiedzUsuńNo ja wypoczełam w te Swienta ale po powrocie nie ominom mnie u tak spotkania rodzinne ale ciesze sie ba nie :)
Dresy są the Best
UsuńMargo, zazdraszczam ;)
Usuńwłaśnie ostatnio odkryłam, że nie mam żadnego dresu. chyba muszę zakupić.
UsuńTo buont
UsuńAle mogą być legginsy też
To ja wybieram dres,bo w tych obcisłych rajtkach zwanych legginsami wygladam jak enerdowska zawodniczka ewentualnie jak wieloryb:((
UsuńA widzisz,uszka pewnie byly pyszne:)
OdpowiedzUsuńJa przez trzy dni chodzilam w miare ubrana;)a dzis jeszcze jestem w pizamie i zaraz wskocze w dresik:)
Ja dziś musowo muszę przebrać się za człowieka
UsuńOwsiak nieznany KLIK
OdpowiedzUsuńCiekawe i nie zaskakujące. Podobnie jak komentarze:/
Usuńdobry czuowiek zawsze w ueb dostanie :(
UsuńTo rewelacyjny czlowiek z wielką charyzmą i sercem na dłoni..Pamiętam,jak zagrała pierwsza orkiestra(chyba 93 rok) z kumpelą chodziłyśmy po szkole i zbierałyśmy datki na WOSP.
UsuńNie pojmuję tej agresji przesyconej jakimiś chorymi pomówieniami..
Śniło mi się że połowa gości co jadła uszka się zatrula.
OdpowiedzUsuńdodam że to byli inni ludzie w tym śnie niż w rzeczywistości je jedli
Gdybym jadła takie uszka to nigdy nie pomyslwlabym że to piasek tylko że wsypalas jakąś chrupiaca przyprawę ;p
Usuńczy mam siem czuć otruta? ;P
UsuńNp.jakom? :p
Usuńpieprz grubo zmielony ;)))
UsuńOoooo! ;)
UsuńWitajcie, ja kolejny dzień w łóżeczku w dresie, ale idzie ku lepszemu :)
OdpowiedzUsuńWczoraj o książkę zony Donka ktoś pytał..czytałam, rzeczywiście chciała odejść, ale nie odeszła :p dla mnie bez większej wartości pozycja,takie czytadło raczej, a np. marzenia i tajemnice Danuty W. przeczytałam z przyjemnością
Dzięki Repo.
UsuńJa też miałam w tym przyjemność.
A ja czytałam też obie. I uważam, że książka Danuty jest gorzej napisana,ale szczera i dla kogoś zainteresowanego na pewno wartościowa. Dla mnie również. Książką pani Małgorzaty byłam wręcz zauroczona. Bo choć to prawda, że jest to typowe czytadło, to jednak nieźle napisane. Na dodatek dla kogoś zainteresowanego polityką bardzo pouczające.
UsuńTeraz muszę przeczytać książki Moniki J.
Ja czytałam tylko Danutę
UsuńI zgadzam się z Rybką. Nie jest to wielka literatura, al ja miałam wrażenie, że napisana szczerze, bez silenia się na robienie lepszego wrażania, ani udawania kogoś innego
z przeczytanych ostatnio biografii raczej odradzam "Czerwoną księżniczkę" prof. Gierkowej. trochę się męczyłam. jakiś taki styl dziwny i jakby główna bohaterka żyła w oderwaniu od świata i zatraciła umiejętność obiektywnej oceny zdarzeń.
Usuńno i nie wolno Kiszczakowej kupować!!
Usuńa tej akurat jakoś nie miałam w planie.
Usuńja tylko dla tych niezorientowanych, trzeba dmuchac na zimne :pp
Usuńmasz przecieki dotyczące jutrzejszego posiedzenia? trzeba się bać?
UsuńMarże o intensywnym ruchu..
OdpowiedzUsuńSeks?
UsuńRybka przeceniasz ten seks :ppp
UsuńNo może:ppp
UsuńZwlaszcza ze moze byc baaardzo leniwy :))) :pp
UsuńTaki zen
UsuńWiedzialam!!!
UsuńTyle ze pomór padł
ups
UsuńWracajac do wczorajszych ksiazek dam politycznych...nie czytałam zadnej. Jestem zaskoczona p.Tusk co pislayscie o niej.
OdpowiedzUsuńA MJ lubie. Znamnja z wywiadow. Dobrze ja odbierałam od pacztku.
Co do p. Walesowej to ciezko mi cokolwiek o niej powiedziec. Zupelnie rozmyta dla mnie osoba....z calym szacunkiem...no
jeden ze starych wywiadów
Usuńhttp://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/malgorzata-tusk-o-macierzynstwie-bylo-mi-bardzo-ciezko-mam-wrazenie-ze-ciagle-mialam/nebsk
mam mieszane uczucia co do autobiografii dam politycznych...choć przyznaję że przeczytałam tylko coś Jaruzelskiej. To trochę podglądanie kogoś przez okno bez firanki. Niby ktoś daje przyzwolenie ale widzimy tylko obrazek, reszta to wyobrażnia. No i to wchodzenie w czudzą intymność. Nie wiem czy przeczytam...
UsuńTuskowej nie czytałam, Moniki też nie, chyba przeczytam, a Wałęsową mi się czytało dobrze.
UsuńBardzo lubie bigrafie ale jakos nie mialam okazji zeby chwycic za te pozycje.
UsuńAle zaciekawiłyscie mnie. I sie chyba pokusze aby wyrobic sobie zdanie.
Nie uważam że biografia Danusi to była jakaś bardzo pt. Podglądanie. Dla mnie to była historia dziewczyny z ambicjami. Które zrealizowała dopiero teraz
UsuńA ja dziś piżamkowo :)))
OdpowiedzUsuńA ładnom masz?
Usuńja też do tej pory w piżamie i w łózku. oglądamy rodzinnie Asterixa.
Usuńdzien dobry
OdpowiedzUsuńja tylko w szerokich gaciach moge:))
teraz getry, dresik pije.
Worki są też dobre:pp
UsuńChyba nie wcisnę się w jeansy, spacer w dresach będzie
OdpowiedzUsuńWszystkiego nadmiar był .... wiec błogie odpoczywanie po świętach w doomuuuu :))
OdpowiedzUsuń:))
UsuńWitajcie, dziewuszki (siksy i niesiksy!), juz jestem w domu i dlugo w dresie, a potem lekkie sniadanko i 3 km z kijkami, bo bardzo mi ruchu brakowalo po tych wszystkich frykasach, ktore tu i tam probowalam:-)
OdpowiedzUsuńWszedzie dobrze, ale najlepiej w domu, a to dlatego ze wlasnie mozna dlugo w pizamie albo w rozlazłym dresie. Na wyjezdzie natomiast trzeba bylo ubrac sie jak czlowiek:-)
Maly stresik przezylam, kiedy do siostry przyszedl jej tesc o baardzo pisowskich pogladach i caly czas tylko wyczekiwalismy, kiedy sie ze szwagrem poklocą. Bywalo tak, niestety. Jednak ja, jako domorosly negocjator, zmienialam dyplomatycznie tematy rozmow, kiedy robilo sie niebezpiecznie, za co siostra byla mi niezmiernie wdzieczna:-)
Cieszy mnie, Rybenko, ze na blogu bylo spokojnie politycznie, ze ludzie jednak wiedza, co wazne w swieta.
Dzis robie "normalny " obiadek, za ktorym sie stesknilam. Mysle nawet o tym, zeby zjesc do pyrow (w koncu z Wielkoplski jestem) i warzyw jajko sadzone, bo miesa wychodzą mi czubkiem... albo..., nie powiem ktoredy:-)
A widzisz, tak sie martwilas o uszka "z dodatkiem", a goscie nie narzekali i zyją. A jesliby zeby uszkodzili, to po odejsciu od stolu reklamacji sie nie udziela, pamietaj!
Ksiazki Tuskowej nie czytalam, ale Jaruzelskiej i Walesowej tak. Kazda na swoj sposob cos tam wnosi, choc nie są to moze arcydziela literackie. Lubie biografie, wspomnienia, pamietniki i powiesci psychologiczne. Teraz czytam "Ja, Fronczewski". Ksiazka, jakich obecnie wiele, ale siegnelam po nia ze wzgledu na głos aktora, UWIELBIAM! W ogole uwielbiam czytac, a teraz na emeryturze wprost "pozeram" ksiazki, wreszcie mam na to czas. Znacie cos Romy Ligockiej? Zajrzyjcie, nie pozalujecie, dziewczyny!
A przedwczoraj obejrzalam film "Schmidt", polecam! No, ale sie rozpisalam, ale to po swietach, wiec potrzeba byla:-)
Pozdrawiam poswiątecznie:-)
Znamy, znamy
UsuńDziewczynka w czerwonym płaszczyku - niesamowita, długo nie mogłam przestać o niej myśleć
Aktualnie jestem po lekturze "Roku 1945" M. Grzebałkowskiej. Też warta polecenia, choć nie każdemu odpowiada styl autorki ("Beksińscy. Portret podwójny" i "Ksiadz paradoks" też)
Aga,ja jestem posiadaczką"Beksińscy Portret Podwójny"chylę czoła przed M.Grzebałkowską za solidną pracę,za mnostwo ciekawych informacji na temat Zdzisława i Tomasza,wywiady z osobami,ktore byly zaprzyjaźnione z rodziną Beksińskich.W ogóle zawiera mnostwo ciekawostek także o przodkach pana Zdzisława.
UsuńW mojej bibliotece jest Rok 1945,już sobie zarezerwowałam.
Dziewczynkę czytało mi się dobrze, ale jakoś zbyt bardzo depresyjne te jej książki,
UsuńRomy Ligockiej przeczytałam chyba wszystko, co było wydane.
UsuńDziewczynkę w czerwonym płaszczyku znają chyba wszyscy.
Ja polecam Dobre dziecko. Już tu pisałam o tej książce. Zrobiła na mnie spore wrażenie.
Beksinskich tez mam i czytalam , dobra ksiazka , czekam na film :-) ale Schmidta nie oglądalam hmhmhm
UsuńDostałam na gwiazdkę fronczewskiego
UsuńBeksińscy czekają w kolejce
UsuńDobre dziecko też czytałam.
UsuńTeraz bym chetnie Simone Kossak przeczytała, ale nie ma jeszcze w bibliotece
Ja już zapisalam panią Ligocką,zobaczymy,czy są jakieś jej pozycje w bibliotece.
UsuńNa mnie niesamowite wrażenie zrobila książka Joanny Bator -Ciemno,prawie noc.Ciężko się jest od niej oderwać,jest trochę mroczna,niezwykle tajemnicza,pewne aspekty do bólu prawdziwe(tam tez był opisany fanatyzm...)wątki sensacyjne,przeplatane z elemantami mistycyzmu,choć moze przesadzam.Akcja rozgrywa się w Wałbrzychu,ale o zlotym pociągu slowa nie ma.Rewelacyjna książka,bardzo dlugo siedziala w mojej glowie...dla mnie to aktualnie nr.1.
Autorka,to tez nietuzinkowa osoba,na y.t obejrzalam z nią wywiad
Dodam tylko,może Rybka nie będzie krzyczeć:p
UsuńJedna partia i jej wyznawcy do złudzenia kojarzą mi się z sektą...Na cale szczęście,nikt z bliskiej mi rodziny,nie jest zwolennikiem poglądów pana Prezesa i reszty...
A propos uszek Rybki i Beksińskich bardzo popularny stał się u nas w domu tekst pana Zdzisława na temat niezbyt udanego jedzenia, które przyprawiał, jak zwykle, po swojemu : "jak z pieprzem to zawsze jest dobre "
UsuńTomaszowi Beksińskiemu zawdzięczam odkrycie niektórych zespołów muzycznych, malarstwo Zdzisława też jak najbardziej "moje". książki o panach nie czytałam. może się skuszę.
UsuńFuti, szkoda, ze zapomniałam, mogłam wziąć do P, mam!
UsuńRuda,polecam galerie z obrazami pana Zdzisława w Sanoku.
UsuńJa uwielbiałam w Tylko Rocku tzw.opowiesci z krypty Tomasza B.Muzykę prezentowaną przez "Beksę"znam dzięki mężowi.
Ale to nasza Repo jest zafiksowaną fanką Tomasza Beksińskiego:ppp
Usuńdzięki za namiary. będę pamiętać.
UsuńBo to mój typ ...i żałuję, że dane mi było poznać tylko " głos "
Usuńhostoria życie Beksińskich to naprawde materiał na film!
UsuńTa galeria w Sanoku niesamowita!
Usuń"Dziewczynka w..." i "Dobre dziecko" poruszające.
OdpowiedzUsuńZapewne spodobalaby sie Wam, moje drogie, "Znajoma z lustra", tez Ligockiej.
Rybenka, to obie dostalysmy te samą ksiazke na gwaiazdke:-)
bym chetnie juz czytała
Usuńale mam kolejkę, musi poczekać
przed chwilą obejrzałam program o chłopaku, którego mama starała się ochronić go przed ryzykiem chorób i karmiła go tylko surowymi owocami i warzywami. bo mleko i mięso zawierają hormony wzrostu, a ryby są skażone rtęcią. od 3 lat nie uczęszczał też do szkoły. mimo wszystko nie rozumiem...
OdpowiedzUsuńaj, to jakaś fanatyczka
Usuńmożna być fanatykiem wielu spraw
nie tylko polityki, he he
O matko!
UsuńCo też ludziom przychodzi do głowy
I co z tym chłopakiem?
jakoś nie protestował, chociaż był już nastolatkiem.
Usuńpo badaniach i opiniach lekarzy sąd wyznaczył kuratora, była też kara w postaci grzywny za nierealizowanie obowiązku szkolnego. zastanawiano się nad odebraniem chłopaka matce.
a mam w rodzinie dalszej takich....chcą dożyć dwustu lat, jedzą orzechy i wszelaki susz, synowi też zabraniali ' normalnego " jedzenia, aż zaczął kraść w sklepie i kurator się zainteresował
Usuńmy ostatnio sie nabijaliśmy z koleżanki, która tak sie zdrowo zywi i nagle dopadła ja dolegliwość, he he
Usuńbo podobno "kto pije i pali, ten nie ma robali".
UsuńCzyli że ten 'zdrowy' styl życia odbił się na jego zdrowiu? ;)
Usuńa tak naprawdę to nie ma reguły, ale warto o siebie dbać
Usuńtyle, ze przesada do niczego dobrego nie prowadzi
ani w uczuciach, ani w czynach
oj, chyba tak. byłam zdziwiona, że sam nie chciał spróbować czegoś nowego, gotowanego, o kontaktach z rówiesnikami w szkole już nie wspomnę.
UsuńKoniec dobrego.... jutro trza iść do roboty. Jakoś mnie to w ogóle nie cieszy.
OdpowiedzUsuńno ale krótki tydzień:))
Usuńkto do roboty to do roboty, a kto w łózku .....
Usuńciongle chora?
Usuńale regres już a nie progres :) teraz wyleżeć się trza i sił nabrać
Usuńodpoczęłam troszkę -od jutra do pracy na dwa dni i znów odpoczynek;P
OdpowiedzUsuń